Oby nas ominęła ta impreza. Nie jesteśmy do niej gotowi i nie chcemy stac sie poligonem na którym realizowane sa amerykanskie interesy a Polacy będa stanowić bufor dla rosyjskiej armii
“ciekawy” artykuł. Oby ominęła Nas impreza z obu stron. Jakoś nie bardzo mogę sobie wyobrazić atak USA na rosję, natomiast scenariusz prowokacji ze strony rosji wydaje mi się bardziej prawdopodobny.
Wydaje mi się ze w tym chaosie może sie wszystko wydarzyć. Stany traca grunt pod nogami i poparcie w europie a niemcy bardzo by chciały pozbyć sie kurateli Ametykańskiej i znów dogadywac sie z rosją. Teraz najbardziej logicznym ze strony Ameryki byłoby popsucie tej tendencji i uzbrojenie Polski i ukrainy i pokierowanie tak aby to Ukraina szarpała Rosję a Polska stanowiła bariere dla Rosji i Niemiec. W tym czasie USA zajma sie Chinami na oceanie i morzu południowochinskim przy pomocy Japonii i innych państw którym nie pasuje dominacja Chin w tamtym regionie. Tak mi sie widzi że mozemy nie mieć wyboru i w imprezie weźmiemy udział
Artykuł słabiutki i kłamliwy, to i nasz Micha pochwali. Licyba PRZEMILCZEŃ i przekłanań w tym tekście jest znaczna. Choćby sugerowanie, że Rosja ROZPĘTAŁA wojnę proxy w Syrii. Antychrześcijański geniusz z PCH24 nie wie, że USA robią od 2003 czystkę na chrześciajanach w Iraku, a do 2010 w Syrii? Że od 2010 Syria jest celem ataku całego NATO i lokalnych pronatowskich “demokracji” typu Arabia Saudyjska? Syria jest sojusznikiem Rosji i dopiero po 5 latach wykrwawiania Syrii Rosja weszła do gry. KŁAMCY I PSYCHOPACI z PCH24 nazywają to wojną z woli Rosji wymierzoną w USA. Tfu!
Ja z kolei nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że to Rosja pierwsza zaatakuje USA. Wszyscy wiedzą, że w wojnie konwencjonalnej Rosja nie ma żadnych szans. Każdy taki atak naraziłby to państwo na ośmieszenie nie licząc innych konsekwencji i na pewno Rosjanie zdają sobie z tego sprawę. W ograniczoną wojnę jądrową chyba też nikt nie wierzy. Atak ze strony Rosji byłby tym samym świadomym samobójstwem tzw. rozszerzonym, inaczej mówiąc zagładą całego świata. Czy Rosjanie są aż tak zdesperowani? Natomiast z drugiej strony pokusa wojny konwencjonalnej, zwłaszcza rozpoczętej przez podgryzanie Rosji cudzymi zębami istnieje całkiem realnie. Teraz na politykę amerykańską mają wielki wpływ neokonserwatyści, czyli szaleni doktrynerzy wywodzący się z szeregów trockistów. To prawdziwi szaleńcy. Do tego dochodzą bardzo poważne problemy USA,które niewątpliwie doprowadzą kiedyś do detronizacji hegemona. Rosja swój upadek ćwierć wieku temu jakoś zniosła i teraz mozolnie odzyskuje dawną pozycję, a jak zniosą upadek USA?
Nie zapominajcie jeszcze, że USA mają mięso armatnie w postaci polskich żołnierzy, którzy być może będą w stanie przez kilka godzin powstrzymywać oszalałe hordy Putlera, to trzeba przecież umieścić po stronie plusów
Brednie i tyle. Gdyby Rosja użyła w Ukrainie 10% tego, o czym mówią i piszą, to Ukraina byłaby kolejną rosyjską republiką już od roku. W Syrii widać skuteczność Rosji w bombardowaniach, a użycie rakiet manewrujących na odległość ponad 1500 km pokazało światu, że Rosjanie dysponują w tej dziedzinie technologią nie gorszą od amerykańskiej. To powinno dać do myślenia polskim wojskowym, którzy chcą wydawać pieniądze na okręty podwodne i podobne bzdety, zamiast na silną i nowoczesną obronę plot i przeciwrakietową. Kupowanie przestarzałych amerykańskich Patriotów nie ma zupełnie sensu. One nie zestrzelą ani rakiet manewrujących, ani Iskanderów.
To prawda. Na Ukrainie Rosja nie użyła artylerii dalekiego zasięgu. W sumie…bliskiego też nie użyła. Banderowskie pijaczyny zaległy w okopach rodem z I Wojny, ustawiły holowane armaty i naparzały w Donieck majac za przeciwników pospolite ruszenie – owszem – WSPIERANE PRZEZ ROSJĘ – ale nie w takiej skali jak to natowskie ćwierćmózgi wmawiały. Ostrzał (nie wejście!) armii rosysjkiej to byłby koniec banderowców.
Portal (przynajmniej nominalnie) chrześcijański jakim jest PCH24 mógłby pierdnąć choćby słówko o tym, że Asad jako mniejszościowy Alawita jest protektorem chrześcijan w Syrii, z kolei isamiści mają wsparcie USA. Nic, zero, zupełno ZERO na ten temat. Czy was ludzie pogięło? Jesteście psychopatami czy głupcami? Opisujecie krwawą wojnę jakby to była gra komputerowa. Wstyd! Brzydzę się tym całym pch24.
a ja Wam przypomnę to co pisałem dawien dawno: Przy tej eskalacji problemu szkopy zgrają się(uważam, że już dawno się zgrali) z ruskimi i takie stany będą w kropce, bo przy wybuchu konfliktu islamskiego (2020r = 3WŚ), będą zajęte: 1. Chinami i 2. zamieszkami etnicznymi na swoim terytorium. Na Kubie i w Meksyku też nie będą się przypatrywali…
Na różnych forach, w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA jak przedtem siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak krwawi Europa, nie uda się Yankesom wystawić Europę do wojny i poczekać na jej wyniki. Wojna dopadnie także terytorium USA.
Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees?
Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje Polaków, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i banderowców.
Czy Europa zachowa się tak czy siak – Rosja jej tego nie zapomni i przypomni we właściwym momencie – bez rozkazu Waszyngtonu ani Polska ani Litwa, ani Ukraina nie ośmielą się uderzyć na Rosję, a taki rozkaz nie zostanie wydany, jeżeli rosyjskie łodzie podwodne będą czyhać u wschodnich wybrzeży Ameryki, to wojna nerwów, takiego polecenia nie wyda Waszyngton, jeżeli rosyjskie bombowce będą patrolować zatokę meksykańską.
Oby nas ominęła ta impreza. Nie jesteśmy do niej gotowi i nie chcemy stac sie poligonem na którym realizowane sa amerykanskie interesy a Polacy będa stanowić bufor dla rosyjskiej armii
“ciekawy” artykuł. Oby ominęła Nas impreza z obu stron. Jakoś nie bardzo mogę sobie wyobrazić atak USA na rosję, natomiast scenariusz prowokacji ze strony rosji wydaje mi się bardziej prawdopodobny.
Wydaje mi się ze w tym chaosie może sie wszystko wydarzyć. Stany traca grunt pod nogami i poparcie w europie a niemcy bardzo by chciały pozbyć sie kurateli Ametykańskiej i znów dogadywac sie z rosją. Teraz najbardziej logicznym ze strony Ameryki byłoby popsucie tej tendencji i uzbrojenie Polski i ukrainy i pokierowanie tak aby to Ukraina szarpała Rosję a Polska stanowiła bariere dla Rosji i Niemiec. W tym czasie USA zajma sie Chinami na oceanie i morzu południowochinskim przy pomocy Japonii i innych państw którym nie pasuje dominacja Chin w tamtym regionie. Tak mi sie widzi że mozemy nie mieć wyboru i w imprezie weźmiemy udział
Artykuł słabiutki i kłamliwy, to i nasz Micha pochwali. Licyba PRZEMILCZEŃ i przekłanań w tym tekście jest znaczna. Choćby sugerowanie, że Rosja ROZPĘTAŁA wojnę proxy w Syrii. Antychrześcijański geniusz z PCH24 nie wie, że USA robią od 2003 czystkę na chrześciajanach w Iraku, a do 2010 w Syrii? Że od 2010 Syria jest celem ataku całego NATO i lokalnych pronatowskich “demokracji” typu Arabia Saudyjska? Syria jest sojusznikiem Rosji i dopiero po 5 latach wykrwawiania Syrii Rosja weszła do gry. KŁAMCY I PSYCHOPACI z PCH24 nazywają to wojną z woli Rosji wymierzoną w USA. Tfu!
Ja z kolei nie bardzo mogę sobie wyobrazić, że to Rosja pierwsza zaatakuje USA. Wszyscy wiedzą, że w wojnie konwencjonalnej Rosja nie ma żadnych szans. Każdy taki atak naraziłby to państwo na ośmieszenie nie licząc innych konsekwencji i na pewno Rosjanie zdają sobie z tego sprawę. W ograniczoną wojnę jądrową chyba też nikt nie wierzy. Atak ze strony Rosji byłby tym samym świadomym samobójstwem tzw. rozszerzonym, inaczej mówiąc zagładą całego świata. Czy Rosjanie są aż tak zdesperowani? Natomiast z drugiej strony pokusa wojny konwencjonalnej, zwłaszcza rozpoczętej przez podgryzanie Rosji cudzymi zębami istnieje całkiem realnie. Teraz na politykę amerykańską mają wielki wpływ neokonserwatyści, czyli szaleni doktrynerzy wywodzący się z szeregów trockistów. To prawdziwi szaleńcy. Do tego dochodzą bardzo poważne problemy USA,które niewątpliwie doprowadzą kiedyś do detronizacji hegemona. Rosja swój upadek ćwierć wieku temu jakoś zniosła i teraz mozolnie odzyskuje dawną pozycję, a jak zniosą upadek USA?
Nie zapominajcie jeszcze, że USA mają mięso armatnie w postaci polskich żołnierzy, którzy być może będą w stanie przez kilka godzin powstrzymywać oszalałe hordy Putlera, to trzeba przecież umieścić po stronie plusów
Brednie i tyle. Gdyby Rosja użyła w Ukrainie 10% tego, o czym mówią i piszą, to Ukraina byłaby kolejną rosyjską republiką już od roku. W Syrii widać skuteczność Rosji w bombardowaniach, a użycie rakiet manewrujących na odległość ponad 1500 km pokazało światu, że Rosjanie dysponują w tej dziedzinie technologią nie gorszą od amerykańskiej. To powinno dać do myślenia polskim wojskowym, którzy chcą wydawać pieniądze na okręty podwodne i podobne bzdety, zamiast na silną i nowoczesną obronę plot i przeciwrakietową. Kupowanie przestarzałych amerykańskich Patriotów nie ma zupełnie sensu. One nie zestrzelą ani rakiet manewrujących, ani Iskanderów.
To prawda. Na Ukrainie Rosja nie użyła artylerii dalekiego zasięgu. W sumie…bliskiego też nie użyła. Banderowskie pijaczyny zaległy w okopach rodem z I Wojny, ustawiły holowane armaty i naparzały w Donieck majac za przeciwników pospolite ruszenie – owszem – WSPIERANE PRZEZ ROSJĘ – ale nie w takiej skali jak to natowskie ćwierćmózgi wmawiały. Ostrzał (nie wejście!) armii rosysjkiej to byłby koniec banderowców.
Portal (przynajmniej nominalnie) chrześcijański jakim jest PCH24 mógłby pierdnąć choćby słówko o tym, że Asad jako mniejszościowy Alawita jest protektorem chrześcijan w Syrii, z kolei isamiści mają wsparcie USA. Nic, zero, zupełno ZERO na ten temat. Czy was ludzie pogięło? Jesteście psychopatami czy głupcami? Opisujecie krwawą wojnę jakby to była gra komputerowa. Wstyd! Brzydzę się tym całym pch24.
Będzie czy nie będzie wojna to i tak cały ten współczesny szmelc spadnie nam na głowę z prostej przyczyny położenia geograficznego Polski
a ja Wam przypomnę to co pisałem dawien dawno: Przy tej eskalacji problemu szkopy zgrają się(uważam, że już dawno się zgrali) z ruskimi i takie stany będą w kropce, bo przy wybuchu konfliktu islamskiego (2020r = 3WŚ), będą zajęte: 1. Chinami i 2. zamieszkami etnicznymi na swoim terytorium. Na Kubie i w Meksyku też nie będą się przypatrywali…
Na różnych forach, w różnych gazetach rosyjskich można przeczytać: nie uda się USA jak przedtem siedzieć wygodnie za oceanem i patrzeć jak krwawi Europa, nie uda się Yankesom wystawić Europę do wojny i poczekać na jej wyniki. Wojna dopadnie także terytorium USA.
Wystarczą trzy bomby termojądrowe, aby zniszczyć USA – dwie na granicę szelfu i jedna w krater na Yellowstone. Czy ta groźba powstrzyma Yankees?
Jeżeli nie, to pójdą na dno razem z resztą świata, lecz jeżeli chcą przeżyć, muszą ułożyć się z Rosją. A Moskwa dobrze wie, kto szczuje Polaków, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i banderowców.
Czy Europa zachowa się tak czy siak – Rosja jej tego nie zapomni i przypomni we właściwym momencie – bez rozkazu Waszyngtonu ani Polska ani Litwa, ani Ukraina nie ośmielą się uderzyć na Rosję, a taki rozkaz nie zostanie wydany, jeżeli rosyjskie łodzie podwodne będą czyhać u wschodnich wybrzeży Ameryki, to wojna nerwów, takiego polecenia nie wyda Waszyngton, jeżeli rosyjskie bombowce będą patrolować zatokę meksykańską.