3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. aaaaaa
    aaaaaa :

    zachęcony kupiłem to i przeczytałem. mam nastepujące uwagi:

    pisanie o cerkwi prawosławnej pod Drohobyczem w sierpniu 1939 r. (str. 20 i kolejne) to nonsens, zresztą bohaterka powieści mówi o sobie, że jest, cytuję tekst: grecką katoliczką ( str. 350)

    nazywanie tego urządzenia kulomiotem, gdy chodzi o pistolet maszynowy, to absurd

    razi mnie uzycie współczesnej polszczyzny potocznej w odniesieniu do przeszłej historii (może jednak jest to zamierzone, by zainteresować współczesnego odbiorcę, czy też zasugerować mu, że historia może sie powtórzyć…)

    okładka jest straszna, jak z arlekinowego romansu (może jednak w zamierzony sposób, podobnie jak przwołanie tego Czasu honoru…, aby zainteresować współczesnego czytelnika/czytelniczkę…)