Ilu Polaków jest na Ukrainie?

To pytanie zawsze wywoływało i nadal wywołuje dużo kontrowersji. Według danych radzieckich, a potem i ukraińskich, wynika, że istnieje spadkowa tendencja liczby Polaków mieszkających na Ukrainie. Jeżeli w 1989 roku na Ukrainie zamieszkiwało 220 tys. osób narodowości polskiej, to według spisu powszechnego (pierwszego w niepodległym państwie ukraińskim), który został przeprowadzony w grudniu 2001 roku, dane wykazały, że Polaków na Ukrainie jest zaledwie 144 tys. Co jest źródłem powstania takiego zjawiska? Co przyczyniło się do tego stanu rzeczy?

W ZSRR rzeczywiście można było spotkać się z pewnymi prześladowaniami wobec Polaków i dlatego wielu z nich ukrywało swoje pochodzenie, a potem także asymilowało się. W niepodległej Ukrainie nikt już nie stwarza żadnych problemów, że ktoś jest przedstawicielem tej czy innej mniejszości narodowej. Można spotkać się z pewnymi uprzedzeniami, ale powoli one zanikają. Więc, jak widzimy, po 1991 roku nie było powodów, żeby ukrywać swoje polskie pochodzenie. Właśnie wtedy pojawiły się dobre warunki dla samoidentyfikacji narodowej, ponieważ wszystko zależało od własnej woli człowieka, bo tylko jednostka decydowała do jakiej narodowości chce należeć i kim się czuje. Nie czyniono żadnego nacisku, a więc śmiało można było powiedzieć: „Jestem Polakiem”. W rzeczywistości wyglądało to tak, że wiele osób, które miały polskie pochodzenie, po prostu nie przyznawały się do polskości. Miniona epoka reżimu komunistycznego pozostawiła niezatarte ślady w umysłach ludzi, dlatego często bali się powiedzieć, kim są naprawdę. Oczywiście, byli Polacy, którzy nigdy nie wstydzili się tego, że są Polakami, chociaż spotkali się z obelgami i nieprzyjemnymi sytuacjami.

Niestety, w niepodległej Ukrainie nie udało się uniknąć asymilacji. Obecnie młode pokolenie nie zawsze przyznaje się do swego polskiego pochodzenia, a zawierając małżeństwa z Ukraińcami, przejmuje zwyczaje i tradycje ukraińskie. Takie przypadki zdarzają się coraz częściej, chociaż są także i małżeństwa mieszane, w których to osoba pochodzenia ukraińskiego przyjmuje zwyczaje polskie, uczęszcza do kościoła rzymskokatolickiego, a nawet bardzo dobrze rozmawia po polsku, lecz takie zjawisko nie należy do częstych. Istnieją także i takie małżeństwa, gdzie nikt nie wyrzekł się swego pochodzenia, kultywowane są tradycje obu narodów, w domu rozmawia się w dwóch językach. Małżeństw typowo polskich, czyli takich, w których oboje małżonkowie są Polakami, jest coraz mniej. Najczęściej można spotkać się właśnie ze zjawiskiem asymilacji, ukrywaniem swego polskiego pochodzenia, co negatywnie wpływa na stan ilościowy Polaków na Ukrainie.

Stanisław Kostecki, przewodniczący Partii Polaków Ukrainy od 2011 roku, były przewodniczący Związku Polaków na Ukrainie, mówi o tym, że proces „budzenia się Polaka w Polaku” jest długi i wymaga trochę czasu, ponieważ wiele osób boi się mówić językiem ojców.

Następną przyczyną zmniejszenia się ilości Polaków jest fakt, że powoli odchodzi starsze pokolenie, które wykazywało się dużym patriotyzmem, było ostoją polskości na tych terenach. Ci ludzie nie ukrywali, że są Polakami. Starsi odchodzą, a młodzi wychowani często w duchu polskości przez pokolenie dziadków, niestety, ukrywają swoje pochodzenie (chociaż są wyjątki od reguły). Potrzebna efektywna polityka ze strony polskich organizacji na Ukrainie, żeby zachęcać tych młodych Polaków, ażeby pozostali przy polskości i nie wyrzekli się swego pochodzenia. Zadanie to jest bardzo trudne. Z tego wynika jeszcze inna kwestia, a mianowicie studia w Polsce realizowane dla młodzieży polskiej ze Wschodu, które mają ją utwierdzić w tym, że są Polakami. Państwo polskie organizuje przez własne placówki dyplomatyczne na Ukrainie egzaminy rekrutacyjne na studia w Polsce dla młodych Polaków z Ukrainy, lecz ilość miejsc jest ograniczona. Nie wszystkim udaje się dostać na wymarzone studia w Macierzy, większość studiuje na Ukrainie. Wprawdzie istnieją stypendia, które są przeznaczane dla Polaków studiujących na ukraińskich uczelniach, które są prawie zachętą do pozostania na ojcowiźnie. Jeżeli chodzi o studia w Polsce, to mają one na celu wykształcić młodą inteligencję, a ona natomiast, wyjeżdżając po ukończeniu studiów w swoje rodzinne strony na Ukrainie, ma krzewić polskość. W rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej. Przyjeżdżając do Polski, osoby te pozostają tam już na stałe i nie mają zamiaru wracać na Ukrainę. Sytuacja ekonomiczna w państwie ukraińskim nie pozwala na to, żeby osiągnąć jakieś cele życiowe i zrobić karierę. Dlatego młodzi Polacy szukają lepszego życia w Polsce, a nawet w innych krajach Unii Europejskiej. Program dla młodzieży polskiej jest realizowany od lat dziewięćdziesiątych aż do dnia dzisiejszego. Korzystała z programu całkiem spora liczba młodych Polaków z Ukrainy, którzy wyjechali do Polski na studia. Polskie organizacje na Ukrainie odczuwają pewien niedosyt młodej energii, ponieważ po studiach w Polsce na Ukrainę wracają tylko jednostki.

Obecnie niektóre ukraińskie źródła podają, że Polaków na Ukrainie jest już nie 144 tys., lecz 112 tys. Przed kilku laty zaistniała możliwość uzyskania Karty Polaka, która miała na celu zadośćuczynić tym wszystkim, którzy wiernie wytrwali w duchu polskości oraz umożliwić powrót do korzeni przodków tym, którzy nie mogli tego zrobić w czasach ZSRR. Czy to nie wystarcza, żeby obecnie liczba Polaków była większa albo chociażby nie malała? Moim zdaniem, żeby w pełni omówić tę kwestię, trzeba doczekać się kolejnego spisu powszechnego, który ma być przeprowadzony w grudniu 2013 roku. Wyniki na pewno nas zaskoczą, ale kto wie, może pozytywnie? Musimy jeszcze zaczekać. Wyniki spisu z 2001 roku są już trochę nieaktualne i nie odtwarzają w pełni struktury narodowościowej.

Niektórzy badacze, podobnie jak część pracujących na Ukrainie księży przybyłych z Polski, prognozowali, że na przełomie XX i XXI wieku liczba Polaków w tym państwie będzie wynosić od 500-800 tys. do miliona. Oczekiwano, że w zmienionych warunkach politycznych wiele osób ujawni swoją tożsamość. Prognozowano, ale co najważniejsze spodziewano się, że Polaków będzie o wiele więcej niż jedynie 144,1 tys. Wyniki mówią same za siebie. Według spisu powszechnego liczebność Polaków w poszczególnych obwodach wygląda następująco (dane z oficjalnej strony internetowej ukraińskiego spisu powszechnego): największe skupisko Polaków na Ukrainie to Żytomierszczyzna (49 tys.), następnie obwód chmielnicki (23 tys.), potem obwód lwowski (19 tys.), obwód tarnopolski (3.8 tys.), obwód winnicki (3.7 tys.), obwód czerniowiecki (3.3 tys.), obwód kijowski (2.8 tys.), obwód rówieński (2.0 tys.) oraz Krym (3.8 tys.). Przewiduję, że najbliższy spis ludności wykaże jeszcze mniejszą liczbę osób narodowości polskiej na Ukrainie, lecz to zjawisko dotknęło praktycznie wszystkie mniejszości narodowe zamieszkałe na Ukrainie i nie ominęło samych Ukraińców, którzy stanowią jedynie 77% ludności Ukrainy.

Andrzej Pietruszka

„Kurier Galicyjski”

Tekst ukazał się w nr 15 (187) 16 – 29 sierpnia 2013




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz