Widokówki z Wołynia – Łuck

Położony nad Styrem Łuck według „Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego” jest najstarożytniejszym miastem na Wołyniu.

Miasto pełni dziś funkcję stolicy obwodu łuckiego, liczy ponad 230 tysięcy mieszkańców. Ma bogatą historię, o której świadczą zachowane zabytki. Nie jest ich może zbyt wiele, ale z pewnością Łuck robi dziś lepsze wrażenie, niż przed wojną, gdy autor „Ilustrowanego przewodnika po Wołyniu” pisał:

Ulice zabudowane są na ogół brzydko i bezplanowo szeregiem banalnych parterowych i piętrowych domów, zamieszkałych przez proletaryat żydowski, wśród których tu i ówdzie wyróżnia się bardziej monumentalnymi kształtami jakiś gmach publiczny, a na Starem Mieście, wśród brudnych zaułków, kilka zabytków dawnej świetności Łucka.

Wydarzeniem, które zagwarantowało miastu stałe miejsce na kartach podręczników historii był Zjazd Łucki. W 1429 roku odbyło się tu spotkanie koronowanych głów Europy, monarchowie zjechali na Wołyń, by przedyskutować kwestię obrony przed imperium osmańskim. Wśród obecnych w Łucku władców byli między innymi wielki książę litewski – Witold, król Polski – Władysław II Jagiełło, król niemiecki – Zygmunt Luksemburski, król duński – Eryk VII, wielki książę moskiewski – Wasyl Wasyliewicz, oraz mistrzowie zakonu krzyżackiego i kawalerów mieczowych, legat papieski, metropolita Rusi, chanowie tatarscy. Obrady trwały siedem tygodni, towarzyszyły im turnieje, bale i inne atrakcje. Profesor Stanisław Nicieja, opowiadając o zjeździe łuckim, przytacza świadectwa kronikarzy, według których uczestnicy imprezy zjedli siedemset wołów i sto żubrów. Mury zamku Lubarta – głównej atrakcji turystycznej miasta pamiętają jeszcze czasy tej najhuczniejszej imprezy w dziejach Wołynia. Charakterystyczną sylwetkę wieży bramnej kojarzy każdy, kto trzymał w ręku banknot dwustu hrywnowy.

Łuck przedwojenny był miastem wielonarodowościowym i wielowyznaniowym, zamieszkiwany przez Żydów, Polaków, Ukraińców, Niemców, Czechów i Karaimów stanowił przestrzeń nieustannego przenikania się kultur, języków, religii. Świadectwem niegdysiejszej różnorodności są świątynie.

Wydatnym elementem panoramy Łucka jest strzelista wieża neogotyckiej świątyni protestanckiej. Kircha luterańska nie pozwala zapomnieć o niemieckich wątkach w dziejach Wołynia. Próbując podnieść poziom rolnictwa na podległych sobie terenach, rząd carski zaczął zachęcać do osiedlania się na Polesiu i Wołyniu przybyszów zza Odry. Z pomocą Niemców spodziewano się uzdrowić gospodarkę rolną i przemysł. Rozkwit kolonii niemieckich przypadł na lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte ХІХ wieku. Do budowy świątyni gminy ewangelickiej pretendowały dwa miasta– Łuck i Torczyn. Ostatecznie prace zlokalizowano w Łucku. Świątynia została ufundowana w 1906 roku ze środków społeczności luterańskiej.

1388 książę Witold wydał przywilej, zezwalający Żydom na osiedlanie się w Łucku. Tutejsza gmina była najliczniejszą na całym Wołyniu. Od końca XVIII wieku Żydzi stanowili większość mieszkańców miasta. Śladem ich dawnej obecności jest budynek synagogi, dziś wykorzystywany jako hala sportowa. Synagoga położona jest w południowej części miasta, tuż przy moście na Styrze. Renesansowa budowla stanęła w 1628 roku. Podobno w podziemiach znajdują się pozostałości mykwy – łaźni rytualnej. Przekazy historyczne mówią o proteście mnichów z sąsiedniego klasztoru dominikanów, którzy nie zgadzali się na budowę żydowskiej świątyni, obawiając się, że rozmiarami przyćmi ich siedzibę. Budynek ostatecznie stanął, tym bardziej, że miał odgrywać niebagatelną rolę w systemie obronnym miasta. Ze względu na swój forteczny charakter, świątynia była nawet nazywana Małym Zamkiem. Synagoga, zwana była też Wielką, stanowiła centrum dzielnicy żydowskiej, gdzie znajdowały się też pomniejsze domy modlitwy (przed wojną Łuck liczył ponad 50 bożnic i domów modlitwy). Czasy okupacji niemieckiej to najtragiczniejszy czas w historii żydowskich mieszkańców Łucka, na znacznym obszarze dzisiejszej starówki zostało wtedy utworzone getto. W 1942 Niemcy próbowali wysadzić synagogę w powietrze. Pozostałości świątyni doczekały się rekonstrukcji w latach siedemdziesiątych, budynek odnawiano jednak by nadać mu nową funkcję – sali sportowej. Przy wejściu do budynku została umieszczona tablica upamiętniająca kilkunastotysięczną społeczność żydowską Łucka – ofiary holocaustu.

Oprócz kirchy i synagogi, przetrwały w Łucku liczne świątynie prawosławne i greckokatolickie, oraz rzymskokatolicka katedra p.w. św. Piotra i Pawła, która jednak zasługuje na odrębny artykuł. Natomiast miejscem gdzie można się dowiedzieć sporo o osobliwościach miejscowego prawosławia jest Muzeum Ikony Wołyńskiej.

Nowoczesne i dobrze zarządzane muzeum znajduje się w dość niepozornym budynku na tyłach uniwersytetu, w środku – skarby: ikony lokalnych twórców z XVI, XVII i XVIII wieku, ciekawie eksponowane, w przestronnych, jasnych wnętrzach. Najcenniejszym eksponatem w zbiorach jest ikona Matki Boskiej Chełmskiej. Historia obrazu sięga średniowiecza i postaci żony księcia Włodzimierza – księżniczki konstantynopolitańskiej Anny – za jej sprawą cudowny wizerunek miał trafić na Ruś. Według legendy, od 1001 roku ikona znajdowała się w Chełmie, gdzie otaczana była szczególnym kultem. Wstawiennictwu Matki Boskiej przypisywali mieszkańcy miasta ocalenie Chełma podczas najazdu tatarów w 1240.

Mieszkam w Łucku od ponad roku i co dzień odkrywam to miasto na nowo. Serdecznie zapraszam nad Styr wszystkich miłośników zabytków, historii i ciekawych opowieści.

Elżbieta Zielińska

„Kurier Galicyjski”

Tekst ukazał się w nr 11 (207) za 17-30 czerwca 2014




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz