Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
22 czerwca 1792 roku król Stanisław August Poniatowski ustanowił Order Virtuti Militari – najstarsze nadawane do dziś odznaczenie wojskowe na świecie. Choć powstało w dramatycznych okolicznościach upadającej Rzeczypospolitej, stało się trwałym symbolem żołnierskiej cnoty i bohaterstwa.
Wojna polsko-rosyjska 1792 roku, będąca próbą obrony Konstytucji 3 maja przed konfederacją targowicką wspieraną przez armię carycy Katarzyny II, była początkiem końca dawnej Rzeczypospolitej. Polskie wojska, mimo gorszego uzbrojenia i liczebności, odniosły kilka zwycięstw. Jedno z nich, stoczone 18 czerwca pod Zieleńcami, miało szczególne znaczenie. Król, wzruszony postawą armii i proszony przez bratanka – księcia Józefa Poniatowskiego – o uhonorowanie walczących, podjął decyzję o ustanowieniu odznaczenia za zasługi na polu bitwy.
Już 22 czerwca 1792 roku, zaledwie cztery dni po bitwie, stworzono Order Virtuti Militari (łac. Cnocie Wojskowej). Pierwsze insygnia – owalne medale wybite w Warszawie – wręczono uroczyście 25 czerwca 1792 roku w obozie polskich wojsk w Ostrogu na Wołyniu. Wśród odznaczonych znaleźli się m.in. książę Józef Poniatowski, Tadeusz Kościuszko i Józef Zajączek. Wkrótce order zyskał statut i podział na pięć klas, a jego wygląd zmieniono – przyjął formę krzyża, która, z niewielkimi modyfikacjami, przetrwała do dziś.
20 czerwca 1624 roku na polach między Haliczem, Martynowem i Bołszowcem wojska Rzeczypospolitej pod wodzą hetmana polnego koronnego Stanisława Koniecpolskiego rozgromiły Tatarów dowodzonych przez Kantymira Murzę.
Bitwa była finałem jednego z najazdów tatarskich na ziemie Rzeczypospolitej. Orda, obciążona łupami i jasyrem, wracała po spustoszeniu południowo-wschodnich ziem Korony. Tatarzy uprowadzili wielu mieszkańców, których zamierzali wywieźć w niewolę. Koniecpolski postanowił przeciąć im drogę odwrotu i zmusić do przyjęcia walnej bitwy.
21 czerwca 1768 roku w mieście Humań zbuntowane oddziały hajdamaków dokonały masakry polskich i żydowskich mieszkańców. Liczba ofiar sięgać mogła nawet 20 tysięcy.
Był to punkt kulminacyjny tzw. koliszczyzny – brutalnego buntu ruskiego chłopstwa, który wstrząsnął wschodnimi kresami Rzeczypospolitej.
Tło wydarzeń było niezwykle złożone. Ukraina już od dawna była regionem niespokojnym – pamięć o krwawych powstaniach kozackich pozostawała żywa. W XVIII wieku narastały napięcia społeczne i religijne. Chłopi poddani pańszczyźnie żywili urazę do polskich panów, a prawosławni niechętnie patrzyli na rozwój Kościoła unickiego. Do wybuchu rebelii wystarczyła iskra – i stał się nią Maksym Żeleźniak, zaporoski Kozak, który powołując się na fałszywy ukaz carycy Katarzyny II, zaczął wzywać do wypędzenia Polaków i Żydów z Ukrainy.
Kartka z kalendarza: 29 października 1611 roku – To nie był hołd RUSKI