Azja Centralna się zintegruje?

Aspiracje niektórych sąsiadów do dominowania nad państwami regionu Azji Centralnej, zwłaszcza ze strony Rosji i Chin, wywołują tam coraz częściej refleksję nad koniecznością integracji, aby nie dać się nikomu łatwo połknąć. Rozmawiają o tym filozofowie, politolodzy oraz coraz częściej politycy.

Kasym-Żomart Tokajew, znany polityk z Kazachstanu, oświadczył niedawno: „Integracja jest żywotnie niezbędna dla wszystkich państw regionu. Ekonomiczna współpraca państw Azji Centralnej otworzy szerokie możliwości dla rozwiązania kompleksu gospodarczych, politycznych, społecznych i ekologicznych zadań. Współpraca ta może stać się czynnikiem społeczno- gospodarczego rozwoju tych państw”.

Erkin Bajdarow, kazachski politolog, a także filozof i kulturolog przypomina, że Azja Centralna już od dawnych czasów stanowiła zjednoczoną strefę kulturalno-historyczną na terenie której funkcjonowało jedno państwo. Według niego Azja Centralna jest jedną ze starszych kolebek cywilizacji, posiadającą nadzwyczaj bogatą historię i wciąż żywą kulturalną spuściznę. Położenie na skrzyżowaniach dróg między Wschodem a Zachodem sprzyjało przenikaniu się kultur, języków i religii, zwłaszcza wzdłuż Wielkiego Jedwabnego Szlaku. Dziedzicami tej spuścizny jest pięć krajów tego regionu: Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan. Wszystkie mają wiele wspólnego, historię, kulturę i poziom społeczno-kulturalnego rozwoju.

Głównym czynnikiem jednoczącym kraje regionu jest religia, czyli islam i wynikająca z niej muzułmańska kultura. Kazachscy historycy przypominają, że to islam zatrzymał podbój Azji Centralnej przez Chiny. W 751 r. obok miasta Atłach, leżącego w pobliżu dzisiejszego miasta Taraz, na terytorium obecnego Kazachstanu, wojska Arabów pod dowództwem Zijada ibn Salicha pokonały chińską armię, zatrzymując jej pochód na Zachód. Decydującą rolę w zwycięstwie odegrały miejscowe plemiona turskie. Wydarzenie to miało wielkie znaczenie dla dalszego rozwoju Azji Centralnej. Umocniło bowiem rolę kultury islamskiej w tym regionie. Islam został przyjęty przez wszystkie plemiona regionu i od tej chwili kształtuje on system wartości jej mieszkańców.

Historycy uważają, że w historii Azji Centralnej są trzy okresy, kiedy obszar ten był zintegrowany.

1. Gdy wszystkie wchodziły w skład Zachodnio Turskich chanatów; Samanidów, Karachanidów, Seldżuków, Imperii Czynbgis – chana i jego następców, a następnie Timuridów.

2. Gdy wszystkie państwa wchodziły w skład Imperium Carskiego.

3. Gdy wchodziły w skład ZSRR.

W okresach tych Azja Centralna rozwijała się najlepiej. Szybkość tego procesu zawsze jednak zależała również od współpracy międzynarodowej oraz współdziałania lub konkurencji między Rosją a Chinami.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

Zdaniem ekspertów Władimira Paramonowa i Aleksieja Strakowa okres w którym gospodarzami w Azji Centralnej było carskie imperium, a później ZSRR można oceniać różnie. Z jednej strony prowadzili oni politykę kolonialną i wynaradawiającą, a z drugiej niewątpliwie przyczynili się do integracji regionu. W okresie, gdy państwa Azji Centralnej należały do Związku Radzieckiego znacząco rozwinęła się w nich gospodarka i sfera socjalna. Region został bowiem włączony do między republikańskich powiązań kooperacyjnych. W efekcie republiki wchodzące w skład Centralnej Azji przekształciły się w przemysłowo-rolnicze państwa, z wysokim stopniem wykształcenia społeczeństwa, niezłym poziomem opieki zdrowotnej, rozwiniętą kulturą, sztuką i nauką. Nawet będąc surowcowym zapleczem metropolii republiki centralno-azjatyckie były ze sobą ściśle zintegrowane i powiązane. Po rozpadzie ZSRR każda z republik poszła w swoją stronę i wszystkie związki je łączące się rozpadły.

Wszelkie próby dążące do przywrócenia związków łączących kraje regionu jak dotąd się nie powiodły. Jednocześnie jednak wśród elit poszczególnych krajów pojawiły się wyraźne tendencje integracyjne. O kraje regionu zaczęły konkurować Chiny i Rosja, a także Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Ich elity zaczęły zdawać sobie sprawę, że działając razem uda im się osiągnąć więcej. Krajem, który najbardziej nawołuje do powołania struktury integrującej wszystkie kraje regionu jest Kazachstan. Nawet podręczniki historii obowiązujące w tym kraju pokazują go na tle Azji Centralnej. Kazachstan z racji swojej wielkości i potencjału chciałby niewątpliwie być państwem odgrywającym największą rolę w nowej organizacji, która uczyni Azję Centralną nowym historycznym Turkiestanem tyle, że pod jej przywództwem. Uzbekistan też ma pod tym względem pewne aspiracje, odwołując się do swego potencjału ludnościowego i strategicznego położenia.

Na razie idea integracji wisi w powietrzu. Regularnie jest jednak omawiana na różnego rodzaju konferencjach. Ich organizacją zajmuje się głównie Kazachstański Instytut Badań Strategicznych ds. Bezpieczeństwa i Stabilności Azji Centralnej. Kazachscy politycy twierdzą, że tendencja stopniowo nabiera siły i wcześniej czy później stanie się faktem.

Marek A. Koprowski

Reklama



2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Integrować to oni się mogą, ale islam nigdy i nigdzie nie był motorem postępu. Więc jeżeli oni będą kładli nacisk na islam, to pozostaną na obecnym stopniu rozwoju, albo nawet się cofną. Oni powinni stworzyć kraje świeckie, gdzie religia jest w tle i nie ma wpływu na funkcjonowanie państwa, tak jak to było z Syrią i Irakiem.

    • crova1 :

      @jazmig jak czytam Pana różne wypowiedzi to mi ręce opadają. Islam tatarski jest zupełnie różny od islamu arabskiego czy afrykańskiego. Tj. jest dużo bardziej cywilizowany. Może nie aż tak bardzo, jak ten naszych, rodzimych tatarów, ale nikomu tam do głowy nie przychodzi się wysadzać, obrzezywać kobiety i je burkować.