szkoda że Polacy nie mogą wyznawać takiej zasady że ”małym państwom najlepiej jest przyglądać się zmaganiom gigantów ze widowni, a nie ze sceny”. A przecież Polska jest mniejszym krajem od Finlandii… powodem tego może być m.in że Polacy są za bardzo zadufani w sobie. Wzięte z tego że Polska kilkaset lat temu była potęgom i teraz Polacy myślą że coś im się z tego tytułu należy. A przecież wiele mocarstw się rozpadało i przestało istnieć jak choćby cesarstwo rzymskie które było potężniejsze od pierwszej rzeczypospolitej. Dziś Polska jest zupełnie innym krajem jakim była za pierwszej rzeczypospolite, żyją w niej zupełnie inni ludzie i to pod względem mentalnym i kulturowym, pierwsza rzeczypospolita była zlepieniem ludzi różnych narodowości i kultur, różnych religii, a dziś Polska jest małym zaściankowym jednonarodowym krajem. Najbardziej nacjonalistycznym i rasistowskim w całej unii europejskiej… nie ma najmniejszych szans na powtórzenie związku narodów z przed wielu lat, tamten zlepek był naturalnym procesem dla wspólnych korzyści a przed wszystkim przy sprzyjającej koniunkturze międzynarodowej, a korzystna koniunkturę trzeba sobie też umieć samemu zbudować, ona sam z siebie też tak nigdy nie powstanie, do tego potrzeba mądrej i przemyślanej dyplomacji, umiejętności negocjowania interesów ze swoimi sąsiadami. Dziś Polska całkowicie odwrócona od Rosji, biorąca Rosję jako największe i jedyne zło wcielone to prowadzi do nikąd… Mądry kraj to przede wszystkim taki który potrafi wypracować sobie przynajmniej dwie możliwości wyboru, Polska dziś prowadzi politykę jedno torową, czyli nie pozostawia sobie żadnych innych możliwych kierunków działania…
Bardzo ciekawy artykuł. Tylko rozbawiło mnie tłumaczenie słowa “opona” z rosyjskiego „Nokian Tajers” – To juz trzeba było to napisac po angielsku, lub cyrlicą. Tak to wyglada jak żart.
Rosja jest słaba gospodarczo, ale na tyle silna by być dobrym rynkiem zbytu. Polacy mają dobre tradycje penetracji rosyjskiego rynku już od XIX wieku, a i teraz robią tam niezłe interesy (np. Amica). Oczywiście ż-masońskim “patriotom” to nie w smak.
No proszę, to się nazywa głos rozsądku w polityce, brawo Finlandia
szkoda że Polacy nie mogą wyznawać takiej zasady że ”małym państwom najlepiej jest przyglądać się zmaganiom gigantów ze widowni, a nie ze sceny”. A przecież Polska jest mniejszym krajem od Finlandii… powodem tego może być m.in że Polacy są za bardzo zadufani w sobie. Wzięte z tego że Polska kilkaset lat temu była potęgom i teraz Polacy myślą że coś im się z tego tytułu należy. A przecież wiele mocarstw się rozpadało i przestało istnieć jak choćby cesarstwo rzymskie które było potężniejsze od pierwszej rzeczypospolitej. Dziś Polska jest zupełnie innym krajem jakim była za pierwszej rzeczypospolite, żyją w niej zupełnie inni ludzie i to pod względem mentalnym i kulturowym, pierwsza rzeczypospolita była zlepieniem ludzi różnych narodowości i kultur, różnych religii, a dziś Polska jest małym zaściankowym jednonarodowym krajem. Najbardziej nacjonalistycznym i rasistowskim w całej unii europejskiej… nie ma najmniejszych szans na powtórzenie związku narodów z przed wielu lat, tamten zlepek był naturalnym procesem dla wspólnych korzyści a przed wszystkim przy sprzyjającej koniunkturze międzynarodowej, a korzystna koniunkturę trzeba sobie też umieć samemu zbudować, ona sam z siebie też tak nigdy nie powstanie, do tego potrzeba mądrej i przemyślanej dyplomacji, umiejętności negocjowania interesów ze swoimi sąsiadami. Dziś Polska całkowicie odwrócona od Rosji, biorąca Rosję jako największe i jedyne zło wcielone to prowadzi do nikąd… Mądry kraj to przede wszystkim taki który potrafi wypracować sobie przynajmniej dwie możliwości wyboru, Polska dziś prowadzi politykę jedno torową, czyli nie pozostawia sobie żadnych innych możliwych kierunków działania…
Bardzo ciekawy artykuł. Tylko rozbawiło mnie tłumaczenie słowa “opona” z rosyjskiego „Nokian Tajers” – To juz trzeba było to napisac po angielsku, lub cyrlicą. Tak to wyglada jak żart.
Rosja jest słaba gospodarczo, ale na tyle silna by być dobrym rynkiem zbytu. Polacy mają dobre tradycje penetracji rosyjskiego rynku już od XIX wieku, a i teraz robią tam niezłe interesy (np. Amica). Oczywiście ż-masońskim “patriotom” to nie w smak.