• Cyt. "za szerzenie dezinformacji o klimacie odpowiedzialna jest Rosja."
    Ale wielkie jaja jak moherowe berety Herrrr..... Tuska!
    Jak Paulina Hennig-Kloska zrobi rzadką kupę w majki to winien będzie Putin?
    Jakim trzeba być idiotą aby takie infantylne bzdety wyPOwiadać!

  • wojna nie jest potrzebna. Siemens-klęska wystarczy

  • To w Polsce czy na Białorusi?

  • Bodnar zły ze zdjęli flagę jego kraju,jego przodków.Choc nie wiem jakim PRAWEM tam wisiała?Pokazcie drugie państwo gdzie obok jego flagi wisi flaga obcego państwa?Gdzie służalczość wobec tego państwa jest większa niż wobec mieszkańców Polski!!!!!!!!!!!!!!

  • Mogę spać spokojnie wiedząc, że ministerialna durnota w osobie Pauliny ma zamiar walczyć z dezinformacją klimatyczną i czuwać nad moim bezpieczeństwem. Strasznie bojowe są te wszystkie panienki z otoczenia ryżego volksdeutscha.

  • Lewicowe lemingi sa przygotowywane pod duży napływ.
    Juz sie szykuja na ratowanie gwalcicieli przed rezimem Łukaszenki.

  • Brawa dla tego, kto zwrócił uwagę na tę wiadomość!

  • Zachęcam zainteresowanych do przeczytania książki Krzysztofa Balińskiego "Polska czy Ukropolin"

    https://capitalbook.com.pl/pl/p/Polska-czy-UkroPolin-czyli-Polska-Palestyna-Europy-Krzysztof-Balinski/5579

    Autor między innymi zwraca uwagę na dokonywaną w Polsce, pod dyktando wiadomej mniejszości , podmianę ludności - jak twierdzi w ciągu ostatnich 40 lat od stanu wojennego kolejne rządy wyrzuciły z Polski na drodze przymusu politycznego lub ekonomicznego 8 milionów Polaków sprowadzając w ich miejsce imigrantów. Jakoś dziwnie wszyscy "dyżurni" debatujący nad kryzysem demograficznym w Polsce przemilczają ten fakt.

  • Ustalmy proste fakty:
    * każda tzw. aborcja jest zabójstwem małego człowieka,
    * we wszystkich krajach od tysięcy lat istnieje kara śmierci,
    * we wszystkich krajach od tysięcy lat wyroki śmierci wydaje najwyższa władza w danym społeczeństwie.
    Dlaczego więc, w XXI w. w Europie wyroki śmierci wydają psychologowie według swojego widzimisię?
    A nie lepiej byłoby, gdyby o każdej tzw. aborcji decydował "niezawisły sąd" wydając decyzję na piśmie z uzasadnieniem i własnoręcznym podpisem sędziego?
    Bo może są jednak takie przypadki, gdy trzeba człowieka zabić. Ale niech o tym decyduje sąd, profesjonaliści od prawa, ludzie najbardziej godni zaufania, a nie jakaś nawiedzona lalunia.

  • Smitny obraz polskiej głupoty

  • Oczywiście, bez dwóch zdań, Braun jest prowokatorem, zawodowym prowokatorem, wysokiej klasy prowokatorem.
    Ale swoją drogą, to szokujące, jak bardzo skundlona jest polska "klasa polityczna". Jak się patrzy na małe ale wielkie Węgry Orbana, to można wpaść w kompleksy.
    Czaskoski pokazał, że gdyby był wygrał, to w razie jakiegoś poważnego problemu, podkuli ogon pod siebie i ucieknie do budy.

  • Ten "inżynier" poznał już budowę noża. Co będzie gdy pozna budowę np. kuszy.

  • Z całym szacunkiem , zwrot :

    " ...aborcji dziecka w dziewiątym miesiącu ciąży." jest dosyć niefortunny, bo po polsku znaczy aborcję u dziecka będącego w dziewiątym miesiącu ciąży...
    Poprawnie powinno być : aborcja nienarodzonego 9-miesięcznego dziecka lub coś w tym stylu.

  • jako "inżynier" chciał zapewne poznać budowe hulajnogi.A tak na powaznie to sie dopiero zaczyna.a naród śpi.a rudy i jego ferajna działa.

  • George'a Floyda przypomina

  • Należy zaznaczyć, że nie była to żadna akcja “Wisła” jak piszą Ukraińcy, tylko operacja “Wisła”. Rożnica jest zasadnicza bo termin “akcja” wskazuje , że stroną “atakującą” było państwo polskie. Artykuł niestety miejscami prezentuje ukraiński a nie polski punkt widzenia powołując się przy tym także na autorów ukrainofilskich , nie wspomina na przykład, że przesiedlona ludność otrzymywała z reguły lepsze poniemieckie gospodarstwa i zapomogi oraz pożyczki na zagospodarowanie. Niestety żadnej takiej pomocy nie otrzymywali Polacy uciekający przed banderowskim terrorem. Autor rozczula się nad “traumami” przesiedlonej ludności a nie pisze nic o tragicznym losie Polaków , którzy ratując życie potracili nieraz cały swój majątek i uciekali tylko w tym co mieli na sobie. Na przykład na peryferiach Przemyśla pod gołym niebem koczowało blisko 8000 pogorzelców. Ludność ukraińska i łemkowska stanowiła przecież zaplecze dla terrorystycznej działalności OUN-UPA , która dążyła do oderwania od państwa polskiego części południowo-wschodniego terytorium. Jej przedstawiciele pisali nawet supliki do “ojca narodów” Stalina o przyłączenie do Związku Radzickiego. Jaki by nie był wówczas rząd w Polsce postąpił by tak samo gdyż chodziło o utrzymanie integralności państwa. Najlepiej sformułowaną oceną przyczyny przeprowadzenia operacji „Wisła”, polegającej na przesiedleniu ukraińskiej i łemkowskiej ludności na tereny północne i zachodnie Polski powojennej, jest opinia działacza OUN Bandery i jednocześnie uczestnika działań OUN-UPA w Przemyskiem, po wojnie ukraińskiego nacjonalistycznego historyka w Stanach Zjednoczonych – L. Szankowśkiego, który napisał:

    „Zbrojna walka UPA oraz podziemia OUN w Przemyskiem, jak też na całej Zacurzońskiej Ukrainie, została powstrzymana nie dlatego, że była taka lub inna przewaga sił zbrojnych wroga. Została ona powstrzymana dlatego, że zabrakło szerokich mas, które tę walkę popierały i w ten lub inny sposób brały w niej udział. Gdy wysiedlono z Zacurzonia prawie wszystkich Ukraińców, jednych do ZSRR, innych na północne i zachodnie ziemie Polski, oddziały UPA oraz podziemie OUN nie mogły nadal egzystować, musiały one porzucić to terytorium”.

    W Polsce powojennej, prócz ukraińskiej, istniała też pokaźna białoruska mniejszość narodowa. Wobec niej władze polskie nie podjęły działań analogicznych do operacji „Wisła”, albowiem w ramach tej mniejszości nie działał terrorystyczny ruch zbrojny skierowany na oderwanie od państwa polskiego określonych terenów. Władze polskie nie stosowały wobec Białorusinów przymusu w trakcie wymiany ludności z Białoruską SRR, nie dokonały przesiedleń Białorusinów z ich miejsc zamieszkania. Podsumowując: gdyby nie istnienie i działania OUN-UPA, nie byłoby przymusu w trakcie wymiany ludności i nie byłoby operacji „Wisła”. W związku z powyższym należy również pamiętać, że takie “wzory demokracji” zachodniej, jak Stany Zjednoczone i Kanada, po przystąpieniu Japonii do drugiej wojny światowej po stronie koalicji hitlerowskiej, dokonały osadzenia wszystkich Japończyków w obozach odosobnienia i pozbawiły ich majątku, w tym nieruchomości, których nigdy japońskim obywatelom Kanady i Stanów Zjednoczonych nie zwrócono.

    O skali problemu związanego z ciągłym zagrożeniem ludności cywilnej świadczy liczba zniszczonych i zdewastowanych przez OUN-UPA wsi. W powiecie jarosławskim zniszczono 5612 zabudowań, w lubaczowskim – 7470, w sanockim – 8260, w leskim – 2565, a w gorlickim – 3452. Dane te świadczą o braku skutecznego wsparcia ze strony państwowego aparatu bezpieczeństwa i wojska ludności cywilnej, która niejednokrotnie była pozostawiona sama sobie. Kolejnym przykładem może być tu powiat przemyski, gdzie od 3 września do 12 listopada 1945 roku UPA spaliła 60 wsi z 4592 zabudowaniami. Na peryferiach Przemyśla pod gołym niebem koczowało blisko 8000 pogorzelców.

    W sprawie palenia i rabowania wsi polskich w powiatach: przemyskim, jarosławskim i sanockim przez Ukraińców z interwencją do ministra obrony narodowej 25 czerwca 1946 roku wystąpił biskup przemyski obrządku łacińskiego Franciszek Barda. Zwracał on uwagę na wypadki, które rozgrywają się w ziemi przemyskiej, jarosławskiej i sanockiej. Od szeregu miesięcy palą się wsie, ludność traci mienie, dach nad głową, a tu i ówdzie życie. Dotychczasowe próby obronne nie zlokalizowały napaści ukraińskich, bo bandy systematycznie idą naprzód i szerzą dzieło zniszczenia konsekwentnie. Wzmaga się nędza tysięcy Polaków, którzy słusznie spodziewają się w swym kraju bezpieczeństwa życia i mienia. Jako pasterz diecezji przemyskiej (…) czuję się dotknięty wspomnianą pożogą i nie mogę patrzeć obojętnie na te straszne w skutkach wydarzenia tak boleśnie dotykające moich wiernych i dlatego zwracam się do P. Marszałka z prośbą, aby zechciał zaradzić łaskawie opłakanym skutkom.

    Niestety część zbrodniarzy z szeregów OUN-UPA, która początkowo znalazła się pod kluczem, wkrótce wyszła na wolność, część w ogóle nie odpowiedziała za swoje zbrodnie. Zatroszczyło się o to UB, które nieraz werbowało ich do swoich szeregów do walki z polskimi patriotami.

  • Należy zaznaczyć, że nie była to żadna akcja "Wisła" jak piszą Ukraińcy, tylko operacja "Wisła". Rożnica jest zasadnicza bo termin "akcja" wskazuje , że stroną "atakującą" było państwo polskie. Artykuł niestety miejscami prezentuje ukraiński a nie polski punkt widzenia powołując się przy tym także na autorów ukrainofilskich , nie wspomina na przykład, że przesiedlona ludność otrzymywała z reguły lepsze poniemieckie gospodarstwa i zapomogi oraz pożyczki na zagospodarowanie. Niestety żadnej takiej pomocy nie otrzymywali Polacy uciekający przed banderowskim terrorem. Autor rozczula się nad "traumami" przesiedlonej ludności a nie pisze nic o tragicznym losie Polaków , którzy ratując życie potracili nieraz cały swój majątek i uciekali tylko w tym co mieli na sobie. Na przykład na peryferiach Przemyśla pod gołym niebem koczowało blisko 8000 pogorzelców. Ludność ukraińska i łemkowska stanowiła przecież zaplecze dla terrorystycznej działalności OUN-UPA , która dążyła do oderwania od państwa polskiego części południowo-wschodniego terytorium. Jej przedstawiciele pisali nawet supliki do "ojca narodów" Stalina o przyłączenie do Związku Radzickiego. Jaki by nie był wówczas rząd w Polsce postąpił by tak samo gdyż chodziło o utrzymanie integralności państwa. Najlepiej sformułowaną oceną przyczyny przeprowadzenia operacji „Wisła”, polegającej na przesiedleniu ukraińskiej i łemkowskiej ludności na tereny północne i zachodnie Polski powojennej, jest opinia działacza OUN Bandery i jednocześnie uczestnika działań OUN-UPA w Przemyskiem, po wojnie ukraińskiego nacjonalistycznego historyka w Stanach Zjednoczonych – L. Szankowśkiego, który napisał:

    „Zbrojna walka UPA oraz podziemia OUN w Przemyskiem, jak też na całej Zacurzońskiej Ukrainie, została powstrzymana nie dlatego, że była taka lub inna przewaga sił zbrojnych wroga. Została ona powstrzymana dlatego, że zabrakło szerokich mas, które tę walkę popierały i w ten lub inny sposób brały w niej udział. Gdy wysiedlono z Zacurzonia prawie wszystkich Ukraińców, jednych do ZSRR, innych na północne i zachodnie ziemie Polski, oddziały UPA oraz podziemie OUN nie mogły nadal egzystować, musiały one porzucić to terytorium”.

    W Polsce powojennej, prócz ukraińskiej, istniała też pokaźna białoruska mniejszość narodowa. Wobec niej władze polskie nie podjęły działań analogicznych do operacji „Wisła”, albowiem w ramach tej mniejszości nie działał terrorystyczny ruch zbrojny skierowany na oderwanie od państwa polskiego określonych terenów. Władze polskie nie stosowały wobec Białorusinów przymusu w trakcie wymiany ludności z Białoruską SRR, nie dokonały przesiedleń Białorusinów z ich miejsc zamieszkania. Podsumowując: gdyby nie istnienie i działania OUN-UPA, nie byłoby przymusu w trakcie wymiany ludności i nie byłoby operacji „Wisła”. W związku z powyższym należy również pamiętać, że takie "wzory demokracji" zachodniej, jak Stany Zjednoczone i Kanada, po przystąpieniu Japonii do drugiej wojny światowej po stronie koalicji hitlerowskiej, dokonały osadzenia wszystkich Japończyków w obozach odosobnienia i pozbawiły ich majątku, w tym nieruchomości, których nigdy japońskim obywatelom Kanady i Stanów Zjednoczonych nie zwrócono.

    O skali problemu związanego z ciągłym zagrożeniem ludności cywilnej świadczy liczba zniszczonych i zdewastowanych przez OUN-UPA wsi. W powiecie jarosławskim zniszczono 5612 zabudowań, w lubaczowskim – 7470, w sanockim – 8260, w leskim – 2565, a w gorlickim – 3452. Dane te świadczą o braku skutecznego wsparcia ze strony państwowego aparatu bezpieczeństwa i wojska ludności cywilnej, która niejednokrotnie była pozostawiona sama sobie. Kolejnym przykładem może być tu powiat przemyski, gdzie od 3 września do 12 listopada 1945 roku UPA spaliła 60 wsi z 4592 zabudowaniami. Na peryferiach Przemyśla pod gołym niebem koczowało blisko 8000 pogorzelców.

    W sprawie palenia i rabowania wsi polskich w powiatach: przemyskim, jarosławskim i sanockim przez Ukraińców z interwencją do ministra obrony narodowej 25 czerwca 1946 roku wystąpił biskup przemyski obrządku łacińskiego Franciszek Barda. Zwracał on uwagę na wypadki, które rozgrywają się w ziemi przemyskiej, jarosławskiej i sanockiej. Od szeregu miesięcy palą się wsie, ludność traci mienie, dach nad głową, a tu i ówdzie życie. Dotychczasowe próby obronne nie zlokalizowały napaści ukraińskich, bo bandy systematycznie idą naprzód i szerzą dzieło zniszczenia konsekwentnie. Wzmaga się nędza tysięcy Polaków, którzy słusznie spodziewają się w swym kraju bezpieczeństwa życia i mienia. Jako pasterz diecezji przemyskiej (…) czuję się dotknięty wspomnianą pożogą i nie mogę patrzeć obojętnie na te straszne w skutkach wydarzenia tak boleśnie dotykające moich wiernych i dlatego zwracam się do P. Marszałka z prośbą, aby zechciał zaradzić łaskawie opłakanym skutkom.

    Niestety część zbrodniarzy z szeregów OUN-UPA, która początkowo znalazła się pod kluczem, wkrótce wyszła na wolność, część w ogóle nie odpowiedziała za swoje zbrodnie. Zatroszczyło się o to UB, które nieraz werbowało ich do swoich szeregów do walki z polskimi patriotami.

    Okupacja banderowska na części ziem dzisiejszego Podkarpacia 1944-1947

    https://przemyslhistoria.pl/przemysl/dzieje/rus/banderowcy.html

    Operacja "Wisła"

    https://przemyslhistoria.pl/przemysl/dzieje/rus/wisla.html

  • Kto nas obroni w razie jakiegoś konfliktu? Kto to mia już plecak spakowany?

  • No nareszcie jakiś efekt tych ostrzałów.

  • Cyt. "Iwan Krywucki, kiedyś współpracownik przywódców OUN w tzw. Zakerzońskim Kraju, przyznaje jednak, że akcja „Wisła” stała się końcem UPA..........gdyby strona polska nie zdecydowała się na przeprowadzenie przymusowej deportacji ludności, to nigdy nie pokonałaby UPA."
    Mój KOMENTARZ jako Polaka;
    Krwawe ludobójstwo na cywilnej polskiej ludności trwałoby dalej - nie wiadomo jak długo jeszcze!!!!!!.....
    Przyrównywanie krwawego ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu z Akcją Wisła jest CYNIZMEM!

  • PolakNieTutejszy 28 April 2025, 17:23 MSWiA zatrzymuje ekspansję rosyjskiego sklepu w Polsce

    Rublowa, Dostojewskiego i Lermontowa bym ocalił. Bez nich świat byłby głupszy. A co do reszty... to nie wiem. ;)

  • Spalić wszystkie rosyjskie książki, zniszczyć obrazy rosyjskich twórców, połamać płyty z ich muzyką i co by tu jeszcze wymyślić w walczącej "polskiej demokracji"? Sikorski, Tusk, Hołownia do dzieła. Duda pospieszaj.

  • Są ludzie, którzy za 20 $ zrobią wszystko.

  • Widząc wrogość do Polski, jaką prezentuje tokarczuk, bodnar.. uważam, że konieczne jest by prawo do głosowania mieli ludzie z Polskim obywatelstwem, od 3-go pokolenia.

  • Należy się cieszyć że prace nareszcie ruszyły. Do prac należy dołączyć organizacje międzynarodowe, jak np. Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Mam nadzieję że na podstawie tych prac powstanią prace naukowe, np. doktoraty, publikowane w magazynach historycznych. Ukraińcy oczywiście będą relatywizować wyniki prac, co zresztą robią od początku np. przez wyłączenie dzieci i niemowląt z liczby ofiar - wyjątkowo perfidne propozycje zakłamujące obraz całości tragedii.

  • W tej całej sprawie dyskryminowani są mieszkańcy, których głos jest ignorowany. Cała sprawa sprowadza się do interpretacji słowa "może". Może stracić fundusze, czy nie może? Gra słów, domysłów, nieścisłości i straszenia.

  • Pan składający wniosek zapomniał, że tu jest Polska, wiec Polacy i ich przedstawiciele decydują o lokalnych prawach. Nie było obowiązku jakichkolwiek konsultacji w tej sprawie, zwłaszcza z obywatelami inni niż Polacy. Samo złożenie wniosku uważam za bezczelne i niecelowe.

  • Pierwszymi więźniami Oświęcimia byli Polacy - 5 i 6 maja 1940 roku w Jarosławiu gestapowcy aresztowali kilkudzieśięciu uczniów Szkoły Budowlanej podejrzanych o przynależność do organizacji konspiracyjnej. część aresztowanych po wstępnych badaniach zwolniono, a pozostałych wywieziono do więzienia w Tarnowie. Ta grupa młodzieży weszła w skład pierwszego transportu oświęcimskiego - 14 czerwca 1940 roku. Byli wśród nich Stanisław Ryniak (nr obozowy 31), Mieczysław Popkiewicz (nr obozowy 36), Kazimierz Tokarz (nr obozowy 282) , Wiesław Kielar (nr obozowy 290). Numery 1-30 otrzymali przestępcy kryminalni narodowości niemieckiej przywiezieni do Oświęcimia 20 maja 1940 roku z obozu w Sachsenhausen. Objęli oni funkcje w tzw. "wieźniarskim samorządzie obozowym". Aresztowania i wywózki okolicznych mieszkańców do obozów takich jak : Oświęcim, Dachau, Buchenwald, Oranienburg-Sachsenhausen, Hamburg-Neuengamme, Pustków, Gross-Rosen - trwały przez cały okres okupacji. W skład oświęcimskiego kombinatu śmierci wchodził nie tylko macierzysty obóz w Oświęcimiu (założony w 1940 roku), ale także obóz w odległej o 3 km. Brzezince oraz 39 obozów pobocznych na terenie całego Śląska i nawet poza nim. Budowę obozu w Brzezince rozpoczęto w październiku 1941 roku. W 1943 roku na rozkaz Himmlera dokonano podziału całego kombinatu oświęcimskiego na trzy obozy: Obóz Koncentracyjny Oświęcim I (Auschwitz I), Obóz Koncentracyjny Oświęcim II-Brzezinka (Auschwitz II) i Obóz Koncentracyjny III -obozy poboczne (Ausenlager). Z dniem 25 listopada 1944 wcielono pod względem organizacyjnym obóz w Brzezince do obozu macierzystego , który nazwano Konzentrationslager Auschwitz, a obóz Oświęcim III przemianowano Konzentrationslager Monowitz (od miejscowości Monowice gdzie dla koncernu IG Farben wybudowano olbrzymie zakłady syntetycznej benzyny Buna-Werke). Na skutek tych zmian nazw będących w istocie tylko zmianą szyldów, z listy hitlerowskich obozów "zniknął" obóz w Brzezince , osławiony na świecie jako największy obóz wyniszczenia. To właśnie tutaj , a nie w samym Oświęcimiu miała miejsce masowa eksterminacja Żydów. Natomiast w obozie macierzystym w Oświęcimiu ginęli przede wszystkim Polacy a także więźniowie innych narodowości. Ale ponieważ nazwa Oświęcimia (Auschwitz) jest na świecie powszechnie znana a Brzezinki o wiele mniej więc środowiska żydowskie postanowiły zawłaszczyć ją tylko dla siebie.

  • "bohaterka" z Oleśnicy
    https://www.fronda.pl/a/Jestem-Zydowka-i-ateistka-I-wykonywac-bede-aborcje-Kim-jest-aborterka-z-Olesnicy,242731.html

  • To podrzucą ich do nas,tu władza namiestnika nie odmówi,przyjmie każdego.

  • Sądy podobnie jak państwo z dykty i kartonu.Kompromitacja goni kompromitację.I widac że cudzoziemcy sa lepiej traktowani od Polaków w Polsce.

  • Uciekł przed wojskiem u siebie ,uciekł i z miejsca wypadku.Widac kim jest.

  • Czcigodny Dupjaszu Bojzurze.
    Aby dogłębnie PO-jąć ten problem należy starannie zgłębić
    dzieło prof. Feliksa Konecznego pt. Cywilizacje!
    W szczególności polecam dwie cywilizacje; łacińską, turańską.
    Problem z liczeniem ofiar ludobójstwa wg. kryteriów cywilizacyjnych tj. czy zaliczyć do nich dzieci czy nie ZNIKNIE!!!!!!!!!!......

  • Czy ci przeciwnicy z Polski i Rosji zadecydowali o zmianie sposobu liczenia ofiar?
    Czy moze to po prostu zli ludzie z Ukrainy posluguja sie rosyjskimi metodami?

  • Gdyby w Polsce rządzili Słowianie... Tu się zdanie urwało.

  • Tak na marginesie to jak twierdzą niektórzy autorzy Talaat Pasza był kryptożydem (Donmeh)

    Talaat Pasha, Zionism, and the Armenian Genocide
    https://keghart.org/pogharian-talaat-zionism-genocide/

    "Talaat was part of a Dönmeh family, a community of Jews who had converted to Islam while secretly adhering to Jewish practices. His education at the Alliance Israélite Universelle, a network of French schools promoting Jewish self-sufficiency and education, significantly influenced his political outlook. The school’s motto, Tous les israélites sont solidaires les uns des autres (“All Jews are responsible for one another”), instilled in him a sense of collective solidarity that he later harnessed in his political life."

  • Jak pisał niegdyś H.Gwynne:
    "Rewolucja turecka, możemy to stwierdzić z całą pewnością, była dziełem konspiracji masońsko-żydowskiej. Młodoturcy składają się wyłącznie z Żydów, Greków i Amerykanów i z początku nie cieszyli się wcale powodzeniem; dopiero gdy się zetknęli z kontynentalną masonerią, ruch ich znacznie się spotęgował. Znajdujemy obszerny opis przebiegu tej sprawy w masońskim piśmie Acacia (z pazdziernika 1908 r. Nr 70). Tajny młodo-turecki komitet został założony i cały ruch był prowadzony z miasta Saloniki, gdzie mieszka największy procent żydów w Europie gdyż na 110 000 ludności jest 70 000 żydów, dlatego nadawało się najlepiej do propagandy. Było też w Salonikach dużo lóż masońskich, gdzie rewolucjoniści mogli swobodnie działać i skutecznie pracować. Były one pod opieką europejskiej dyplomacji, sułtan wobec tej działalności zupełnie bezbronny musiał się biernie przyglądać temu, jak władzę jego podkopują i prowadzą do jej zaniku.To samo pismo Acacia twierdzi w 1907 r. że choć masoneria była zakazana w Turcji, w samych Salonikach znajdowały się dwie loże pod władzą Wielkiego Wschodu włoskiego, zwane Macedonia Risorta i Labor et Lux; pierwszą z nich założył salonicki żyd Emanuel Carasso, który należał do komisji, co zmusiła pózniej Abdul Hamida do abdykacji.Dalsze informacje o działaniu masonerii w rewolucji tureckiej znajdujemy w dzienniku paryskim "Temps" z 20 sierpnia 1908; podano tam interwiewy (wywiady) z jednym z głównych członków masońskiego komitetu "Unia i Postęp" Refik Bejem. Gdy korespondent Temps'a zapytał jaką rolę grała masoneria w rewolucji, odpowiedział: "Prawda, żeśmy mieli moralne poparcie masonerii zwłaszcza włoskiej. Loże włoskie: Macedonia Risorta i Labor et Lux wielkie nam oddały przysługi i dały nam schronienie. Zbieraliśmy się tam jako masoni, gdyż wielu z nas jest masonami, ale zwłaszcza w tym celu aby się zorganizować... Oprócz tego w tych lożach rekrutowaliśmy wielu pracowników, bo oni tak umieją zbadać każdego, że byli dla komitetu wielką pomocą. W Konstantynopolu domyślali się naszej roboty Salonickiej, ale daremnie agenci starali się wtargnąć do nas. Zresztą loże te, poparte przez Wielki Wschód włoski, miały obiecaną pomoc, w razie potrzeby, ambasady włoskiej".Komitet młodoturecki "Unia i Postęp" zachował po rewolucji swój charakter masoński i po większej części żydowski. Znamiennym szczegółem, świadczącym o tych tajnych wpływach, jest fakt protestu prezydenta Izby posłów Ahmeda Riza Bey'a przeciw temu, aby słowo "Allah" było użyte przy odebraniu przepisanej przez konstytucję przysięgi, a to dlatego, że podobnie jak Machado w Portugalii, był pozytywistą. Jest to znowu ciekawy szczegół wspólny rewolucyjnej Portugalii i rewolucyjnej Turcji. Nastała potem kontrrewolucja w 1909 roku i trzeba na to zwrócić uwagę, że 13 kwietnia tego samego roku, wybuchnęły rozruchy, które komitet przypisywał Abdul Hamidowi, które zaś w rzeczywistości były wywołane przez wojska należące do Salonickiego komitetu; pod komendą żyda i masona pułkownika Renzi Bey'a. W każdym razie, gdy kontrrewolucja została złamana, komitet Unii i Postępu, a raczej jego żydowscy członkowie coraz większe pozyskiwali wpływy: Djawid Bey minister finansów, Talaat Bey prezydent komitetu, ten sam co najwięcej się przyczynił do opanowania Turcji przez Niemców przygotowując tym samym jej ruinę, Djahid Bey, redaktor Tanina, - wszyscy byli masonami, a pierwszy z nich był żydem. Loże masońskie rosły w Konstantynopolu, jak grzyby po deszczu, i l kwietnia 1909 roku zebrało się tam ich 45, żeby utworzyć "Wielki Wschód Ottomański"; Mahomeda Orphi paszę wybrano na Wielkiego Mistrza; a wśród wybranych członków, widzimy najwyższych dostojników tureckich: Dawida Cohena, Rafaela Ricci, Mikołaja Forte, Marchione Jakuba Souhami, Jerzego Sursocka. Żyd Djawid, gdy został ministrem finansów, wybrano go na mistrza jednej z lóż w Konstantynopolu. Nastał terror i ogarnęła trwoga wszystkich. ....."

  • Wzruszyły mnie słowa premiera. Kiedy jednak przypominiałem sobie, że już kilkadziesiąt lat temu, niejaki Bolek też mamił obietnicami drugiej Japonii, a obecnie ryży volksdeutsch chce podnieść rękę na swoich germańskich mocodawców i uczynić z Polski potęgę, cóż... czar jakby prysł.

  • Do tego co mówi Trump warto dodać m.in. prześladowanie Rosjan na terenie Ukrainy, jej militaryzację połączoną z groźbami, a także utworzenie 12 baz CIA i MI6 w pobliżu granic Rosji. Przecież rząd w Polsce i Unia to doskonale widzą, ale udają głupa. Banderowcy, gdyby poradzili sobie z Rosją natychmiast zwróciliby się przeciwko Polakom, gdyż oni muszą mieć wroga, który "zagarnął" ich rodowite ziemie.

  • To nie jest żaden przypadek. Bodnar to nazwisko ukraińskie, po ojcu.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Bodnar

  • Mnie intryguje zbieżność nazwisk osób;
    1) ambasador Ukrainy w Polsce - Wasyl,
    2) minister "sprawiedliwości" w Polsce - Adam
    3) generał WP - Mirosław
    Nie wiem jak mam oceniać jako Polak od pokoleń w Polsce taki PRZYPADEK!

  • Ci Ukraińcy którzy "liznęli" życia na Zachodzie nie wrócą na Ukrainę. Na Ukrainę nie ma po co wracać: brak infrakstruktury, korupcja i bieda. Wysokie zarobki chyba tylko dla oligarchów i lokalnych watażków. Powroty zależą od krajów goszczących: jeżeli pracujesz to być może przedłużymy pozwolenie na pobyt. Jak nie pracujesz to wracaj po wojnie.
    Zresztą cały ten mechanizm ochronny jest wysoce wątpliwy. Osoby mieszkające przy linii frontu mogły szukać schronienia np. we Lwowie albo Stanisławowie. Ale wolały skorzystać z niepowtarzalnej okazji i wyjechać do Niemiec, Hiszpanii albo Szwajcarii.
    Mam wrażenie, że wielu Ukraińców jest zadowolonych z obrotu sytuacji (wojny) - mogli wyjechać.

  • Tak jest, panie Wasyl Bodnar. Już wszyscy myślimy, robimy... tak jak ukraiński pan sobie życzy... Śnij dalej.

  • George Orwell pisząc swoją bardzo znaną i znienawidzoną przez komunizm książkę "Rok 1984" w latach 40-tych 20 wieku bardzo wiele przewidział, a przecie nieco się z niego podśmiewano że ma chorą wyobraźnię. Ale jak życie pokazało że trafił "w dziesiątkę" mimo że ta wizja faktycznie była mocno chora. A jednak i jemu zabrakło wyobraźni by wygenerować tak surrealistyczne przepisy jak ten dot. drewna do kominka i straży miejskiej z linijką w ręku. Tu nawet "płonące żyrafy" czy spływające po stole "zegary" Salvadora Dali przegrywają z takimi debilizmami. On malował obrazy które nikogo nie krzywdziły i nikomu nic nie narzucały. A ci debile narzucają nam takie chore przepisy wciskając je brutalnie do naszych domów i prywatnego życia. Pytam Was: JAK DŁUGO JESZCZE będziemy pozwalali by "ludzie władzy" niszczyli nasze życie, należne nam elementarne prawa naturalne przynależne człowiekowi, plując nam w twarz i odbierając nędzne i tak już resztki naszej obywatelskiej wolności ?! Tak! Resztek! Bo np. chyba wiesz że jak na swojej ziemi której masz akt własności wsadzisz sobie łapę do ziemi i wyciągniesz grudkę srebra czy złota to ona nie jest Twoja. Bo jej właścicielem zgodnie z naszym chorym prawem jest "państwo" czyli "WŁADZA". A takich chorych przepisów mamy tyle że na niejedną książkę by starczyło. A teraz witamy gnoja z linijką który siłą będzie "na prawie" naruszał Twój mir, spokój i wolność niszcząc resztkę pozostałych okruszków należnych nam praw...
    Ludzie, to chore. Obudźcie się.
    I idźcie na wybory. Nie bądźcie ślepi. Wybierzcie mądrze.

  • Wróciła komuna, jeszcze bardziej nienormalna niż poprzednia.

  • Tusk i pilnowanie porządku (zwłaszcza prawnego) - to taki rozbudowany oksymoron.

  • Polska powinna przede wszystkim wziąć na siebie bardzo poważnie odpowiedzialność za wojnę na Ukrainie, której bez pochwały puczu w 2024 roku i bez prześladowania Rosjan ba Ukrainie z pewnością by nie było. Do tego mamy ministra posiadającego do niedawna paszport brytyjski, który ma syna w wojsku amerykańskim i żonę - amerykańską dziennikarkę, zwalczającą Trumpa, uważającego się za sługę Ukrainy. Taki to Polak, taki to polski minister.

  • Zełeński działa na szkodę Ukraińców. Aż się dziwię że nikt go jeszcze nie odsunął od władzy. Bo status prezydenta on już stracił rok temu. Im dłużej rządzi Zełeński, tym większe straty ma Ukraina (ludzkie i terytorialne).

  • Rząd bardzo łatwo wydaje pieniądze, bo to są pieniadze podatników a nie ich własne. Takie umowy są wyjątkowo niekoryzstne dla Polski (dla Polek i Polaków) i nie wiem dlaczego są one wogóle inicjowane. Jeżeli ktoś z zagranicy chce się osiedlić w Polsce, to niech przywiezie kapitał emerytalny ze sobą. Ile wcześniej wypracował to będzie miał. Takie i podobne umowy (np. dla Ukraińców) należy jaknajszybciej wypowiedzieć.

  • I dobrze.
    Nie ma co wyć tylko zachecac Ukraincow do robienia kolejnych ekshumacji i do tego by porzucili banderyzm