Im dalej od Przemyśla i Lwowa, tym stosun- ki polsko-ukraińskie pozbawione są uprzedzeń oraz nacjonalistycznych i szowinistycznych treści. Potwierdzeniem tych faktów jest wyda- rzenie, jakie miało miejsce 11 maja w Iwano- -Frankiwsku (dawnym Stanisławowie). W tym to właśnie mieście z wielką pompą i przy melo- diach polskich górali i ukraińskich hucułów otwarto Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego. Trudno nie zgodzić się z Emilią
Chmielową, prezeską Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, która na łamach „Kurie- ra Galicyjskiego” stwierdziła, że był to wielki dzień na Ukrainie, wielkie święto, otwierano bowiem pierwsze w tym kraju takie Centrum. Na tę okoliczność polskimi odznaczeniami uhonorowano mera Iwano-Frankiwska, Wikto- ra Anuszkewicziusa i gubernatora (wojewodę) iwanofrankiwskiego, Mychajła Wyszywaniuka. Tymczasem pochodząca z Lwowa Iryna Farion, posłanka nacjonalistycznej „Swobody”, na swoim blogu w serwisie prawda.com.ua oznajmiła, że Rzeczpospolita Polska okupuje 19,5 tys. kilometrów kwadratowych etnicznych ziem ukraińskich tzw. ziemie Zakerzonii (Łem- kowszczyznę, Podlasie, Nadsanie, Sokalszczy- znę, Rawszczyznę, Chełmszczyznę) i fakt ten stanowi wciąż niezagojoną ranę na ukraińsko- -narodowej duszy. Ponadto pani poseł chce zapobiegać „opolaczeniu” Ukrainców. Partia „Swoboda” odwołuje się do tradycji bande- rowskich, czyli do ideologii nacjonalistycznej OUN odpowiedzialnej za ludobójstwo Pola- ków na Kresach w czasie II wojny światowej. Termin „Zakerzonia” został wymyślony przez emigracyjnych, nacjonalistycznych historyków ukraińskich i według ich wykładni oznacza obszar na zachód od linii Curzona, pozostający historycznie ukraińskim terytorium etnicznym. Jak widać, koncepcja ta jest do dziś aktywnie wykorzystywana przez ukraińskich polity- ków nacjonalistycznych. Partia „Swoboda” otrzymała w ostatnich wyborach na Ukrainie
ponad 10-procentowe poparcie społeczeństwa ukraińskiego. Wpis na blogu posłanki Iryny Farion można by potraktować jako marginalne zjawisko, ale towarzyszą mu inne wydarzenia, które budzą niepokój. Otóż końcem marca w Berehowem na Zakarpaciu odbył się zorganizowany przez „Swobodę” marsz, którego uczestnicy wykrzy- kiwali antywęgierskie hasła, w tym “Węgier- skie świnie”, “Węgrzy won z Zakarpacia” i “Śmierć Madziarom”. Sprawa wydaje się być bardzo poważna. Deputowany Parlamentu Europejskiego i członek węgierskiej partii nacjonalistycznej „Jobbik”, Béla Kovács, w liście otwartym do Olega Tiahnyboka - lidera ukraińskiej „Swobody” - stwierdził: „Niedo- puszczalnym jest, że członkowie „Swobody” czują taką głęboką i nieprzejednaną nienawiść do zakarpackiej społeczności węgierskiej. Oni usiłują przegnać społeczność, która nie wywo- dzi się od pozbawionych korzeni imigrantów, a z populacji zakarpackich wsi i miast, zało- żonych przez węgierskich przodków tysiąc lat temu. Usiłują zrobić z tej mniejszości naro- dowej wroga Ukrainy. Jednak członkowie tej
mniejszości żyją nie z pomocy materialnej i dotacji, a z pracy własnych rąk”. Jak donosiły media, deputowany Parlamentu Europejskiego zaakcentował również swój protest przeciwko aktywistom „Swobody”, którzy “poniżają ludz- ką i moralną godność zakarpackich Węgrów”. Stwierdził, że “takie grupki nie mają czego szukać w parlamencie, w Europie i w chrze- ścijańskim świecie”. Szkoda, że podobnego stanowiska nie zaj- mują polscy politycy wobec różnego rodzaju nacjonalistycznych i szowinistycznych wystą- pień polityków „Swobody”. Niektórzy nawet, jak Paweł Kowal, były minister spraw zagra- nicznych, nie mają nawet krzty odwagi, aby po imieniu nazwać okrucieństwa jakich w czasie II wojny światowej dopuścili na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści z OUN-UPA. W wywiadzie dla „Rzeczpospo- litej” stwierdził: „Trzeba uważać z upolitycz- nianiem kategorii ludobójstwa w odniesieniu do Wołynia”. Na koniec trochę optymizmu. Otóż po pięć- dziesięciu latach na fronton wciąż niezwróco- nego kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie powrócił krzyż. Krzyże z kościoła zostały usu- nięte po zamknięciu świątyni przez sowietów w 1962 roku. W ramach renowacji zabytków Rada Miejska Lwowa podjęła decyzję o odnowieniu i umieszczeniu jednego z pięciu krzyży na dachu kościoła. Dla lwowskich Polaków jest to jeszcze jeden powód do radości – wydarzenie miało miejsce właśnie 2 maja – w Dniu Polonii i Polaków za Granicą.
Polecam: http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/165-upa,-bandera,-wo%C5%82y%C5%84,-pacyfikacja,-mordy,.html
Rocznica pacyfikacji wsi Rudki
W niedzielę, 12 maja 2013 r., odbyły się uroczystości upamiętniające 69. rocznicę pacyfikacji wsi Rudka w pobliżu Brusna. Zebrano się przy krzyżu-pomniku upamiętniającym męczeńską śmierć kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Uroczystość zorganizował Urząd Miasta i Gminy Cieszanów. W obchodach 69. rocznicy tych wydarzeń uczestniczyli przedstawiciele rodzin pomordowanych, władz samorządowych, księża, strzelcy z stacjonującej w Horyńcu-Zdroju 1 kampanii Jednostki Strzeleckiej 2033, Orkiestra Dęta z Cieszanowa oraz uczniowie Zespołu Szkół Publicznych w Nowym Lublińcu, którzy przygotowali i przedstawili okolicznościowy montaż słowno-muzyczny pod kierunkiem p. Doroty Kucharskiej, p. Katarzyny Kustry-Brzeziak, p. Pawła Młodowca oraz p. Leokadii Szczygieł. Po części artystycznej odbył się apel poległych, a ksiądz z parafii Cieszanów odmówił modlitwy w intencji pomordowanych. Po okolicznościowych przemówieniach wręczone zostały odznaczenia organizacji kombatanckich. Na zakończenie uroczystości odbył się krótki koncert w wykonaniu Orkiestry Dętej z Cieszanowa. Fot. Jan Bańkowski Relacja filmowa na: http://www.lubaczow.tv/pl/42531/113695/Obchody_69._rocznicy_pacyfikacji_wsi_Rudka_przez_UPA.html Źródło: http://www.nowylubliniec.pl/nowosci,main,0,1,uroczystosci_w_rudce,364.html
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/165-upa,-bandera,-wo%C5%82y%C5%84,-pacyfikacja,-mordy,.html
Rocznica pacyfikacji wsi Rudki
W niedzielę, 12 maja 2013 r., odbyły się uroczystości upamiętniające 69. rocznicę pacyfikacji wsi Rudka w pobliżu Brusna. Zebrano się przy krzyżu-pomniku upamiętniającym męczeńską śmierć kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Uroczystość zorganizował Urząd Miasta i Gminy Cieszanów.
W obchodach 69. rocznicy tych wydarzeń uczestniczyli przedstawiciele rodzin pomordowanych, władz samorządowych, księża, strzelcy z stacjonującej w Horyńcu-Zdroju 1 kampanii Jednostki Strzeleckiej 2033, Orkiestra Dęta z Cieszanowa oraz uczniowie Zespołu Szkół Publicznych w Nowym Lublińcu, którzy przygotowali i przedstawili okolicznościowy montaż słowno-muzyczny pod kierunkiem p. Doroty Kucharskiej, p. Katarzyny Kustry-Brzeziak, p. Pawła Młodowca oraz p. Leokadii Szczygieł.
Po części artystycznej odbył się apel poległych, a ksiądz z parafii Cieszanów odmówił modlitwy w intencji pomordowanych. Po okolicznościowych przemówieniach wręczone zostały odznaczenia organizacji kombatanckich. Na zakończenie uroczystości odbył się krótki koncert w wykonaniu Orkiestry Dętej z Cieszanowa.
Prezentacja książki Grzegorza Motyki na Ukrainie
Gorące dyskusje w księgarniach „Je” w Kijowie i Lwowie towarzyszyły prezentacji ukraińskiego przekładu książki Grzegorza Motyki „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”.
28 maja w Kijowie i 29 maja Lwowie polski historyk spotkał się z czytelnikami. Książka „Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła” jest jedną z najważniejszych polskich prac popularnonaukowych o krwawym konflikcie między Polakami i Ukraińcami. Opracowanie w ukraińskiej wersji językowej ukazało się w kijowskim wydawnictwie „Duch i litera”.
Współorganizatorami spotkania autorskiego z czytelnikami we Lwowie były Ambasada RP, Instytut Polski w Kijowie, a także Konsulat Generalny RP we Lwowie. Prezentację poprowadził Taras Wozniak, redaktor naczelny czasopisma „Ji”. W spotkaniu uczestniczył prof. Leonid Zaszkilniak, badacz stosunków ukraińsko-polskich. Autorem ukraińskiego przekładu jest Andrij Pawłyszyn, który również był obecny na spotkaniu. Wśród obecnych na sali było sporo naukowców, działaczy społecznych i młodzieży o różnych poglądach politycznych. Obecni byli lwowski biskup pomocniczy ukraińskiego kościoła greckokatolickiego i wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej kościoła rzymskokatolickiego ks. infułat Józef Pawliczek.
„Jeżeli będziecie, państwo, polemizować z moją książką, to pamiętajcie, że mam tylko jedną małą prośbę: polemizujcie z tym co napisałem a nie z tym co wyobrażacie sobie że napisałem” – zwracał się do swoich czytelników i przeciwników historyk Grzegorz Motyka.
(więcej informacji o prezentacji książki w kolejnym Kurierze)
Konstanty Czawaga
Obejrzyj wideo:
Dyskusja między Grzegorzem Motyką i Wołodymyrem Wiatrowyczem. Kijów
Grzegorz Motyka o metodologii liczenia ofiar Wołynia. Lwów
Grzegorz Motyka o walce między AK i UPA. Lwów
Na temat książki Grzegorza Motyki wypowiada się prof. Leonid Zaszkilniak, badacz stosunków ukraińsko-polskich. Lwów
Rada Miasta Lwowa w trakcie obrad w dniu 30 maja 2013 roku przegłosowała uchwałę o przekazaniu pod Dom Polski nieruchomości przy ulicy Szewczenki 3a.
W ubiegłym roku prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wydał dyspozycję dotyczącą rozwiązania kwestii Domu Polskiego we Lwowie. Oceniano ją jako odpowiedź strony ukraińskiej na przekazanie Ukraińcom w Polsce gmachu Domu Ludowego w Przemyślu. Zabudowania pod Dom Polski we Lwowie przekazało wojsko ukraińskie. Pozbywając się części nieruchomości, wojsko przekazało pomieszczenia dawnego urzędu do spraw kwatermistrzowskich miastu z przeznaczeniem na Dom Polski. Po uzupełnieniu wszystkich formalności Rada Miasta miała podjąć decyzję o oddaniu zabudowań polskiej społeczności miasta. Po miesiącach napięcia i oczekiwania na głosy radnych, kilkakrotnie dochodziło do usuwania uchwały z porządku obrad lub nie włączania jej pod głosowanie.
W czwartek głosami 69 deputowanych Rady Miasta Lwowa, sprawa przekazania Domu Polskiego została wreszcie rozwiązana pozytywnie. Po ponad dwudziestu latach starań Polacy we Lwowie otrzymali siedzibę, która w założeniu powinna usprawnić działalność licznych polskich organizacji i stowarzyszeń społecznych. Obiekt o powierzchni 1443 m2 został przekazany społeczności polskiej Lwowa w użytkowanie na 49 lat.
W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie rady konsultacyjnej w sprawie Domu Polskiego we Lwowie. Rada została powołana z udziałem przedstawicieli polskich organizacji we Lwowie.
Za cenę amnezji też nie mógł bym dać się kupić na te slogany.
Prawdą jest że UPA rękoma części Ukraińców dokonała aktu ludobójstwa
na ludności Polskiej. Wymordowała też tą część własnego społeczeństwa, która nie chciała im w tym pomagać. Nacjonalistyczna partia Swoboda wezwała do niszczenia na Ukrainie tablic upamiętniających polskie ofiary UPA. Pańska "Swoboda" jako spadkobierca UPA prędzej sama odgryzie sobie uszy niż usłyszy i zaakceptuje głos prawdy. "Tylko prawda nas wyzwoli" - żadne zakłamanie prawdy nie zagłuszy. I żadne mataczenie z obu stron prawdy nie pokona. Przyjdzie może też czas, że sami Ukraińcy przestaną się bać głosić prawdę o zaszłości, nie dadzą się zastraszać.
@Mohort z26.05.g. 13:19 (Radni Łucka...)
Wyeksponował Pan fundamentalną kwestię: etnogeneza Ukraińców, ale tu niestety brak jest uprzednich germańskich Skandynawów, tj. Warego-Russów, którzy zdominowali ( zrusinizowali) wschodnio-słowiańskie plemiona, stąd Russowie-Rusini i to do nich nawiązuje do dziś historiografia ukraińska.
A swoją drogą: skoro chcą się zwać Ukraińcami, to ich sprawa i/a jako tacy, niech dżwigają balast bestialskich mordów i grabieży na ok. 22o tys.ludności polskiej dokonanej przez złoczyńców ukraińskich. Ubolewać należy, że ekstremalni szowiniści ukraińscy zohydzili ogół społeczności Ukrainy.
Ps. D. Doncow, ich "guru" o nacji ukraińskiej głosił-pisał,m.in."nacja jest wieczna", "nacja jest gatunkiem w przyrodzie (species) a ogół narodu (nacji) wg. niego stanowi "masa", którą często nazywa "tłumem, "plebsem", czernią", "okiełznanym bydłem", w istocie rzeczy jest etnograficzną , amorficzną masą". (W. Poliszczuk: Pojęcie integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. s. 5 i in.
Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że artykuł ma nieco lewacki wydźwięk. Jak to "dajmy spokój"? Zapomnieć o żyjących tam przodkach, dzisiejszych rodakach i o tym, że oba języki mają ponad 70% zbierznośći? Nigdy! A niby z kim się Polak dogada w swoim języku, jak nie z Ukraińcem?
Myślę, że rada z punktu widzenia wojskowego (cofnięcia się do Wisły) była bardzo dobra, ale niemożliwa do przyjęcia z punktu widzenia politycznego, a nie buńczuczności Polaków.
Co by było, gdyby Hitler po zajęciu Wielkopolski, Śląska uznał, że wystarczy i zechciał pokoju.
Anglia i Francja by się pewnie zgodziły, a dla nas to rozwiązanie byłoby nie do przyjęcia. Stąd walka na całej rozciągniętej granicy. W końcu mieliśmy 'Sojuszników' na których pomoc liczyliśmy.
I co uzyskamy w zamian,Przekonanie strony przeciwnej że można osiągnąć wszystko wystarczy wyciąć w pień 200 000 tysięcy Polaków od pokoleń mieszkających w swojej Ojczyżnie tylko dlatego że w chorym mózgu wylęgły się zbrodnicze mrzonki zbudowania popierane przez czegoś na Polskim terytorium???.Że chory przywódca kościoła greko-katolickiego nie wyklął pod grożbą ex komuniki kapłanów święcących siekiery do mordów sąsiadów.
Oj coś to nie tak od 1939 r do 1945 r istniały legalne władze rządowe na emigracji i Państwo Podziemne z całymi strukturami jego władzy.Gdyby było inaczej to Anders nie uratował by tylu przyszłych rewizjonistów od sowieckich Łagrów co było ewidentnym błędem z jego strony bo należało przed interwencją u Aliantów przeprowadzić choćby pobieżną weryfikacje A nie dawać im kart blansz z powodu posiadania Polskiego obywatelstwa,Często popartego dokumentami ofiar z Wołynia i Małopolski wschodniej -Galicji.
Masz szczęście Kolego że to dla Ciebie odległa przeszłość i historia,ale nie wszystkich na tym forum to dotyczy.Ty nie budziłeś się w nocy bo twoi najbliżsii znowu mieli ,,ten sen''. Jak Ci nie pasują Moje poglądy to ich nie musisz czytać,ani akceptować,ale to forum ,przynajmniej tak do dzisiaj uważałem nie jest jedynie przedłużeniem poglądów tylko i wyłącznie GW.
Jeśli zamieszczenie na portalu interpretacji za SJP odnośnie użytych w usuniętej przez szanowną Redakcję wypowiedzi jest obrażliwe dla kogokolwiek to jest majsztersztyk ze strony szanownej Redakcji .Może w takim razie taka forma wypowiedzi byłaby bardziej akceptowalna doa Szanownych Redaktorów lecz osobiście uważam że nie ma to nic wspólnego z prawdą chistoryczną i misją Portalu. (PROPONUJĘ JEŚLI TA SATYRA KOGOKOLWIEK Z PORTALU URAŻA PRZENIEŚĆ DALSZĄ JEJ CZĘŚC NA PRYWATNE FORUM MÓJ ADRES E-MAIL DO DYSPOZYCJI ZAINTERESOWANYCH.)Łucka Rada Miejska w odpowiedzi na znajdujący się w Sejmie RP projekt uchwały upamiętniającej 70. rocznicę rzezi wołyńskiej oskarżyła Polskę o to, że przez ponad 600 lat kolonizowała Ukrainę, prześladowała język ukraiński, szkoły i cerkiew.W poczuciu tak wielkich zbrodni wobec narodu ukraińskiego proponuję złożyć do Sejmu projekt wydania Ukrainie wszystkich ziem do których zgłaszają pretensje terytorialne -łącznie z Krakowem odwiecznym ukraińskim miastem informacja za portalem Kresy
Jeśli zamieszczenie na portalu interpretacji za SJP odnośnie użytych w usuniętej przez szanowną Redakcję wypowiedzi jest obrażliwe dla kogokolwiek to jest majsztersztyk ze strony szanownej Redakcji .Może w takim razie taka forma wypowiedzi byłaby bardziej akceptowalna doa Szanownych Redaktorów lecz osobiście uważam że nie ma to nic wspólnego z prawdą chistoryczną i misją Portalu. (PROPONUJĘ JEŚLI TA SATYRA KOGOKOLWIEK Z PORTALU URAŻA PRZENIEŚĆ DALSZĄ JEJ CZĘŚC NA PRYWATNE FORUM MÓJ ADRES E-MAIL DO DYSPOZYCJI ZAINTERESOWANYCH.)Łucka Rada Miejska w odpowiedzi na znajdujący się w Sejmie RP projekt uchwały upamiętniającej 70. rocznicę rzezi wołyńskiej oskarżyła Polskę o to, że przez ponad 600 lat kolonizowała Ukrainę, prześladowała język ukraiński, szkoły i cerkiew.W poczuciu tak wielkich zbrodni wobec narodu ukraińskiego proponuję złożyć do Sejmu projekt wydania Ukrainie wszystkich ziem do których zgłaszają pretensje terytorialne -łącznie z Krakowem odwiecznym ukraińskim miastem informacja za portalem Kresy
Panie Mohort1772, zrób nam Pan tę łaskę i racz więcej się nie wypowiadać na ten temat. Jeszcze jeden taki językowy kwiatek i ostatecznie skończy się Pańska kariera na tym forum.
Innych użytkowników prosimy zaś o nie "karmienie" Mohorta1772 i tego rodzaju wpisów swoją uwagą.
Nie wiem czy jest Pan Ukraińcem ale dobry komentarz. Uważam osobiście, że Polska strona jak i Ukraińska powinna podać nazwiska swoich zbrodniarzy to droga do pojednania. Jednak wydaje mi się że Ukraińcy ( obecnie reprezentujące ich władze ) nie chcą pokazać, że zabijanie cywili jak kolega napisał była to akcja od górna.
puk, puk, droga Redakcjo, czy ktoś panuje nad tym forum, czy nikogo ono nie obchodzi? każdy może tutaj wyzywać od hołoty tych, których nie lubi? - zbliżamy się powoli do poziomu rynsztoka, nie przeszkadza to wam?
Szkoda, że tak długo trzeba czekać na końcowy efekt. Nasi przodkowie byli bardziej wytrwali niż my. Ale oni byli wychowywani w polskiej tradycji, a my po II wojnie w sowieckiej - i nie do końca możemy się z niej otrząsnąć.
Może uchowają się klapy studzienek z napisem "Własność magistratu Wilna". Aż strach o tym powiedzieć, bo przy okazji wszystkie klapy wymienią. Fajnie było sączyć piwo i patrzeć na niepozorną klapę z napisem w moim ojczystym języku. Dobry humor i przyjacielski nastrój ogarnął mnie nie wiedzieć czemu.
Poza tym w od 1939 roku do 1945 nie było ani Polski ani Ukrainy dlatego mordowanie cywilnej ludności polskiej to przestępstwo i tyle bo to zwykłe bandy sadystów były i to nie są bohaterowie tylko bandyci. Bohaterowie walczą z żołnierzami a nie ciachają kobiet i dzieci siekierami,
Jak zwykle Polacy są wszystkiemu winni hahaha, a gdyby Polacy zrobili razem z ZSSR wielki głód na tych terenach to dzisiaj byłby spokój z szacunkiem by nas traktowano. Ukraińcy boją się Rosji więc szczekają na słabszego i tyle. Nic nie usprawiedliwia czystek etnicznych. Nic nie może być usprawiedliwieniem. Ukraińcy teraz się bronią rekami i nogami zamiast przeprosić i tyle nic więcej. No ale skoro w zachodniej Ukrainie połowa ludzi była w UPA i mordowała nawet swoich za pomoc polakom. Poza tym już wiele pisałem, że historia nie powinna mieć wpływu na teraźniejszość. Za to co się stało polacy powinni być przeproszeni i teraz do Ukraińców z dużej litery " NIE CHCEMY BYĆ PRZEPROSZENI DLATEGO, ŻE CZUJEMY SIE LEPSI ALE DLATEGO, ŻE UKRAIŃĆY SĄ NASZYMI BRAĆMI A BRACIA SIE SZANUJA JAKO 2 NARODY" .
Jak zwykle Polacy są wszystkiemu winni hahaha, a gdyby Polacy zrobili razem z ZSSR wielki głód na tych terenach to dzisiaj byłby spokój z szacunkiem by nas traktowano. Ukraińcy boją się Rosji więc szczekają na słabszego i tyle. Nic nie usprawiedliwia czystek etnicznych. Nic nie może być usprawiedliwieniem. Ukraińcy teraz się bronią rekami i nogami zamiast przeprosić i tyle nic więcej. No ale skoro w zachodniej Ukrainie połowa ludzi była w UPA i mordowała nawet swoich za pomoc polakom. Poza tym już wiele pisałem, że historia nie powinna mieć wpływu na teraźniejszość. Za to co się stało polacy powinni być przeproszeni i teraz do Ukraińców z dużej litery " NIE CHCEMY BYĆ PRZEPROSZENI DLATEGO, ŻE CZUJEMY SIE LEPSI ALE DLATEGO, ŻE UKRAIŃĆY SĄ NASZYMI BRAĆMI A BRACIA SIE SZANUJA JAKO 2 NARODY" .
Ciekawy pogląd ))) ale chyba w książkach o historii Ukrainy troche inaczej jest napisane, moze lepiej oprzeć się na opracowaniach naukowych niż samemu tworzyć fantastyke )))
Już wielokrotnie pisałem wyjaśnienia na ten temat,Jest to zbieranina nacji wszelkiej maści uciekinierów z państw ościennych na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, a Wcześniej królestwa Polskiego.Tak po kolei,według ówczesnych granic , Wołochów, Rosjan, tatarów, Kazachów, Turków, Węgrów itd
Jestem już w tym wieku że mogę powiedzieć po takiej wypowiedzi ,,układny dupek'' tacy ludzie obniżają powagę tytułów naukowych do poziomu bruku . ,,,Błędy polskiej polityki lat międzywojennych nie są usprawiedliwieniem zbrodni wołyńskiej, a warunkiem pojednania jest prawda – powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński w opublikowanej w czwartek rozmowie z lwowską gazetą "Wysokyj Zamok".''
Jak się czyta o Wołyniu i Podolu to wychodzi na to, że tragedia mogła mieć miejsce na bezpańskiej ziemi gdzie Niemcy i Sowieci nie mieli dużej władzy przez 3 lata. Ale już nie mogę słuchać jak UPA nazywało mordowanie cywili walka o wyzwolenie. Parodia. UPA będzie wiecznie potępione.
Polecam
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/161-norman-davies,-uniwersytet-rzeszowski,-polska,-bo%C5%BCe-igrzysko,.html
Polecam
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/161-norman-davies,-uniwersytet-rzeszowski,-polska,-bo%C5%BCe-igrzysko,.html
Polecam
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/161-norman-davies,-uniwersytet-rzeszowski,-polska,-bo%C5%BCe-igrzysko,.html
Im dalej od Przemyśla i Lwowa, tym stosun- ki polsko-ukraińskie pozbawione są uprzedzeń oraz nacjonalistycznych i szowinistycznych treści. Potwierdzeniem tych faktów jest wyda- rzenie, jakie miało miejsce 11 maja w Iwano- -Frankiwsku (dawnym Stanisławowie). W tym to właśnie mieście z wielką pompą i przy melo- diach polskich górali i ukraińskich hucułów otwarto Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego. Trudno nie zgodzić się z Emilią
Chmielową, prezeską Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie, która na łamach „Kurie- ra Galicyjskiego” stwierdziła, że był to wielki dzień na Ukrainie, wielkie święto, otwierano bowiem pierwsze w tym kraju takie Centrum. Na tę okoliczność polskimi odznaczeniami uhonorowano mera Iwano-Frankiwska, Wikto- ra Anuszkewicziusa i gubernatora (wojewodę) iwanofrankiwskiego, Mychajła Wyszywaniuka. Tymczasem pochodząca z Lwowa Iryna Farion, posłanka nacjonalistycznej „Swobody”, na swoim blogu w serwisie prawda.com.ua oznajmiła, że Rzeczpospolita Polska okupuje 19,5 tys. kilometrów kwadratowych etnicznych ziem ukraińskich tzw. ziemie Zakerzonii (Łem- kowszczyznę, Podlasie, Nadsanie, Sokalszczy- znę, Rawszczyznę, Chełmszczyznę) i fakt ten stanowi wciąż niezagojoną ranę na ukraińsko- -narodowej duszy. Ponadto pani poseł chce zapobiegać „opolaczeniu” Ukrainców. Partia „Swoboda” odwołuje się do tradycji bande- rowskich, czyli do ideologii nacjonalistycznej OUN odpowiedzialnej za ludobójstwo Pola- ków na Kresach w czasie II wojny światowej. Termin „Zakerzonia” został wymyślony przez emigracyjnych, nacjonalistycznych historyków ukraińskich i według ich wykładni oznacza obszar na zachód od linii Curzona, pozostający historycznie ukraińskim terytorium etnicznym. Jak widać, koncepcja ta jest do dziś aktywnie wykorzystywana przez ukraińskich polity- ków nacjonalistycznych. Partia „Swoboda” otrzymała w ostatnich wyborach na Ukrainie
ponad 10-procentowe poparcie społeczeństwa ukraińskiego. Wpis na blogu posłanki Iryny Farion można by potraktować jako marginalne zjawisko, ale towarzyszą mu inne wydarzenia, które budzą niepokój. Otóż końcem marca w Berehowem na Zakarpaciu odbył się zorganizowany przez „Swobodę” marsz, którego uczestnicy wykrzy- kiwali antywęgierskie hasła, w tym “Węgier- skie świnie”, “Węgrzy won z Zakarpacia” i “Śmierć Madziarom”. Sprawa wydaje się być bardzo poważna. Deputowany Parlamentu Europejskiego i członek węgierskiej partii nacjonalistycznej „Jobbik”, Béla Kovács, w liście otwartym do Olega Tiahnyboka - lidera ukraińskiej „Swobody” - stwierdził: „Niedo- puszczalnym jest, że członkowie „Swobody” czują taką głęboką i nieprzejednaną nienawiść do zakarpackiej społeczności węgierskiej. Oni usiłują przegnać społeczność, która nie wywo- dzi się od pozbawionych korzeni imigrantów, a z populacji zakarpackich wsi i miast, zało- żonych przez węgierskich przodków tysiąc lat temu. Usiłują zrobić z tej mniejszości naro- dowej wroga Ukrainy. Jednak członkowie tej
mniejszości żyją nie z pomocy materialnej i dotacji, a z pracy własnych rąk”. Jak donosiły media, deputowany Parlamentu Europejskiego zaakcentował również swój protest przeciwko aktywistom „Swobody”, którzy “poniżają ludz- ką i moralną godność zakarpackich Węgrów”. Stwierdził, że “takie grupki nie mają czego szukać w parlamencie, w Europie i w chrze- ścijańskim świecie”. Szkoda, że podobnego stanowiska nie zaj- mują polscy politycy wobec różnego rodzaju nacjonalistycznych i szowinistycznych wystą- pień polityków „Swobody”. Niektórzy nawet, jak Paweł Kowal, były minister spraw zagra- nicznych, nie mają nawet krzty odwagi, aby po imieniu nazwać okrucieństwa jakich w czasie II wojny światowej dopuścili na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej ukraińscy nacjonaliści z OUN-UPA. W wywiadzie dla „Rzeczpospo- litej” stwierdził: „Trzeba uważać z upolitycz- nianiem kategorii ludobójstwa w odniesieniu do Wołynia”. Na koniec trochę optymizmu. Otóż po pięć- dziesięciu latach na fronton wciąż niezwróco- nego kościoła św. Marii Magdaleny we Lwowie powrócił krzyż. Krzyże z kościoła zostały usu- nięte po zamknięciu świątyni przez sowietów w 1962 roku. W ramach renowacji zabytków Rada Miejska Lwowa podjęła decyzję o odnowieniu i umieszczeniu jednego z pięciu krzyży na dachu kościoła. Dla lwowskich Polaków jest to jeszcze jeden powód do radości – wydarzenie miało miejsce właśnie 2 maja – w Dniu Polonii i Polaków za Granicą.
Polecam: http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/165-upa,-bandera,-wo%C5%82y%C5%84,-pacyfikacja,-mordy,.html
Rocznica pacyfikacji wsi Rudki
W niedzielę, 12 maja 2013 r., odbyły się uroczystości upamiętniające 69. rocznicę pacyfikacji wsi Rudka w pobliżu Brusna. Zebrano się przy krzyżu-pomniku upamiętniającym męczeńską śmierć kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Uroczystość zorganizował Urząd Miasta i Gminy Cieszanów. W obchodach 69. rocznicy tych wydarzeń uczestniczyli przedstawiciele rodzin pomordowanych, władz samorządowych, księża, strzelcy z stacjonującej w Horyńcu-Zdroju 1 kampanii Jednostki Strzeleckiej 2033, Orkiestra Dęta z Cieszanowa oraz uczniowie Zespołu Szkół Publicznych w Nowym Lublińcu, którzy przygotowali i przedstawili okolicznościowy montaż słowno-muzyczny pod kierunkiem p. Doroty Kucharskiej, p. Katarzyny Kustry-Brzeziak, p. Pawła Młodowca oraz p. Leokadii Szczygieł. Po części artystycznej odbył się apel poległych, a ksiądz z parafii Cieszanów odmówił modlitwy w intencji pomordowanych. Po okolicznościowych przemówieniach wręczone zostały odznaczenia organizacji kombatanckich. Na zakończenie uroczystości odbył się krótki koncert w wykonaniu Orkiestry Dętej z Cieszanowa. Fot. Jan Bańkowski Relacja filmowa na: http://www.lubaczow.tv/pl/42531/113695/Obchody_69._rocznicy_pacyfikacji_wsi_Rudka_przez_UPA.html Źródło: http://www.nowylubliniec.pl/nowosci,main,0,1,uroczystosci_w_rudce,364.html
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/165-upa,-bandera,-wo%C5%82y%C5%84,-pacyfikacja,-mordy,.html
Rocznica pacyfikacji wsi Rudki
W niedzielę, 12 maja 2013 r., odbyły się uroczystości upamiętniające 69. rocznicę pacyfikacji wsi Rudka w pobliżu Brusna. Zebrano się przy krzyżu-pomniku upamiętniającym męczeńską śmierć kilkudziesięciu mieszkańców wsi. Uroczystość zorganizował Urząd Miasta i Gminy Cieszanów.
W obchodach 69. rocznicy tych wydarzeń uczestniczyli przedstawiciele rodzin pomordowanych, władz samorządowych, księża, strzelcy z stacjonującej w Horyńcu-Zdroju 1 kampanii Jednostki Strzeleckiej 2033, Orkiestra Dęta z Cieszanowa oraz uczniowie Zespołu Szkół Publicznych w Nowym Lublińcu, którzy przygotowali i przedstawili okolicznościowy montaż słowno-muzyczny pod kierunkiem p. Doroty Kucharskiej, p. Katarzyny Kustry-Brzeziak, p. Pawła Młodowca oraz p. Leokadii Szczygieł.
Po części artystycznej odbył się apel poległych, a ksiądz z parafii Cieszanów odmówił modlitwy w intencji pomordowanych. Po okolicznościowych przemówieniach wręczone zostały odznaczenia organizacji kombatanckich. Na zakończenie uroczystości odbył się krótki koncert w wykonaniu Orkiestry Dętej z Cieszanowa.
Fot. Jan Bańkowski
Relacja filmowa na: http://www.lubaczow.tv/pl/42531/113695/Obchody_69._rocznicy_pacyfikacji_wsi_Rudka_przez_UPA.html
Źródło: http://www.nowylubliniec.pl/nowosci,main,0,1,uroczystosci_w_rudce,364.html
Prezentacja książki Grzegorza Motyki na Ukrainie
Gorące dyskusje w księgarniach „Je” w Kijowie i Lwowie towarzyszyły prezentacji ukraińskiego przekładu książki Grzegorza Motyki „Od rzezi wołyńskiej do akcji „Wisła”.
28 maja w Kijowie i 29 maja Lwowie polski historyk spotkał się z czytelnikami. Książka „Od rzezi wołyńskiej do akcji Wisła” jest jedną z najważniejszych polskich prac popularnonaukowych o krwawym konflikcie między Polakami i Ukraińcami. Opracowanie w ukraińskiej wersji językowej ukazało się w kijowskim wydawnictwie „Duch i litera”.
Współorganizatorami spotkania autorskiego z czytelnikami we Lwowie były Ambasada RP, Instytut Polski w Kijowie, a także Konsulat Generalny RP we Lwowie. Prezentację poprowadził Taras Wozniak, redaktor naczelny czasopisma „Ji”. W spotkaniu uczestniczył prof. Leonid Zaszkilniak, badacz stosunków ukraińsko-polskich. Autorem ukraińskiego przekładu jest Andrij Pawłyszyn, który również był obecny na spotkaniu. Wśród obecnych na sali było sporo naukowców, działaczy społecznych i młodzieży o różnych poglądach politycznych. Obecni byli lwowski biskup pomocniczy ukraińskiego kościoła greckokatolickiego i wikariusz generalny archidiecezji lwowskiej kościoła rzymskokatolickiego ks. infułat Józef Pawliczek.
„Jeżeli będziecie, państwo, polemizować z moją książką, to pamiętajcie, że mam tylko jedną małą prośbę: polemizujcie z tym co napisałem a nie z tym co wyobrażacie sobie że napisałem” – zwracał się do swoich czytelników i przeciwników historyk Grzegorz Motyka.
(więcej informacji o prezentacji książki w kolejnym Kurierze)
Konstanty Czawaga
Obejrzyj wideo:
Dyskusja między Grzegorzem Motyką i Wołodymyrem Wiatrowyczem. Kijów
Grzegorz Motyka o metodologii liczenia ofiar Wołynia. Lwów
Grzegorz Motyka o walce między AK i UPA. Lwów
Na temat książki Grzegorza Motyki wypowiada się prof. Leonid Zaszkilniak, badacz stosunków ukraińsko-polskich. Lwów
Rada Miasta Lwowa w trakcie obrad w dniu 30 maja 2013 roku przegłosowała uchwałę o przekazaniu pod Dom Polski nieruchomości przy ulicy Szewczenki 3a.
W ubiegłym roku prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz wydał dyspozycję dotyczącą rozwiązania kwestii Domu Polskiego we Lwowie. Oceniano ją jako odpowiedź strony ukraińskiej na przekazanie Ukraińcom w Polsce gmachu Domu Ludowego w Przemyślu. Zabudowania pod Dom Polski we Lwowie przekazało wojsko ukraińskie. Pozbywając się części nieruchomości, wojsko przekazało pomieszczenia dawnego urzędu do spraw kwatermistrzowskich miastu z przeznaczeniem na Dom Polski. Po uzupełnieniu wszystkich formalności Rada Miasta miała podjąć decyzję o oddaniu zabudowań polskiej społeczności miasta. Po miesiącach napięcia i oczekiwania na głosy radnych, kilkakrotnie dochodziło do usuwania uchwały z porządku obrad lub nie włączania jej pod głosowanie.
W czwartek głosami 69 deputowanych Rady Miasta Lwowa, sprawa przekazania Domu Polskiego została wreszcie rozwiązana pozytywnie. Po ponad dwudziestu latach starań Polacy we Lwowie otrzymali siedzibę, która w założeniu powinna usprawnić działalność licznych polskich organizacji i stowarzyszeń społecznych. Obiekt o powierzchni 1443 m2 został przekazany społeczności polskiej Lwowa w użytkowanie na 49 lat.
W przyszłym tygodniu odbędzie się spotkanie rady konsultacyjnej w sprawie Domu Polskiego we Lwowie. Rada została powołana z udziałem przedstawicieli polskich organizacji we Lwowie.
Za cenę amnezji też nie mógł bym dać się kupić na te slogany.
Prawdą jest że UPA rękoma części Ukraińców dokonała aktu ludobójstwa
na ludności Polskiej. Wymordowała też tą część własnego społeczeństwa, która nie chciała im w tym pomagać. Nacjonalistyczna partia Swoboda wezwała do niszczenia na Ukrainie tablic upamiętniających polskie ofiary UPA. Pańska "Swoboda" jako spadkobierca UPA prędzej sama odgryzie sobie uszy niż usłyszy i zaakceptuje głos prawdy. "Tylko prawda nas wyzwoli" - żadne zakłamanie prawdy nie zagłuszy. I żadne mataczenie z obu stron prawdy nie pokona. Przyjdzie może też czas, że sami Ukraińcy przestaną się bać głosić prawdę o zaszłości, nie dadzą się zastraszać.
A co wy Panstwo na to http://www.svoboda.org.ua/diyalnist/novyny/039584/
@Mohort z26.05.g. 13:19 (Radni Łucka...)
Wyeksponował Pan fundamentalną kwestię: etnogeneza Ukraińców, ale tu niestety brak jest uprzednich germańskich Skandynawów, tj. Warego-Russów, którzy zdominowali ( zrusinizowali) wschodnio-słowiańskie plemiona, stąd Russowie-Rusini i to do nich nawiązuje do dziś historiografia ukraińska.
A swoją drogą: skoro chcą się zwać Ukraińcami, to ich sprawa i/a jako tacy, niech dżwigają balast bestialskich mordów i grabieży na ok. 22o tys.ludności polskiej dokonanej przez złoczyńców ukraińskich. Ubolewać należy, że ekstremalni szowiniści ukraińscy zohydzili ogół społeczności Ukrainy.
Ps. D. Doncow, ich "guru" o nacji ukraińskiej głosił-pisał,m.in."nacja jest wieczna", "nacja jest gatunkiem w przyrodzie (species) a ogół narodu (nacji) wg. niego stanowi "masa", którą często nazywa "tłumem, "plebsem", czernią", "okiełznanym bydłem", w istocie rzeczy jest etnograficzną , amorficzną masą". (W. Poliszczuk: Pojęcie integralnego nacjonalizmu ukraińskiego. s. 5 i in.
No i cóż Pan Panie Soroka na takie diktum
Bo, mniej oględnie, to by było: asinus asinorum, per omnia saecula saeculorum!
Sprawdziliśmy i okazuje się, że litewska ciąża trwa tyle samo co zwykłego człowieka ;)
A temu "doradcy" oględnie dedykuję: per scientiam ad veritatem. Oby...
Mam nadzieję, że przekazane dokumenty będą pod szczególną ochroną i żaden (!) z nich nie zaginie!
A czyz ne mowilem ze trza zwrocic uwagu gdzie indzej?
Tragedia, widać, że tutaj nie rządzą Polacy. Tak samo organizacje nacjonalistyczne jak NOP nie chcą sie mieszać w Wołyń o co chodzi?
Nie wiem czemu, ale wydaje mi się, że artykuł ma nieco lewacki wydźwięk. Jak to "dajmy spokój"? Zapomnieć o żyjących tam przodkach, dzisiejszych rodakach i o tym, że oba języki mają ponad 70% zbierznośći? Nigdy! A niby z kim się Polak dogada w swoim języku, jak nie z Ukraińcem?
"Obecnie na Litwie prawo zezwala na dokonanie aborcji do 12 miesiąca"
To Litwinki chodzą w ciąży nawet 12 miesięcy :)?
Myślę, że rada z punktu widzenia wojskowego (cofnięcia się do Wisły) była bardzo dobra, ale niemożliwa do przyjęcia z punktu widzenia politycznego, a nie buńczuczności Polaków.
Co by było, gdyby Hitler po zajęciu Wielkopolski, Śląska uznał, że wystarczy i zechciał pokoju.
Anglia i Francja by się pewnie zgodziły, a dla nas to rozwiązanie byłoby nie do przyjęcia. Stąd walka na całej rozciągniętej granicy. W końcu mieliśmy 'Sojuszników' na których pomoc liczyliśmy.
I co uzyskamy w zamian,Przekonanie strony przeciwnej że można osiągnąć wszystko wystarczy wyciąć w pień 200 000 tysięcy Polaków od pokoleń mieszkających w swojej Ojczyżnie tylko dlatego że w chorym mózgu wylęgły się zbrodnicze mrzonki zbudowania popierane przez czegoś na Polskim terytorium???.Że chory przywódca kościoła greko-katolickiego nie wyklął pod grożbą ex komuniki kapłanów święcących siekiery do mordów sąsiadów.
Oj coś to nie tak od 1939 r do 1945 r istniały legalne władze rządowe na emigracji i Państwo Podziemne z całymi strukturami jego władzy.Gdyby było inaczej to Anders nie uratował by tylu przyszłych rewizjonistów od sowieckich Łagrów co było ewidentnym błędem z jego strony bo należało przed interwencją u Aliantów przeprowadzić choćby pobieżną weryfikacje A nie dawać im kart blansz z powodu posiadania Polskiego obywatelstwa,Często popartego dokumentami ofiar z Wołynia i Małopolski wschodniej -Galicji.
Masz szczęście Kolego że to dla Ciebie odległa przeszłość i historia,ale nie wszystkich na tym forum to dotyczy.Ty nie budziłeś się w nocy bo twoi najbliżsii znowu mieli ,,ten sen''. Jak Ci nie pasują Moje poglądy to ich nie musisz czytać,ani akceptować,ale to forum ,przynajmniej tak do dzisiaj uważałem nie jest jedynie przedłużeniem poglądów tylko i wyłącznie GW.
Lecz się mohort1772
Jeśli zamieszczenie na portalu interpretacji za SJP odnośnie użytych w usuniętej przez szanowną Redakcję wypowiedzi jest obrażliwe dla kogokolwiek to jest majsztersztyk ze strony szanownej Redakcji .Może w takim razie taka forma wypowiedzi byłaby bardziej akceptowalna doa Szanownych Redaktorów lecz osobiście uważam że nie ma to nic wspólnego z prawdą chistoryczną i misją Portalu. (PROPONUJĘ JEŚLI TA SATYRA KOGOKOLWIEK Z PORTALU URAŻA PRZENIEŚĆ DALSZĄ JEJ CZĘŚC NA PRYWATNE FORUM MÓJ ADRES E-MAIL DO DYSPOZYCJI ZAINTERESOWANYCH.)Łucka Rada Miejska w odpowiedzi na znajdujący się w Sejmie RP projekt uchwały upamiętniającej 70. rocznicę rzezi wołyńskiej oskarżyła Polskę o to, że przez ponad 600 lat kolonizowała Ukrainę, prześladowała język ukraiński, szkoły i cerkiew.W poczuciu tak wielkich zbrodni wobec narodu ukraińskiego proponuję złożyć do Sejmu projekt wydania Ukrainie wszystkich ziem do których zgłaszają pretensje terytorialne -łącznie z Krakowem odwiecznym ukraińskim miastem informacja za portalem Kresy
Jeśli zamieszczenie na portalu interpretacji za SJP odnośnie użytych w usuniętej przez szanowną Redakcję wypowiedzi jest obrażliwe dla kogokolwiek to jest majsztersztyk ze strony szanownej Redakcji .Może w takim razie taka forma wypowiedzi byłaby bardziej akceptowalna doa Szanownych Redaktorów lecz osobiście uważam że nie ma to nic wspólnego z prawdą chistoryczną i misją Portalu. (PROPONUJĘ JEŚLI TA SATYRA KOGOKOLWIEK Z PORTALU URAŻA PRZENIEŚĆ DALSZĄ JEJ CZĘŚC NA PRYWATNE FORUM MÓJ ADRES E-MAIL DO DYSPOZYCJI ZAINTERESOWANYCH.)Łucka Rada Miejska w odpowiedzi na znajdujący się w Sejmie RP projekt uchwały upamiętniającej 70. rocznicę rzezi wołyńskiej oskarżyła Polskę o to, że przez ponad 600 lat kolonizowała Ukrainę, prześladowała język ukraiński, szkoły i cerkiew.W poczuciu tak wielkich zbrodni wobec narodu ukraińskiego proponuję złożyć do Sejmu projekt wydania Ukrainie wszystkich ziem do których zgłaszają pretensje terytorialne -łącznie z Krakowem odwiecznym ukraińskim miastem informacja za portalem Kresy
Panie Mohort1772, zrób nam Pan tę łaskę i racz więcej się nie wypowiadać na ten temat. Jeszcze jeden taki językowy kwiatek i ostatecznie skończy się Pańska kariera na tym forum.
Innych użytkowników prosimy zaś o nie "karmienie" Mohorta1772 i tego rodzaju wpisów swoją uwagą.
Nie wiem czy jest Pan Ukraińcem ale dobry komentarz. Uważam osobiście, że Polska strona jak i Ukraińska powinna podać nazwiska swoich zbrodniarzy to droga do pojednania. Jednak wydaje mi się że Ukraińcy ( obecnie reprezentujące ich władze ) nie chcą pokazać, że zabijanie cywili jak kolega napisał była to akcja od górna.
puk, puk, droga Redakcjo, czy ktoś panuje nad tym forum, czy nikogo ono nie obchodzi? każdy może tutaj wyzywać od hołoty tych, których nie lubi? - zbliżamy się powoli do poziomu rynsztoka, nie przeszkadza to wam?
Szkoda, że tak długo trzeba czekać na końcowy efekt. Nasi przodkowie byli bardziej wytrwali niż my. Ale oni byli wychowywani w polskiej tradycji, a my po II wojnie w sowieckiej - i nie do końca możemy się z niej otrząsnąć.
Może uchowają się klapy studzienek z napisem "Własność magistratu Wilna". Aż strach o tym powiedzieć, bo przy okazji wszystkie klapy wymienią. Fajnie było sączyć piwo i patrzeć na niepozorną klapę z napisem w moim ojczystym języku. Dobry humor i przyjacielski nastrój ogarnął mnie nie wiedzieć czemu.
Uważam, że postawa prezentowana (sugerowana) przez P. Żurawskiego to Konjunkturschweinerei (koniunkturalne świństwo).
Komiczni są Ukraińcy. Takich bzdur to nigdzie nie uśiwdczysz co u nich :)
Poza tym w od 1939 roku do 1945 nie było ani Polski ani Ukrainy dlatego mordowanie cywilnej ludności polskiej to przestępstwo i tyle bo to zwykłe bandy sadystów były i to nie są bohaterowie tylko bandyci. Bohaterowie walczą z żołnierzami a nie ciachają kobiet i dzieci siekierami,
Jak zwykle Polacy są wszystkiemu winni hahaha, a gdyby Polacy zrobili razem z ZSSR wielki głód na tych terenach to dzisiaj byłby spokój z szacunkiem by nas traktowano. Ukraińcy boją się Rosji więc szczekają na słabszego i tyle. Nic nie usprawiedliwia czystek etnicznych. Nic nie może być usprawiedliwieniem. Ukraińcy teraz się bronią rekami i nogami zamiast przeprosić i tyle nic więcej. No ale skoro w zachodniej Ukrainie połowa ludzi była w UPA i mordowała nawet swoich za pomoc polakom. Poza tym już wiele pisałem, że historia nie powinna mieć wpływu na teraźniejszość. Za to co się stało polacy powinni być przeproszeni i teraz do Ukraińców z dużej litery " NIE CHCEMY BYĆ PRZEPROSZENI DLATEGO, ŻE CZUJEMY SIE LEPSI ALE DLATEGO, ŻE UKRAIŃĆY SĄ NASZYMI BRAĆMI A BRACIA SIE SZANUJA JAKO 2 NARODY" .
Jak zwykle Polacy są wszystkiemu winni hahaha, a gdyby Polacy zrobili razem z ZSSR wielki głód na tych terenach to dzisiaj byłby spokój z szacunkiem by nas traktowano. Ukraińcy boją się Rosji więc szczekają na słabszego i tyle. Nic nie usprawiedliwia czystek etnicznych. Nic nie może być usprawiedliwieniem. Ukraińcy teraz się bronią rekami i nogami zamiast przeprosić i tyle nic więcej. No ale skoro w zachodniej Ukrainie połowa ludzi była w UPA i mordowała nawet swoich za pomoc polakom. Poza tym już wiele pisałem, że historia nie powinna mieć wpływu na teraźniejszość. Za to co się stało polacy powinni być przeproszeni i teraz do Ukraińców z dużej litery " NIE CHCEMY BYĆ PRZEPROSZENI DLATEGO, ŻE CZUJEMY SIE LEPSI ALE DLATEGO, ŻE UKRAIŃĆY SĄ NASZYMI BRAĆMI A BRACIA SIE SZANUJA JAKO 2 NARODY" .
Ciekawy pogląd ))) ale chyba w książkach o historii Ukrainy troche inaczej jest napisane, moze lepiej oprzeć się na opracowaniach naukowych niż samemu tworzyć fantastyke )))
Już wielokrotnie pisałem wyjaśnienia na ten temat,Jest to zbieranina nacji wszelkiej maści uciekinierów z państw ościennych na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, a Wcześniej królestwa Polskiego.Tak po kolei,według ówczesnych granic , Wołochów, Rosjan, tatarów, Kazachów, Turków, Węgrów itd
To w takim wypadku kim oni są?
Czy ktoś potrafi udowodnić etniczne istnienie czegoś takiego jak ukraińcy -osobiście nie spotkałem takiego odwqażnego
Jestem już w tym wieku że mogę powiedzieć po takiej wypowiedzi ,,układny dupek'' tacy ludzie obniżają powagę tytułów naukowych do poziomu bruku . ,,,Błędy polskiej polityki lat międzywojennych nie są usprawiedliwieniem zbrodni wołyńskiej, a warunkiem pojednania jest prawda – powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński w opublikowanej w czwartek rozmowie z lwowską gazetą "Wysokyj Zamok".''
Szeroko ujmując to pisze na tematy społeczno polityczne oraz historyczne dość ostre jak na tamtejsze warunki.
Czy ktoś ma informację jaką tematyką zajmuje się ten dziennikarz ?
Ukraińcy wszystko niszczą masakra jeszcze śmią mówić że to ich miasto o ludzie to woła o pomstę do nieba.
Co chachły to chachły szkoda nawet komentować=niszczą bo nie należy do ich dziedzictwa
Czyli jak zwykle. przez lata nic się nie zmieniło..na sojuszników liczyć nie możemy,a sami możemy tylko się bronić i to BARDZO KRÓTKO....
Jak się czyta o Wołyniu i Podolu to wychodzi na to, że tragedia mogła mieć miejsce na bezpańskiej ziemi gdzie Niemcy i Sowieci nie mieli dużej władzy przez 3 lata. Ale już nie mogę słuchać jak UPA nazywało mordowanie cywili walka o wyzwolenie. Parodia. UPA będzie wiecznie potępione.
Węgry to chyba jedyny z wolnych krajów w UE. Polska to marionetka.
Dobre!