„Tym, którzy bezkrytycznie brnęli w omamie euforii w poparcie dla Majdanu i każdego, kto bardziej realnie podchodził do wydarzeń na Ukrainie, oskarżali o rusofilizm, a czasami wprost o rosyjską agenturę, przyjdzie chwilowo zamilknąć. Oczywiście ciągle nikt nie zadaje podstawowego pytania – ile ta awantura Polskę kosztowała politycznie i finansowo? A straty są ogromne”.

Jeszcze kilka miesięcy temu istniała szansa na stworzenie na Ukrainie państwa federalnego, oczywiście już bez Krymu. Jednakże rozsądek Kijowa został zastąpiony przez omamy nacjonalizmu. To, że Swoboda, Partia Radykalna czy też Prawy Sektor parli do wojny, czy też bardziej do władzy, było oczywiste dla wszystkich obserwatorów ukraińskiej sceny politycznej. Jednakże dla zyskania poparcia społecznego urzędujący prezydent i premier postanowili opowiedzieć się po stronie ukraińskiego szowinizmu i wybrać sobie za wzór Banderę i Szuchewicza. Oczywiście ten skręt w faszyzujący nacjonalizm, wykluczony w Europie i USA, nie wywołał protestów świata międzynarodowej polityki. To walka z nacjonalistami Marie Le Pena we Francji czy też Nigel’a Farage w Wielkiej Brytanii jest nie tylko poprawnością polityczną, a nawet niezbędną potrzebą w UE, a tolerowanie i wspieranie szowinizmu na Ukrainie jest pożądanie i niezbędne! Unia Europejska, w tym Polska krok po kroku odchodzi od realnej polityki na rzecz polityki pragnień i złudzeń, a to stwarza kolejne zagrożenia dla stabilności w Europie.

Realnością polityczną w stosunku do Kijowa jest przyjęcie faktu, iż Krym jest na obecną chwilę terytorium rosyjskim i to nieformalnie już przyjął świat. Problem jednak polega na tym, iż Zachód przyjął, iż wschód i południe Ukrainy musi pozostać ukraińskie, bez względu na zdanie ludności zamieszkującej te obszary. Jest to poniekąd zobowiązanie Brukseli i Waszyngtonu za namawianie „Majdanu” do konfrontacji ze zwolennikami opcji rosyjskiej w tym państwie. Oczywiście to się ma nijak do zasad samostanowienia ludności obowiązującej w UE. Wspomniane poparcie Zachodu słabnie wprost proporcjonalnie do czasu, który upłynął od przewrotu konstytucyjnego na Ukrainie. Gospodarka nie zna trwałego prymatu celów politycznych nad ekonomicznymi. Dlatego też Kijów coraz bardziej zostaje sam ze swoimi problemami gospodarczymi i społecznymi, a idzie zima, która zaostrzy jeszcze ten element wzajemnych relacji pomiędzy zobowiązaniami Zachodu a oczekiwaniami Ukrainy na rzecz dryfowania tej ostatniej w kierunku szarej strefy bezpieczeństwa międzynarodowego.

Cele, jakie przyświecają separatystom, są jasne – suwerenność obwodów, a w konsekwencji integracja polityczna lub gospodarcza z Rosją. Czy jest od tego odwrót? Moim zdaniem, znikomy, ponieważ tysiące zabitych, zrujnowane wsie i miasta, głęboka nienawiść, masowe poparcie dla separatyzmu na tyle oddaliły poszczególne społeczności dotąd zamieszkujące szerokie obszary wspólnego państwa, iż bez wieloletniej obecności na tych terenach tysięcy żołnierzy międzynarodowych wojsk stabilizacyjnych nie da się trwale zaprowadzić spokoju i pokoju. Dla Rosji ingerowanie w wybór mieszkańców Donbasu to nie tylko cel polityczny, ale także niejako przymus. Rosja została wplątana w ten konflikt, a w konsekwencji w wojnę częściowo bezwolnie. Nikt w Moskwie nie mógł sobie pozwolić na utratę kilku procent etnicznych prawosławnych Rosjan na rzecz przeciwnika i pozwolić na zbliżenie infrastruktury polityczno-wojskowej na odległość umożliwiającą uderzenie z zaskoczenia wojskami lądowymi na stolicę państwa. Należy tu zadać sobie pytanie – jaki suwerenny rząd na świecie by sobie na to pozwolił? Brak tych faktów jako istotnych w momencie planowania operacji przez służby specjalne Zachodu doprowadziło do nieodpowiedzialnych posunięć na Ukrainie. Tylko koegzystencja wpływów Zachodu (a powinna być głównie Polski) i Rosji na terenie Ukrainy jest i będzie jedynym istotnym gwarantem stabilizacji regionu.

Udane wybory w „Noworosjii” staną się istotnym czynnikiem dezintegrującym Ukrainę. W momencie ich uznania przez Rosję dojdzie do sytuacji, gdzie atak na te regiony stanie się atakiem na sojusznika Moskwy ze wszystkimi konsekwencjami. Udane wybory będą także istotnym czynnikiem motywującym pozostałe regiony do pójścia drogą Doniecka i Ługańska, gdzie wspomniane republiki będą w stosunku do kolejnych rebelii odgrywały centrum decyzyjne i polityczne. Na taki scenariusz nie zgodzą się skrajni nacjonaliści i partia wojny w Radzie Najwyższej Ukrainy. Utrata Donbasu i groźba utraty kolejnych prowincji to także uderzenie w podstawy finansowe oligarchów, którzy wygrali faktycznie ostatnie wybory na Ukrainie. Rozpocznie się walka o wszystko! Nie tylko polityczna, ale także o byt dla wielu polityków w tym kraju, a to oznacza ze albo dojdzie szybko do jakiegoś porozumienia albo do zaostrzenia konfliktu.

Ukrainie dzisiaj potrzeba wszystkiego: gazu, węgla, pieniędzy czy też żywności. Donbasowi jeszcze bardziej jest niezbędna pomoc. Problem polega na tym, iż Donieck i Ługańsk otrzymają to od Rosji, praktycznie bezpłatnie, a Ukraina także otrzyma od Zachodu, tyle tylko ze głównie obietnice. Tym, którzy bezkrytycznie brnęli w omamie euforii w poparcie dla Majdanu i każdego, kto bardziej realnie podchodził do wydarzeń na Ukrainie, oskarżali o rusofilizm, a czasami wprost o rosyjską agenturę, przyjdzie chwilowo zamilknąć. Oczywiście ciągle nikt nie zadaje podstawowego pytania – ile ta awantura Polskę kosztowała politycznie i finansowo? A straty są ogromne.

Dr Andrzej Zapałowski

L24.lt

Reklama



36 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • sobiepan :

      P.Sylwio” Ten artykuł to miód na serce tych wszystkich którzy byli bezkrytycznie opluwani przez wiadomych Panu ukraińców i agentów wpływu jest chociaż częściowa rehabilitacją także Pana Szczególne przez alkoholika który mianuje się ,,przesiedleńcem z wołynia” -taki koleś znanej Eryki z NRF ,, Tym, którzy bezkrytycznie brnęli w omamie euforii w poparcie dla Majdanu i każdego, kto bardziej realnie podchodził do wydarzeń na Ukrainie, oskarżali o rusofilizm, a czasami wprost o rosyjską agenturę, przyjdzie chwilowo zamilknąć. Oczywiście ciągle nikt nie zadaje podstawowego pytania – ile ta awantura Polskę kosztowała politycznie i finansowo? A straty są ogromne”. to pytanie wielokrotnie padało na tym form jednak bez odpowiedzi.

      • tutejszym :

        Panie „Sylwia” (vanderBrook) Nawet idiota SobiePan podświadomie zidentyfikował w tobie pachołka ruskiej propagandy. Cytuję słowa SobiePan o Panu „Sylwia” (vanderBrook”: „P.Sylwio Ten artykuł to miód na serce tych wszystkich którzy byli bezkrytycznie opluwani przez wiadomych Panu ukraińców i agentów wpływu jest chociaż częściowa rehabilitacją także PANA”. A na ruski sznur taka kreatura jak ty czy wariat SobiePan nas – Polaków – na pewno dobrowolnie nie weźmie. Agent ruski na Łubiankę, wariat do zakładu w Łodzi.

    • mundio73 :

      Sylwio, zgadzam się z twoimi poglądami. Polskiej polityki wschodniej w zasadzie nie ma poza ciągłymi atakami na Rosję, obroną faszystowskiej Ukrainy, pomaganiem jej finansowo i materialnie. Straty wygenerowane prze głupich polityków są tak ogromne, że trudno będzie je policzyć. Słuchanie nakazów płynących z USA i UE doprowdziły do wasalizacji Polski, stajemy się republiką bananową bez bananów, a otrzmującą tylko baty ze wszystkich stron. Nie obawiam się ataku Rosji na nas, ponieważ nie miałoby dla tego mocarstwa najmniejszego sensu i korzyści, ponieważ nie mamy nic, o co było komukolwiek rozpoczynać wojny. Zależy na niej tylko i wyłącznie USA i Ukrainie po ti aby przeciwstawić się Kremlowi i siać niepokój w Polsce. Atmosferę wojenną podgrzewają media będące na usługach Stanów Zjednoczonych, co ogłosil zamordowany w 1996 r szef CIA z czasow Ronalda Reagana William Colby. Komu jak komu, ale eks szefowi CIA wierzyć należy. No i na koniec, a jakim celu, jak powiedziała podsekretarz stanu USA p. Nolan, przekazano 5 mld $ Ukrainie ? Na zabawki dla dzieci, czy może na żywność ? Nie, te pieniądze poszły na wzniecenie rebelii na Ukrainie, aby NATO mogło zbliżyć się do granic Rosji i zaatakować ją lądem, bo inaczej nie można. Żadne mocarstwo nie pozwoli sobie na rozmieszczenie wrogich wojsk w pobliżu swoich granic. Polscy politycy robią wszystko aby tak się stało, jak żądają mocodawcy, ie licząc się ze stratami poniesionymi przez polską gospodarkę. Wasal wykonuje polecenia pana.

      • sylwia :

        P. mundio73: Dziękuję za wnikliwy komentarz. Patrioci mają trudne zadanie bo walczyć muszą w ogniu wrogiej propagandy środków masowego przekazu będących w rękach antypolskich. Jak niełatwa to jest walka widać na przykładzie Węgier, którym teraz w odwecie za niezależną politykę majstruje się węgierski Majdan. Jeśli to nie pomoże to na Węgrzech wykryje się Al Kaedę i ISIL i zrobi się interwencję NATO. Zwyciężać ma przecież międzynarodowy oligarchat a nie pragnące swobody narody.

      • jajec :

        Gdyby nie zachód w szkole dalej byśmy byli zmuszani do nauki rosyjskiego, a stonkę to podli amerykanie nam zrzucali. Ja to dobrze pamiętam, obowiązkowo musiałem chodzić w pochodach. Dla mnie miodem na sercu była by eksplozja jakieś dużej bomby w jednym z ich składów. Tak dużej żeby cały ten azjatycki syf zmiotła. U nas tez byli zdrajcy broniący systemu w latach 1981-1983 w czasie stanu wojennego. Z waszą mentalnością to byście krzyczeli że bronią samostanowienia Narodu Polskiego. Dla Polski ze wschodu to przychodził sam syf, bieda i wszy. Ja tam jestem wdzięczny Reaganowi że pozwolił się wyrwać spod tego ruskiego śmierdzącego buciora i taka jest prawda. 50 lat syfu tu u nas robili. Brzydzę się tych koleżków z KGB.

  1. tagore
    tagore :

    Moskwa przez ostatnie kilkaset lat niezależnie od politycznych dekoracji prowadzi wobec Polski
    wrogą politykę i tego faktu nic nie zmieni. To czy polscy politycy będą wycierać kurz na kremlowskich parkietach i będą uprzejmie potakiwać niczego w tej sytuacji nie zmieni. Sprawa ponawianych przeciętnie co dwa lata sankcji rosyjskich na polskie produkty nie uruchomiła po stronie polskich eksporterów i polityków niemal żadnych działań dla wprowadzenia naszych towarów na inne rynki,
    politycy wykonują ruchy pozorne w sytuacji alarmowej pod publikę.

    tagore

  2. muni :

    Nie rozumiem wydźwięku tego artykułu. O co chodzi autorowi, bo z wstępu i zakończenia wynika, że „trzeba było Ukraińcom poddać się „Unii z Rosją” i siedzieć cicho? Bo, jak nie, to zasłużyli sobie żeby ich rozjechać? Nie mogę pojąć ani logiki, ani sensu tych wywodów. I czemu w obliczu rozpadu Ukrainy powinno się zdjąć odium rusofilów i agentów z… rusofilów i agentów? Przecież to niczego nie zmienia. Czy agitowanie za Rosją i ustawiczne epatowanie jakimiś „banderowcami” zmienia się w zależności od tego kto wygrał konflikt? Skąd w ogóle taka w naszym kraju powszechna postawa tchórzowska i namawianie innych narodów do oddania się kacapowi w jasyr bez walki? Czy to polska teoria wolności? Jakaś nowa…

          • muni :

            Pozdrawiam… całe te huki o banderowcach są bardzo lamerską próbą odwrócenia uwagi od realnego zagrożenia. Coś jak kiedy złodziej krzyczy „łapać złodzieja”… Szkoda tylko, że jakaś część ludzi w Polsce jest tak beznadziejnie naiwna wierząc w to:)

          • votum_separatum :

            @Muni posługujesz się fikcją propagandową podobną jak Tutejszym. Zsyłki na Syberię itd. „ruski sznur” i inne wymyślone przez was bzdury nie mają miejsca. Jakbyś nie zauważył nawet w samej Rosji się tego nie robi. Prawdziwym zagrożeniem są plany atlantystów uczynienia z ludzkości robotów z amputowaną duszą i ograniczonym myśleniem – dobrych pracowników globalnych korporacji, globalnego handlu prowadzonego przez rabunek dóbr narodów bez żadnych ograniczeń pod przykrywką „US DEMOCRACY”. Zatem wewnętrznymi wrogami Polaków są nie tylko faktyczni agenci rozmaitych państw (nie tylko Rosji, gdyż Polska to kondominium, co przyznali nawet nagrani uczestnicy biesiad w pewnej restauracji z partii rządzącej), ale ludzie służalczo posłuszni Waszyngtonowi, Berlinowi, czy Brukseli. To włanie ci ludzie najgorzej szkodzą Polsce. Jesteśmy ewidentnie wykorzystywani w złej sprawie. Co gorsza dla ciebie i Tutejszego, w polskiej duszy, w Polakach jest więcej usposobienia podobnego Rosjanom (słowiańska dusza) niż mantalności potrzebnej do rządzenia nami przez kanalie zza oceanu. W tym kontekście kretyńsko wyglądają zawodzenia Tutejszego występującego podobno w imieniu całego narodu – „my Polacy”! Zatem poskrom swoje zapędy bo nikt tutaj nie da się nabrać na historyjki o „ruskim sznurze i Syberii”. Wpadłeś tutaj mącić jak widać. Jednak trochę za późno. Banderyzm na Ukrainie szaleje jak najgorsza zaraza i przenika to państwo na wskroś pozbawiając ludzi zdrowego rozsądku.

          • tutejszym :

            @Votum_separatum: „Zsyłki na Syberię itd. „ruski sznur” i inne wymyślone przez was bzdury nie miały miejsca. Jakbyś nie zauważył nawet w samej Rosji się tego nie robi.” Śą tylko zsyłki do gułagu?. Słuchaj ćwierć inteligencie, na Forum możesz sobie pogadać i tylko tutaj. Ale przecież Twoje dywagacje nie mają żadnej wartości intelektualnej. Samotna Polska pod „opieką” FR? Toż to jest bełkot idioty. Nie jesteśmy na samotnej wyspie. Banderyzm trzeba zwalczać, FR należy się obawiać i zbroić się. Polska w NATO się tobie nie podoba? Pomyśl człowieku jaką my – Polacy – mamy inną alternatywę. A może opiszesz swoją REALNĄ twoją wersję polityki dla nas. Do roboty panie Votum_separatum.

          • votum_separatum :

            @Tutejszym – przestań fałszować cudze wpisy! Napisałem „NIE MAJĄ MIEJSCA”, a nie nie MIAŁY, ani nie napisałem nic o opiece FR nad Polską. Zawsze udowadniasz swoje wrodzone łajdactwo! Realna polityka, to taka która dostosowuje się do rzeczwistości ale również wykorzystuje doświadczenie historyczne. Tylko idiotom jakoś nie można tego wytłumaczyć. Polska jest skazana na samą siebie. Możemy się umacniać i utrzymywać sojusze eurpoejskie, ale jedynie w takim stopniu na jaki pozwala zdrowy rozsądek tzn. nie można doktryny wojennej opierać wyłącznie na sojuszu z jakimiś państwami jak to ma miejsce obecnie. Nie można też podpożądkowywać gospodarki zagranicznym oszustom. Natomiast to co ty proponujesz to kolejna klęska na miarę wrześniowej. Polskie rządy nie dość, że będąc na pasku obcych mocarstw generują zagrożenie służąc za psa łańuchowego, posługują się urojeniami i faktami wyssanymi z palca (np. ostatnia mowa Schetyny, czy żałosnego Radka), prowadzi również błędną politykę obronną i całkowicie bandycką politykę gospodarczą. Dlatego My Polacy mamy inną alternatywę niż ta oferowana przez waszą WSPÓLNOTĘ ROZBÓJNICZĄ Tutejszym!

          • tutejszym :

            Tak tak, mamy być zdani TYLKO na siebie. A Twoja FR już się czai za Twoimi wypocinami, dziecino. Ale w części nawoływania do większej niezależności w polityce gospodarczej i politycznej masz rację, zgadzam się z Tobą. Powinniśmy się zbroić bardziej efektywnie – i tutaj masz rację. To co – razem podejmiemy trud racjonalnego wydatkowania środków na obronę? Znaczy się że ruskiemu nie będzie opłacało się dokonać agresji na nas?. Panie kolego, toś mi brat i ruskie FSB na nas nie podziała. W miarę możliwości zbrójmy się, twórzmy Armię Krajową i wspierajmy NATO. Przekonałeś mnie Pan, źle Pana zrozumiałem. Przepraszam i pozdrawiam. Tutejszym.

          • sylwia :

            Wręcz przeciwnie: Polacy i Rosjanie są do siebie podobni genetycznie, co widać na filmach z Donbasu. W odróżnieniu od nich, Ukraińcy [zachodni] mają wysoki procent haplogrupy I2a2 (https://en.wikipedia.org/wiki/Ukrainians). Zachodnim Ukraińcom brak dwóch polimorfizmów pojedyńczego nukleotydu: rs9806546, rs11636966 ( http://www.molecularautism.com/content/4/1/48),
            w genie GABRB3 położonym na 15-tej ścieżce chromosomowej ( http://www.genecards.org/cgi-bin/carddisp.pl?gene=GABRB3). Te dwa polimorfizmy są wydatnie związane ze Współczynnikiem Współczucia. Ich brak powoduje okrucieństwo, tak charakterystyczne dla zach. Ukraińców ( http://www.molecularautism.com/content/4/1/48). To upośledznie odziedziczyli prawdopodobnie po Pieczyngach, (łac. Bisseni, staroruskie печенѣгъ, l.mn. печенѣзи, śr.-grec. Πατζινάκος, Πατζινάκης, Πατζινακίτης -Patzinakitai, arab. Расаnāk/Bjnak/Bjamak/Bajanak, gruz. Pacanak-i, armeń. Pacinnak, węg. Besenyő/Becencik/Palóc, średniowieczna łac.: Bisseni, Bessi, Pizenaci, Расinасi, Расinасае, Расinасitае) – związek kilku plemion koczowniczych najprawdopodobniej z grupy oguzyjskiej, które wyruszyły ze swoich pierwotnych siedzib w Azji Środkowej i w VIII – IX wieku osiedliły się między dolnym biegiem Wołgi a rzeką Jaik (obecnie Ural: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pieczyngowie). Mniejwięcej co 100 lat, ludność z tym upośledzeniem genetycznym urządza rzezie. W 1768 była to rebelia hajdamacka (200 000 bestialsko zamordowanych Polaków). W 1846 były to rzezie Szeli. W 1941 – 1946 było to ukraińskie ludobójstwo na Polakach: ok. 400 000 zakatowanych ofiar polskich. Zwraca też uwagę inny wygląd zach. Ukraińców w odróżnieniu od Polaków i Rosjan: antropologiczne typy, podobne do albańskich i tureckich.

            http://politikus.ru/articles/32910-sklonnost-k-sadizmu-istoricheskaya-tradiciya-ukrainskih-nacionalistov.html

          • hej :

            P. Muni: cyt.”… Szkoda tylko, że jakaś część ludzi w Polsce jest tak beznadziejnie naiwna wierząc w to:).” Proszę mi wierzyć jest to niewielka część. Rozmawiam z ludźmi, wymieniamy poglądy i tylko znikoma część Polaków(praktycznie żadna) nie dostrzega zagrożenia ze strony Rosji i nie upatruje sprawstwa nieszczęść które się wydarzyły. Zupełnie odwrotnie niż większość opinii prezentowanych na tym forum. Nie rozumiem skąd tutaj to zafascynowanie Pr. Putinem, skąd ta bezgraniczna wiara we wszystko co powie on lub jego media. Czytając wypowiedzi niektórych odnosi się wrażenie że Rosja to kraj najszczęśliwszych ludzi na świecie, niosących pokój (tylko dlaczego zawsze na karabinach?) a my Polacy to „barany” którzy tego nie dostrzegają. Pozdrawiam.

          • votum_separatum :

            @hej – zbyt płytko. To co napisałeś powyżej nie padło chyba z klawiatury nikogo na tym forum. Nie wpisuj się więc w linię Tutejszego. Chcemy prawdy. Doskonale zdaję sobie sprawę z propagandy rosyjskiej i relanych zagrożeń ze strony tego państwa. Rosja chce mieć nas w swojej strefie wpływów, uważa się za mocarstwo mogące przewodzić wszystim słowianom (panslawizm rosyjski). Jednak z drugiej strony (a dyskutujemy tutaj prawie wyłącznie o wojnie ukraińskiej), czyli polskich mediów jest tak totalne zakłamanie, że trzeba dawać temu odpór. Plan otoczenia i zlikwidowania Rosji w obecnej postaci (Brzeziński et consortes) jest znany od dawna. To zachód wywołał tą wojnę i odpowiada za jej ofiary. Zatem nie kupujemy bajki o złym Putinie i dobrym Obamie, ani o marginalnym znaczeniu banderyzmu.

          • hej :

            P.Votum_separatum: Tak Pan sądzi? To proszę mi powiedzieć dlaczego z wypowiedzi niektórych tutaj osób nigdy nie wyczytałem najmniejszej krytyki rosyjskich poczynań. Dlaczego nie wyśmiewacie wypowiedzi separatystów o masowym udziale naszych obywateli w tym konflikcie mimo że nie przypominam sobie ani jednego pogrzebu? Dlaczego piszecie że nie ma rosyjskich wojsk w tym konflikcie (przepraszam są tylko ochotnicy na urlopach)? Dlaczego zaprzeczacie że „scenariusz krymski” chciano powtórzyć w Donbasie? Tych pytań mogę zadać jeszcze bardzo dużo. JA TEŻ CHCE PRAWDY i dlatego złoszczą mnie opinie karzące widzieć zagrożenie tylko po stronie ukraińskiej. Proszę przewertować niektóre opinie a znajdzie Pan potwierdzenie ,że jednak takie coś padało. Zgadzam się z Panem w cyt. z poprawkami „Rosja chce mieć nas w swojej strefie wpływów, uważa się za mocarstwo mogące przewodzić wszystkim Słowianom (panslawizm rosyjski).” To jest prawda i to jest uczciwie postawiona sprawa. Dodam do tego że Rosja dysponuje ogromnym arsenałem środków w tym najlepszą na świecie propagandą. Dlatego właśnie z dużą rezerwą podchodzę do tego co nam forumowicze z tamtej strony podsyłają a co dla niektórych jest prawdą objawioną.Pozdrawiam

          • votum_separatum :

            @hej – odpowiadam tylko za siebie- krytykowałem rosyjskie poczynania w Donbasie. Oczekiwałem wprowadzenia wojsk rosyjskich i szybką likwidację banderowców (tego samego oczekiwałbym od Polski gdyby banderowcy wzieli się za Polaków mieszkających na Ukrainie), niestety Rosja wojsk na Ukrainę nie wprowadziła wysyłając jedynie gówniane zaopatrzenie i garść specjalistów z różnych dziedzin wojskowych. Scenariusz Krymski na Donbasie jest nieprawdą, raczej miało to być oderwanie od Kijowa własnymi siłami mieszkańców. Poza tym, Rosja nie dysponuje najlepszą na świecie propagandą wystarczy spojrzeć jak otumanieni są ludzie na zachodzie i w Polsce, znaczy jest nieskuteczna. O rzekomej skuteczności propagandy rosyjskiej może tylko mówić osoba nie pamiętająca zbrodniczych wojenek Waszyngtonu z Irakiem, Jugosławią, Syrią, czy Libią i roli jaką pełniły w nich media w rodzaju niesławnych CNN czy Fox News. Każda brednia o setkach rosyjskich czołgów przekraczających granicę Ukrainy codziennie jest sączona przez nasze polskie gadzinówki (może je w końcu pokażą!??) od samego początku konfliktu nie wspominając o stosowaniu wyrafinowanej i przestudiowanej plejady kłamstw z najlepszych szkół propagandy. Kłamcy żerują na niewiedzy odbiorców. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że taka ilość sprzętu o jakiej się mówi pozwoliłaby pogonić ukropów pod sam Kijów. Rosyjskich jednostek wojskowych na Ukrainie nie ma. Są pojedynczy specjaliści, instruktorzy, oficerowie, małe pododdziały (które jednak jednostkami nie są), podobnie jak po stronie banderowskiej ludzie przysłani przez NATO. Cały ciężar walk spoczywa na mieszkańcach Donbasu. Wystarczy chociaż trochę znać język, poczytać, pooglądać materiały wrzucane do sieci codziennie przez zwykłych ludzi przedstawiające wydarzenia bez komentarzy dziennikarskich aby się przekonać kto i jak walczy w Donbasie. Dla mnie to nie żadni terroryści, ale ludzie moralnie stojący wyżej od zapadniackej hołoty która ich morduje. Widać to szczególnie po traktowaniu jeńców. Ogólnie uważam, że w Kijowie Polska nie ma przyjaciół. To są nasi wrogowie którzy często wyrażają swoje bandyckie poglądy. W dodatku cała ta władza pomajdanowa jest równeż wroga Ukraińcom – są to kolejni bandyci, którzy swe rządy zaczęli od wywozu rezerw złota do USA, tyle że nasłani przez inne mocarstwo. Zatem oczekuję rozpadu tego cyrku, oderwania ziem które zostały im nadane przez sowietów i całkowitego oczyszczenia z banderyzmu.

          • hej :

            P.Votum_separatum: 07.11.2014 23:20. Właśnie dlatego z Panem polemizuje, bo uważam że jest Pan autentyczny w tym co Pan wypisuję. Tylko uważam również, że to nie było gówniane zaopatrzenie, tylko w pełni profesjonalna akcja, przeprowadzona z pełną premedytacją i z symulacją dalszych następstw. Ale wróćmy do tego potem, jestem już bardzo śpiący. Pozdrawiam.

  3. natalja :

    Dr Andrzej Zapałowski traktuje Marynę Le Pen i Jana-Marię Le Pena jako konglomerat co dowodzi, że jest dyletantem i wstydzilibyście się toto publikować. „To walka z nacjonalistami Marie Le Pena we Francji czy też Nigel’a Farage w Wielkiej Brytanii jest nie tylko poprawnością polityczną, a nawet niezbędną potrzebą w UE, a tolerowanie i wspieranie szowinizmu na Ukrainie jest pożądanie i niezbędne!” Nie czytam nic więcej niż pierwszy akapit. Jan Maria urodził się w roku 28, zlitujcie się, ignoranci.

  4. natalja :

    Dr Andrzej Zapałowski traktuje Marynę Le Pen i Jana-Marię Le Pena jako konglomerat co dowodzi, że jest dyletantem i wstydzilibyście się toto publikować. „To walka z nacjonalistami Marie Le Pena we Francji czy też Nigel’a Farage w Wielkiej Brytanii jest nie tylko poprawnością polityczną, a nawet niezbędną potrzebą w UE, a tolerowanie i wspieranie szowinizmu na Ukrainie jest pożądanie i niezbędne!” Nie czytam nic więcej niż pierwszy akapit. Jan Maria urodził się w roku 28, zlitujcie się, ignoranci.