Rada Najwyższa Ukrainy anulowała ustawy o języku. Niektórzy polscy komentatorzy wyraziłi swoje zaniepokojenie. Czy słusznie ? Regulacje mające głównie zabezpieczać interesy rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy dały możliwość innym mniejszościom : węgierskiej i rumuńskiej mieszkających w zwartych skupiskach używania swoich języków narodowych w instytucjach administracji, sądach itp. Dla Polaków były to martwe zapisy . Dlaczego ? W nielicznych rejonach gdzie Polacy stanowią ponad 10% ludności i teoretycznie mogliby zyskać możliwość np. porozumiewania się w urzędach w języku ojczystym okazało się , że nie składają takich wniosków, bo znajomość polskiego jest słaba, został wyparty jeszcze w czasach ZSRS przez rosyjski. Polacy na Ukrainie mają przede wszystkim problem by po latach sowietyzacji i dyskryminacji móc poprawić swój status materialny, wydźwignąć się z dołów drabiny społecznej.Powszechny nepotyzm, kolesiostwo blokuje skutecznie tak Ukraińcom jak i Polakom scieżki karier. Młodzi ludzie jeśli mają taką możliwość planują emigrację do Polski lub dalej na zachód. Bez demokratycznego państwa prawa, bez polskich inwestycji, bez polskich przedsiębiorstw nie będzie wiary w praktyczną przydatność języka polskiego. Polacy nie tyle potrzebują współczucia i doraźnych akcji charytatywnych, ile możliwości egzystencji na poziomie umożliwiającym utrzymanie swojej odrębnosci. Zadne ustawy językowe tego nie zmienią. Ze zdziwieniem zauważyłem, że ostanio język rosyjski z powodzeniem wchodzi na Zachodnią Ukrainę, właśnie ze względu na rosyjskojęzyczny kapitał aktywny na Ukrainie. Szef mówi po rosyjsku pracownik też musi. Rosyjska pop kultura, media stanowią poważną konkurencję dla ukraińskiej. Bardziej zatem martwmy się prognozowanym spadkiem wymiany gospodarczej z naszym sąsiadem niż w sumie nie wymierzonymi celowo w Polaków działaniami nowych władz Ukrainy.
Są miejsca, gdzie Polacy mogliby skorzystać z zapisów ustawy językowej, wymieniłem je enumeratywnie w tekście, którego najwyraźniej kolega nie czytał w całości. Poza tym, jest wyraźnie podkreślone, że czynna znajomość polskiego nie jest wymogiem dla wprowadzenia danego języka jako regionalnego. Polacy mogli więc korzystać z tej ustawy, nawet nie znając polskiego, ba – nawet nie uznając go za ojczysty.
Proszę czytać uważniej moje teksty, a potem się doń odnosić.
Zgadzam się z autorem, że polskie szkolnictwo na Ukrainie jest traktowane przez polski rząd po macoszemu. Odebranie Senatowi RP kompetencji i srodków finansowych dla projektów związanych z realizacją potrzeb Polaków mieszkających poza granicami RP, przejęcie finansowania przez MSZ tylko skomplikowało sytuację.
Rada Najwyższa Ukrainy anulowała ustawy o języku. Niektórzy polscy komentatorzy wyraziłi swoje zaniepokojenie. Czy słusznie ? Regulacje mające głównie zabezpieczać interesy rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy dały możliwość innym mniejszościom : węgierskiej i rumuńskiej mieszkających w zwartych skupiskach używania swoich języków narodowych w instytucjach administracji, sądach itp. Dla Polaków były to martwe zapisy . Dlaczego ? W nielicznych rejonach gdzie Polacy stanowią ponad 10% ludności i teoretycznie mogliby zyskać możliwość np. porozumiewania się w urzędach w języku ojczystym okazało się , że nie składają takich wniosków, bo znajomość polskiego jest słaba, został wyparty jeszcze w czasach ZSRS przez rosyjski. Polacy na Ukrainie mają przede wszystkim problem by po latach sowietyzacji i dyskryminacji móc poprawić swój status materialny, wydźwignąć się z dołów drabiny społecznej.Powszechny nepotyzm, kolesiostwo blokuje skutecznie tak Ukraińcom jak i Polakom scieżki karier. Młodzi ludzie jeśli mają taką możliwość planują emigrację do Polski lub dalej na zachód. Bez demokratycznego państwa prawa, bez polskich inwestycji, bez polskich przedsiębiorstw nie będzie wiary w praktyczną przydatność języka polskiego. Polacy nie tyle potrzebują współczucia i doraźnych akcji charytatywnych, ile możliwości egzystencji na poziomie umożliwiającym utrzymanie swojej odrębnosci. Zadne ustawy językowe tego nie zmienią. Ze zdziwieniem zauważyłem, że ostanio język rosyjski z powodzeniem wchodzi na Zachodnią Ukrainę, właśnie ze względu na rosyjskojęzyczny kapitał aktywny na Ukrainie. Szef mówi po rosyjsku pracownik też musi. Rosyjska pop kultura, media stanowią poważną konkurencję dla ukraińskiej. Bardziej zatem martwmy się prognozowanym spadkiem wymiany gospodarczej z naszym sąsiadem niż w sumie nie wymierzonymi celowo w Polaków działaniami nowych władz Ukrainy.
Są miejsca, gdzie Polacy mogliby skorzystać z zapisów ustawy językowej, wymieniłem je enumeratywnie w tekście, którego najwyraźniej kolega nie czytał w całości. Poza tym, jest wyraźnie podkreślone, że czynna znajomość polskiego nie jest wymogiem dla wprowadzenia danego języka jako regionalnego. Polacy mogli więc korzystać z tej ustawy, nawet nie znając polskiego, ba – nawet nie uznając go za ojczysty.
Proszę czytać uważniej moje teksty, a potem się doń odnosić.
Zgadzam się z autorem, że polskie szkolnictwo na Ukrainie jest traktowane przez polski rząd po macoszemu. Odebranie Senatowi RP kompetencji i srodków finansowych dla projektów związanych z realizacją potrzeb Polaków mieszkających poza granicami RP, przejęcie finansowania przez MSZ tylko skomplikowało sytuację.