A któż głosował w tej sprawie w Polskim Sejmie. Ano również potomkowie tych "bohaterów" z UPA . Przykładowo MIRON SYCZ PO którego ojciec Aleksander udzielał się właśnie w jednym z takich ukraińskich oddziałów UPA "bohatersko" mordujących polskie kobiety, dzieci. Aleksandr Sycz ps. Kukurydza, strzelec w kureniu "Mesnyky" (Mściciele), wchodzącego w skład UPA. Oddział ten dowodzony przez Iwana Szpotniaka ps. Zalizniak, kolaboranta hitlerowskiego, dokonał w latach 19441947 wielu mordów na ludności polskiej w okolicach Lubaczowa i Jarosławia. Dla przykładu: 17 kwietnia 1945 r. napadł on na polską wieś Wiązownica, mordując 91 osób, w tym 20 kobiet i 20 dzieci.Po wojnie ojciec SYCZA skazany na śmierć, zamienione potem na wiezienie. Dziś jego potomek w Sejmie Polskim będzie decydował czy ZBRODNIE popełniane przez jego ojca nazywać ludobójstwem czy też nie. CZYŻ TO NIE ABSURD WSZECH CZASÓW Nietrudno się chyba domyślić za jaką opcją będzie lobbował i jak będzie głosował. Jakby to tylko od takich zależało pewnie uznaliby te 100 tys. wymordowanych brutalnie Polaków za ofiary rytualnego samobójstwa.jEST TAKA MOŻLIWOŚĆ JAK ZBIERZEMY WSZYSTKIE NAZWISKA MOGĘ OGŁOSIĆ NA FACEBOOKU NA SWOJEJ STRONIE I ZLINKOWAĆ Z PROŚBĄ O DALSZE ROZPROWADZENIE.
Przepraszam z zbyt emocjonalne podejście w poprzednim komentarzu postaram się podsumować bardziej rzeczowo Niestety przez zdradę interesów narodowych została splugawiona pamięć naszych rodaków . Ech moi mili Dziwny to dzień. Dzień przeogromnego smutku i zadumy. Zadumy nad losem bestialsko pomordowanych naszych Rodaków, na setki najbardziej wyrafinowanych sposobów, jakich nie zna historia świata. Te bezbronne dzieci patrzące na śmierć swoich rodziców, te matki zastygłe wpatrzone we wsiąkającą w ziemię krew ze zmiażdżonych główek swoich dzieci, Ojcowie z rozdartymi sercami ...... Oni wszyscy bezbronni wtedy, pozostali bezbronni i dziś. Wtedy zabito ich po raz pierwszy. Zabili ich Sąsiedzi, z którymi żyli przez lata zagroda w zagrodę. Potem przez dziesięciolecia zabijano ich wielokrotnie, rozkazując nie pamiętać, by na koniec dopełnić dzieła w Sejmie RP, który głosami antypolskich drani wyrzucił Ich męczeństwo na śmietnik historii. I żaden z oświeconych europejczyków, którzy biegali po Jedwabnych każdego roku, wrzeszcząc o wielkiej zbrodni Polaków wobec Żydów ( ekshumacja niestety niedozwolona, ze względu na dużą obecność ołowiu , produkcji niemieckiej, w ciałach zabitych) nie pyta czy nakręcono już film Sąsiedzi? Nie rozdzierają szat, że pisarze nie piszą o tej zbrodni? Czyżby uważali, że zginęli bo byli zawadą w wielkim dziele pojednania narodów ? Bo przecież pojednanie jest najważniejsze..... Nie ma winy, nie ma kary, pokuty, ale jest pojednanie. Bo cóż właściwie się stało? No chyba My Polacy musieliśmy coś zrobić złego skoro Ukraińcy tak się mocno zdenerwowali, na nas. No przecież z darma racji ten bogobojny naród Polaków rezat nie poszeł. Uderzmy się więc w piersi i prośmy Ukraińców o wybaczenie. I Niemców poprośmy i Żydów też poprośmy i wszystkich, którzy nam plują w twarz, prośmy.... I przepraszajmy , że jesteśmy Polakami, że śmiemy tu jeszcze być w środku Europy, że jeszcze oddychamy i że pamiętamy..... Jako wielki Naród, jako najszlachetniejsza europejska nacja, potrafimy i wybaczamy, ale tylko tym, którzy winę swoją wyznają i pokutę czynią. Z całą resztą, ze sprzedajnymi szczurami z Wiejskiej na czele, przyjdzie pora się policzyć. Jeżeli nie zrobi tego Naród, mam nadzieję uczyni Najwyższy, a tuszę, że jest Sędzią Sprawiedliwym. Czasem tylko, tylko czasem głośno Mu zadaję pytanie: Czemuż, czemuż tyle razy najwierniejsze i najlepsze ze swoich Dzieci na zapomnienie skazywał i na gwałt wystawić pozwalał?.Czemuż współautorów zbrodni pozwalał promować na błogosławionych????? Odpowiedzi niestety jeszcze mi nie dał......... Chylę swą głowę wobec cierpienia tych którzy odeszli bo byli Polakami.i moim bliskimi.
To nie jest już zaniechanie to zdrada interesów Narodowych wypada ustalić te 222 nazwiska i ogłosić wszędzie taką listę hańby po.Większością 222 do 212 głosów Sejm Rzeczypospolitej Polskiej odrzucił poprawkę, by w uchwale upamiętniającej pomordowanych na Wołyniu, zbrodnię tę nazwać ludobójstwem. Trzech posłów wstrzymało się od głosu.
A tu jest cytat jednego z komentatorów Artykułu ten jest najbardziej łagodny Pozostałe nie nadają się do publikacji.@Autor
"Niech zginie Ukraina,
niech zginie chamski lud,
zwycięży orzeł biały,
zwycięży polski ród!"
Tak śpiewał mój dziadek. Do dzisiaj pamiętam jak mówił, że "Niemcy byli źli ale Ukraińcy to były skurw#$#yny".
Ale ja się mu nie dziwię. Z tego co opowiadał to się teraz włos jeży na głowie. Na południowym wschodzie naszego kraju troszeczkę to inaczej wyglądało niż na innych obszarach. Więcej naszych ginęło z rąk ukraińskich niż niemieckich.
Przeszliśmy długą drogę, ale to dopiero początek. Ileż to lat potrzeba jeszcze, aby żyjący zbrodniarze z OUN-UPA i Ukraińcy, potomkowie OUN-UPA uderzyli się we własną pierś i wyznali swoje grzechy. Uważam, że w roku obchodów 70.rocznicy Rzezi Wołyńskiej odbyło się bardzo wiele ważnych wydarzeń, które są ważnymi krokami na drodze o pojednania. Zanim to nastąpi pozostaje w nadzieli czekać na przemianę serc i umysłów żyjących zbrodniarzy z OUN-UPA i Ukraińców, potomków OUN-UPA.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Przeszliśmy długą drogę, ale to dopiero początek. Ileż to lat potrzeba jeszcze, aby żyjący zbrodniarze z OUN-UPA i Ukraińcy, potomkowie OUN-UPA uderzyli się we własną pierś i wyznali swoje grzechy. Uważam, że w roku obchodów 70.rocznicy Rzezi Wołyńskiej odbyło się bardzo wiele ważnych wydarzeń, które są ważnymi krokami na drodze o pojednania. Zanim to nastąpi pozostaje w nadzieli czekać na przemianę serc i umysłów żyjących zbrodniarzy z OUN-UPA i Ukraińców, potomków OUN-UPA.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Niestety ciągle mało o tym mówi sie i pisze. Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Poseł ukraińskiego parlamentu Wadim Kolesniczenko w Polsce
Deputowany Partii Regionów Wadim Kolesniczenko, znany na Ukrainie jako nieprzejednany przeciwnik gloryfikacji OUN-UPA przybył dzisiaj do Warszawy na zaproszenie Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939-1947. Na lotnisku Chopina gościa przywitali gen. Mirosław Hermaszewski, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Obchodów i Jan Engelgard, rzecznik prasowy Komitetu. Pierwszego dnia gość spotkał się z członkami Komitetu, m.in. z płk. Janem Niewińskim, pos. Franciszkiem J. Stefaniukiem (PSL), dr. Tadeuszem Samborskim i dr. Dariuszem Grabowskim.
Wadim Kolesniczenko weźmie udział w obchodach 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa oraz odbędzie cykl spotkań z polskimi parlamentarzystami (także z wicemarszałkiem Sejmu RP Eugeniuszem Grzeszczakiem) oraz środowiskami kresowymi. Na kilka dni przed jego przyjazdem 148 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy uchwaliło apel do marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz postulując surowe osądzenie przez polski Sejm zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Kolesniczenko był animatorem powstania tego apelu.
„Naszym celem było jasne stwierdzenie, że nie odbieramy rezolucji polskiego Senatu a także ewentualnej uchwały Sejmu w sprawie zbrodni na Wołyniu jako aktu wymierzonego w Ukrainę. Jest to potępienie konkretnej organizacji i ideologii, a nie narodu ukraińskiego, który nie miał z tym nic wspólnego. Moja partia i wielu deputowanych z innych frakcji wiążę z moją wizytą duże nadzieje. Chcemy dokonać przełomu w naszych stosunkach, nie możemy być zakładnikami tradycji UPA. Polska to nasz bliski sąsiad i wszyscy Ukraińcy pragną dobrych z nim relacji” - powiedział „Myśli Polskiej” Kolesniczenko.
Wadim Kolesniczenko miał już kontakty z polskimi środowiskami kresowymi, ale jego działalność zmierzająca do ujawnienia prawdy o OUN-UPA jest u nas mało znana. Z jego inspiracji wydano na Ukrainie kluczową pracę Wiktora Poliszczuka „Gorzka prawda”. Była kilka razy wznawiana, a jej nakład sięgnął 30.000 egzemplarzy. Ponadto zorganizował wielką wystawę o zbrodniach UPA, którą obejrzało już 200.000 Ukraińców. Do Polski przywiózł ukraińskie i rosyjskie tłumaczenia książki Romualda Niedzielki pt. „Kresowa Księga Sprawiedliwych 1939-1945”, będąca słownikiem biograficznym Ukraińców, którzy narażając życie pomagali Polakom zagrożonym śmiercią z rąk UPA.
Poseł ukraińskiego parlamentu Wadim Kolesniczenko w Polsce
Deputowany Partii Regionów Wadim Kolesniczenko, znany na Ukrainie jako nieprzejednany przeciwnik gloryfikacji OUN-UPA przybył dzisiaj do Warszawy na zaproszenie Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939-1947. Na lotnisku Chopina gościa przywitali gen. Mirosław Hermaszewski, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Obchodów i Jan Engelgard, rzecznik prasowy Komitetu. Pierwszego dnia gość spotkał się z członkami Komitetu, m.in. z płk. Janem Niewińskim, pos. Franciszkiem J. Stefaniukiem (PSL), dr. Tadeuszem Samborskim i dr. Dariuszem Grabowskim.
Wadim Kolesniczenko weźmie udział w obchodach 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa oraz odbędzie cykl spotkań z polskimi parlamentarzystami (także z wicemarszałkiem Sejmu RP Eugeniuszem Grzeszczakiem) oraz środowiskami kresowymi. Na kilka dni przed jego przyjazdem 148 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy uchwaliło apel do marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz postulując surowe osądzenie przez polski Sejm zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Kolesniczenko był animatorem powstania tego apelu.
„Naszym celem było jasne stwierdzenie, że nie odbieramy rezolucji polskiego Senatu a także ewentualnej uchwały Sejmu w sprawie zbrodni na Wołyniu jako aktu wymierzonego w Ukrainę. Jest to potępienie konkretnej organizacji i ideologii, a nie narodu ukraińskiego, który nie miał z tym nic wspólnego. Moja partia i wielu deputowanych z innych frakcji wiążę z moją wizytą duże nadzieje. Chcemy dokonać przełomu w naszych stosunkach, nie możemy być zakładnikami tradycji UPA. Polska to nasz bliski sąsiad i wszyscy Ukraińcy pragną dobrych z nim relacji” - powiedział „Myśli Polskiej” Kolesniczenko.
Wadim Kolesniczenko miał już kontakty z polskimi środowiskami kresowymi, ale jego działalność zmierzająca do ujawnienia prawdy o OUN-UPA jest u nas mało znana. Z jego inspiracji wydano na Ukrainie kluczową pracę Wiktora Poliszczuka „Gorzka prawda”. Była kilka razy wznawiana, a jej nakład sięgnął 30.000 egzemplarzy. Ponadto zorganizował wielką wystawę o zbrodniach UPA, którą obejrzało już 200.000 Ukraińców. Do Polski przywiózł ukraińskie i rosyjskie tłumaczenia książki Romualda Niedzielki pt. „Kresowa Księga Sprawiedliwych 1939-1945”, będąca słownikiem biograficznym Ukraińców, którzy narażając życie pomagali Polakom zagrożonym śmiercią z rąk UPA.
O ile się orientuję są dwa aspekty w tej sprawie 1/. W chwili popełnienia zbrodni był to teren Polskiej Rzeczpospolitej i formalnie ten morderca posiadał polskie obywatelstwo i jako taki podlega pod jurysdykcję Polskich sądów 2/. W prawie Polskim Zbrodnia Ludobójstwa nie podlega przedawnieniu więc formalnie rzecz ujmując należałoby wystąpić z wnioskiem o ekstradycję i postawić go przed sądem.Dlatego nie można zrozumieć dlaczego nic nie jest w tej sprawie zrobione,Może autor tego reportażu powinien zasugerować takie działania P.Wacławowi Gąsiorowskiemu????. Pion śledczy IPN nie powinien mieć większych trudności w podjęciu działań.
Ciekawie wygląda sprostowanie ambasady RP istotne jest ilu ukraińskich obywateli dowie się o tym sprostowaniu.Zapewne wypowiedż ,,swobodowca'' zostanie odpowiednio nagłośniona w ich madiach.Pan ambasador powinien być bardziej powściągliwy lub doinformowany z kim rozmawia .
Odwaga to dar, a takiego póki co nie ma Profesor Jarosław Hrycak...a to co mówi, to prosta droga do ślepej ulicy, tak jak uczynij to Profesor Iljuszyn z Kijowa...
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/186-wo%C5%82y%C5%84,-ludob%C3%B3jstwo,-rze%C5%BA-wo%C5%82y%C5%84ska,-deklaracja.html
Ukraińcy powinni przeprosić, polaków!!! Takie zbrodnie na cywilach to tylko wyznawcy szatana. UPA jako spadkobierca SS GALIZIEN to zwykli neopoganie szataniści.
"Hrycak zrównał tym samym mordy, jakich dokonała UPA na ludności cywilnej z akcją przesiedleńczą jaką była akcja "Wisła". Po pierwsze nie akcja a operacja "Wisła" to historyk powinien wiedzieć, a po drugie szkoda że tak mało jest po stronie ukraińskiej badaczy pokroju Poliszczuka czy Masłowśkiego a tak wielu jest propagandystów w rodzaju Hrycaka. A może jednak są tylko nie są dopuszczani do mediów?
"Hrycak zrównał tym samym mordy, jakich dokonała UPA na ludności cywilnej z akcją przesiedleńczą jaką była akcja "Wisła". Po pierwsze nie akcja a operacja "Wisła" to historyk powinien wiedzieć, a po drugie szkoda że tak mało jest po stronie ukraińskiej badaczy pokroju Poliszczuka czy Masłowśkiego a tak wielu jest propagandystów w rodzaju Hrycaka. A może jednak są tylko nie są dopuszczani do mediów?
Na Ukrainie powstaje nowa siła polityczna - Ludowy Opór Ukrainy, która jest tworzona przez naród i która pomoże prostemu człowiekowi realizować się w polityce, dzięki swoim talentom, a nie pieniądzom.
Dzisiaj cały rząd Ukrainy sparaliżowany jest korupcją i przestępczością. Prosty naród, chce zebrać najlepszych z siebie – całą sól swojej ziemi – i zbudować nowy Dom, w którym nie deputowani i prezydent będą wyznaczać sobie własne pensje, nagradzać tytułami i nagrodami, a tylko naród. I tylko naród będzie oceniać zasługi swoich sług, a nie sługi sami siebie, tak jak to jest dzisiaj!
W nowej Ukrainie, którą zbudują ludzie, każdy obywatel, w chwili swojego urodzenia, zacznie otrzymywać, na otwarty dla niego państwowy rachunek bankowy, swój procent od wpływających do Skarbu Państwa podatków. Dochód ten będzie nazywał się wspólnotowym. IM WIĘCEJ BĘDZIE ZARABIAĆ KRAJ – TYM WIĘKSZY RACHUNEK BANKOWY JEJ OBYWATELA! Takie działanie pomoże człowiekowi w każdym wieku mieć zagwarantowany kawałek chleba i nie wpadać w rozpacz, dopóki nie znajdzie dobrej pracy.
Ludowy Opór Ukrainy, stworzy swoje państwo, najbardziej sprawiedliwym krajem na świecie, w którym nie będzie budować się stadionów, póki chociaż jeden człowiek będzie chodził głodny czy nie mógł zapłacić za leczenie siebie, swojego dziecka, matki czy ojca!
Każdy, kto chce pokazać swoje wsparcie (choćby słowem) dla prostych i uczciwych ludzi z Ukrainy, może pisać na adres: [email protected] lub na polski adres: [email protected]
Geoffrey ale ty tępy jestes. trochę poszukac i masz....ANGORA NR27 Z 7 07 2013 rozmowa z profesorem Czesławem Partaczem ....."...Swoją ciemną kartęmaja takze ksieza grekokatoliccy .Niektorzy z nichnamawiali podczasmszy do zabijania Polakow ,poswiecali siekiery .tak robil ksiadz Zakrzewski ktory po wojnie pracowal na zachodzie wradiu swoboda, a Wołodymir Sterniuk(pozniejszy biskup)wskazywal kogo zabic.takich kaplanow bylo znacznie wiecej..."
Florentyna Rzemieniuk "Walki polityczne greckokatolickiego duchowieństwa o niepodległość Ukrainy w okresie II RP (1918-1939)”
Siedlce 2003
(…) Nazwy „Ukrainiec” zaczęto używać dopiero w końcu XIX w. Ruch ukrainofilski zapoczątkowany został w Austrii w połowie XIX w. i był celowo popierany przez rząd austriacki (i masonerię – Piotrx.) , który w ten sposób starał się osłabić polski ruch niepodległościowy i zwalczał sympatie moskalofilskic wśród grekokatolików. W ten sposób polityka Austrii rozbiła społeczeństwo ruskie na dwa obozy: ukrainofilski i moskalolilski. Rozbieżności te trwały przez cały czas istnienia II Rzeczypospolitej. O ile nazwa „Rusin” obejmuje całe społeczeństwo ruskie i nie nasuwa żadnych wątpliwości, o tyle nazwa „Ukrainiec” budzi poważne wątpliwości co do słuszności jej stosowania. W polskim ustawodawstwie międzywojennym oficjalnie używano nazwy „Rusin”, „ruski”, choć w powszechnym użyciu posługiwano się pojęciami: „Ukrainiec”, „ukraiński”. Tego ostatniego pojęcia używano jednak wyłącznie w stosunku do obozu ukraińskiego, nie zaś dla określenia szerokich rzesz ludności, która uważała się za Rusinów. W 1928 r. posłowie „Klubu Ukraińskiego” złożyli wniosek do polskiego sejmu o zmianę terminu „Rusin” na „Ukrainiec”, co wywołało silne protesty obozu przeciwnego. Używana od początku państwowości polskiej po pierwszej wojnie światowej nazwa „Rusin” opierała się nie tylko na tradycji historycznej, ale też odpowiadała świadomości samej zainteresowanej ludności. Warto też zaznaczyć, że ruch ukraiński w granicach państwa rosyjskiego, aż do wybuchu pierwszej wojny światowej, nie objawił nigdy odrębnych aspiracji państwowych, zaś ruch ukraiński w Galicji zawsze z najwyższą lojalnością odnosił się do państwa austriackiego. Od początku charakteryzował się on tendencjami anarchiczno-agrarnymi o dominującej nienawiści do Polaków i do Cerkwi. Tylko na terenie Małopolski Wschodniej istniała irredenta ukraińska, która mieszkańcom Wołynia i Polesia była rzeczą zupełnie obcą.Tak zwana „ukrainizacja” w Małopolsce Wschodniej była dziełem przede wszystkim wielce rozpolitykowanego kleru greckokatolickiego. Duchowieństwo unickie w zasadzie nie zajmowało się ani sprawą reorganizacji własnych diecezji, ani kwestią unormowania stosunków Kościoła z państwem polskim po pierwszej wojnie światowej, lecz ich jedynym celem aktywności było tworzenie własnego państwa ukraińskiego z ośrodkiem we Lwowie. Zasadniczy ton życiu narodowemu, politycznemu i cerkiewnemu Ukraińców nadawał metropolita Andrzej Szeptycki, który wycisnął trwale i głębokie piętno na życiu Cerkwi greckokatolickiej w Polsce. A. Szeptycki był zawsze nieprzyjaźnie usposobiony do Polski, przez co przyczynił się do powstania szowinistycznego, ukraińskiego nacjonalizmu oraz zaognienia stosunków między Polakami a Ukraińcami." http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/unici3.html
I druga cenne książka: Florentyna Rzemieniuk "Walki polityczne greckokatolickiego duchowieństwa o niepodległość Ukrainy w okresie II RP (1918-1939)” - Siedlce 2003
(...) Ukraińcy nie chcieli ugody z Polską. Eugeniusz Onacki podczas odczytu wygłoszonego w Londynie oświadczył, że sprawa ukraińska w Małopolsce Wschodniej nie może być załatwiona drogą pokojową. Jego zdaniem UWO nie złoży broni, aż do wyparcia „okupacji polskiej” z ziemi ukraińskiej. W czasopiśmie ukraińskim pt. „Rozbudowa Nacji” apelowano do ludności ukraińskiej o gotowość do wojny z Polską, ponieważ „Zbliża się nowa wojna, do której winniśmy się przygotować. Z chwilą kiedy dzień ten nadejdzie, będziemy bez litości. Zobaczymy powstających Żeleźniaków i Gontę (przywódców band ukraińskich znanych z okrucieństw: przypis autora), i nikt nie znajdzie litości a poeta będzie mógł zaśpiewać „ojciec zamordował własnego syna”. Nie będziemy badali kto bez winy, tak jak bolszewicy, będziemy najpierw rozstrzeliwali a potem dopiero sądzili i przeprowadzali śledztwo” . Wiadomo, że podczas drugiej wojny światowej Ukraińcy postępowali wobec Polaków tak jak im zasugerował E. Onacki.
Warto zapoznać się z bardzo cenną pracą: dr Lucyna Kulińska "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939"- Krakow 2009.
Dzisiaj mija kolejna rocznica wspaniałego zwycięstwa polskiego oręża pod Kłuszynem - 4 lipca 1610
"Kłuszyńska potrzeba" - ks. dr hab. Stanisław Koczwara - zapis audycji
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22733
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22736
Ciekawa książka wydana przez Wydawnictwo Antyk
Wacław Sobieski- "Żółkiewski na Kremlu" - wyd. ANTYK , Komorów 2010
http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016356-23010001__PZTA_2.html
" Książka opisuje skomplikowaną grę polityczną, działania wojenne, wielkie zwycięstwo polskiego oręża pod Kłuszynem, które otworzyły przed Rzeczypospolitą drogę do Moskwy, po tym jak strąciwszy dotychczasowych carów ofiarowała ona tron królewiczowi Władysławowi."
Fragment
http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/kluszyn1.html
Czemu podejrzanie szybko moderator reaguje na moje wpisy tolerując personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby , czyżby redakcja oślepła i nie widziała chamstwa i personalnych ataków na Mnie ze strony,,tutejszego'' i proszę mnie nie pouczać bo nie będę tolerował jego zachowania wobec Mojej osoby Co o nim myślę to mu napisałem
"nikt nie dał Panu prawa obrażania innych jeśli mają inne zdanie niż Pan" a kto Panu dał takie prawo? co do "z chamem po chamsku" dokładnie tę zasadę stosuje w odniesieniu do pańskich żałosnych wpisów, i będę ją stosował nadal, i mało mnie obchodzi czego Pan sobie życzy a czego nie, ja życzyłbym sobie, żeby to forum nie było rynsztokiem w którym leją się chamskie wpisy pełne nienawiści do wszystkich wokół - niestety pańska obecność na nim sprawia, że moim życzeniom nie może stać się zadość
nic dodać Panie Zbigniewie, dzięki jednej osobie mamy tutaj na forum taki "dołek z fekaliami". Rozumiem Pańską frustrację(P.tutejszy) też bym się żle czuł będąc w środku tego dołka w dodatku z własnego jak w Pana przypadku wyboru.Żałosne i smutne .To że pokazuje Pan tylko za każdym razem własną podłość i głupotę .Zapamiętaj Pan raz na zawsze że,nikt nie dał Panu prawa obrażania innych jeśli mają inne zdanie niż Pan.W takich przypadkach spotka Pana odpowiednia reakcja z mojej strony.(Każda akcja ma swoją reakcję w myśl zasady z Panem po pańsku z chamem po chamsku) NIE ŻYCZĘ SOBIE JAKICHKOLWIEK KOMENTARZY Z PAŃSKIEJ STRONY.
nic dodać Panie Zbigniewie, dzięki jednej osobie mamy tutaj na forum taki "dołek z fekaliami", do którego osobnik ten co i rusz "wypróżnia się" znajdując sobie nowe powody do tego. Żałosne i smutne. To że pokazuje tylko za każdym razem własną podłość i głupotę, to nic, sam sobie wystawia świadectwo, gorsze jest to, że w żaden sposób nie służy to ani portalowi, ani Kresom nie mówią już o kulturze dyskusji. Wątpię jednak by mu na tym w ogóle zależało. Pozdrawiam Pana
Zwracam uwagę że jest to oświadczenie przedstawiciela partii mającej 30 % poparcia i nasze,,szanowne władze chcą to neofaszystowskie bydło ( zaprzeczające oczywistym faktom nie mające żadnego kontaktu z cywilizacją zachodnią i jej standardom) wprowadzać do Europy!!!!!!!!!! Według Witiwa, "Komorowski chce przyjechać do Łucka, aby symbolicznie upokorzyć Ukraińców, który walczyli o niepodległość na swojej ziemi, i pokazać ich w charakterze "morderców".
"Po wielu miesiącach rozpętywania anty-ukraińskiej histerii przez polskich polityków, Bronisław Komorowski nie ma nic do roboty w Łucku" - stwierdza "swobodowiec".
W jego opinii "obecność polskiego prezydenta na Wołyniu w tych okolicznościach nie tylko nie prowadzi do wzajemnego porozumienia między dwoma narodami, lecz może nawet sprowokować akcję protestu społeczeństwa."
"Mieszkańcy Wołynia mogą zinterpretować ten gest jako dążenie strony polskiej do narzucenia nam swojej neoimperialnej wersji wydarzeń w 1943 roku na zachodniej Ukrainie, na podstawie sfabrykowanych (fałszywych) i niewiarygodnych faktów historycznych" - oświadczył Witiw.
Według deputowanego, wizyta Komorowskiego w Łucku byłoby celowa tylko wtedy, gdyby polski prezydent "odwiedził ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami ataków polskich oddziałów okupacyjnych w czasie II wojny światowej i publicznie wyraził skruchę przed Ukrainą za wiele lat grabieżczej polityki Rzeczypospolitej".
Ukraińscy nacjonaliści nie życzą sobie obecności Bronisława Komorowskiego 14 lipca w Łucku. Oświadczenie w tej sprawie wydała nacjonalistyczna Swoboda, która grozi organizacją manifestacji w czasie jego wizyty. Ołeh Tiachnybok, przywódca Swobody Na stronie internetowej tej partii opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest "niepożądana i niestosowna" i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko - polskich stosunków. Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy "walczyli o niepodległość na swojej ziemi" i przedstawić ich jako morderców. Wizyta może być uznana za próbę narzucenia "neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 roku". Według Anatolija Witiwa, miałaby ona sens tylko w tym przypadku, gdyby polski prezydent odwiedził także ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami "polskich okupacyjnych oddziałów". Powinien on także przeprosić za działania w okolicach Chełma w 1944 roku i za akcję Wisła. Jednocześnie prezes wołyńskiej Swobody zapewnia, że jego ugrupowanie jest zwolennikiem dobrosąsiedzkich stosunków z Polską. Według szacunków historyków w czasie rzezi wołyńskiej zamordowanych zostało około 100 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia. Artykuł pochodzi z kategorii: Środek-Wschód Tak kretyńskiej wypowiedzi dawno nie spotkałem.Świadczy to jednak o przenikliwości i mądrości naszych polityków z P Prezydentem na czele optujących za wprowadzeniem tego bydła do Europy jak ich miejsce w dalekiej Azji,Z niechęcią i odrazą trzeba przyznać że miał rację ,,batiuszka ''Stalin że wyprawiał ich na Kołymę tyle że tak jak i inny totalitarny przywódca nie dokończył swojej roboty. Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-nie-chca-komorowskiego-na-terenie-swojego-kraju,nId,989890?utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=firefox
"Niesprawiedliwa polityka II RP, która przyczyniła się do wzrostu poparcia dla nacjonalistów."
Chciałbym sie też dowiedziec na czym dokladnie polegała ta jakoby "niesprawiedliwa polityka II RP". Ale G.Motyka od lat znany jest ze swoich sympatii proukraińskich
Tupet „Ukraińca” dr Grzegorza Motyki. http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/page90.php
Warto zwrocic uwage też na dwa przemilczane elementy: a mianowicie - planowe, długoletnie i systematyczne wtłaczanie w swiadmość ludnosci ruskiej a potem ukraińskiej nienawiści wobec wszystkiego co polskie, niestety bardzo niechlubna role odegral tu ukraiński kler grekokatolicki (przynajmniej znaczna wiekszość) oraz szkoła a-historyczna Kostomarowa, Antonowycza i jego następców. Oraz drugi element taki że OUN prowadziła przed wojną systematycznie terror i dzialalnosc wywrotową wobec państwa polskiego (Polaków ale takze wobec zbyt ugodowych Ukraińców). Celem było sprowokowanie zdecydowanej reakcji państwa wobec ludności ukraińskiej (zresztą tak byłoby w każdym "normalnym" państwie). Miało to z kolei zwiększyć wrogość ludnosci ukraińskiej wobec Polski, spacyfikowac wszelkie ugodowe postawy tej ludności wobec Polaków i utrzymywać masy ukraińskie stale w stanie niemal rewolucyjnego wrzenia. Dlatego potem tak łatwo udało się kierownictwu OUN uruchomić machinę ludobójstwa na ludności polskiej najpierw Wołynia a potem Małopolski Wschodniej
Obu tych negatywnych elementów po stronie polskiej absoulutnie nie było. W ogóle w tej dyskusji na jednym poziomie stawia sie winy obu stron
Warto zapoznać się z bardzo cenną pracą: dr Lucyna Kulińska "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939"- Krakow 2009. Po przeczytaniu obraz wydarzeń widzi sie w zupelnie innym swietle niz ten jaki przedstawiają nam czesto dzisiejsi propagandysci neobanderowscy.
Tak kończy się polityka spolegliwości w kwestiach historycznych.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/186-wo%C5%82y%C5%84,-ludob%C3%B3jstwo,-rze%C5%BA-wo%C5%82y%C5%84ska,-deklaracja.html
A co Panu do tego ??? do mądrej dyskusji Pana nie ma brak wiedzy i znajomości tematów , ale zawsze się Pan znajduje jak trzeba się do kogoś przyczepić.Żegnam i proszę o powstrzymywanie się od komentarzy w sprawie nie dotyczącej Pana.A głupawe uwagi o lekarzach itp proszę zachować dla siebie.
Ja osobiście sądzę, że Redakcja nie oślepła i widzi chamstwo i personalne ataki.
Sądzę że nie należy Jej pouczać !.
Pisze Pan: "Mnie" "jego" "Mojej osoby" "nim" "mu" - są to jednoznaczne objawy choroby. Gdyby tak Pan raczył pójść do psychiatry albo zmienił lekarza. Czy istnieje jakaś nacja ciesząca się Pańską sympatią, której Pan dobrze życzy? Pańska postawa naszemu Polskiemu - dobrze pojętemu interesowi - raczej nie służy... A Litwinom życzę wszystkiego najlepszego, dogadamy się z tym małym Narodem.
Ciekaw jestem jakie to wiadro pomyj wylejesz Pan na moją głowę... Do roboty Panie Mohort 1772, do roboty, czekam.
Ukraińscy nacjonaliści nie życzą sobie obecności Bronisława Komorowskiego 14 lipca w Łucku. Oświadczenie w tej sprawie wydała nacjonalistyczna Swoboda, która grozi organizacją manifestacji w czasie jego wizyty.
Ołeh Tiachnybok, przywódca Swobody
Na stronie internetowej tej partii opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest "niepożądana i niestosowna" i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko - polskich stosunków. Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy "walczyli o niepodległość na swojej ziemi" i przedstawić ich jako morderców.
Wizyta może być uznana za próbę narzucenia "neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 roku". Według Anatolija Witiwa, miałaby ona sens tylko w tym przypadku, gdyby polski prezydent odwiedził także ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami "polskich okupacyjnych oddziałów". Powinien on także przeprosić za działania w okolicach Chełma w 1944 roku i za akcję Wisła.
Jednocześnie prezes wołyńskiej Swobody zapewnia, że jego ugrupowanie jest zwolennikiem dobrosąsiedzkich stosunków z Polską. Według szacunków historyków w czasie rzezi wołyńskiej zamordowanych zostało około 100 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia.
Artykuł pochodzi z kategorii: Środek-Wschód
Tak kretyńskiej wypowiedzi dawno nie spotkałem.Świadczy to jednak o przenikliwości i mądrości naszych polityków z P Prezydentem na czele optujących za wprowadzeniem tego bydła do Europy jak ich miejsce w dalekiej Azji,Z niechęcią i odrazą trzeba przyznać że miał rację ,,batiuszka ''Stalin że wyprawiał ich na Kołymę tyle że tak jak i inny totalitarny przywódca nie dokończył swojej roboty.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-nie-chca-komorowskiego-na-terenie-swojego-kraju,nId,989890?utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=firefox
Bardzo ciekawe może być stanowisko Czech,Słowacji a w szczególności Węgier które mają problem z unormowaniem statusu ich mniejszości na obecnym terytorium które znalazły się tam wbrew ich woli po II W.S w wyniku ,,Anschluss-u'' tych ziem przez Stalina.
czyżby redakcja oślepła i nie widziała chamstwa i personalnych ataków na Mnie ze strony,,tutejszego'' i proszę mnie nie pouczać bo nie będę tolerował jego zachowania wobec Mojej osoby Co o nim myślę to mu napisałem czas usunąć wpisy..
A któż głosował w tej sprawie w Polskim Sejmie. Ano również potomkowie tych "bohaterów" z UPA . Przykładowo MIRON SYCZ PO którego ojciec Aleksander udzielał się właśnie w jednym z takich ukraińskich oddziałów UPA "bohatersko" mordujących polskie kobiety, dzieci. Aleksandr Sycz ps. Kukurydza, strzelec w kureniu "Mesnyky" (Mściciele), wchodzącego w skład UPA. Oddział ten dowodzony przez Iwana Szpotniaka ps. Zalizniak, kolaboranta hitlerowskiego, dokonał w latach 19441947 wielu mordów na ludności polskiej w okolicach Lubaczowa i Jarosławia. Dla przykładu: 17 kwietnia 1945 r. napadł on na polską wieś Wiązownica, mordując 91 osób, w tym 20 kobiet i 20 dzieci.Po wojnie ojciec SYCZA skazany na śmierć, zamienione potem na wiezienie. Dziś jego potomek w Sejmie Polskim będzie decydował czy ZBRODNIE popełniane przez jego ojca nazywać ludobójstwem czy też nie. CZYŻ TO NIE ABSURD WSZECH CZASÓW Nietrudno się chyba domyślić za jaką opcją będzie lobbował i jak będzie głosował. Jakby to tylko od takich zależało pewnie uznaliby te 100 tys. wymordowanych brutalnie Polaków za ofiary rytualnego samobójstwa.jEST TAKA MOŻLIWOŚĆ JAK ZBIERZEMY WSZYSTKIE NAZWISKA MOGĘ OGŁOSIĆ NA FACEBOOKU NA SWOJEJ STRONIE I ZLINKOWAĆ Z PROŚBĄ O DALSZE ROZPROWADZENIE.
Już daje koledze linka do wyników głosowania http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/45_14/$file/glos_45_14.pdf
STRONY SEJMU
Ale jestem za zrobieniem listy i stworzenia strony zdrajców narodu Polskiego. Pytanie gdzie można sprawdzić jak dany poseł głosował.
Przepraszam z zbyt emocjonalne podejście w poprzednim komentarzu postaram się podsumować bardziej rzeczowo Niestety przez zdradę interesów narodowych została splugawiona pamięć naszych rodaków . Ech moi mili Dziwny to dzień. Dzień przeogromnego smutku i zadumy. Zadumy nad losem bestialsko pomordowanych naszych Rodaków, na setki najbardziej wyrafinowanych sposobów, jakich nie zna historia świata. Te bezbronne dzieci patrzące na śmierć swoich rodziców, te matki zastygłe wpatrzone we wsiąkającą w ziemię krew ze zmiażdżonych główek swoich dzieci, Ojcowie z rozdartymi sercami ...... Oni wszyscy bezbronni wtedy, pozostali bezbronni i dziś. Wtedy zabito ich po raz pierwszy. Zabili ich Sąsiedzi, z którymi żyli przez lata zagroda w zagrodę. Potem przez dziesięciolecia zabijano ich wielokrotnie, rozkazując nie pamiętać, by na koniec dopełnić dzieła w Sejmie RP, który głosami antypolskich drani wyrzucił Ich męczeństwo na śmietnik historii. I żaden z oświeconych europejczyków, którzy biegali po Jedwabnych każdego roku, wrzeszcząc o wielkiej zbrodni Polaków wobec Żydów ( ekshumacja niestety niedozwolona, ze względu na dużą obecność ołowiu , produkcji niemieckiej, w ciałach zabitych) nie pyta czy nakręcono już film Sąsiedzi? Nie rozdzierają szat, że pisarze nie piszą o tej zbrodni? Czyżby uważali, że zginęli bo byli zawadą w wielkim dziele pojednania narodów ? Bo przecież pojednanie jest najważniejsze..... Nie ma winy, nie ma kary, pokuty, ale jest pojednanie. Bo cóż właściwie się stało? No chyba My Polacy musieliśmy coś zrobić złego skoro Ukraińcy tak się mocno zdenerwowali, na nas. No przecież z darma racji ten bogobojny naród Polaków rezat nie poszeł. Uderzmy się więc w piersi i prośmy Ukraińców o wybaczenie. I Niemców poprośmy i Żydów też poprośmy i wszystkich, którzy nam plują w twarz, prośmy.... I przepraszajmy , że jesteśmy Polakami, że śmiemy tu jeszcze być w środku Europy, że jeszcze oddychamy i że pamiętamy..... Jako wielki Naród, jako najszlachetniejsza europejska nacja, potrafimy i wybaczamy, ale tylko tym, którzy winę swoją wyznają i pokutę czynią. Z całą resztą, ze sprzedajnymi szczurami z Wiejskiej na czele, przyjdzie pora się policzyć. Jeżeli nie zrobi tego Naród, mam nadzieję uczyni Najwyższy, a tuszę, że jest Sędzią Sprawiedliwym. Czasem tylko, tylko czasem głośno Mu zadaję pytanie: Czemuż, czemuż tyle razy najwierniejsze i najlepsze ze swoich Dzieci na zapomnienie skazywał i na gwałt wystawić pozwalał?.Czemuż współautorów zbrodni pozwalał promować na błogosławionych????? Odpowiedzi niestety jeszcze mi nie dał......... Chylę swą głowę wobec cierpienia tych którzy odeszli bo byli Polakami.i moim bliskimi.
To nie jest już zaniechanie to zdrada interesów Narodowych wypada ustalić te 222 nazwiska i ogłosić wszędzie taką listę hańby po.Większością 222 do 212 głosów Sejm Rzeczypospolitej Polskiej odrzucił poprawkę, by w uchwale upamiętniającej pomordowanych na Wołyniu, zbrodnię tę nazwać ludobójstwem. Trzech posłów wstrzymało się od głosu.
Profesor Osadczy opowiada na konferencji:
http://radioer.pl/informacje/2/24779/
Zapowiedź jest na:
http://radioer.pl/informacje/2/24779/
A tu jest cytat jednego z komentatorów Artykułu ten jest najbardziej łagodny Pozostałe nie nadają się do publikacji.@Autor
"Niech zginie Ukraina,
niech zginie chamski lud,
zwycięży orzeł biały,
zwycięży polski ród!"
Tak śpiewał mój dziadek. Do dzisiaj pamiętam jak mówił, że "Niemcy byli źli ale Ukraińcy to były skurw#$#yny".
Ale ja się mu nie dziwię. Z tego co opowiadał to się teraz włos jeży na głowie. Na południowym wschodzie naszego kraju troszeczkę to inaczej wyglądało niż na innych obszarach. Więcej naszych ginęło z rąk ukraińskich niż niemieckich.
Przeszliśmy długą drogę, ale to dopiero początek. Ileż to lat potrzeba jeszcze, aby żyjący zbrodniarze z OUN-UPA i Ukraińcy, potomkowie OUN-UPA uderzyli się we własną pierś i wyznali swoje grzechy. Uważam, że w roku obchodów 70.rocznicy Rzezi Wołyńskiej odbyło się bardzo wiele ważnych wydarzeń, które są ważnymi krokami na drodze o pojednania. Zanim to nastąpi pozostaje w nadzieli czekać na przemianę serc i umysłów żyjących zbrodniarzy z OUN-UPA i Ukraińców, potomków OUN-UPA.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Przeszliśmy długą drogę, ale to dopiero początek. Ileż to lat potrzeba jeszcze, aby żyjący zbrodniarze z OUN-UPA i Ukraińcy, potomkowie OUN-UPA uderzyli się we własną pierś i wyznali swoje grzechy. Uważam, że w roku obchodów 70.rocznicy Rzezi Wołyńskiej odbyło się bardzo wiele ważnych wydarzeń, które są ważnymi krokami na drodze o pojednania. Zanim to nastąpi pozostaje w nadzieli czekać na przemianę serc i umysłów żyjących zbrodniarzy z OUN-UPA i Ukraińców, potomków OUN-UPA.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Niestety ciągle mało o tym mówi sie i pisze. Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/188-ludob%C3%B3jstwo,-wo%C5%82y%C5%84,-upa,.html
Wikipedia ma w końcu hasło o fałszowaniu historii ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fa%C5%82szowanie_historii_ludob%C3%B3jstwa_OUN_i_UPA
Poseł ukraińskiego parlamentu Wadim Kolesniczenko w Polsce
Deputowany Partii Regionów Wadim Kolesniczenko, znany na Ukrainie jako nieprzejednany przeciwnik gloryfikacji OUN-UPA przybył dzisiaj do Warszawy na zaproszenie Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939-1947. Na lotnisku Chopina gościa przywitali gen. Mirosław Hermaszewski, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Obchodów i Jan Engelgard, rzecznik prasowy Komitetu. Pierwszego dnia gość spotkał się z członkami Komitetu, m.in. z płk. Janem Niewińskim, pos. Franciszkiem J. Stefaniukiem (PSL), dr. Tadeuszem Samborskim i dr. Dariuszem Grabowskim.
Wadim Kolesniczenko weźmie udział w obchodach 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa oraz odbędzie cykl spotkań z polskimi parlamentarzystami (także z wicemarszałkiem Sejmu RP Eugeniuszem Grzeszczakiem) oraz środowiskami kresowymi. Na kilka dni przed jego przyjazdem 148 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy uchwaliło apel do marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz postulując surowe osądzenie przez polski Sejm zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Kolesniczenko był animatorem powstania tego apelu.
„Naszym celem było jasne stwierdzenie, że nie odbieramy rezolucji polskiego Senatu a także ewentualnej uchwały Sejmu w sprawie zbrodni na Wołyniu jako aktu wymierzonego w Ukrainę. Jest to potępienie konkretnej organizacji i ideologii, a nie narodu ukraińskiego, który nie miał z tym nic wspólnego. Moja partia i wielu deputowanych z innych frakcji wiążę z moją wizytą duże nadzieje. Chcemy dokonać przełomu w naszych stosunkach, nie możemy być zakładnikami tradycji UPA. Polska to nasz bliski sąsiad i wszyscy Ukraińcy pragną dobrych z nim relacji” - powiedział „Myśli Polskiej” Kolesniczenko.
Wadim Kolesniczenko miał już kontakty z polskimi środowiskami kresowymi, ale jego działalność zmierzająca do ujawnienia prawdy o OUN-UPA jest u nas mało znana. Z jego inspiracji wydano na Ukrainie kluczową pracę Wiktora Poliszczuka „Gorzka prawda”. Była kilka razy wznawiana, a jej nakład sięgnął 30.000 egzemplarzy. Ponadto zorganizował wielką wystawę o zbrodniach UPA, którą obejrzało już 200.000 Ukraińców. Do Polski przywiózł ukraińskie i rosyjskie tłumaczenia książki Romualda Niedzielki pt. „Kresowa Księga Sprawiedliwych 1939-1945”, będąca słownikiem biograficznym Ukraińców, którzy narażając życie pomagali Polakom zagrożonym śmiercią z rąk UPA.
Poseł ukraińskiego parlamentu Wadim Kolesniczenko w Polsce
Deputowany Partii Regionów Wadim Kolesniczenko, znany na Ukrainie jako nieprzejednany przeciwnik gloryfikacji OUN-UPA przybył dzisiaj do Warszawy na zaproszenie Ogólnopolskiego Komitetu Obchodów 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w latach 1939-1947. Na lotnisku Chopina gościa przywitali gen. Mirosław Hermaszewski, przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Obchodów i Jan Engelgard, rzecznik prasowy Komitetu. Pierwszego dnia gość spotkał się z członkami Komitetu, m.in. z płk. Janem Niewińskim, pos. Franciszkiem J. Stefaniukiem (PSL), dr. Tadeuszem Samborskim i dr. Dariuszem Grabowskim.
Wadim Kolesniczenko weźmie udział w obchodach 70. rocznicy banderowskiego ludobójstwa oraz odbędzie cykl spotkań z polskimi parlamentarzystami (także z wicemarszałkiem Sejmu RP Eugeniuszem Grzeszczakiem) oraz środowiskami kresowymi. Na kilka dni przed jego przyjazdem 148 deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy uchwaliło apel do marszałek Sejmu RP Ewy Kopacz postulując surowe osądzenie przez polski Sejm zbrodni ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA. Kolesniczenko był animatorem powstania tego apelu.
„Naszym celem było jasne stwierdzenie, że nie odbieramy rezolucji polskiego Senatu a także ewentualnej uchwały Sejmu w sprawie zbrodni na Wołyniu jako aktu wymierzonego w Ukrainę. Jest to potępienie konkretnej organizacji i ideologii, a nie narodu ukraińskiego, który nie miał z tym nic wspólnego. Moja partia i wielu deputowanych z innych frakcji wiążę z moją wizytą duże nadzieje. Chcemy dokonać przełomu w naszych stosunkach, nie możemy być zakładnikami tradycji UPA. Polska to nasz bliski sąsiad i wszyscy Ukraińcy pragną dobrych z nim relacji” - powiedział „Myśli Polskiej” Kolesniczenko.
Wadim Kolesniczenko miał już kontakty z polskimi środowiskami kresowymi, ale jego działalność zmierzająca do ujawnienia prawdy o OUN-UPA jest u nas mało znana. Z jego inspiracji wydano na Ukrainie kluczową pracę Wiktora Poliszczuka „Gorzka prawda”. Była kilka razy wznawiana, a jej nakład sięgnął 30.000 egzemplarzy. Ponadto zorganizował wielką wystawę o zbrodniach UPA, którą obejrzało już 200.000 Ukraińców. Do Polski przywiózł ukraińskie i rosyjskie tłumaczenia książki Romualda Niedzielki pt. „Kresowa Księga Sprawiedliwych 1939-1945”, będąca słownikiem biograficznym Ukraińców, którzy narażając życie pomagali Polakom zagrożonym śmiercią z rąk UPA.
O ile się orientuję są dwa aspekty w tej sprawie 1/. W chwili popełnienia zbrodni był to teren Polskiej Rzeczpospolitej i formalnie ten morderca posiadał polskie obywatelstwo i jako taki podlega pod jurysdykcję Polskich sądów 2/. W prawie Polskim Zbrodnia Ludobójstwa nie podlega przedawnieniu więc formalnie rzecz ujmując należałoby wystąpić z wnioskiem o ekstradycję i postawić go przed sądem.Dlatego nie można zrozumieć dlaczego nic nie jest w tej sprawie zrobione,Może autor tego reportażu powinien zasugerować takie działania P.Wacławowi Gąsiorowskiemu????. Pion śledczy IPN nie powinien mieć większych trudności w podjęciu działań.
Ten czlowek aresztowany za korupcje i nigdy populary wsrod mieszkancow miasta nie byl.
Ciekawie wygląda sprostowanie ambasady RP istotne jest ilu ukraińskich obywateli dowie się o tym sprostowaniu.Zapewne wypowiedż ,,swobodowca'' zostanie odpowiednio nagłośniona w ich madiach.Pan ambasador powinien być bardziej powściągliwy lub doinformowany z kim rozmawia .
Odwaga to dar, a takiego póki co nie ma Profesor Jarosław Hrycak...a to co mówi, to prosta droga do ślepej ulicy, tak jak uczynij to Profesor Iljuszyn z Kijowa...
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/186-wo%C5%82y%C5%84,-ludob%C3%B3jstwo,-rze%C5%BA-wo%C5%82y%C5%84ska,-deklaracja.html
Ukraińcy powinni przeprosić, polaków!!! Takie zbrodnie na cywilach to tylko wyznawcy szatana. UPA jako spadkobierca SS GALIZIEN to zwykli neopoganie szataniści.
"Hrycak zrównał tym samym mordy, jakich dokonała UPA na ludności cywilnej z akcją przesiedleńczą jaką była akcja "Wisła". Po pierwsze nie akcja a operacja "Wisła" to historyk powinien wiedzieć, a po drugie szkoda że tak mało jest po stronie ukraińskiej badaczy pokroju Poliszczuka czy Masłowśkiego a tak wielu jest propagandystów w rodzaju Hrycaka. A może jednak są tylko nie są dopuszczani do mediów?
"Hrycak zrównał tym samym mordy, jakich dokonała UPA na ludności cywilnej z akcją przesiedleńczą jaką była akcja "Wisła". Po pierwsze nie akcja a operacja "Wisła" to historyk powinien wiedzieć, a po drugie szkoda że tak mało jest po stronie ukraińskiej badaczy pokroju Poliszczuka czy Masłowśkiego a tak wielu jest propagandystów w rodzaju Hrycaka. A może jednak są tylko nie są dopuszczani do mediów?
Na Ukrainie powstaje nowa siła polityczna - Ludowy Opór Ukrainy, która jest tworzona przez naród i która pomoże prostemu człowiekowi realizować się w polityce, dzięki swoim talentom, a nie pieniądzom.
Dzisiaj cały rząd Ukrainy sparaliżowany jest korupcją i przestępczością. Prosty naród, chce zebrać najlepszych z siebie – całą sól swojej ziemi – i zbudować nowy Dom, w którym nie deputowani i prezydent będą wyznaczać sobie własne pensje, nagradzać tytułami i nagrodami, a tylko naród. I tylko naród będzie oceniać zasługi swoich sług, a nie sługi sami siebie, tak jak to jest dzisiaj!
W nowej Ukrainie, którą zbudują ludzie, każdy obywatel, w chwili swojego urodzenia, zacznie otrzymywać, na otwarty dla niego państwowy rachunek bankowy, swój procent od wpływających do Skarbu Państwa podatków. Dochód ten będzie nazywał się wspólnotowym. IM WIĘCEJ BĘDZIE ZARABIAĆ KRAJ – TYM WIĘKSZY RACHUNEK BANKOWY JEJ OBYWATELA! Takie działanie pomoże człowiekowi w każdym wieku mieć zagwarantowany kawałek chleba i nie wpadać w rozpacz, dopóki nie znajdzie dobrej pracy.
Ludowy Opór Ukrainy, stworzy swoje państwo, najbardziej sprawiedliwym krajem na świecie, w którym nie będzie budować się stadionów, póki chociaż jeden człowiek będzie chodził głodny czy nie mógł zapłacić za leczenie siebie, swojego dziecka, matki czy ojca!
Każdy, kto chce pokazać swoje wsparcie (choćby słowem) dla prostych i uczciwych ludzi z Ukrainy, może pisać na adres: [email protected] lub na polski adres: [email protected]
UPA psy
Geoffrey ale ty tępy jestes. trochę poszukac i masz....ANGORA NR27 Z 7 07 2013 rozmowa z profesorem Czesławem Partaczem ....."...Swoją ciemną kartęmaja takze ksieza grekokatoliccy .Niektorzy z nichnamawiali podczasmszy do zabijania Polakow ,poswiecali siekiery .tak robil ksiadz Zakrzewski ktory po wojnie pracowal na zachodzie wradiu swoboda, a Wołodymir Sterniuk(pozniejszy biskup)wskazywal kogo zabic.takich kaplanow bylo znacznie wiecej..."
tak , trzeba być "bohaterem" żeby mieć odwagę bezbronne dzieci ,kobiety i starców mordować.....Nie zabić ,tylko znęcać się tak ,żeby w mękach konali
Florentyna Rzemieniuk "Walki polityczne greckokatolickiego duchowieństwa o niepodległość Ukrainy w okresie II RP (1918-1939)”
Siedlce 2003
(…) Nazwy „Ukrainiec” zaczęto używać dopiero w końcu XIX w. Ruch ukrainofilski zapoczątkowany został w Austrii w połowie XIX w. i był celowo popierany przez rząd austriacki (i masonerię – Piotrx.) , który w ten sposób starał się osłabić polski ruch niepodległościowy i zwalczał sympatie moskalofilskic wśród grekokatolików. W ten sposób polityka Austrii rozbiła społeczeństwo ruskie na dwa obozy: ukrainofilski i moskalolilski. Rozbieżności te trwały przez cały czas istnienia II Rzeczypospolitej. O ile nazwa „Rusin” obejmuje całe społeczeństwo ruskie i nie nasuwa żadnych wątpliwości, o tyle nazwa „Ukrainiec” budzi poważne wątpliwości co do słuszności jej stosowania. W polskim ustawodawstwie międzywojennym oficjalnie używano nazwy „Rusin”, „ruski”, choć w powszechnym użyciu posługiwano się pojęciami: „Ukrainiec”, „ukraiński”. Tego ostatniego pojęcia używano jednak wyłącznie w stosunku do obozu ukraińskiego, nie zaś dla określenia szerokich rzesz ludności, która uważała się za Rusinów. W 1928 r. posłowie „Klubu Ukraińskiego” złożyli wniosek do polskiego sejmu o zmianę terminu „Rusin” na „Ukrainiec”, co wywołało silne protesty obozu przeciwnego. Używana od początku państwowości polskiej po pierwszej wojnie światowej nazwa „Rusin” opierała się nie tylko na tradycji historycznej, ale też odpowiadała świadomości samej zainteresowanej ludności. Warto też zaznaczyć, że ruch ukraiński w granicach państwa rosyjskiego, aż do wybuchu pierwszej wojny światowej, nie objawił nigdy odrębnych aspiracji państwowych, zaś ruch ukraiński w Galicji zawsze z najwyższą lojalnością odnosił się do państwa austriackiego. Od początku charakteryzował się on tendencjami anarchiczno-agrarnymi o dominującej nienawiści do Polaków i do Cerkwi. Tylko na terenie Małopolski Wschodniej istniała irredenta ukraińska, która mieszkańcom Wołynia i Polesia była rzeczą zupełnie obcą.Tak zwana „ukrainizacja” w Małopolsce Wschodniej była dziełem przede wszystkim wielce rozpolitykowanego kleru greckokatolickiego. Duchowieństwo unickie w zasadzie nie zajmowało się ani sprawą reorganizacji własnych diecezji, ani kwestią unormowania stosunków Kościoła z państwem polskim po pierwszej wojnie światowej, lecz ich jedynym celem aktywności było tworzenie własnego państwa ukraińskiego z ośrodkiem we Lwowie. Zasadniczy ton życiu narodowemu, politycznemu i cerkiewnemu Ukraińców nadawał metropolita Andrzej Szeptycki, który wycisnął trwale i głębokie piętno na życiu Cerkwi greckokatolickiej w Polsce. A. Szeptycki był zawsze nieprzyjaźnie usposobiony do Polski, przez co przyczynił się do powstania szowinistycznego, ukraińskiego nacjonalizmu oraz zaognienia stosunków między Polakami a Ukraińcami." http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/unici3.html
I druga cenne książka: Florentyna Rzemieniuk "Walki polityczne greckokatolickiego duchowieństwa o niepodległość Ukrainy w okresie II RP (1918-1939)” - Siedlce 2003
fragment:
http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/unici3.html
(...) Ukraińcy nie chcieli ugody z Polską. Eugeniusz Onacki podczas odczytu wygłoszonego w Londynie oświadczył, że sprawa ukraińska w Małopolsce Wschodniej nie może być załatwiona drogą pokojową. Jego zdaniem UWO nie złoży broni, aż do wyparcia „okupacji polskiej” z ziemi ukraińskiej. W czasopiśmie ukraińskim pt. „Rozbudowa Nacji” apelowano do ludności ukraińskiej o gotowość do wojny z Polską, ponieważ „Zbliża się nowa wojna, do której winniśmy się przygotować. Z chwilą kiedy dzień ten nadejdzie, będziemy bez litości. Zobaczymy powstających Żeleźniaków i Gontę (przywódców band ukraińskich znanych z okrucieństw: przypis autora), i nikt nie znajdzie litości a poeta będzie mógł zaśpiewać „ojciec zamordował własnego syna”. Nie będziemy badali kto bez winy, tak jak bolszewicy, będziemy najpierw rozstrzeliwali a potem dopiero sądzili i przeprowadzali śledztwo” . Wiadomo, że podczas drugiej wojny światowej Ukraińcy postępowali wobec Polaków tak jak im zasugerował E. Onacki.
Warto zapoznać się z bardzo cenną pracą: dr Lucyna Kulińska "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939"- Krakow 2009.
Dzisiaj mija kolejna rocznica wspaniałego zwycięstwa polskiego oręża pod Kłuszynem - 4 lipca 1610
"Kłuszyńska potrzeba" - ks. dr hab. Stanisław Koczwara - zapis audycji
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22733
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22736
Ciekawa książka wydana przez Wydawnictwo Antyk
Wacław Sobieski- "Żółkiewski na Kremlu" - wyd. ANTYK , Komorów 2010
http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016356-23010001__PZTA_2.html
" Książka opisuje skomplikowaną grę polityczną, działania wojenne, wielkie zwycięstwo polskiego oręża pod Kłuszynem, które otworzyły przed Rzeczypospolitą drogę do Moskwy, po tym jak strąciwszy dotychczasowych carów ofiarowała ona tron królewiczowi Władysławowi."
Fragment
http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/kluszyn1.html
jako obywatel "bękarta traktatu wersalskiego" zgłaszam stanowczy sprzeciw
Na pohybel, zwl. upowskie nedoliudky !
A niech podzielą to sztuczne dziadostwo!!!
Postawić zbrodniarzy UPA pod ścianą!!! Ziemie oddać Polakom jako prawowitym spadkobiercą,m to samo lwów był 50/50 Polsko Żydowski.
Czemu podejrzanie szybko moderator reaguje na moje wpisy tolerując personalne wycieczki w stosunku do mojej osoby , czyżby redakcja oślepła i nie widziała chamstwa i personalnych ataków na Mnie ze strony,,tutejszego'' i proszę mnie nie pouczać bo nie będę tolerował jego zachowania wobec Mojej osoby Co o nim myślę to mu napisałem
"nikt nie dał Panu prawa obrażania innych jeśli mają inne zdanie niż Pan" a kto Panu dał takie prawo? co do "z chamem po chamsku" dokładnie tę zasadę stosuje w odniesieniu do pańskich żałosnych wpisów, i będę ją stosował nadal, i mało mnie obchodzi czego Pan sobie życzy a czego nie, ja życzyłbym sobie, żeby to forum nie było rynsztokiem w którym leją się chamskie wpisy pełne nienawiści do wszystkich wokół - niestety pańska obecność na nim sprawia, że moim życzeniom nie może stać się zadość
nic dodać Panie Zbigniewie, dzięki jednej osobie mamy tutaj na forum taki "dołek z fekaliami". Rozumiem Pańską frustrację(P.tutejszy) też bym się żle czuł będąc w środku tego dołka w dodatku z własnego jak w Pana przypadku wyboru.Żałosne i smutne .To że pokazuje Pan tylko za każdym razem własną podłość i głupotę .Zapamiętaj Pan raz na zawsze że,nikt nie dał Panu prawa obrażania innych jeśli mają inne zdanie niż Pan.W takich przypadkach spotka Pana odpowiednia reakcja z mojej strony.(Każda akcja ma swoją reakcję w myśl zasady z Panem po pańsku z chamem po chamsku) NIE ŻYCZĘ SOBIE JAKICHKOLWIEK KOMENTARZY Z PAŃSKIEJ STRONY.
Nic dodać, nic ująć!!!
nic dodać Panie Zbigniewie, dzięki jednej osobie mamy tutaj na forum taki "dołek z fekaliami", do którego osobnik ten co i rusz "wypróżnia się" znajdując sobie nowe powody do tego. Żałosne i smutne. To że pokazuje tylko za każdym razem własną podłość i głupotę, to nic, sam sobie wystawia świadectwo, gorsze jest to, że w żaden sposób nie służy to ani portalowi, ani Kresom nie mówią już o kulturze dyskusji. Wątpię jednak by mu na tym w ogóle zależało. Pozdrawiam Pana
Zwracam uwagę że jest to oświadczenie przedstawiciela partii mającej 30 % poparcia i nasze,,szanowne władze chcą to neofaszystowskie bydło ( zaprzeczające oczywistym faktom nie mające żadnego kontaktu z cywilizacją zachodnią i jej standardom) wprowadzać do Europy!!!!!!!!!! Według Witiwa, "Komorowski chce przyjechać do Łucka, aby symbolicznie upokorzyć Ukraińców, który walczyli o niepodległość na swojej ziemi, i pokazać ich w charakterze "morderców".
"Po wielu miesiącach rozpętywania anty-ukraińskiej histerii przez polskich polityków, Bronisław Komorowski nie ma nic do roboty w Łucku" - stwierdza "swobodowiec".
W jego opinii "obecność polskiego prezydenta na Wołyniu w tych okolicznościach nie tylko nie prowadzi do wzajemnego porozumienia między dwoma narodami, lecz może nawet sprowokować akcję protestu społeczeństwa."
"Mieszkańcy Wołynia mogą zinterpretować ten gest jako dążenie strony polskiej do narzucenia nam swojej neoimperialnej wersji wydarzeń w 1943 roku na zachodniej Ukrainie, na podstawie sfabrykowanych (fałszywych) i niewiarygodnych faktów historycznych" - oświadczył Witiw.
Według deputowanego, wizyta Komorowskiego w Łucku byłoby celowa tylko wtedy, gdyby polski prezydent "odwiedził ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami ataków polskich oddziałów okupacyjnych w czasie II wojny światowej i publicznie wyraził skruchę przed Ukrainą za wiele lat grabieżczej polityki Rzeczypospolitej".
Mohort1772:
02.07.2013 18:09
Ukraińscy nacjonaliści nie życzą sobie obecności Bronisława Komorowskiego 14 lipca w Łucku. Oświadczenie w tej sprawie wydała nacjonalistyczna Swoboda, która grozi organizacją manifestacji w czasie jego wizyty. Ołeh Tiachnybok, przywódca Swobody Na stronie internetowej tej partii opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest "niepożądana i niestosowna" i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko - polskich stosunków. Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy "walczyli o niepodległość na swojej ziemi" i przedstawić ich jako morderców. Wizyta może być uznana za próbę narzucenia "neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 roku". Według Anatolija Witiwa, miałaby ona sens tylko w tym przypadku, gdyby polski prezydent odwiedził także ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami "polskich okupacyjnych oddziałów". Powinien on także przeprosić za działania w okolicach Chełma w 1944 roku i za akcję Wisła. Jednocześnie prezes wołyńskiej Swobody zapewnia, że jego ugrupowanie jest zwolennikiem dobrosąsiedzkich stosunków z Polską. Według szacunków historyków w czasie rzezi wołyńskiej zamordowanych zostało około 100 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia. Artykuł pochodzi z kategorii: Środek-Wschód Tak kretyńskiej wypowiedzi dawno nie spotkałem.Świadczy to jednak o przenikliwości i mądrości naszych polityków z P Prezydentem na czele optujących za wprowadzeniem tego bydła do Europy jak ich miejsce w dalekiej Azji,Z niechęcią i odrazą trzeba przyznać że miał rację ,,batiuszka ''Stalin że wyprawiał ich na Kołymę tyle że tak jak i inny totalitarny przywódca nie dokończył swojej roboty. Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-nie-chca-komorowskiego-na-terenie-swojego-kraju,nId,989890?utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=firefox
"Niesprawiedliwa polityka II RP, która przyczyniła się do wzrostu poparcia dla nacjonalistów."
Chciałbym sie też dowiedziec na czym dokladnie polegała ta jakoby "niesprawiedliwa polityka II RP". Ale G.Motyka od lat znany jest ze swoich sympatii proukraińskich
Tupet „Ukraińca” dr Grzegorza Motyki. http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/page90.php
Warto zwrocic uwage też na dwa przemilczane elementy: a mianowicie - planowe, długoletnie i systematyczne wtłaczanie w swiadmość ludnosci ruskiej a potem ukraińskiej nienawiści wobec wszystkiego co polskie, niestety bardzo niechlubna role odegral tu ukraiński kler grekokatolicki (przynajmniej znaczna wiekszość) oraz szkoła a-historyczna Kostomarowa, Antonowycza i jego następców. Oraz drugi element taki że OUN prowadziła przed wojną systematycznie terror i dzialalnosc wywrotową wobec państwa polskiego (Polaków ale takze wobec zbyt ugodowych Ukraińców). Celem było sprowokowanie zdecydowanej reakcji państwa wobec ludności ukraińskiej (zresztą tak byłoby w każdym "normalnym" państwie). Miało to z kolei zwiększyć wrogość ludnosci ukraińskiej wobec Polski, spacyfikowac wszelkie ugodowe postawy tej ludności wobec Polaków i utrzymywać masy ukraińskie stale w stanie niemal rewolucyjnego wrzenia. Dlatego potem tak łatwo udało się kierownictwu OUN uruchomić machinę ludobójstwa na ludności polskiej najpierw Wołynia a potem Małopolski Wschodniej
Obu tych negatywnych elementów po stronie polskiej absoulutnie nie było. W ogóle w tej dyskusji na jednym poziomie stawia sie winy obu stron
Warto zapoznać się z bardzo cenną pracą: dr Lucyna Kulińska "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939"- Krakow 2009. Po przeczytaniu obraz wydarzeń widzi sie w zupelnie innym swietle niz ten jaki przedstawiają nam czesto dzisiejsi propagandysci neobanderowscy.
Polecam bardzo ciekawy artykuł
Tak kończy się polityka spolegliwości w kwestiach historycznych.
Polecam:
http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/186-wo%C5%82y%C5%84,-ludob%C3%B3jstwo,-rze%C5%BA-wo%C5%82y%C5%84ska,-deklaracja.html
A co Panu do tego ??? do mądrej dyskusji Pana nie ma brak wiedzy i znajomości tematów , ale zawsze się Pan znajduje jak trzeba się do kogoś przyczepić.Żegnam i proszę o powstrzymywanie się od komentarzy w sprawie nie dotyczącej Pana.A głupawe uwagi o lekarzach itp proszę zachować dla siebie.
Ja osobiście sądzę, że Redakcja nie oślepła i widzi chamstwo i personalne ataki.
Sądzę że nie należy Jej pouczać !.
Pisze Pan: "Mnie" "jego" "Mojej osoby" "nim" "mu" - są to jednoznaczne objawy choroby. Gdyby tak Pan raczył pójść do psychiatry albo zmienił lekarza. Czy istnieje jakaś nacja ciesząca się Pańską sympatią, której Pan dobrze życzy? Pańska postawa naszemu Polskiemu - dobrze pojętemu interesowi - raczej nie służy... A Litwinom życzę wszystkiego najlepszego, dogadamy się z tym małym Narodem.
Ciekaw jestem jakie to wiadro pomyj wylejesz Pan na moją głowę... Do roboty Panie Mohort 1772, do roboty, czekam.
Ukraińscy nacjonaliści nie życzą sobie obecności Bronisława Komorowskiego 14 lipca w Łucku. Oświadczenie w tej sprawie wydała nacjonalistyczna Swoboda, która grozi organizacją manifestacji w czasie jego wizyty.
Ołeh Tiachnybok, przywódca Swobody
Na stronie internetowej tej partii opublikowano oświadczenie szefa jej wołyńskiego oddziału Anatolija Witiwa. Jego zdaniem, w Polsce mamy do czynienia z antyukraińską histerią, czego przejawem ma być uchwała Senatu w sprawie Wołynia, którą członek Swobody, określa mianem pseudohistorycznej i szowinistycznej. Anatolij Witiw twierdzi, że wizyta prezydenta jest "niepożądana i niestosowna" i może doprowadzić do zaostrzenia ukraińsko - polskich stosunków. Szef wołyńskich nacjonalistów przekonuje, że Bronisław Komorowski ma zamiar symbolicznie poniżyć Ukraińców, którzy "walczyli o niepodległość na swojej ziemi" i przedstawić ich jako morderców.
Wizyta może być uznana za próbę narzucenia "neoimperialistycznej wersji wydarzeń 1943 roku". Według Anatolija Witiwa, miałaby ona sens tylko w tym przypadku, gdyby polski prezydent odwiedził także ukraińskie wsie, których mieszkańcy byli ofiarami "polskich okupacyjnych oddziałów". Powinien on także przeprosić za działania w okolicach Chełma w 1944 roku i za akcję Wisła.
Jednocześnie prezes wołyńskiej Swobody zapewnia, że jego ugrupowanie jest zwolennikiem dobrosąsiedzkich stosunków z Polską. Według szacunków historyków w czasie rzezi wołyńskiej zamordowanych zostało około 100 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia.
Artykuł pochodzi z kategorii: Środek-Wschód
Tak kretyńskiej wypowiedzi dawno nie spotkałem.Świadczy to jednak o przenikliwości i mądrości naszych polityków z P Prezydentem na czele optujących za wprowadzeniem tego bydła do Europy jak ich miejsce w dalekiej Azji,Z niechęcią i odrazą trzeba przyznać że miał rację ,,batiuszka ''Stalin że wyprawiał ich na Kołymę tyle że tak jak i inny totalitarny przywódca nie dokończył swojej roboty.
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-srodek-wschod/aktualnosci/news-nie-chca-komorowskiego-na-terenie-swojego-kraju,nId,989890?utm_source=paste &utm_medium=paste &utm_campaign=firefox
Ze strony ukraińskiej deklaracje , z nasze dokonywane fakty -ktoś utracił poczucie rzeczywistości
Bardzo ciekawe może być stanowisko Czech,Słowacji a w szczególności Węgier które mają problem z unormowaniem statusu ich mniejszości na obecnym terytorium które znalazły się tam wbrew ich woli po II W.S w wyniku ,,Anschluss-u'' tych ziem przez Stalina.
czyżby redakcja oślepła i nie widziała chamstwa i personalnych ataków na Mnie ze strony,,tutejszego'' i proszę mnie nie pouczać bo nie będę tolerował jego zachowania wobec Mojej osoby Co o nim myślę to mu napisałem czas usunąć wpisy..