Imigracja zarobkowa powinna bazować przez pierwsze 5 lat na wizie a czas pobytu determinowany byłby cyfrowym pozwoleniem na pracę z ubezpieczeniem medycznym na etat, na który pracodawca – rzeczywiście – nie może znaleźć naszego obywatela (czy teraz eurokołchozu). Ponadto pierwsza karta pobytu po owym okresie, zaś obywatelstwo po min. 10 latach i pozytywnym egzaminie państwowym z języka polskiego oraz historii naszej ojczyzny.
Problem w tym, że są tacy, którzy chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko. Konkurencyjną gospodarkę, a jednocześnie opartą na zasadach Łukaszenki.
Imigracja zarobkowa powinna bazować przez pierwsze 5 lat na wizie a czas pobytu determinowany byłby cyfrowym pozwoleniem na pracę z ubezpieczeniem medycznym na etat, na który pracodawca – rzeczywiście – nie może znaleźć naszego obywatela (czy teraz eurokołchozu). Ponadto pierwsza karta pobytu po owym okresie, zaś obywatelstwo po min. 10 latach i pozytywnym egzaminie państwowym z języka polskiego oraz historii naszej ojczyzny.