• Do 1941 ZSRR był najlepszym sojusznikiem Niemiec hitlerowskich

    O stałej współpracy wojskowej i gospodarczej niemiecko-sowieckiej
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

  • Film „Marsz wyzwolicieli ” – warto obejrzeć i przekonać się jak działała i działa nadal sowiecka propaganda
    https://www.youtube.com/watch?v=34jOf-NFMlM

  • Odsłonięto pomnik Armii Czerwonej w Izraelu
    http://www.bibula.com/?p=58119

    Likwidacja sowieckich pomników to …. antysemityzm
    http://niezlomni.com/?p=10709

  • Do 1941 ZSRR był najlepszym sojusznikiem Niemiec hitlerowskich. Oba te totalitaryzmy były finansowane przez te same "międzynarodowe" zespoły bankierskie spod znaku nowojorskiego Wall Street i londyńskiego City

    O stałej współpracy wojskowej i gospodarczej – czyli jak czerwoni (międzynarodowi) socjaliści bratali się z brunatnymi (narodowymi) socjalistami

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    Traktat podpisany w Rapallo 16 kwietnia 1922, został odnowiony i rozszerzony w roku poprzedzającym powyższe oświadczenie Deutscha. Ale sam traktat zatwierdził tylko porozumienie polityczno-wojskowe i handlowe zapoczątkowane w 1921, po podróży Koppa, z inicjatywy von Seeckta i jego doradców, oficerów: Otta Hasse, Fritza Tschumke i Kurta von Schleichera. Ponieważ historia tych wzajemnych zbrojeń niemiecko-sowieckich nie została nigdy napisana, przedstawiam jej obraz chronologiczny i według wyszczególnionych gałęzi – tak dalece wynika on z faktów, że istny wspólny kompleks wojskowo-przemysłowy Moskwy i Berlina opanował stosunki między tymi dwoma stolicami, przy czym żadna nie mogła lekceważyć, po 1929, faktu, że Hitler miał wszelkie szansę, aby zostać ich jedynym beneficjantem. Chwile niepewności, oziębienia lub napięcia, na przykład w 1928 i 1929, gdy ponaglania Moskwy lub procesy o szpiegostwo irytowały Berlin, nie przeszkadzały połączeniu. Zresztą, filie amerykańskie z częściowym kapitałem niemieckim, które swoją drogą inwestowały lub kontynuowały inwestycje w ZSSR, wspomagały w tym samym czasie partię nazistowską i wiedziały na bieżąco o tym, co się działo z jednej i z drugiej strony do roku 1940.

  • Film „Marsz wyzwolicieli ” – warto obejrzeć i przekonać się jak działała i działa nadal sowiecka propaganda
    https://www.youtube.com/watch?v=34jOf-NFMlM

  • fregata Gawron PIS lepsza

  • Apropo tzw. roszczeń terytorialnych mających znamiona chorobowe - schizofrenii maniakalnej o podstawie - źródle mające miejsce w szowinizmie banderowskim!
    Chciałem Wam podać ciekawą informację.
    Otóż niektórzy tzw. Ukraińcy uważają Kraków za staroukraińskie miasto!
    Patrz poniżej:
    https://kresy.pl/publicystyka/krakow-to-staroukrainskie-miasto/
    Byłoby to śmieszne gdyby nie było to prawdziwe!

  • Słuszne spostrzeżenie!!!....
    Rodzaj chorobowy schizofrenii o podłożu socjologiczno - politycznym t.j. szowinizm banderowski rozwija się niezwykle szybko!
    Wprost proporcjonalnie do rosnącej coraz bardziej biedy tzw. Ukraińców!

  • Czesiu, jestes super!

  • Niech sie wpierw zabiora za wyciagniecie swego kraju z bankructwa oraz zakonczenia wojny domowej.

  • Miał prawo tak bałakać, przecież pakt Ribbentrop - Mołotow obowiązywał,
    Putin go nie odwołał, uważa go - razem z Duginem - za obowiązujący.

  • To coś nowego, to już nie walczą o Krym i Donbas tylko o Kubań? Ciekawe kiedy ogłoszą światu że Władywostok to ich miasto.

  • A prokurator Młynarczyk ściga kolejnego Polaka,za jednozdaniowy wpis."Fan Club" tego prokuratora rośnie w tempie "imponującym".

  • Chcę tylko dodać że do nagonki na Polaków dołączyła prokuratura.....IPN,właśnie oskarżono faceta który napisał o "żydowskim obozie Auschwitz'

  • W pełni popieram tym razem stanowisko Muzeum. Wiele ich poczynań mnie zawodzilo jednak t6m razem pokazali że posiadają własne zdanie i charakter. Wygląda również na to że mają kręgosłup. Pan prawnik niech sobie grozi. Nikt o zdrowych zmysłach nie powinien zarzucać takich rzeczy jak on to robi. Na dodatek w przypadku prawnika nie może być mowy o pomoce, niezrozumienie, nieświadomości. To człowiek z wykształceniem. On to robił z premedytacją. A moja rada (nie dla muzeum ale dla wszystkich atakowanych przez zydow to śmiać się, smiac kiedy wam mowia ze jesteście antysemitami. To określenie tak szerokie że kiedy wrzucisz szklana butelkę do śmieci z plastikowym też możesz zostać omówiony o bycie antysemita

  • Czy firma "Nattan" nie jest związana z drugą firmą: "Yahu"???

  • I jak tu, k..., nie być antysemitą?!?

  • Ha, ha :)

  • Nattan to już z nazwy taka polska nazwa, jak Netanyahu polskie nazwisko...

  • W Polsce za wtykanie Flagi Państwowej w g., grozi premia finansowa...

  • Czerwone k. , zawsze razem...

  • Terytorium Ukrainy w świetle kartografii
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Kartografia/kartografia.html

    "....Przedstawiony wyżej dość pobieżny przegląd map od chwili pojawienia się nazwy "Ukraina" na mapach aż do czasów nam współczesnych pozwala na sformułowanie kilku stwierdzeń w przedmiocie jej stosowania. W pierwszym okresie, trwającym niemal do połowy XVI stulecia, kartografia nie zna zupełnie nazwy „Ukraina"; kraj oznaczony później tą nazwą stanowi na mapach białą plamę, co pozostaje w związku z tym, że w omawianym okresie przedstawiał on niezaludnione niemal i niezagospodarowane stepy.

    W miarę zaludniania się południowo - wschodnich rubieży ówczesnego państwa polskiego zjawia się nazwa „Ukraina", nie oznaczająca bynajmniej jakiejkolwiek odrębności narodowościowej lub politycznej tych ziem, ale jako określenie świeżo zaludnionej i zagospodarowanej dzielnicy, nie posiadającej dotąd innej nazwy, jak tylko „Dzikie Pola". W dalszym rozwoju ustala się nazwa „Ukraina" na oznaczenie obszarów nad Bohem i Dnieprem. Dlatego też w kartografii, począwszy od mapy le Vasseur'a de Beauplan nazwa „Ukraina" stosowana jest stale dla oznaczenia tych właśnie ziem. Nigdy natomiast nazwa „Ukraina" nie była używana dla oznaczenia np. Ziemi Czerwieńskiej.

    W wieku XVIII znika z map napis „Ukraina", co pozostaje w związku z tendencjami imperialistycznymi państwa rosyjskiego. Na mapach rosyjskich, a następnie również i na mapach wydawanych na zachodzie Europy, zaczęto włączać ziemie ukraińskie do ziem rosyjskich. Dopiero w najnowszej kartografii znowu stosowana jest nazwa „Ukraina". Jednakowoż i tu momenty polityczne spowodowały nowe odchylenie od nomenklatury historycznej. Nazwę „Ukraina" rozciągnięto również na obszary Ziemi Czerwieńskiej, która — jak wspomniano — nigdy w skład Ukrainy nie wchodziła.

    W konkluzji stwierdzić trzeba, iż stosowanie nazwy „Ukraina" jest właściwe i zgodne z prawdą historyczną jedynie dla oznaczenia obszarów nad Bohem i Dnieprem. Położona na zachód od Ukrainy Ziemia Czerwieńska posiada odrębną historię; stanowiła ona od czasów piastowskich istotną i nieodłączną część terytorium polskiego, gdy tymczasem Ukraina do XVI wieku przedstawiała pustynię, położoną na pograniczu między Polską, Moskwą a Siedmiogrodem.....

    W świetle przedstawionych wyżej rozważań spotykana w wydawnictwach kartograficznych współczesnych , zwłaszcza propagandowych, nazwa "Ukrainy" na oznaczenie Ziemi Czerwieńskiej jest bezzasadna i sprzeczna z historyczną nomenklaturą tej ziemi ...."

  • Skąd pochodzi i co oznacza nazwa "Ukraina"?
    http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/ukraina.html

    "Bardzo często autorzy ukraińscy opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku nieustannie używają terminu "Ukraina" dla oznaczenia rozległego terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju nazywają "narodem ukraińskim". Jednak analizując dawne teksty źródłowe można stwierdzić, że wówczas w języku słowiańskim ukraina oznaczała jedynie ziemię pograniczną, kresową, poszczególnych państw. Stąd i Kijów, i Polska, i Halicz, i Psków, i Połock, i Moskwa, i inne księstwa miały swoją ukrainę, czyli że był to rzeczownik pospolity, nie zaś własny. W tym kontekście ukraina to jak podaje Zygmunt Gloger: "każda ziemia na kraju czyli na krańcu, u granicy, u kraju państwa położona." Termin ukraina,jeśli chodzi o część południową wschodniej Europy , po XIII wieku na długo znika ze źródeł. Imieniem własnym staje się dopiero na przełomie XVI—XVII stulecia; oznaczać będzie wtedy jedynie województwa kijowskie, bracławskie, czernihowskie, które to ziemie w XVII wieku stanowiły kresy państwa polsko-litewskiego. Jednak nawet wtedy nazwa "Ukraina" nie stała się urzędową a jedynie nazwą o charakterze topograficzno-geograficznym i nie oznaczała nic więcej jak tylko część ziem ówczesnej Rzeczypospolitej jak Mazowsze czy Pokucie. Tak więc wbrew temu co nieraz twierdzi ukraińska propaganda, historycznie ani Podole, ani Wołyń, ani ziemia halicko-lwowska, ani tym bardziej przemyska nigdy mianem Ukrainy nie były objęte. Przyjmując za punkt wyjścia trafny pogląd sformułowany przez D.Doroszenkę (Narys istoriji Ukrajiny - 1932 r.) o tym, że - "rozstrzygające znaczenie dla nazwania tak lub inaczej jakiegoś narodu musi mieć to jak on sam siebie nazywa i jak chce być nazywany", oraz analizując żródła historyczne można stwierdzić, że aż do przełomu XVI-XVII stulecia nie istniała Ukraina jako imię własne czy pojęcie geograficzne i nie istniał naród ukraiński. Naród ten uformował się w czasach daleko późniejszych. Ponadto faktem jest, że żadna część ludności obrządku wschodniego zamieszkała na omawianych terenach nigdy, przez cały ciąg dziejów (aż do XX w.) nie nazywała siebie, ani nie była określana przez sąsiadów mianem ukraińskiej. Źródła uważają ją stale za Ruś, albo określają nazwami grodów (Haliczanie, Włodzimiercy itp.). Określenie "naród ukraiński" zostało po raz pierwszy wprowadzone do historiografii dopiero na przełomie XIX i XX wieku przez ukraińskiego historyka, wolnomularza, polityka i "wychowańca rosyjskiej szkoły antypolskiej" M.Hruszewskiego. Wbrew prawdzie historycznej a wyłącznie ze względów politycznych ujął on w jedną całość historyczną rozproszone i różnorodne dzieje tej grupy ludów słowiańskich, które zostały podbite przez Rurykowiczów i nazwał obszary środkowego Podnieprza, Wołynia, Podola i halickiego Podkarpacia „Ukrainą", zaś różnorodne ludy je zamieszkujące — „narodem ukraińskim"...."

  • ..... piszących do niego „negacjonistów Holokaustu”.....

    Termin „Holokaust” (do tego pisany z dużej litery) jest niewłaściwy . Powinien być używany termin eksterminacja względnie wyniszczanie. Zawłaszczony przez „przemysł holokaustu” termin „Holokaust” sakralizuje wyłącznie żydowskie ofiary II WS a umniejsza znaczenie ofiar pochodzących z innych narodów (w tym ofiar polskich).

    Termin "Holokaust" (ofiara całopalna) w znaczeniu masowego wyniszczania ludzi został ponadto po raz pierwszy użyty przez cudzoziemców którzy, którzy już pod koniec XIX stulecia oburzali się na wieść o masakrach (faktycznym paleniu ludzi żywcem) , jakich dokonywano wówczas na Ormianach. Amerykańska misjonarka Corinna Schattuck, która była świadkiem spalenia żywcem prześladowanych Ormian, w liście do siostry pisała: „Nie sposób opisać mdlącego smrodu, jaki się wydobywał z gregoriańskiego kościoła, w którym dokonał się Holocaust”.

    „…Ormianie szukali często azylu przed krwawymi rzeziami w budynkach kościelnych, a te nie były oszczędzane przez Turków. W wielkiej ormiańskiej katedrze w Urfie, która mogła pomieścić w swoich murach ponad 8 tysięcy ludzi, oprawcy spalili około 3 tysięcy chroniących się tam chrześcijan. Przed egzekucją naigrawali się jeszcze z Chrystusa, wołając do zamkniętych wewnątrz Ormian: „Niechże Chrystus udowodni teraz, że jest większym prorokiem niż Mahomet”. …..

    Jak informował brytyjski dyplomata, G. H. Fitzmaurice, nawet po upływie dwóch miesięcy od tej masakry czuć było w całym mieście nieznośny swąd spalonych ludzkich ciał…”

    (G.Kucharczyk – „Pierwszy Holokaust XX wieku”)

  • Pierwszymi więźniami Oświęcimia byli Polacy - 5 i 6 maja 1940 roku w Jarosławiu gestapowcy aresztowali kilkudzieśięciu uczniów Szkoły Budowlanej podejrzanych o przynależność do organizacji konspiracyjnej. część aresztowanych po wstępnych badaniach zwolniono, a pozostałych wywieziono do więzienia w Tarnowie. Ta grupa młodzieży weszła w skład pierwszego transportu oświęcimskiego - 14 czerwca 1940 roku. Byli wśród nich Stanisław Ryniak (nr obozowy 31), Mieczysław Popkiewicz (nr obozowy 36), Kazimierz Tokarz (nr obozowy 282) , Wiesław Kielar (nr obozowy 290). Numery 1-31 otrzymali przestępcy kryminalni narodowości niemieckiej przywiezieni do Oświęcimia 20 maja 1940 roku z obozu w Sachsenhausen. Objęli oni funkcje w tzw. "wieźniarskim samorządzie obozowym". Aresztowania i wywózki okolicznych mieszkańców do obozów takich jak : Oświęcim, Dachau, Buchenwald, Oranienburg-Sachsenhausen, Hamburg-Neuengamme, Pustków, Gross-Rosen - trwały przez cały okres okupacji. W skład oświęcimskiego kombinatu śmierci wchodził nie tylko macierzysty obóz w Oświęcimiu (założony w 1940 roku), ale także obóz w odległej o 3 km. Brzezince oraz 39 obozów pobocznych na terenie całego Śląska i nawet poza nim. Budowę obozu w Brzezince rozpoczęto w październiku 1941 roku. W 1943 roku na rozkaz Himmlera dokonano podziału całego kombinatu oświęcimskiego na trzy obozy: Obóz Koncentracyjny Oświęcim I (Auschwitz I), Obóz Koncentracyjny Oświęcim II-Brzezinka (Auschwitz II) i Obóz Koncentracyjny III -obozy poboczne (Ausenlager). Z dniem 25 listopada 1944 wcielono pod względem organizacyjnym obóz w Brzezince do obozu macierzystego , który nazwano Konzentrationslager Auschwitz, a obóz Oświęcim III przemianowano Konzentrationslager Monowitz (od miejscowości Monowice gdzie dla koncernu IG Farben wybudowano olbrzymie zakłady syntetycznej benzyny Buna-Werke). Na skutek tych zmian nazw będących w istocie tylko zmianą szyldów, z listy hitlerowskich obozów "zniknął" obóz w Brzezince , osławiony na świecie jako największy obóz wyniszczenia. To właśnie tutaj , a nie w samym Oświęcimiu miała miejsce masowa eksterminacja Żydów. Natomiast w obozie macierzystym w Oświęcimiu ginęli przede wszystkim Polacy a także więźniowie innych narodowości. Ale ponieważ nazwa Oświęcimia (Auschwitz) jest na świecie powszechnie znana a Brzezinki o wiele mniej więc środowiska żydowskie postanowiły zawłaszczyć ją tylko dla siebie.

  • Sądownictwo nie może być niezależne od wszystkiego a w szczególności od prawa respektującego nadrzędność interesów narodu polskiego. Prawo powinno wynikać z etyki a nie odwrotnie. U nas w przepisach prawa od dawna dominuje wpływ cywilizacji żydowskiej - co zauważył jeszcze przed II WS Feliks Koneczny:

    "Póki nie jest za późno trzeba zawrócić z fatalnej drogi, iż ruguje się w życiu zbiorowym organizmy, a mechanizuje się coraz bardziej państwo i społeczeństwo; tępi się personalizm, a hoduje się coraz usilniej gromadność. Nasza państwowość totalna, wścibska, statystyczna, biurokratyczna, jest jakby kahałem na olbrzymią skalę. Zagłuszamy historyzm, a dajemy posłuch coraz cudaczniejszym wymysłom aprloryzmu i medytacyjnego. Całkiem po żydowsku zapatrujemy się na prawo, jako na jedyny regulator życia zbiorowego i wyłączną namiastkę sumienia. Paragrafiarstwo nas zżera, kruczkarstwo demoralizuje, a wyłączność kazuistyki wysusza umysłowość naszą. Do ciężkich niesprawiedliwości wiodą nasze kodeksy przez to, że wszystko chcą przewidzieć, a sędziego krępują nie dopuszczając do głosu słuszności i sumienia. W interpretacji prawa zapanowała metoda talmudyczna finezyjnego krętactwa i komentatorstwa bez granic. Prawo stało się doprawdy siecią pajęczą na drobne muchy, przez którą przebijają się jednak doskonale grube owady; najgorsze łotry rozbijają się bezkarnie „w zgodzie z ustawami" byle nakręcić do litery przepisu ! Z tym musi się zerwać. Jeżeli nie mamy utracić sam zmysł moralności. Albowiem „zasada" interpretacji prawa polega na dokładnym rozumieniu całości przepisów, ich pobudek i celów, a nie na cząstkowym i oderwanym od całości ich stosowaniu. Prawo jest zasadniczo syntezą, analiza ma tylko rolę pomocniczą; przepis należy interpretować stosownie do syntezy prawa (zdanie jednego z sędziów naszego Sądu Najwyższego, który, niestety, nie daje się nakłonić do pióra). Wszedłszy na opaczną pod tym względem drogę, staliśmy się podobni do żydów i w tym także, iż zatraciliśmy filozofię prawa. "

  • bandersuki chca tez kawal Polski, a swoim syfem teraz nie umieja rzadzic

  • W protestantyźmie (podobnie jak w judaiźmie czy islamie) nie ma świątyń tylko "domy modlitwy".

  • no utracił bo to były nepotyczne skorumpowane swołocze ale nie przypominam sobie żeby tych wsiowych "wyzwolicieli" ktoś zapraszał - zrobili dokładnie to samo co Niemcy więc nie ma co do kurwy nędzy swoje pojebane postępki teraz wybielać

  • "Napadnięty ocenił, że wobec tego „jest więc w nich jeszcze jakiś ludzki odruch, jakieś człowieczeństwo”. W jego ocenie, napastnicy zachowywali się chaotycznie, „jakby to był ich pierwszy raz” i „nie znali swojego bandyckiego fachu”.Jestem pewien na 100% że sąd uzna to za okoliczność łagodzącą."Grozi" im do 12 lat ,to nie liczyłbym na połowę.Gdyby było odwrotnie i to Polacy tak potraktowaliby ukraińców to wyrok 12 lat pewny.Trzeba to śledzić.

  • A u nas za podpalenie flagi POLSKI i wrzucenie jej do śmietnika ukrainiec dostał 3 miechy w zawieszeniu.Widać flaga lgbt jest ważniejsza.

  • I co z tego? Lewactwo rządzące UE i tak to nie interesuje.Ich interesują Rohingowie czy Ujgurzy bo to....muzułmanie.Gdzie te lewackie organizacje typu AI,Fundacja Helsińska i inne.

  • To w St.Zj. jest teraz jak w ZSRR za czasów Stalina

  • Panowie z Konfederacji prezentują nam bełkot teoretyczny. Niech pokażą gdzie jest tzw. niezależne sądownictwo, niezależne sądownictwo było by gdyby władze najwyższe sądu były wybierane w wyborach powszechnych a tego chyba nigdzie nie ma. Ponadto to kerownictwo Najwyższej Kasty trzeba wymienić żeby dalej można było reformować. W sprawach traktatu lizbońskiego, nie jesteśmy mocarstwem, za dużo sami nie zrobimy bo by nas zjedli, tak jak w 1939 r. Trzeba byc realistą a nie akademickim dyskutantem. Dołączanie do polakożerczej opozycji totalnej żle wróży na przyszłość.

  • hehehe ruscy nie zajęli tylko napadli Polaków broniących się przed niemieckim barbarzyństwem, a w Brześciu Ruscy z niemiaszkami z okazji "spotkania" się dwóch okupantów zorganizowali wspólna paradę wojskową ... z okazji niemieckiego i ruskiego barbarzyńskiego napadu na Polskę.

  • chcieli otwarcia granic to mają, zwierzęta ze wschodu w najlepszym wydaniu

  • Do 1941 ZSRR był najlepszym sojusznikiem Niemiec hitlerowskich

    O stałej współpracy wojskowej i gospodarczej - czyli jak czerwoni (międzynarodowi) socjaliści bratali się z brunatnymi (narodowymi) socjalistami

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom3.html

    Traktat podpisany w Rapallo 16 kwietnia 1922, został odnowiony i rozszerzony w roku poprzedzającym powyższe oświadczenie Deutscha. Ale sam traktat zatwierdził tylko porozumienie polityczno-wojskowe i handlowe zapoczątkowane w 1921, po podróży Koppa, z inicjatywy von Seeckta i jego doradców, oficerów: Otta Hasse, Fritza Tschumke i Kurta von Schleichera. Ponieważ historia tych wzajemnych zbrojeń niemiecko-sowieckich nie została nigdy napisana, przedstawiam jej obraz chronologiczny i według wyszczególnionych gałęzi - tak dalece wynika on z faktów, że istny wspólny kompleks wojskowo-przemysłowy Moskwy i Berlina opanował stosunki między tymi dwoma stolicami, przy czym żadna nie mogła lekceważyć, po 1929, faktu, że Hitler miał wszelkie szansę, aby zostać ich jedynym beneficjantem. Chwile niepewności, oziębienia lub napięcia, na przykład w 1928 i 1929, gdy ponaglania Moskwy lub procesy o szpiegostwo irytowały Berlin, nie przeszkadzały połączeniu. Zresztą, filie amerykańskie z częściowym kapitałem niemieckim, które swoją drogą inwestowały lub kontynuowały inwestycje w ZSSR, wspomagały w tym samym czasie partię nazistowską i wiedziały na bieżąco o tym, co się działo z jednej i z drugiej strony do roku 1940.

  • Film "Marsz wyzwolicieli " - warto obejrzeć i przekonać się jak działała i działa nadal sowiecka propaganda
    https://www.youtube.com/watch?v=34jOf-NFMlM

  • To oznacza, że normy PEM w Polsce, w tym dla nadajników sieci komórkowych działających na częstotliwościach do 300 GHz, zostaną istotnie podniesione. W niektórych wypadkach limit będzie nawet 100-krotnie wyższy niż do tej pory!!!!!!
    https://cyfrowa.rp.pl/telekomunikacja/42506-normy-promieniowania-w-gore-rozporzadzenie-o-pem-podpisane

  • Toż to kolejne nieszczęście dla Polaków na Kresach.Chyba faktycznie chcą ich wykończyć,zdepolonizować.

  • Teraz Kaczynski z PIS zrobia to samo, bagno w Polsce i ucieczka na azyl w Izraelu

  • Kacap to kacap, zawsze będzie gadał nie jak było ale co mu akurat pasuje.

  • NIC nie zyskamy,cud będzie jak nie stracimy.Nie sądzę żeby to było w Polskich rękach,USA i izrael już się kręcą koło wielu polskich interesów(ostatnio miedź i srebro).Z tym "rządem" Polska NIC nie ugra.

  • Albo przyniesie ogromne kłopoty zdrowotne.Rząd Australii zanim to wprowadzi chce zbadać skutki działania tej technologii.Wiele miast w usa i europie odmawia montażu tych anten.U nas obca firma zachęca nęcąc zyskami.Nie wierzę.

  • I tym samym stracili moralne prawo bycia obrońcami wolnych sądów.Jedno co nurtuje,brakowało posłów i koalicji i PiS ,tylko czy to oznacza że ci z PiS chcieli utrącenia tej ustawy,a ci z koalicji tego nie chcieli czy odwrotnie?

  • Geniusz od uwalenia przejecia patriotów od Niemców dał głos, nie ma zakazu sprzedaży broni na Ukrainę. Polska sprzedaje proch i amunicję.
    Ukraińskie przekręty w zaopatrzeniu armmi to ich problem.

  • Po masakrze świń afrykańską dżumą ,wieprzowina w Chinach to polityczny rarytas.

  • Nie ma zakazu eksportu broni i amunicji na Ukrainę ,Polska sprzedaje amunicję .
    Redakcja nieco ściemnia.

  • Nic z tego nie będzie, nie z tym rządem który robi za totalnych pożytecznych idiotów wiadomo kogo.

  • Polskie służby biorą co najwyżej udział w Wrestling pomiędzy PIS-PO i nachodzą Polskich patriotów.