Dla a mnie to ważne opracowanie. Jednym z kluczy do zrozumienia obecnej POlityki może być chyba fakt dążenia Unii do likwidacji państw narodowych. Polska “idzie” na pierwszy ogień. Jest to prakseologicznie uzasadnione, jesteśmy chyba najtwardszym orzechem do zgryzienia w ramach Unii. Vide: walka z kościołem, likwidacja nauki historii w szkołach, zastąpienie pojęcia “patriotyzm” poprzez faszyzm, antysemityzm, szowinizm… Usunięto też (moim zdaniem) pojęcie interesu narodowego z procesu podejmowania ważnych państwowych decyzji. Dawniej wróg nosił wraży szynel, mówił inną mową, wyznawał inną religię. Przetrwaliśmy dzięki matkom, ich nauce języka, historii, religii. Obecny atak na małżeństwo, macierzyństwo też sprawom narodowym nie służy. Łza się w oku za Lechem kręci. Czy jest szansa na odparcie tego wrogiego dla nas ataku?
Dla a mnie to ważne opracowanie. Jednym z kluczy do zrozumienia obecnej POlityki może być chyba fakt dążenia Unii do likwidacji państw narodowych. Polska “idzie” na pierwszy ogień. Jest to prakseologicznie uzasadnione, jesteśmy chyba najtwardszym orzechem do zgryzienia w ramach Unii. Vide: walka z kościołem, likwidacja nauki historii w szkołach, zastąpienie pojęcia “patriotyzm” poprzez faszyzm, antysemityzm, szowinizm… Usunięto też (moim zdaniem) pojęcie interesu narodowego z procesu podejmowania ważnych państwowych decyzji. Dawniej wróg nosił wraży szynel, mówił inną mową, wyznawał inną religię. Przetrwaliśmy dzięki matkom, ich nauce języka, historii, religii. Obecny atak na małżeństwo, macierzyństwo też sprawom narodowym nie służy. Łza się w oku za Lechem kręci. Czy jest szansa na odparcie tego wrogiego dla nas ataku?