Dwór w Linowie

Linowo to duża wieś, dawniej również miasteczko i majątek ziemski, położona w rejonie prużańskim na Białorusi o 10 km na południe od Prużany, przy szosie do Kobrynia i linii kolejowej z Brześcia do Baranowicz. Na terenie dawnego majątku ziemskiego zachował się tu zespół dworski w dawnym majątku ziemskim.

Klasycystyczny dwór został wybudowany na przeł. XVIII i XIX w. przez Wincentego Trębickiego. Na początku XX w. budynek został przebudowany i powiększony przez ówczesnego właściciela – Władysława Trębickiego. Ponieważ zamierzonej rozbudowy nie doprowadzono do końca, dwór pozostał budowlą asymetryczną. Najstarsza, środkowa część dworu jest parterowa, z monumentalnym piętrowym portykiem w centrum elewacji frontowej. Dolną część portyku tworzy pięć arkad, na których wspierają się cztery kolumny dźwigające trójkątny fronton. Pod kolumnami, na piętrze mieści się obszerny balkon otoczony kamienną balustradą. Od strony ogrodu centralny ryzalit jest jednokondygnacyjny i znacznie węższy, zwieńczony trójkątnym szczytem. Przez szeroki porte?fenetre zajmujący środek ryzalitu wiedzie wyjście na obszerny taras otoczony balustradą. Na pocz. XX w. do dworu dobudowano dwa skrzydła boczne. Lewe skrzydło, piętrowe, zaznaczające się płytkimi ryzalitami zarówno od frontu jak i od tyłu, ozdobione jest przyścienną kolumnadą oraz pilastrami, gzymsami i trójkątnym frontonem. Prawe skrzydło, którego budowy nie dokończono, jest parterowe. Zachowała się część oryginalnego wyposażenia dworu, m.in. piękne, ozdobne piece kaflowe. Po II wojnie światowej we dworze znajdowała się siedziba dyrekcji fabryki krochmalu, mieszczącej się w dawnej dworskiej gorzelni. Obecnie część dworu wykorzystywana jest jako mieszkania, a część jest niezamieszkana. Zachowały się dawne zabudowania mieszkalne i gospodarcze majątku, m.in. wspomniana gorzelnia i parterowa oficyna, a także nieduży park o powierzchni ok. 3 ha, z przylegającym do niego sadem.

Tekst i zdjęcie:

Grzegorz Rąkowski




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    verand :

    Ostatnim właścicielem Linowej do 1939 r. był Kazimierz Trębicki. Po 17 września zmuszony został do opuszczenia majątku. Miejscowa ludność mówiła w Linowej, że wyjechał on na południe, zabierając ponoć duża ilość złota. Nie wiadomo, czy to tylko propaganda, ale opowieści miejscowych okazały się nieprawdziwe. Kazimierz Trębicki wyjechał do Kurowic (pow. Sokołów Podlaski), które odziedziczył po swej ciotce Emilii Starzeńskiej. Kurowice tez zresztą stracił (w 1947 r.).