• piotrx 12 June 2013, 18:37 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    " Peremushl"

    No własnie Panie Ołeś - kto założyłł Przemyśl? - co mówią zródła historyczne, co piszą kroniki polskie i ruskie (np Nestor) ano pisze on że to była ziemia Lachów i że w 981 r książe ruski Włodzimierz "poszedł na Lachy" i zagarnął Przemyśl i inne grody .

    A teraz warto spojrzeć na mapę topinimów (nazw miejscowych) np okolice Lwowa - to też ziemia Lachów. Z czasem dopiero te ziemie stały się dynastycznie i religijnie "Rusią" na skutek ekspansji "Rusi" z państwa kijowskiego ktora osadzal tutaj swoich władców dzielnicowych - jak pisał prof Paszkiewicz "Wprawdzie ważnym czynnikiem nad Dniestrem i Bugiem pod koniec XI i w XII wieku byli książęta z dynastii Rurykowiczów, którzy osiadali na wspomnianych terenach w charakterze władców dzielnicowych, ale trudno ich wszystkich uważać za wyrazicieli interesów i opinii miejscowej ludności. Przychodzili oni często z zewnątrz, ze wschodu za poparciem Kijowa i różnymi środkami - siłą lub podstępem - starali się pochwycić rządy w poszczególnych ziemiach. Dla przykładu można wymienić kilku o wyraźnie wrogim nastawieniu wobec Polski: Wołodar, który zmontował całą koalicję antypolską, Włodzimierz halicki, który najeżdżał ziemię polską, a uprowadzoną ludność sprzedawał na Wschodzie jako niewolników czy też Wasylko trembowelski występujący ze szczególną zaciekłością przeciw Polsce."

    Toponimy

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/bastion/bastion.html

  • mohort1772 12 June 2013, 18:25 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    P.Oles).Tyle z tego zrozumiałeś że nadal nic nie rozumiesz, można dyskutować na argumenty a nie takie rzucanie kamieniem na ścianę i tak nic nie przyjmujesz do wiadomości ty wiesz swoje o starożytnych ukaińcach ja wiem co mówi historia i tyle w temacie.Nie ma tam miejsca na coś takiego jak ukraińcy.

  • Dear Mr. Mohort. I have only one question - is that what you say do you belive it? Is that what you have learned from books in Poland or it is your own thought? What can I say I've never heard more stupid things in my life!!!! Have you eve heard about powerful state called Rus and surrounding states like Red Rus, Black, Rus, White Rus? So, me dear, all the people lived from Syan to Don they we always speaking the same language as they are from one origin all of them are Ukrainians. Rusyn is coming from Rus.

  • mohort1772 12 June 2013, 17:40 Przyłączenie Rusi Czerwonej do Polski

    I tak nie ma tu wzmianki o żadnych u-kraińcach.

  • Całe założenie ,,Okrągłego stołu'' jest kłamstwem historycznym i udział w nim tak uznawanych Polskich przedstawicieli jest co najmniej dyskusyjny moralnie. Lużne kosze kozackie i Sicz Zaporoska nie miały nigdy statusu państwowego udział w takim przedsięwzięciu legitymuje głupie twierdzenia o starożytności ukraińców może nawet ich prawa do Krakowa jako odwiecznego miasta ukrańskiego.

  • P Soroka).Ilustrowanie artykułu postacią kozaka zaporoskiego jest propagowaniem kłamstwa historycznego

  • mohort1772 12 June 2013, 16:45 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/ukraina.html. Dość dawno temu znalazłem w necie dość wyczerpującą analizę pochodzenia nazwy u-kraina użytej po raz pierwszy do określenia nazwy politycznego tworu w okresie tzw paktu Brzeskiego pomiędzy Niemcami-Austro - Węgrami i Hetmanatem.
    www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/ukraina.html
    <<Wiele interesujących informacji na temat pierwotnego znaczenia
    terminu ukraina można znaleźć w pracy prof. Henryka Paszkiewicza
    pt. "Początki Rusi". Jak pisze prof. Paszkiewicz, często niektórzy
    historycy, opisując wydarzenia dotyczące okresu IX-XIV wieku
    nieustannie używają terminu "Ukraina" dla oznaczenia rozległego
    terytorium południowo-wschodniej Europy, a ludność tego kraju
    nazywają narodem ukraińskim. Co więcej badacze ci twierdzą, że
    Ukraina jako nazwa kraju ma za sobą starą tradycję, gdyż pojawia się
    ona przykładowo w źródłach z XII wieku. Tymczasem rzuca się w oczy
    fakt, iż wśród tysięcy zapisek kronikarskich omawianej epoki,
    pochodzących od "Ukraińców", słowo ukraina pojawia się zaledwie
    kilka razy. Do tego wszystkiego w tych kilku przypadkach nie
    znajduje potwierdzenia teza o istnieniu "Ukrainy" jako imienia
    pewnego, ściśle określonego terytorium. Jakie więc informacje na ten
    temat można znaleźć w ówczesnych źródłach? Gdy w 1187 r. zmarł
    książę południowego Perejasławia, Włodzimierz, syn Gleba, wówczas
    to "po nim też ukraina wielce bolała." W 1189 r. mieszkańcy Halicza
    powołali na tron przebywającego w Smoleńsku księcia. Ten zgodził się
    i "przyjechał ku ukrainie halickiej". W 1213 r. książę Daniło
    odebrał Polakom szereg położonych w rejonie rzeki Bug grodów "i całą
    ukrainę". Wspomniani historycy na podstawie powyższych wzmianek
    kronikarskich przyjmują, że Ukraina w XII-XIII wieku obejmowała
    ziemie od Perejasławia na wschodzie po rejony Dniestru (ziemia
    halicka) i Bugu na zachodzie. Jednak tak rozumujący badacze nie
    uwzględniają innych wzmianek kronikarskich. W roku 1271 rycerze
    Zakonu inflanckiego zagarnęli "z ukrainy kilka pskowskich wsi". W r.
    1348 Andrzej, syn wielkiego księcia Litwy Olgierda, książę połocki,
    wyruszywszy z wojskami „ze swojej ukrainy", złupił szereg wsi
    pskowskich. Słowo ukraina występuje też szereg razy pod koniec XV i
    w XVI w. przy omawianiu ziem należących do Wielkiego Księstwa
    Moskiewskiego. Gdyby "Ukraina" była pojęciem geograficznym,
    obejmowałaby nie tylko ziemie od Perejasławia do Dniestru i Bugu,
    ale również i Połock, i Psków, i Polskę, i państwo moskiewskie. Tego
    rodzaju interpretacja słowa ukraina jest więc, oczywiście, błędna.
    Że słowo to nie zawierało również treści etnicznej, wskazuje fakt,
    że Kronika halicko-wołyńska mówi o "ukraińskich Polakach" (lachowie
    ukrainianie), co by dowodziło, że Polacy uchodzili za Ukraińców. A
    to jest znowu nonsens. W istocie termin "lachowie ukrainianie"
    oznaczał bowiem Polaków zamieszkałych na pograniczu swego państwa.
    Analizując teksty źródłowe, w których występuje interesujący nas
    wyraz, a zwłaszcza tereny, z którymi był on wiązany, widać więc, że
    w języku słowiańskim ukraina oznaczała ziemię pograniczną, kresową,
    poszczególnych państw. Stąd i Kijów, i Halicz, i Psków, i Połock, i
    Moskwa, i inne księstwa miały swoją ukrainę, czyli że był to
    rzeczownik pospolity, nie zaś własny. W tym kontekście ukraina to
    jak podaje Zygmunt Gloger: "każda ziemia na kraju czyli na krańcu,
    u granicy, u kraju państwa położona." Hipoteza o istnieniu "Ukrainy"
    jako nazwy jednego, ściśle określonego terytorium i o narodzie
    ukraińskim, na tej ziemi zamieszkałym, automatycznie upada. W
    zgodzie z powyższym pozostaje fakt, że słowo ukraina, jeśli chodzi o
    część południową wschodniej Europy, po XIII wieku na długo znika ze
    źródeł. Imieniem własnym staje się dopiero na przełomie XVI—XVII
    stulecia; oznaczać będzie województwa kijowskie, bracławskie,
    czernihowskie, które to ziemie w XVII wieku stanowiły kresy państwa
    polsko-litewskiego. Ale i wtedy, i później, Podole, Wołyń, ziemia
    halicko-lwowska, a tym bardziej ziemia przemyska imieniem Ukrainy
    nie były objęte. Jak stwierdza Zygmunt Gloger:
    Nazwa u k r a i n y , stosowana do ziem Kijowskich od czasu
    ostatecznego ich wcielenia (w roku 1471) do Litwy, nie miała nigdy
    charakteru oficjalnego i oznaczała jedynie tyle, co "ugranicze",
    południowy kraniec, kraj Wielkiego księstwa Litewskiego od
    strony „ordyńców". Urzędownie po raz pierwszy została ona użytą w 20
    lat po wcieleniu Kijowszczyzny do Korony w tytule głośnej ustawy z
    r. 1589 "Porządek z strony Niżowców i Ukrainy", chociaż i tu jak
    tylko imię pospolite, a nie nazwa polityczna, urzędowa prowincji.
    Wereszczyński, biskup kijowski, za Zygmunta III pierwszy chyba (w
    znanej swej przestrodze Rzeczypospolitej) używa nazwy "Ukraina" w
    nieco ściślejszym znaczeniu. A.Jabłonowski powiada, że od owych
    czasów pod nazwą Ukrainy, w rozległem tej nazwy znaczeniu, poczęto w
    głębi Korony i Litwy rozumieć szeroki, prawie bezbrzeżny obszar
    ziem, roztaczający się za Słuczą i Murachwą, to jest granicami
    przyrodzonymi Wołynia i Podola na dorzeczu Dniepru i Bohu aż do
    szlaku "murawskiego" i "pól oczakowskich", a który aktem unii 1569
    r. przyłączono do Korony. Obszar nie tylko stepowy, ale obejmujący i
    Polesie naddnieprowe, urzędownie rozpadający się na dwa województwa:
    Kijowskie i Bracławskie.
    Jak widać nawet wtedy gdy termin "Ukraina" staje się imieniem
    własnym, posiada on jedynie znaczenie geograficzne, a nie
    polityczno-państwowe, nie można bowiem nazywać koszów kozackich
    państwem ukraińskim. Do jakich błędnych rezultatów prowadzi fałszywe
    użycie terminu ukraina, wskazuje choćby tytuł wielotomowego dzieła
    M. Hruszewśkiego — Historia Ukrainy-Rusi. Oba pojęcia: Ukraina i Ruś
    (patrz: "Znaczenie terminu "Ruś"), nie pokrywały się ze sobą ani w
    czasie, ani w przestrzeni, nie mogą więc być traktowane
    równorzędnie. Uczony powyższy omawia obszernie dzieje południowo-
    wschodniej Europy w czasach, kiedy słowo ukraina oznaczało
    terytorium pograniczne.>>>

  • mohort1772 12 June 2013, 16:11 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Rusini żadne związki nie łączą Księcia Halickiego z ukraińcami kozacy także nie byli ukraińcami , jak powstał tak zwany naród ukraiński dowiesz się przeglądając archiwa niemieckie i Austro - Węgierskie -zapraszam do Wiednia. W odniesieniu do obecnie zwanych Ukraińców zamieszkałych po pokoju Perejesławskim w granicach Rosji też nie można powiedzie że etnicznie stanowili jakąkolwiek jedność etniczną.W skrócie Obecny ,,naród'' ukraiński to zlepek narodowy wszystkich nacji mieszkających w krajach ościennych Królestwa Polskiego uciekających z takich czy innych względów w jego granice.A sama nazwa Ukrainy dotyczy ziem położonych u-kraja czyli na samym końcu(skraju) Królestwa Polskiego.Byli to chłopi Rosyjscy,Węgierscy , Turcy , Tatarzy Wołosi itp-ze względu na częste napady Ordy tatarskiej z Krymu ziemie te były słabo zaludnione i jako takie dawały schronienie wszelkiego rodzaju czerni. Obecnie Krym jest w granicy u-krainy czy to też ,etniczne ziemie u-kraińskie?????

  • Wbrew pozorom artykuł ten służy rozmywaniu odpowiedzialności ukraińców za zbrodnie Ludobójstwa na polskich obywatelach Województw wschodnich II R.P

  • What kind of facts do you want from me???? I am not scientist. Just go to historical specialist he will explain you who are Ukrainians, how they were called in past, who founded Lviv, Peremushl, Yaroslav etc. and where Ukrainian lands are - you will be impressed. Because all of the stuped things said on this forum are not true. But I thought that Polish people are friendly people but I see is not. The normal person can't say "The stading of children in school in native language was limited because there was a lot of propaganda"...

  • mohort1772 12 June 2013, 15:24 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Jeszcze raz proszę podać fakty a nie głupie wpisy w wikipedii

  • mohort1772 12 June 2013, 15:23 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Proszę o wyjaśnienie czy redakcja nadal zamierza w sposób nierównomierny traktować uczestników forum dopuszczając chamskie ataki tylko i wyłącznie skierowane przeciwko mojej osobie usuwając moje riposty czy zmieni swoje nastawienie do mnie i usunie wpisy mnie obrażające.

  • It is easy, go to wikipedia, but only Polish - I see that not only Russians have a good fantasy. But please remember formula Ukrainians=Rusyny (but not modern Russian).
    Yesterday I offered just try to make understanding between our people, but I see that Polish people don't want this.

  • mohort1772 12 June 2013, 11:41 NKWD mordowało w Sobiborze?

    Jakie obiekty budowlane ,,,Przed rozpoczęciem budowy obiektów nowego muzeum teren obozu muszą zbadać archeolodzy, stąd nasza tu obecność""". Niemcy na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie wygrabili teren i ustawili tabliczkę i to jest jedyny obiekt budowlany do zaakceptowania na tych terenach.

  • mohort1772 12 June 2013, 11:34 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    W historii nie ma jakiegokolwiek śladu o ukraińcach jeśli twierdzisz że jest inaczej podaj dowody.

  • mohort1772 12 June 2013, 11:32 Greckokatolicki biskup wzbudza kontrowersje

    ,, Były europoseł, Andrzej Zapałowski (47 l.), historyk żywo zainteresowany stosunkami polsko-ukraińskimi, jest pomysłem Barmińskiego wręcz oburzony. – Biskup grekokatolicki, Jozafat Kocyłowski to duchowny, który z radością witał na naszej ziemi hitlerowską armię – stwierdza Zapałowski. – To był obywatel polski i dokonał zdrady stanu – podkreśla ekseuroposeł. – Nazywanie jakiejkolwiek, nawet niewielkiej uliczki w Przemyślu imieniem tego człowieka, to skandaliczny pomysł i bardzo niewychowawcze działanie – ostrzega historyk przypominając, że bp Kocyłowski błogosławił oddziały SS Galizien, które potem brały udział w rzezi Polaków m.in. na Wołyniu i w Hucie Pieniackiej.
    ####Przyszłość – tak, zakłamywanie przeszłości – nie#####
    J. Bartmiński zapytany o komentarz do słów byłego europarlamentarzysty zachęca ponownie do zapoznania się z życiorysem bp. Kocyłowskiego i przemówieniem Ojca Świętego, Jana Pawła II wyłożonymi w Biurze RM w Przemyślu. – Nie będę z nikim dyskutował o moralności człowieka, którego papież, Jan Paweł II wyniósł na ołtarze – stwierdza.Ojciec Święty Jan Paweł II nie był nieomylny, to też człowiek i ma prawo do pomyłek a ta jest ewidentna , ta decyzja wydaje się niedopracowana i przemyślana do końca lub informacja celowo zniekształcona.

  • Wow pochyla Pan, nie było ukraińcev i nie było język ukraiński! Biedny pan historię wie, czy w Polsce uczył "ich" historię. Ukraiński - to starożytny naród, który zamieszkuje ziemię od Sianu do Donu, w naszym hymnie śpiewa. ale były nazywane w różny sposób - najpierw przez Rusinów, a następnie ukraiński jest również nazywany. Lwów został założony nashmy przodków podobne Jarosława i Przemyślu i wielu innych miastach. Ten obszar Galicji zostało następnie zajęte Polska, ale w czasie okupacji większość ludności była ukraiński lub ruski innego. Dlatego, Lwowie i Stanislav inne regiony Ukrainy Zachodniej obecnie - czysto ziem ukraińskich. A Stalin po prostu wrócił. Nie dushoyu skręt. Dziękuję UPA!

  • Może Nałęcz miał dziadka w UPA. Tylko prawda może oba narody połączyć.

  • mohort1772 12 June 2013, 10:00 W sprawie akcji "Wisła"

    Panie Parnikoża to naprawdę jest dziwne że Pan jeszcze tego nie rozumie My dążymy do przekreślenia tego co stworzył wasz nacjonalizm i Stalin.Okupacji Polskich terenów Wschodnich.

  • mohort1772 12 June 2013, 09:22 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    P Oles).Takie twierdzenia są bzdurą i fałszem z następujących powodów: Język zwany ukraińskim nie istniał przez jak Pan pisze wieki bo nie było przez wieki ukraińców ziemie te były zamieszkiwane przez wieki przez Rusinów a w olbrzymiej większości dobrowolnie ulegli oni Polonizacji zachowując swoje tradycje i wiarę,ponad to ta ziemia nigdy nie była i nie jest wasza.To prezent Stalina.w przeważającej większości tzw u-kraińcy to element napływowy w granice Państwa Polskiego Nauka języka ukraińskiego a właściwie gwary miejscowej została ograniczona i słusznie, bo wykorzystywano szkoły do szerzenia nienawiści i propagandy OUN i to od początku działalności.Nie można było zatrudniać nikogo w strategicznych dla Polskiego państwa dziedzinach gospodarki czy administracji bo Państwo nie mogło liczyć na lojalność takich urzędników i pracowników. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrudni dywersanta.W okresie II RP ukraińcy mieli swoich przedstawicieli w Polskim Sejmie jednak to działalność Oun spowodowała że efekty ich pracy zostały zmarnowane Od 1919 r Poprzednicy i OUN dążyli do konfrontacji z Państwem Polskim.Zupełnie inną miarą należy oceniać ludzi z byłej Republiki sowieckiej Ukrainy tych za dawnej granicy na Zbruczu.to inna Ukraina.

  • Oczywiście, ludzie vbystvo - musi być potępiony. Ale czego można oczekiwać od ludzi, którzy cierpieli prześladowania zaniedbania, prześladowanie, ich języka wieków na swojej ziemi! Ale nie jest tajemnicą, że nauka języka ukraińskiego została ograniczona w Lwowie, na Wołyniu Ukraiński Stanisława niemożliwej do podjęcia wszelkich stanowisk kierowniczych - i to w każdym wieku - jest to ludobójstwo! Czy ktoś z was o tym myślał?

  • Oczywiście, ludzie vbystvo - musi być potępiony. Ale czego można oczekiwać od ludzi, którzy cierpieli prześladowania zaniedbania, prześladowanie, ich języka wieków na swojej ziemi! Ale nie jest tajemnicą, że nauka języka ukraińskiego została ograniczona w Lwowie, na Wołyniu Ukraiński Stanisława niemożliwej do podjęcia wszelkich stanowisk kierowniczych - i to w każdym wieku - jest to ludobójstwo! Czy ktoś z was o tym myślał?

  • oles 12 June 2013, 08:32 OUN i UPA muszą zostać potępione

    Oczywiście, ludzie vbystvo - musi być potępiony. Ale czego można oczekiwać od ludzi, którzy cierpieli prześladowania zaniedbania, prześladowanie, ich języka wieków na swojej ziemi! Ale nie jest tajemnicą, że nauka języka ukraińskiego została ograniczona w Lwowie, na Wołyniu Ukraiński Stanisława niemożliwej do podjęcia wszelkich stanowisk kierowniczych - i to w każdym wieku - jest to ludobójstwo! Czy ktoś z was o tym myślał?

  • tutejszym 11 June 2013, 20:11 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Dziękuję Panu i przepraszam. "Autorem tekstu jest Rajmud Pollak. Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska gazeta” w nr22 z30października –3 listopada 2011". Czyli: Autorem tekstu jest Rajmund Pollak. Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska Gazeta” w nr 22 z 30 października – 3 listopada 2011". Czyli zerżnąłeś Pan tekst od Pana Rajmunda Pollaka, podając go jako własny. Źródło podałeś Pan sprytnie ukryte w tekście. To jest próba plagiatu no i dwója z ortografii. Żeby stary emigrant uczył nie wychowanego zadufka zasad pisowni w języku polskim!. Powiedz Pan coś o sobie, podaj wiek, płeć, zawód, imię. Jesteś Pan dla mnie anonimem próbującym zdeprecjonować poziom tego Forum. Edytor tekstu kłania się Pani/Panu.

  • aleksanderdrugi 11 June 2013, 20:00 Robert Winnicki: Niezalezna.pl jak Trybuna Ludu

    Jednym słowem wszystkie ręce na pokład, aby pomóc PO w ratowaniu kraju przed PiS-em

  • mohort1772 11 June 2013, 19:05 OUN i UPA muszą zostać potępione

    Jest w tym wszystkim pewna sprzeczność Oun -Upa dzałała od 1929 r i pierwsze zbrodnie miały miejsce już w okresie międzywojennym oraz ich systematyczne nasilenie nastąpiło w okresie 1939 r do 1947 więc stwierdzenie o 250 000 tysiącach ofiar ludobójstwa nie jest przesadzoną liczbą.Ponadto zawężenie okresu zbrodniczej działalności skutkuje zapomnieniem o wcześniejszych ofiarach i niepotrzebnym pomniejszaniem zbrodni.

  • mohort1772 11 June 2013, 18:50 "Ludobójstwo" pojawi się w uchwale Sejmu

    Dla polskich historyków tzw. rzeź wołyńska z lat 1943-44, która swoim zasięgiem objęła także tereny południowo-wschodnich województw II Rzeczypospolitej, była ludobójczą czystką etniczną liczącą ok. 100 tys. ofiar (są też szacunki liczące ok. 120-130 tys. ofiar). Dla badaczy z Ukrainy zbrodnia ta była konsekwencją wojny Armii Krajowej z UPA, w której wzięła udział ludność cywilna. Ukraińcy podkreślają, że w czasie II wojny światowej obie strony popełniały zbrodnie wojenne, ponieważ polska partyzantka podejmowała akcje odwetowe.Tak jak w przypadku Sahrynia gniazda Upa,,((((W czasie II wojny światowej we wsi znajdował się posterunek Ukraińskiej Policji Pomocniczej. Na początku 1944 r. Sahryń został przekształcony w obóz warowny w którym stacjonowała bojówka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Pod koniec lutego w dowództwie AK zapadła decyzja o zorganizowaniu linii samoobrony przeciw ukraińskiej i przygotowano partyzancką ofensywę przeciwko Ukraińcom. W dniu 10 marca 1944 roku wieś stała się obiektem ataku polskiego podziemia, w trakcie którego rozbito posterunek ukraińskiej policji[1] [2], wspieranej przez bojówki ukraińskich nacjonalistów[3]))))'' . Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. ofiar, przy czym część ofiar zginęła z rąk UPA za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do sprawców rzezi.

  • Co Grabarczyk obiecał Swobodzie?
    http://www.zapalowski.eu/index.php?option=com_content &view=article &id=2018:czy-platforma-obywatelska-sprzedaa-pami-kresowian &catid=21:z-ycia-kresowian &Itemid=37

    "Za kilkanaście dni okaże się czy PO sprzedało pamięć historyczną setek tysięcy Polaków za dzierżawę budynku na 49 lat?"

  • Dom Polski we Lwowie cd.
    http://www.zapalowski.eu/index.php?option=com_content &view=article &id=2020:dom-polski-we-lwowie-cd &catid=21:z-ycia-kresowian &Itemid=37

    " Szanowni Państwo,

    niestety moje podejrzenia co do Domu Polskiego we Lwowie okazały się iść w dobrą stronę. Dla pewności zadzwoniłem do Andrzeja Zapałowskiego z Przemyśla, który wykazał mi kolejne punkty przekrętu banderowców - razem ustaliliśmy, że może być ich nawet 5!

    1. Dom Ukraiński w Przemyślu usytuowany jest w samym Rynku, tymczasem nieruchomość oddana Polakom nie jest w ścisłym centrum, lecz ok. 10 minut od niego - miejsce więc nie jest tak samo atrakcyjne.

    2. Dom Polski, jak doskonale wiecie był obiecany za Dom Ukraiński w Przemyślu, który Ukraińcy już dawno otrzymali, a nie za kupczenie uchwałą o ludobójstwie. Wychodziłoby na to, że Swoboda, która powołuje się na ministra Grabarczyka (!) zrobiła świetny interes bo w praktyce Polacy "zapłacą" dwa razy za to samo... Byłaby to kompromitacja dla ministra.

    3. Budynek na Dom Polski nie był wydany z zasobów miasta, ale z zasobów wojska na wniosek prezydenta Janukowycza, miasto więc wedle procedur prawnych miało jedynie tę sprawę zatwierdzić, a radni Swobody poprostu ją blokowali - blokowali oddanie z cudzego nie ze swojego... Teraz więc nacjonaliści ukraińscy dostaną dwa razy zapłatę, ale ... nie za cudze.

    4. Dom Ukraiński zostal przed oddaniem poddany remontowi generalnemu dachu, a państwo wyznaczyło na remont całego Domu 600 tysięcy złotych - de facto dostali więc Dom częściowo wyremontowany i dostają pieniądze na dalszy remont. My mamy dostać budynek do generalnego remontu (!).

    5. Budynek na Dom Ukraiński został przekazany Ukraińcom na własność, a Polakom na niecałe 50 lat.

    Tej sprawy nie można zostawić - informujcie o tym Drodzy Państwo kogo się da.
    Pozdrawiam

    Aleksander Szycht"

  • piotrx 11 June 2013, 17:34 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Kto sfalszował Linię Curzona
    http://www.kworum.com.pl/art4931,zyd_ukradl_polsce_lwow_.html

    "Sfałszował ją historyk, pracownik brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Lewis Namier (1886-1960). Był to Żyd polski, który uprzednio nazywał się Ludwik Bernstajn-Znamierowski. Jak każdy nacjonalista żydowski był źle ustosunkowany do odradzającego się w latach 1918-19 państwa polskiego i dlatego to zrobił; nie wyklucza się, że był jeszcze jednym agentem sowieckim w Londynie – jednym z pierwszych. Potem, czyli po 1945 roku, bezwstydnie się chwalił, że to on, a nie lord Curzon jest „autorem linii Curzona” (Jerzy Węgierski „Nieznana prawda o tzw. Linii Curzona” „Lwów i Kresy” Nr 97, Czerwiec 2005). Niestety Churchillowi i Rooseveltowi, którym akurat w tym czasie bardzo zależało na dobrych stosunkach ze Stalinem/Związkiem Sowieckim (zbliżający się upadek Niemiec i wojna z Japonią), nie podjęli próby odparcia fałszywych argumentów Stalina i w ostateczności zatwierdzili jego zabór Lwowa."

  • piotrx 11 June 2013, 16:02 Wołyń: nienazwane ludobójstwo

    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=kowal

  • tutejszym 11 June 2013, 14:27 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Skądeś to Pan zerżnął. Dlaczego podajesz Pan to jako tekst własny. Podaj Pan źródło ( źródła ).

  • Póki nie jest za póżno... Ze względu na rażącą dysproporcję (oględnie mówiąc) i to, że przyznany nam budynek jest dysfunkcjonalny - nie spełniający naszych potrzeb, należy (wg mnie) odmówić jego przyjęcia i domagać się przyznania nam porównywalnego budynku na porównywalnych zasadach, to zaś zapobiegnie dalszym perturbacjom, które doprowadzić mogą (nawet) do unieważnienia sprzedaży (błąd, podstęp, wyzysk jednego kontrahenta przez drugiego i in.) co już odczuwamy. Ps. Nie chciałbym, by do naszych decydentów przylgnęły powiedzenia: "wystrychnięci na dudka", "nabici w butelkę"' czy też "zrobieni w konia".

  • mohort1772 11 June 2013, 12:00 Wołyń - musimy pamiętać podwójnie

    Utrata możliwości odzyslania POLSKICH Wschodnich województw jest jedną z największych Zdrad Narodu popełnioną poprzez postsolidarnościowe rządy nieudaczników i jawnych zdrajców Polskiej Racji Stanu w tych okolicznościach realizacja powrotu tych ziem została bardzo utrudniona ,,,Grzechem pierworodnym odzyskującej niepodległość Rzeczypospolitej było wyrzeczenie się Kresów. Nie chodzi, rzecz jasna, o próbę odzyskania utraconych ziem siłą '' (Akty prawne, 17 września 1939, Jałta, PRL, „Pieriestrojka” i zaniedbania polskiej racji stanu. )

    17 września 1939 roku armia radziecka udzieliła bratniej pomocy sojuszniczym wojskom hitlerowskim i uderzyła na Polskę łamiąc obowiązujący traktat o nieagresji i zajmując Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej !

    Po 22 lipca 1944 roku na mocy zdrady dokonanej przez naszych sojuszników w Jałcie, powstała Polska Ludowa ( zachowująca do 1952 roku formalną nazwę Rzeczpospolita Polska) o powierzchni o wiele mniejszej od II Rzeczypospolitej, mimo odzyskania ziem północnych i zachodnich.

    Przypomnę: Powierzchnia II RP wynosiła 389 720 km², natomiast obecna pow. Polski wynosi niewiele ponad 312.000 km² !

    Warto przyjrzeć się stronie prawnej traktatów dotyczących wschodnich granic Rzeczypospolitej Polskiej.

    Zacznijmy od umowy z Niepodległą Ukrainą :

    Umowa warszawska – międzynarodowa umowa, zawarta 21 kwietnia 1920 pomiędzy rządami Ukraińskiej Republiki Ludowej i Polski.

    Rząd polski uznał w niej istnienie URL i zrezygnował z roszczeń do ziem sięgających granicy Polski z 1772. Rząd URL uznał granicę polsko-ukraińską na Zbruczu i przecinającą Wołyń na wschód od Zdołbunowa (pozostawiając Równe i Krzemieniec po stronie polskiej) i dalej na północ do linii Prypeci. Oba kraje zobowiązały się do niezawierania umów międzynarodowych skierowanych przeciw sobie oraz gwarantowały prawa ukraińskiej ludności w Polsce i polskiej na Ukrainie. Ze strony polskiej umowę podpisał kierownik ministerstwa spraw zagranicznych Jan Dąbski, ze strony ukraińskiej kierownik ministerstwa spraw zagranicznych, przewodniczący delegacji URL na rozmowy z Polską toczone od jesieni 1919 r. – Andrij Liwicki

    Symon Petlura i gen. Antoni Listowski wśród żołnierzy polskich – kwiecień 1920.

    Częścią składową umowy była konwencja wojskowa z 24 kwietnia 1920r., podpisana przez ukraińskiego generała Wołodymyra Sinklera i najbliższego współpracownika Józefa Piłsudskiego Walerego Sławka (działającego jako pełnomocnik Naczelnego Wodza), która rozpoczynała współpracę militarną obu krajów przeciw bolszewickim wojskom na terytorium Ukrainy. Obie umowy były tajne, z wyjątkiem opublikowanego w Monitorze Polskim aktu uznania państwowego Ukraińskiej Republiki Ludowej i Dyrektoriatu Symona Petlury jako rządu Ukrainy.

    Zakończeniem wojny polsko- bolszewickiej była pokojowa umowa międzynarodowa.

    Traktat ryski (lub inaczej pokój ryski), Traktat pokoju między Polską a Rosją i Ukrainą, podpisany w Rydze dnia 18 marca 1921 r. (Dz.U. Nr 49, poz. 300) w kwestii granic:

    Polska uzyskała ziemie należące przed trzecim i częściowo drugim rozbiorem do Rzeczpospolitej, a w latach 1795–1916 stanowiące część zaboru rosyjskiego, zaś od wiosny 1919 zajmowane przez Wojsko Polskie: gubernie grodzieńską i wileńską oraz zachodnie części guberni wołyńskiej z Łuckiem, Równem i Krzemieńcem i mińskiej z Nieświeżem, Dokszycami i Stołpcami. Rosja i Ukraina zrzekły się roszczeń do Galicji Wschodniej, przed 1914wchodzącej w skład monarchii habsburskiej Granica polsko-sowiecka przebiegała w zasadzie wzdłuż linii II rozbioru z 1793(z korekturą na rzecz Polski w postaci części Wołynia i Polesia, z miastem Pińskiem).

    Powyższa mapka przedstawia granice wschodnie Polski po Pokoju Ryskim

    Warto również przypomnieć, że po pierwszej wojnie światowej powstała niepodległa Litwa i fakt, że W lipcu 1919 Rada Najwyższa konferencji pokojowej w Paryżu zdecydowała o poprowadzeniu linii demarkacyjnej wzdłuż linii Grodno–Wilno–Dyneburg, zostawiając Wilno po stronie polskiej (linia Focha).

    Były to omowy międzynarodowe, podpisane dwustronnie z Ukrainą lub z Litwą i trójstronnie z udziałem przedstawicieli Ukrainy, złamane bezprawnie przez najazd Armii Czerwonej na Rzeczpospolitą Polską w dniu 17 września 1939 roku. Potem była noc okupacji sowiecko-hitlerowskiej kiedy Polaków z Kresów najpierw mordowano lub wywożono na Sybir, a komu się udało przeżyć, to gdy weszli na tamte tereny hitlerowscy , to zarówno Niemcy jak i Ukraińcy dokonywali czystek etnicznych, dokonując zbrodni ludobójstwa na naszych rodakach, a tych Polaków, którym się cudem udało przeżyć, to po II Wojnie Światowej NKWD wraz z UPA i komunistami ukraińskimi wypędzili z Kresów ładując do transportów kolejowych zdążających na zachodnie ziemie odzyskane.
    Gdy następował rozkład ZSRR, to Gorbaczow i Jelcyn dokładali starań, aby odradzająca się Ukraina nie była na tyle potężna, aby mogła zagrozić Rosji, co dawało możliwość naszym elitom upomnienie się o zwrot Polsce Lwowa i Stanisławowa, bo wtedy zwolennik UPA Wiktor Juszczenko miał by z jednej strony powiększoną o prastare ziemie Polskę, a z drugiej jeszcze potężniejszą Rosję !
    Istnieją w internecie niepotwierdzone oficjalnie wzmianki, że…” W 1989 r. Michaił Gorbaczow zaproponował na spotkaniu w Moskwie z najważniejszym przedstawicielem ówczesnego PRL-u, zwrot Ziem Wschodnich w dwóch wersjach.
    Pierwsza: zwrot Wilna, Lwowa i Krzemieńca;
    Druga – okręg grodzieński z puszczą białowieską i dawne woj. Lwowskie z zagłębiem naftowym. Powodem tej propozycji było unieważnienie umów jałtańskich i chęć wzajemnego zrzeczenia się roszczeń o odszkodowania. ”
    Jednak w tym artykule nie będę się zajmował niepotwierdzonymi źródłami, lecz tylko ujawnię, że:
    Sprawa ta jest najbardziej tajnym sekretem trzeciej Rzeczypospolitej, gdyż nasze elity zamiast zabiegać o Lwów i Stanisławów poparły pomarańczową rewolucję, na której czele stał zwolennik polakobójców spod znaku UPA, Wiktor Juszczenko, który ogłosił już jako urzędujący prezydent, Stepana Banderę bohaterem Ukrainy !
    Krążą w obiegowej opinii publicznej przekazy, że nawet jeden z okrągłostołowych polityków prosił Gorbaczowa , aby nie upubliczniał jakichkolwiek mozliwosci zwrotu Polsce Lwowa i Stanisławowa, bo to mogłoby doprowadzić do odrodzenia ruchu narodowego w Polsce, który jest anty-unijny, a wszystkie strony okrągłego stołu uzgodniły, że Polska przystąpi do UE.
    Rosji przedputinowska była znacznie bardziej życzliwa dla Polski niż dla Ukrainy, bo silna Polska stanowiłaby polityczną przeciwwagę dla odradzającej się potęgi potomków zbrodniarzy z UPA !
    Powrót do Polski Lwowa i Stanisławowa jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec dałby również szansę na neutralizację Rzeczypospolitej, która poprzez rozrost własnego terytorium stałaby się faktycznie piątą potęgą w Europie ( po Rosji, Niemcach, Anglii i Francji).

    Kto wtedy oddał Lwów i Stanisławów Ukrainie, a Wilno Litwie?
    Tymi tajemnicami powinno zająć się jak najszybciej IPN !!!
    Bardzo zaskakującym jest fakt, że o przebiegu obecnej granicy polsko-litewskiej zadecydowano w Wielnie 5 marca 1996 roku, jednak oficjalnie dziennik ustaw w tym ważnym temacie ukazal się dopiero trzy lata później !

    Dziennik Ustaw z 1999 r. Nr 22 poz. 199

    UMOWA

    między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o wspólnej granicy państwowej, stosunkach prawnych na niej obowiązujących oraz o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych,

    sporządzona w Wilnie dnia 5 marca 1996 r.

    (Dz. U. z dnia 19 marca 1999 r.)

    W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

    PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    podaje do powszechnej wiadomości:

    W dniu 5 marca 1996 r. została sporządzona w Wilnie Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o wspólnej granicy państwowej, stosunkach prawnych na niej obowiązujących oraz o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych

    Jeszcze bardziej zaskakuje sprawa ustalenia przebiegu obecnej granicy z Ukrainą !

    Dz.U. z 1994 nr 63 poz. 267
    UMOWA między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych, sporządzona w Kijowie dnia 12 stycznia 1993 r.

    W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

    PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

    podaje do powszechnej wiadomości:

    W dniu 12 stycznia 1993 r. została podpisana w Kijowie Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych w następującym brzmieniu:

    UMOWA

    między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych

    Rzeczpospolita Polska i Ukraina:

    - kierując się pragnieniem rozwijania i umacniania przyjacielskich stosunków z korzyścią dla obu Państw i ich narodów,

    - realizując zasady i cele Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy, podpisanego w Warszawie dnia 18 maja 1992 r.,

    - dążąc do określenia i utrzymania należytych stosunków prawnych na granicy między obu Państwami,

    zgodziły się na następujące postanowienia:

    ROZDZIAŁ I

    Przebieg, oznakowanie i utrzymanie granicy

    Artykuł 1

    1. Umawiające się Strony, stojąc na gruncie nienaruszalności granic państwowych, potwierdzają przebieg linii granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą, ustalonej w Umowie między Rzecząpospolitą Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o polsko-radzieckiej granicy państwowej, podpisanej dnia 16 sierpnia 1945 r.. Umowie między Rzecząpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zmianie odcinków terytoriów państwowych, podpisanej dnia 15 lutego 1951 r. …

    Zatem Umowa ta może być uznana za nieważną prawnie, bo :

    1. 16 sierpnia 1945 roku istniał legalny Rząd Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie, który żadnej umowy granicznej z ZSRR nie podpisał,

    2. Stroną umowy z ZSRR z dnia 15 lutego 1951 roku nie był Rząd niepodległej Rzeczypospolitej, lecz marionetkowy,promoskiewski Rząd PZPR-u .

    3. Po upływie 50 lat umowa trzech mocarstw z Jałty o oddanie Polski w strefę wpływów ZSRR przestała obowiązywać.

    4. Sukcesorem prawnym ZSRR jest Rosja, a nie Ukraina, a zatem dawne umowy z ZSRR nie mogą być podstawą prawną do umów z Ukrainą !

    To, że powrót Lwowa i Stanisławowa i Wilna, oraz powiększenie terytorium RP po rozpadzie ZSRR było możliwe nie tylko teoretycznie wykazali Niemcy, którzy doprowadzili do unicestwienia porozumień z Jałty w sprawie terytorium Niemiec !!!

    Politycy RFN zupełnie inaczej rozmawiali z Gorbaczowem i z Jelcynem !!!

    RFN dokonało przy pomocy silnej marki niemieckiej (DM) tego, czego się w historii Europy nie udało dokonać żadnemu państwu bez rozlewu krwi. Politycy RFN zdołali wykupić od ZSRR wolność dla okupownej przez Armię Czerwoną od 1945 roku części terytorium Niemiec, oraz formalnie okupowanego przez USA,Francję i Wielką Brytanię- Berlina Zachodniego.
    Zanim jednak nastąpiło Deutsche Wiedervereinigung, odbyło się szereg konferencji międzynarodowych :
    5 maja 1990 roku w Bonn,

    22 czerwca 1990 w Berlinie,

    17 lipca 1990r. w Paryżu (w tej konferencji brała udział również Polska),

    i wreszcie ta najważniejsza 12września1990r w Moskwie, historyczna konferencja z udziałem ZSRR, Anglii Francji i USA, oraz…NRD i RFN, zwana „konferencją dwa plus cztery”.

    Opowiadane obecnie na całym świecie bzdury o tym, że Niemcy się zjednoczyły, bo dzielni berlińczycy podzielonego kraju rozebrali wysoki mur, nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną !

    Podstawą zjednoczenia Niemiec był bowiem moskiewski Traktat dwa plus cztery, który ustalał :

    Zjednoczone Niemcy obejmą obszar RFN i NRD oraz obie części Berlina.

    Obecne granice są ostateczne, tzn. Niemcy zrzekają się roszczeń wobec innych krajów (granica na Odrze i Nysie zostaje potwierdzona).

    Niemcy potwierdzają uznanie pokoju i rezygnują z broni atomowej, chemicznej i biologicznej.

    Wielkość niemieckiej armii zostanie zredukowana z 500 do 370 tys. żołnierzy.

    ZSRR wycofa swoje wojska z NRD najpóźniej do 1994 roku.

    Na terenie NRD nie mogą stacjonować wojska NATO oraz nie można umieszczać tam rakiet.
    Zakończenie podziału Berlina.

    Zjednoczone Niemcy uzyskają pełną suwerenność.

    Umowę podpisali ministrowie spraw zagranicznych Hans-Dietrich Genscher z RFN, Lothar de Maiziere z NRD, Roland Dumas z Francji, Eduard Szewardnadze z ZSRR, Douglas Hurd z Wielkiej Brytanii i James Baker z USA.

    Cały koszt wyprowadzenia wojsk radzieckich z NRD łącznie z wydatkami na budowę w Rosji mieszkań dla krasnoarmiejców wzięła na siebie RFN .

    Nie będą pisał ile jeszcze marek niemieckich popłynęło do ZSRR i ile euro płynie nadal do Rosji na przykład na gazociąg pod Bałtykiem w ramach tajnego protokołu, który został 20 lat temu podpisany bilateralnie między Eduardem Szewardnadze a Hansem Dietrichem Genscherem, bo treść tego protokołu należy do najpilniej strzeżonych tajemnic zarówno w RFN jak i w Rosji i nie miałem możliwości go przeczytać.

    Na fakt istnienia tego tajnego protokołu wskazują wydarzenia, które nastąpiły już po zjednoczeniu .

    RFN stało się największym orędownikiem interesów Rosji wewnątrz całej Unii Europejskiej .

    Dawni agenci Stasi zostali wprawdzie zdemaskowani, ale żaden z nich nie trafił do więzień niemieckich za działalność antydemokratyczną .

    Żaden z oficerów politycznych w armii NRD, ani żaden niemiecki agent KGB czy GRU nie trafił do więzienia.

    Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder zgodził się objąć stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej konsorcjum budującego gazociąg pułnocny pod Bałtykiem z pominięciem terytorium Polski. Taka demonstracja polityczna uległości RFN wobec Rosji nie mogła być przypadkowa.

    Obecna kanclerz RFN Angela Dorothea Merkel ( z domu Kasner) pochodzi z NRD, a lobby NRD (czyli prorosyjskie) ma dominującą pozycję w elitach władzy obecnego RFN i jest gwarantem dla przyjaznego nastawienia do Putina i jego kliki.

    Wiele wskazuje na to, że wpływowa Erika Steinbach ( z domu Hermann) była agentką ( Stasi lub KGB) i wcale nie jest wykluczone, że steruje „Ruchem Wypędzonych” jako agentka FSB(Federalnych Służb Bezpieczeństwa) Rosji .

    Prawdziwa cena polityczna ( i finansowa) za zjednoczenie Niemiec pozostaje nadal okryta tajemnicą, tak samo jak tajemnicą pozostają nazwiska tych naszych polityków, którzy po 1989 roku oddali Ukraińcom Lwów i Stanisławów !!!

    Ciekawe, że na zjednoczeniu Niemiec zyskali terytorialnie zarówno Ukraińcy jak Litwini, Białorusini, Łotysze i Estończycy ( których terytoria wchodziły w skład ZSRR), ale nie zyskała nic Polska !

    Skoro było możliwe zjednoczenie Niemiec (które wywołały II Wojnę Światową) z Berlinem Dreznem i Lipskiem, , to tym bardziej było możliwe zjednoczenie Polski ze Lwowem, Stanisławowem i Wilnem, bo to Polska jako pierwsza stawiła czoło hitleryzmowi, nazizmowi i sowietyzmowi !

    Jednak jak widać, Pakt Ribbentrop-Mołotow oraz Jałta obowiązują po 1990 roku już tylko wobec Polski !

    Rajmud Pollak

    Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska gazeta” w nr22 z30października –3 listopada 2011r

    Ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach.

    Dbajmy o Rzeczpospolitą i o Polaków , a Europa niech uczy się od Polski jak należy bronić honoru i Ojczyzny . Globalizm jest nową, "ucywilizowaną" odmianą totalitaryzmu. Do uczonych redaktorów portalu jeśli mają chęć i wolę mogą przeredagować ten materiał jako polemikę z zamieszczonym artykułem Szczególnie polecam tą informację osobie korzystającej z nicka ,,Soroka''

  • o ile wiem, chyba jeszcze niestety nie

  • Czy juz jest wersja polska opublikowana?

  • lipinski 9 June 2013, 21:45 Wspomnienia minera 27 WDPAK

    Prawda to wada naszego systemu. Będziem to naprawiać, ale generalnie. W każdej relacji znajduje się imię i nazwisko osoby, której wspomnienia publikujemy. Póki co można wpisać je do kresowej wyszukiwarki ;)

  • radoslaw-sikora 9 June 2013, 19:35 Wspomnienia minera 27 WDPAK

    Tak, bardzo ciekawa relacja.
    Jednak z tego co widzę, jest to tylko fragment większej całości. Dobrze by było pod każdą częścią tych wspomnień dopisać linki do pozostałych części, bo w tej chwili bardzo utrudnione jest znalezienie wszystkich odcinków tej historii. Ja je znalazłem tylko dzięki temu, że redakcja Kresów podała je dziś na Facebooku.

  • piotrx 9 June 2013, 19:23 Tragiczna niedziela 11 lipca

    "Nie rozumiem dlaczego tak uczepiliście się Ukraińców. Ich zachowanie nie jest ewenementem"

    Nikt rozsądny nie oskarża całego narodu ukraińskiego wiec nie wiem do kogo konkretnie skierowane są te słowa? ale dopóki nie odetną się oni od zbrodniczej ideologii i działań OUN-UPA, gloryfikowania oraz ich nie potępią , to nie będzie nigdy prawdziwego pojednania. Dotyczy to generalnie Zachodniej Ukrainy. Sprowadzanie zaplanowanego i okrutnego ukraińskiego ludobójstwa na niewinnej ludności polskiej (od kołyski aż po grób) do wzajemnych konfliktów sąsiedzkich to jest manipulacja. Polecam książki uczciwego Ukraińca Wiktora Poliszczuka "Dowody Zbrodni OUN UPA" , "Gorzka prawda" i wiele innych jego tekstów i artykułów - doskonale opisuje on mechanizmy i zbrodnie nacjonalizmu ukrainskiego. Niestety nalezał on do nielicznych uczciwych ukraińskich badaczy http://jednodniowka.pl/articles.php?cat_id=5

  • piotrx 9 June 2013, 18:53 W sprawie akcji "Wisła"

    Grzegorz Motyka - krytyka
    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=motyka
    http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/page90.php
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=121 &pkid=126 &nid=3717
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=121 &pkid=126 &nid=3718
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=121 &pkid=126 &nid=3719
    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=121 &pkid=126 &nid=3720

  • piotrx 9 June 2013, 18:48 W sprawie akcji "Wisła"

    Środowiska ukraińskie nagminnie używają terminu "akcja" Wisła choc w dokumentach wojskowych z tym związanych figuruje termin "operacja" Wisła. Ale używa sie terminu"akcja" gdyz sugeruje on iż stroną zaczepną i atakującą była strona polska a bierną i atakowaną strona ukraińska , ponadto termin ten kojarzy sie negatywnie z "akcjami" prowadzonymi przez okupanta niemieckiego podczas II WS.

    Wiktor Poliszczuk:
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/wisla.html

    " Ergo: gdyby nie istnienie i działania OUN-UPA, nie byłoby przymusu w trakcie wymiany ludności i nie byłoby operacji „Wisła” (...) Operacja „Wisła” podjęta została w stanie wyższej konieczności. Winę za przymus w przesiedlaniu ludności ukraińskiej na Ukrainę oraz za podjęcie decyzji o wykonaniu operacji „Wisła”, w konsekwencji za pozbawienie ludności ukraińskiej zwartych skupisk jej zamieszkania i postępującej asymilacji mniejszości ukraińskiej w Polsce, ponosi OUN Bandery, do której ukraińska mniejszość narodowa w Polsce winna kierować swoje ewentualne pretensje.

    Nie do przyjęcia jest twierdzenie ukraińskich nacjonalistycznych działaczy w Polsce, w tym historyków, że operacja „Wisła” miała na celu zlikwidowanie mniejszości ukraińskiej drogą asymilacji, czemu sprzyjać miało jej rozproszenie na ziemiach zachodnich i północnych. Po pierwsze – państwo nie dysponowało enklawą do osiedlenia 150 000 ludności z zapewnieniem dla niej mieszkań i miejsc pracy; po drugie zaś – teoretyczne osiedlenie przesiedlonych na jednym obszarze nie rozwiązałoby problemu OUN-UPA, której oddziały przekoczowałyby w ślad za przesiedloną ludnością i nadal terroryzowałyby ją walcząc przeciwko państwu polskiemu. Rozproszenie przesiedlonych było jedynym wyjściem wykluczającym metodę osadzenia ludności ukraińskiej w obozach.

    W związku z powyższym należy również pamiętać, że takie wzory demokracji zachodniej, jak Stany Zjednoczone i Kanada, po przystąpieniu Japonii do drugiej wojny światowej po stronie koalicji hitlerowskiej, dokonały osadzenia wszystkich Japończyków w obozach odosobnienia i pozbawiły ich majątku, w tym nieruchomości, których nigdy japońskim obywatelom Kanady i Stanów Zjednoczonych nie zwrócono. Znów więc w ocenie zaszłości w Polsce należałoby porównać je z działaniami państw demokratycznych (komparystyka).

    Działalność struktur OUN Bandery na południowo-wschodnich terenach powojennego państwa polskiego stanowiła nieudany etap realizacji celu sformułowanego przez I Kongres OUN polegającego na stworzeniu ukraińskiego państwa nacjonalistycznego typu faszystowskiego, na wszystkich, według arbitralnych ocen OUN, ukraińskich terytoriach etnograficznych, a więc na oderwaniu od uznanego przez prawo międzynarodowe państwa części jego terytorium. Działania te, podjęte przez obywateli państwa polskiego, należy kwalifikować jako zbrodnię przeciwko państwu, a nie jako działania przeciwko „komunizmowi” (...) .."

    Tej prostej prawdy nie potrafi zrozumieć historyk Grzegorz Motyka, nie rozumie tego kierownictwo IPN, nie rozumiał tego Senat RP, nie rozumie prezydent Aleksander Kwaśniewski. OUN-UPA podjęłaby analogiczne kroki również przeciwko polskiemu państwu demokratycznemu, gdyby takie po zakończeniu wojny powstało."

  • amstaf358 9 June 2013, 13:06 Wspomnienia minera 27 WDPAK

    Świetna relacja....

  • "Niezaprzeczalnym faktem jest że w Przemyślu dzieją się dość dziwne rzeczy.Ich efekty są co namniej szkodliwe dla Polski wygląda na to że czas zająć się tą sprawą przez UOP"
    ************************************************************
    Tak to prawda , dzieją sie tutaj dziwne rzeczy, ale dzieją sie one także za aprobatą władz centralnych w Warszawie. Do tego dochodzą duże wpływy środowisk ukraińskich we wladzach lokalnych (i centralnych także) . Nalezy pamietac tez o "dziwnych" decyzjach władz centralnych, które często traktowały i traktują nadal Przemyśl i okolice jako "podarunek" dla środowisk ukraińskich np.decyzje Komisji Majątkowej z Warszawy czy kolejnych rządów , np organ „Nasze Słowo" finansowany przez polskie Ministerstwo Kultury który gloryfikuje UPA, a "nasz" rząd /czyli w praktyce podatnicy/ za to płaci. Ponizej wypowiedz z roku 2001. http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/problem.html "(...) W koncepcji działaczy Związku Ukraińców w Polsce, jak też działaczy nacjonalistycznych zwłaszcza na tzw. „Zachodniej Ukrainie" oraz wśród emigracji zachodniej. Przemyśl stał się swoistą Mekką, gdzie teza - przemyskie - to ziemia ukraińska anektowana przez Państwo Polskie, nie jest tylko sloganem, ale przekształca się w rzeczywistość. Przez ostatnie 10 lat kolejne rządy z dziwnym niezrozumieniem traktowały Przemyśl jak podarunek dla wspomnianych środowisk, przemykając oczy na pewne wydarzenia w kontekście bardzo potrzebnej współpracy polsko-ukraińskiej na płaszczyźnie międzypaństwowej. A w Przemyślu dochodzi do powstawania pewnych faktów, które będą miały znaczenie zwłaszcza w wymiarze wieloletnim. I tak po kolei (...) Przejdźmy do stanu własnościowego. W Przemyślu mniejszość ukraińska, którą oficjalnie reprezentuje Związek Ukraińców w Polsce i Cerkiew Bizantyjsko-Ukraińska od początku lat 90-tych zaczęła upominać się o zwrot majątku, który tylko częściowo był ich własnością przed wojną. Są w nim obiekty, które rzeczywiście należały do mniejszości ukraińskiej, ale są i takie, które były tylko przez nią użytkowane. (...)A oto jak przebiegała wizyta polskich posłów z Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą u mera Lwowa Kujbidy. Wszyscy -niezależnie od orientacji politycznej - ocenili zachowanie mera: „cynizm do bólu"! Potraktował nas po prostu w sposób ośmieszający. A jak to wygląda w Polsce? Kujbida jest przyjmowany przez Prezydenta, przez Marszałka Sejmu. I żadnej poprawy nie ma."

  • "Im dalej od Przemyśla i Lwowa"

    A jaki to ma związek z Przemyślem? - czy tutaj Ukraińcom sie dzieje jakaś krzywda? chyba że chodzi o działania czy żądania miejscowych środowisk ukraińskich /podobne jesli nie takie same jak tych ze Lwowa/ i ich duże wplywy we wladzach lokalnych. Natomiast nie można stawiac na jednej płaszczyznie z nimi dzialan miejscowych polskich srodowisk patriotycznych czy kresowych. Ale nalezy pamietac tez o "dziwnych" decyzjach władz centralnych, które często traktowały i traktują nadal Przemyśl i okolice jako "podarunek" dla środowisk ukraińskich np.decyzje Komisji Majątkowej z Warszawy czy kolejnych rządów , np organ „Nasze Słowo" finansowany przez polskie Ministerstwo Kultury który gloryfikuje UPA, a "nasz" rząd /czyli w praktyce podatnicy/ za to płaci. Ponizej wypowiedz z roku 2001.

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/problem.html

    "(...) W koncepcji działaczy Związku Ukraińców w Polsce, jak też działaczy nacjonalistycznych zwłaszcza na tzw. „Zachodniej Ukrainie" oraz wśród emigracji zachodniej. Przemyśl stał się swoistą Mekką, gdzie teza - przemyskie - to ziemia ukraińska anektowana przez Państwo Polskie, nie jest tylko sloganem, ale przekształca się w rzeczywistość. Przez ostatnie 10 lat kolejne rządy z dziwnym niezrozumieniem traktowały Przemyśl jak podarunek dla wspomnianych środowisk, przemykając oczy na pewne wydarzenia w kontekście bardzo potrzebnej współpracy polsko-ukraińskiej na płaszczyźnie międzypaństwowej. A w Przemyślu dochodzi do powstawania pewnych faktów, które będą miały znaczenie zwłaszcza w wymiarze wieloletnim. I tak po kolei (...) Przejdźmy do stanu własnościowego. W Przemyślu mniejszość ukraińska, którą oficjalnie reprezentuje Związek Ukraińców w Polsce i Cerkiew Bizantyjsko-Ukraińska od początku lat 90-tych zaczęła upominać się o zwrot majątku, który tylko częściowo był ich własnością przed wojną. Są w nim obiekty, które rzeczywiście należały do mniejszości ukraińskiej, ale są i takie, które były tylko przez nią użytkowane. (...)A oto jak przebiegała wizyta polskich posłów z Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą u mera Lwowa Kujbidy. Wszyscy -niezależnie od orientacji politycznej - ocenili zachowanie mera: „cynizm do bólu"! Potraktował nas po prostu w sposób ośmieszający. A jak to wygląda w Polsce? Kujbida jest przyjmowany przez Prezydenta, przez Marszałka Sejmu. I żadnej poprawy nie ma."

  • I jeszcze jedna uwaga - być może sie mylę ale moim zdaniem (i nie tylko moim) "Ledzianie" to tylko jedna z form jezykowych nazwy opartej na rdzeniu "Lech" . Występujje ona w zrodłach w tej formie bodaj tylko raz u Konstantyna Porfirogenety ? I na tej podstawie buduje sie teorie o istnieniu jakiegoś odrębnego plemienia "Lędzian". Natomiast wystarczy poczytac chocby Nestora czy inne kroniki ruskie i zobaczyć ile razy pisze on o Lachach, lackiej ziemi, lackich ksieciach itd, w tym lokuje ich także na terytorium owych "Lędzian". Co wiecej kroniki zawsze nadają tym nazwom znaczenie panstwowo-etniczne odrozniając je wyraznie od tzw. "wschodnich Slowian". Podobnie wiele innych ludów okreslało nas podobnymi formami jezykowymi opartymi na rdzeniu "Lech". Nie moglo tak sie przeciez stac bez zadnej przyczyny?

    Choć wielu temu zaprzezcza to jednak związek lechicki (a moze i nawet państwo lechickie?) było najprawdopodobnie jednym z czynników państwowo -twórczych decydujących o powstaniu Państwa i Narodu Polskiego, Nazwa Polska występuje dopiero w XII w. Wcześniej występowała nazwa Lechia i inne pochodne od niej. Nazwy te zostały nadane ludności polskiej z zewnątrz, przez sąsiadów. Jedna z tych nazw została adoptowana i przyjęta za rodzimą językowo. Była to nazwa Lech (Polak), w liczbie mnogiej Lesi (Polacy), podobnie jak nazwa Czech w liczbie mnogiej Czesi. Nazwa ta wywodzi się z rdzenia Lech; jak podają jedni badacze jest pochodzenia celtyckiego, a inni. greckiego. Nazwa znana jest od II w. w formie Lech (Leh), od IX w. ta forma występuje w Arabii, Bizancjum, Bośni, Bułgarii, Dalmacji, Iranie, Kroacji, Turcji i Turkmenii. W zmienionej formie od X w. jako Ledian w Serbii, a Lendizi w Bawarii, Lengiel na Węgrzech, Lenkas na Litwie i Łotwie oraz Lach w Albanii, Słowacji i Ukrainie. Modyfikacja tej nazwy nastąpiła w XIII w. przez jej latynizację z formy Lech w formę Lechita. a w liczbie mnogiej Lechici. Nazwy te nadawane Polakom przez wiele ludów. Nazwa “Lechia” nie jest wiec wymysłem Kadłubka jak wielu uważa, gdyż była w Bizancjum już wcześniej dobrze znana i popularna, znajdowała się bowiem w pismach polemicznych. Istnieje też w tamtejszych źródłach wiadomość o Lechach. Historyk bizantyjski Kinnamos żyjący w XII wieku pisząc o przebiegu drugiej wyprawy krzyżowej w roku 1147 wspomina o udziale dwu książąt słowiańskich, z których jeden był władcą Lechów (Lechoi) ....

    1. J. Czekanowski - "Wstep do historii Słowian" http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/lechici1.html

    2. "Lechia" patriarchy Focjusza http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/focjusz.html

  • Polecem zainteresowanym znakomitą trylogię wybitnego polskiego historyka prof. Henryka Paszkiewicza , która wyjaśnia bardzo wiele spraw z dziejów słowiańszczyzny wschodniej.

    ******************************************************************

    1. "Początki Rusi" - PAU Kraków 1996.

    2. "Powstanie narodu ruskiego" - PAU Kraków 1998.

    3. "Wzrost Potęgi Moskwy" - PAU Kraków 2000

    ************************************

  • Problem Rusi we wczesnym okresie dziejów Polski
    *********************************************************************
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rus2.html

    *********************************************************************
    Znaczenie terminu "Ruś"
    *********************************************************************
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rus1.html

  • Dziękuję Panie Mohort1772

    Możnaby tez podać cyatat, który te z pozoru dziwne wydarzenia w Przemyślu i okolicach przynajmniej czesciowo wyjaśnia: FRAGMENTY UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWIDU ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW (OUN) podjętej 22.VI.1990. /W.Poliszczuk "Gorzka prawda - zbrodniczość OUN-UPA"- Toronto 1995 - str. 372-379/.
    ***************************************************************************
    "(...)W tym celu należy przenikać do polskich organizacji tam, gdzie jest to możliwe i lansować nasz punkt widzenia cierpliwie ale uparcie, zyskiwać zwolenników wśród Polaków, a tam, gdzie to najbardziej celowe, nie żałować środków z Funduszu Wyzwolenia Ukrainy. Kupować audycje w polskim radiu oraz miejsca w polskich gazetach. Wchodzić do polskich zespołów redakcyjnych. Dyskusje prowadzić w duchu heroizmu UPA i nie kwestionowanej ukraińskości Ukrainy Zacurzońskiej ze stolicą w książęcym grodzie Przemyślu.(...) Dążyć wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zacurzonii podkreślając, że samostijna Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim momencie o nie się upomni. Jeśli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej. Doprowadzić do zwrotu przez Kościół Polski katedry ukraińskiej w książęcym grodzie Przemyślu. Tu powinno znaleźć się biskupstwo Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi oraz powinny osiedlić się ukraińskie zakony."

    ***************************************************************************
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html
    ***************************************************************************
    Jeszcze link do strony glownej o Kresach Wschodnich
    ***************************************************************************
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rus.html
    ***************************************************************************
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/problem.html
    ***************************************************************************
    Przy okazji mam pytanie techniczne: dlaczego wpisywany tekst skeja się w jedną całość -czy są tutaj mozliwe do użycia jakieś separatory wierszy ?

  • Cerkiew greckokatolicka ma krew na rękach i wciąż kłamie

    http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news &kid=14 &nid=7864

    ***************************************************************************
    Ukraiński arcybiskup Światosław Szewczuk przyjeżdża 26 czerwca do Polski, aby przekonać abp. Józefa Michalika i innych polskich biskupów do podpisania listu pasterskiego, który relatywizuje ludobójstwo na Kresach i przemilcza współudział Cerkwi greckokatolickiej w mordach dokonanych przez UPA i SS Galizien na Polakach, Żydach, Ormianach i obywatelach polskich innych narodowości. To przemilczenie ma być kamieniem węgielnym "pojednania" między hierarchami obu katolickich obrządków.

    Oczywiście dzieje się to ponad głowami rodzin ofiar ludobójstwa, w myśl zasady absolutyzmu oświeconego - "Dla ludu, bez ludu".

    Do tej pory arcybiskup nie miał odwagi cywilnej, aby nazwać ludobójstwo po imieniu oraz powiedzieć słowo "przepraszam". Należy więc spodziewać się, że w swoim przemówieniu w Polsce też będzie w obawie przed prawdą kluczyć i mataczyć .

    Co przede wszystkim będzie on starać się "zamieść pod dywan". Chodzi o trzy sprawy:

    - współudział duchownych greckokatolickich w mordach dokonywanych przez UPA i SS Galizien (świecenie noży i siekier w cerkwiach, podjudzanie do mordów, a nawet jak np. w Korościatynie i Kutach nad Czeremoszem kierowanie nimi),

    - kolaboracja abp. Andrzeja Szeptyckiego i innych hierarchów z Adolfem Hitlerem i Heinrichem Himmlerem,

    - współczesna gloryfikacja przez Cerkiew Stepana Bandery i innych zbrodniarzy wojennych.

  • UOP-u niema już od dawna...jest ABW-Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego...