“Wielu obserwatorów jest zdania, że nowa doktryna nie jest realnie wymierzona przeciwko Polsce, Litwie, czy Ukrainie, ale przede wszystkim przeciw Rosji. To ona ma bowiem największe możliwości zdestabilizowania sytuacji na Białorusi” ——— no to niezbyt lotni ci obserwatorzy, ponieważ możliwości to jedno a motyw i chęci to drugie. Cała seria ataków politycznych, propagandowych i finansowych idzie na Białoruś z Zachodu. Kolorowe rewolucje to też dzieło Zachodu. Wojny domowe w Libii, Syrii, Iraku – Zachód. Wojna na Ukrainie Zachód do spółki z Rosją, ale majdan – obalenie legalnego prezydenta – Zachód. Rosja nie ma motywu do obalania Łukaszenki. Chyba, że Łukaszenko nagle zmieniłby front i zechciał wejść do NATO. Wtedy motyw będzie. Natomiast samo destabilizowanie dla destabilizowania przy własnej granicy jest nonsensem.
http://www.fort-russ.com/2016/03/how-russia-ruined-american-plans-in.html
To jest bardzo interesujacy artykul w jezyku angielskim na temat amerykanskich planow w sprawie Krymu. Od siebie tylko dodam ze amerykanska grupa lotniskowa z “George Bush” zawrocila z drogi na Krym w momencie gdy glowna komenda rosyjska wydala rozkaz wyprowadzenia systemow obrony na pozycje bojowe w taki sposob by amerykanskie satelity to zobaczyly. W ciagu kilku nastepnych minut lotniskowiec George Bush I towarzyszace mu 16 okretow I trzy lodzie podwodne zrobily zwrot o 180 stopni I zawrocily w strone Turcji. Wiem ze to troche nie na temat ale temat ciekawy I artyku ( link na poczatku) jeszcze ciekawszy.
Białorusini uważają siebie za Rosjan i nie bardzo rozumieją, dlaczego mieliby walczyć z Rosją. Dlatego pogląd, jakoby Łukaszenka szykował się do wojny z Rosją są absurdalne. On raczej przewiduje jakieś wrogie akcje z terytorium Ukrainy, Litwy lub Polski i do tego przygotowuje obronę.
Część Białorusinów, dała się zsowietyzować, część byc może ma jakiś respekt do Rosji jako imperium, ale ja poznałem kilku Białorusinów, którzy wyraźnie czują swoją odrębność. Łukaszenka też pokazuje, że stawia na niezależność – nie chce być Rosyjskim gubernatorem, ale przywódcą niepodległego państwa i suwerennego narodu. Ma gościu łeb na karku i białorusini to widzą.
“Wielu obserwatorów jest zdania, że nowa doktryna nie jest realnie wymierzona przeciwko Polsce, Litwie, czy Ukrainie, ale przede wszystkim przeciw Rosji. To ona ma bowiem największe możliwości zdestabilizowania sytuacji na Białorusi” ——— no to niezbyt lotni ci obserwatorzy, ponieważ możliwości to jedno a motyw i chęci to drugie. Cała seria ataków politycznych, propagandowych i finansowych idzie na Białoruś z Zachodu. Kolorowe rewolucje to też dzieło Zachodu. Wojny domowe w Libii, Syrii, Iraku – Zachód. Wojna na Ukrainie Zachód do spółki z Rosją, ale majdan – obalenie legalnego prezydenta – Zachód. Rosja nie ma motywu do obalania Łukaszenki. Chyba, że Łukaszenko nagle zmieniłby front i zechciał wejść do NATO. Wtedy motyw będzie. Natomiast samo destabilizowanie dla destabilizowania przy własnej granicy jest nonsensem.
http://www.fort-russ.com/2016/03/how-russia-ruined-american-plans-in.html
To jest bardzo interesujacy artykul w jezyku angielskim na temat amerykanskich planow w sprawie Krymu. Od siebie tylko dodam ze amerykanska grupa lotniskowa z “George Bush” zawrocila z drogi na Krym w momencie gdy glowna komenda rosyjska wydala rozkaz wyprowadzenia systemow obrony na pozycje bojowe w taki sposob by amerykanskie satelity to zobaczyly. W ciagu kilku nastepnych minut lotniskowiec George Bush I towarzyszace mu 16 okretow I trzy lodzie podwodne zrobily zwrot o 180 stopni I zawrocily w strone Turcji. Wiem ze to troche nie na temat ale temat ciekawy I artyku ( link na poczatku) jeszcze ciekawszy.
Na temat, na temat , wszystko co ma ródła z Waszyngtonu to zawsze skierowane przeciwko potencjalnemu wrogowi Rosji.
Białorusini uważają siebie za Rosjan i nie bardzo rozumieją, dlaczego mieliby walczyć z Rosją. Dlatego pogląd, jakoby Łukaszenka szykował się do wojny z Rosją są absurdalne. On raczej przewiduje jakieś wrogie akcje z terytorium Ukrainy, Litwy lub Polski i do tego przygotowuje obronę.
Część Białorusinów, dała się zsowietyzować, część byc może ma jakiś respekt do Rosji jako imperium, ale ja poznałem kilku Białorusinów, którzy wyraźnie czują swoją odrębność. Łukaszenka też pokazuje, że stawia na niezależność – nie chce być Rosyjskim gubernatorem, ale przywódcą niepodległego państwa i suwerennego narodu. Ma gościu łeb na karku i białorusini to widzą.