Dobry artykuł, poruszający istotne sprawy, chyba delikatnie bliższy mojemu stanowisku – ale jak po drugiej stronie tej dyskusji też nie odnoszący się do końca do kontrargumentów. Z tamtej strony i owszem, może gdzieś padają teksty o honorze, o pomocy, o walce za waszą i naszą… Ale przede wszystkim padają argumenty, ze to właśnie jest w interesie Polski. Wtedy tamta strona jest delikatnie bliższa tej maksymie dotyczącej Wielkie Brytanii i może odpalić, że oponenci każą właśnie w imię poczucia krzywdy, zatargów i braku przeproszenia ze strony Ukrainy stać na stanowisku wynikającym z honoru właśnie nie licząc się z tym, że popieranie Ukrainy, nawet tej nie do końca do Polski dobrze nastawionej, jest dla tej Polski ewentualnie korzystniejsze. Bo jeśli pozwoli się Rosji wzrastać w siłę, to za moment to nie Ukraina dogada się z Niemcami, a Rosja. Na przykład
Osobiście tak, mam głęboką niechęć do Rosji, taką po prostu od urodzenia. Częściowo uzasadnioną przez historię, częściowo spontaniczną. Ale absolutnie dopuszczam dogadywanie się z tą Rosją, jeśli może to służyć interesowi Polski. Tak samo mogę dopuścić dogadywanie się z Niemcami i z banderowską nawet Ukrainą. Jeśli to dobrze może służyć Polsce.
W artykule brakuje mi właśnie dyskusji z argumentami pokazującymi zagrożenia z upadku Ukrainy i wzrostu siły Rosji.
Dawno nie czytałam tak dobrej polemiki z powszechnie obowiązującymi w Polsce poglądami na naszą rzekomą racje stanu w tym względzie. To jest po prostu budna polityka nie licująca z obiektywną prawdą historyczną i kompletnie pomijająca obecność polskiej mniejszości na Ukrainie Gratuluję. Ciekawa jestem co na te wszystkie wydarzenia powiedziałby Prof. Wiktor Poliszczuk brakuje mi jego komentarza dzisiaj niestety juz nie żyje. A po mediach chodzą sami patrioci ukraińscy np proszę obejrzec wywiad z Małgorzatą Gosiewską w TV Trwam – rzenada moje rozczarowanie co do tej telewizji. Zgadzam się w 100% z autorem.
Na marginesie jestem załamana postawą polskiej prawicy, no cóż Pan Kaczyński chyba nadal myśli że będziemy go popierać za jego podejście do Polskiej racji stanu.
Dobry artykuł, poruszający istotne sprawy, chyba delikatnie bliższy mojemu stanowisku – ale jak po drugiej stronie tej dyskusji też nie odnoszący się do końca do kontrargumentów. Z tamtej strony i owszem, może gdzieś padają teksty o honorze, o pomocy, o walce za waszą i naszą… Ale przede wszystkim padają argumenty, ze to właśnie jest w interesie Polski. Wtedy tamta strona jest delikatnie bliższa tej maksymie dotyczącej Wielkie Brytanii i może odpalić, że oponenci każą właśnie w imię poczucia krzywdy, zatargów i braku przeproszenia ze strony Ukrainy stać na stanowisku wynikającym z honoru właśnie nie licząc się z tym, że popieranie Ukrainy, nawet tej nie do końca do Polski dobrze nastawionej, jest dla tej Polski ewentualnie korzystniejsze. Bo jeśli pozwoli się Rosji wzrastać w siłę, to za moment to nie Ukraina dogada się z Niemcami, a Rosja. Na przykład
Osobiście tak, mam głęboką niechęć do Rosji, taką po prostu od urodzenia. Częściowo uzasadnioną przez historię, częściowo spontaniczną. Ale absolutnie dopuszczam dogadywanie się z tą Rosją, jeśli może to służyć interesowi Polski. Tak samo mogę dopuścić dogadywanie się z Niemcami i z banderowską nawet Ukrainą. Jeśli to dobrze może służyć Polsce.
W artykule brakuje mi właśnie dyskusji z argumentami pokazującymi zagrożenia z upadku Ukrainy i wzrostu siły Rosji.
Dawno nie czytałam tak dobrej polemiki z powszechnie obowiązującymi w Polsce poglądami na naszą rzekomą racje stanu w tym względzie. To jest po prostu budna polityka nie licująca z obiektywną prawdą historyczną i kompletnie pomijająca obecność polskiej mniejszości na Ukrainie Gratuluję. Ciekawa jestem co na te wszystkie wydarzenia powiedziałby Prof. Wiktor Poliszczuk brakuje mi jego komentarza dzisiaj niestety juz nie żyje. A po mediach chodzą sami patrioci ukraińscy np proszę obejrzec wywiad z Małgorzatą Gosiewską w TV Trwam – rzenada moje rozczarowanie co do tej telewizji. Zgadzam się w 100% z autorem.
Na marginesie jestem załamana postawą polskiej prawicy, no cóż Pan Kaczyński chyba nadal myśli że będziemy go popierać za jego podejście do Polskiej racji stanu.