• tagore 11 August 2014, 17:27 Putin wyśle konwój humanitarny

    Od czegoś trzeba zacząć. Otwarcie raczej klasyczne ,Putin Talem nie jest.

    tagore

  • Idiota!

  • PRN miały dawać przyszłą elitę komunistyczną ale też pokazać że "Sowieccy" Polacy potrafią zbudować namiastkę "niezależnej" Polski od IIRP Ta "niezależność" miała polegać nie tylko w gospodarce ale i w ideologii. Nawet ortografia miała zostać zmieniona Polecam książki Iwanowa na ten temat oraz film Marchlewszczyzna Polska Republika Radziecka z 2000 roku Po 1932 roku Marchlewszczyzna stała się dla polskich komunistów problemem, było to związane z podpisaniem traktatu z II RP, oraz początkiem kolektywizacji na Ukrainie. Historia tych obszarów nadal jest bardzo ciekawa :)

  • maczek 11 August 2014, 15:41 Mieszkańcy Donbasu nie chcą głosować

    @ iwanow: 11.08.2014 17:33) Czy masz na myśli ukraińskiego trola na polskim forum ???????????????ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh !!!!!!!!!!!!

  • @ przemekpawul:
    11.08.2014 14:00 Po co chciano utworzyć Polski Region Narodowy? Nie tylko po to by dać Polakom namiastkę państwowości ale również w celach ideologicznych. Region miał służyć jako broń ideologiczna przeciwko II RP. Drugą ważną rzeczą było zbudowanie nowego społeczeństwa socjalistycznego i przeniesienie tej idei do Polski. Komuniści tacy jak Tomasz Dąbek czy Dzierżyński chcieli by wykształciła się nowa elita władzy, która będzie rządzić w przyszłej Polsce. Polskojęzyczna gazeta wychodząca na Ukrainie, "Marchlewszczyzna Radziecka", pisała: "W szeregach polskiej klasy robotniczej rejonu powinni kształcić się przyszli sternicy budownictwa socjalistycznego Polskiej Republiki Rad". I TO BYŁ PODSTAWOWY CEL TWORZENIA PRZEZ SOWIETÓW REGIONÓW NARODOWOŚCIOWYCH -RESZTA TO DOROBIONA SIERMIĘŻNA IDEOLOGIA . REPRESJE DOTKNĘŁY OD 100 000 DO 110 000 TYSIĘCY POLAKÓW - PATRZ SPIS LUDNOŚCI Z OK 23 I 37 R

  • iwanow 11 August 2014, 15:33 Mieszkańcy Donbasu nie chcą głosować

    ciekawe czy wiesz kto to jest Iwanow i kim był dla Polaków, ehhhhhhh...

  • dziękuje za ten tekst

  • jazmig 11 August 2014, 15:09 Mieszkańcy Donbasu nie chcą głosować

    tak, pamiętamy was iwanow

  • Po co Putinowi Ukraina? Rosjanie wcale nie zamierzają utrzymywać banderowskich nierobów.

    Jeżeli Putin coś zrobi, to coś w rodzaju Abchazji lub Naddniestrza. Ci, którym nie odpowiada Ukraina będą w Noworosji, która z protektoratem Rosji nie musi się obawiać Ukrainy, ani zachodu, a banderowskie nieroby będą musiały wziąć się wreszcie do jakiejś uczciwej pracy.

  • tagore 11 August 2014, 13:56 Dialog z Polską potrzebny Białorusi

    Autor konkretnie wymienia oczekiwane ustępstwa strony polskiej
    i żadnej strony białoruskiej, zwykły propagandowy pic.

    tagore

  • Komunizm: najbardziej zbrodniczy system w historii globu!

  • Nasi Niemieccy przyjaciele zawsze chętnie zrezygnują z zaszczytów na rzecz szanowanych
    sąsiadów.

    tagore

  • Powołać nowy SS Galizien oni potrafią walczyć w mieście na ulicach Warszawy uczyli się to i doświadczenia swoje potomkom przekazali

  • Co tam sankcje nie ma jak kasa nie panie Obama

  • : Mniejszość polska w ZSRR za rządów Stalina w latach 20 i 30 – spojrzenie społeczne i prawne

    1. Problem mniejszości narodowych w państwie sowieckim.

    Kwestia narodowościowa w państwie sowieckim należała do najbardziej złożonych problemów w budowaniu komunizmu. Rozwiązanie jej było procesem burzliwym nie zawsze zgodnym z założeniami ustroju. Należy rozpatrywać ją w kontekście całości procesów ekonomicznych, politycznych i społecznych zachodzących w społeczeństwie radzieckim. Bolszewicy odziedziczyli po Rosji carskiej państwo wieloetniczne. Lenin dostrzegał w tym szansę rozpowszechnienia ideałów rewolucji na inne narodowości. Sam nawet głosił równouprawnienie wszystkich narodów Rosji. Gdy w 1925 r do władzy doszedł Józef Stalin człowiek który za rządów Lenina zajmował się mniejszościami narodowymi rozpoczął swoją politykę wobec owych mniejszości.
    Już w 1923 r podczas XII zjazdu partii Stalin zaproponował tak zwaną politykę korenizacji. Polityka miała polegać na wciągnięciu przedstawicieli mniejszości do budowy zrębów komunizmu. Miało się to odbywać poprzez powierzanie lokalnym kadrom kierownictwa spraw narodowościowych, wspieranie kultury i języka poszczególnych grup etnicznych, nadawanie im form samorządowych poprzez tworzenie narodowościowych jednostek administracyjnych. Podstawowym celem tej polityki nie był jednak rozwój narodowy, lecz utworzenie odpowiednich form sprawniejszego zarządzania społeczeństwem radzieckim. W październiku 1924 r na podstawie postanowienia „ O powołaniu narodowościowych rejonów i rad ” każda mniejszość narodowa mogła utworzyć okręg jeśli liczyła co najmniej 25 tysięcy osób. Przykładowo na Ukrainie istniało 25 rejonów narodowościowych w tym rosyjskie, polskie, niemieckie, czeskie.
    Kolejnym ważnym punktem rozwoju mniejszości narodowych w każdym państwie jest rozwój kulturalny i oświatowy. Korenizacja przynosiła wiele korzyści dla mniejszości narodowych mogły one rozwijać swoją kulturę narodową a w szczególności co najważniejsze język. Zakazane były kulty religijne. Podstawowym zadaniem było utworzenie wystarczającej ilości szkół w języku mniejszości narodowych oraz, co zasługuje na szczególną uwagę, takich przedszkoli. Należało stworzyć dogodne warunki dla najmłodszego pokolenia mniejszości narodowych, aby mogło pobierać dalszą naukę w języku ojczystym. W tym celu należało rozszerzyć sieć szkół siedmioletnich z internatami. Edukacja polityczna wśród mniejszości narodowych miała się zaczynać od likwidacji analfabetyzmu; utworzenia całej sieci czytelni, bibliotek itp. Produkcję filmową wraz z rozgłośniami radiowymi należało przystosować do filmów i edycji w języku mniejszości.
    Następnym ważnym punktem było zabezpieczenie potrzeb kulturalnych
    mniejszości. W tym celu należało wybudować dostateczną ilość szkół zawodowych
    oraz zadbać o przygotowanie wykwalifikowanej kadry pedagogicznej, posługującej
    się językiem danej mniejszości oraz ulepszyć warunki pracy poprzez zakup podręczników
    i innych pomocy naukowych. Trzeba było również wznowić edycję książek
    w językach mniejszości narodowych oraz zwrócić uwagę na obniżenie cen tego typu
    publikacji. Przeszkodą na drodze realizacji polityki tzw. korenizacji w dziedzinie oświaty
    wśród mniejszości etnicznych, okazał się brak odpowiednio wykształconej kadry i, co
    chyba nawet ważniejsze, posiadającej odpowiednie poglądy polityczne. Aby wykształcić
    właściwe ideologicznie kadry brakowało i kosztów, i odpowiedniej literatury
    w języku poszczególnych mniejszości.
    Ostateczny kres zakończenia dobrej polityki wobec mniejszości narodowych to rok 1933. Po raz pierwszy zaniechano tego procesu na Ukrainie. Obawiano się zwiększenia świadomości narodowej i społecznej mniejszości a co za tym idzie poszerzenie autonomii lub całkowitego oderwania się od ZSRR. Mogło być to również związanie z agresywną polityką Stalina i przygotowań do wojny. Nowy kierunek polityki radzieckiej wobec mniejszości narodowych zmienił więc zupełnie swój dotychczasowy cel. Zmierzał on teraz nie w stronę równouprawnienia i swobodnego rozwoju, lecz w stronę rusyfikacji, a w praktyce sowietyzacji wszystkich mniejszości etnicznych zamieszkujących ZSRR. Wiele okręgów zostało rozwiązanych a ludność deportowana. W okresie kolektywizacji okazało się, że chłopi niektórych narodowości stawiali większy opór niż rosyjscy. Wielu działaczy partyjnych stracono pod zarzutem burżuazyjnego nacjonalizmu. Wroga polityka do mniejszości narodowych była prowadzona do śmierci Stalina w 1953 r. Donośnie widać to w okresie II wojny światowej, gdzie całe narody były przesiedlanie w dalekie rejony ZSRR. Przykładem mogą być Polacy z Kresów Wschodnich, Niemcy Nadwołżańscy, Tatarzy Krymscy i Czeczeni. Niemcy, Tatarzy i Czeczeni byli wysiedlani za nie udowodnioną współpracę z wojskami hitlerowskimi. Wielu zostało zabitych przez NKWD, a na ich miejsce osiedlani Rosjanie. Po wojnie największe wysiedlenia objęły państwa bałtyckie i Ukraińców. W latach 40 wywyższano rosyjską kulturę i cywilizację w ZSRR i wiele mniejszości zaczęto rusyfikować. Już w latach 20 i 30 w niektórych republikach wprowadzono alfabet oparty na cyrylicy. Tą politykę prowadzono do upadku państwa w 1991 r.

    2. Mniejszość polska w latach 1924-1939.

    Gdy po klęsce bolszewików pod Warszawą w sierpniu 1920 r, upadła nadzieja na wejście Polski w skład Związku Sowieckiego, polscy komuniści postanowili stworzyć namiastkę polskiej republiki sowieckiej na terytorium ZSRR. Zbiegło się to z propagowaną w polityce sowieckiej na początku lat 20., tzw. korierizacją, która oznaczała powrót do korzeni każdej z narodowości dotychczas uciskanej przez carat. Polacy zamieszkiwali tereny na wschód od linii wyznaczonej w traktacie ryskim w 1921 r między innymi Białoruś i Ukrainę. Duże skupiska Polaków były w Moskwie, Smoleńsku i Leningradzie. Polaków w ZSRR można podzielić na trzy grupy:
    I grupa to Polacy zamieszkujący od czasów I Rzeczypospolitej
    II grupa to Polacy przybyli z Królestwa Polskiego od końca XIX wieku do 1917 r i zdecydowanych na mieszkanie w ZSRR
    III grupa Polaków to polscy komuniści.
    Aby ocenić ile Polaków mieszkało w ZSRR w latach 20 i 30 musimy posłużyć się spisami ludności z lat 1926, 1937 i 1939. Najbardziej bliski prawdy jest pierwszy spis mówiący o tym że Polacy liczą 782,3 tys. obywateli. Najwięcej ich mieszka w Rosji, Białorusi i Ukrainie. Pod względem społecznym mniejszość polska nie stanowiła jednolitej grupy. Wśród Polaków mieszkających na Białorusi i Ukrainie Sowieckiej większość wywodziła się z dawnej szlachty i mieszkała na wsi. W miastach takich jak Moskwa, Kijów czy Leningrad Polacy byli robotnikami. Stan majątkowy ludności polskiej był zróżnicowany. Najlepiej zarabiali wykwalifikowani robotnicy, którzy pracowali jeszcze przed rewolucją bolszewicką. Najgorsza zaś sytuacja była na Ukrainie gdzie polscy chłopi żyli gorzej od ukraińskich. Jest to związanie z jakością ziemi jaką posiadali gospodarze.
    Duża liczba Polaków brała aktywny udział w rządzeniu Krajem Rad. Najwięcej Polaków było w stanowiło KC Białoruskiej Partii Bolszewików bo aż 12%. Polacy pełnili funkcje w RKL i GPU. Stosunek mniejszości polskiej do władzy sowieckiej na Białorusi i Ukrainie był najbardziej wrogi. Można było tam spotkać sympatie do II RP. Wśród tych Polaków silny był kościół katolicki. W przeciwieństwie do nich komuniści polscy tacy jak Dzierżyński czy Marchlewski byli najbardziej lojalni wobec państwa.
    Nim powstały rejony autonomiczne, powołano komórki polskie na wszystkich szczeblach partii komunistycznej. W Kijowie utworzono Polski Instytut Wychowania Społecznego (przekształcony z czasem w Polski Instytut Pedagogiczny). Zaczęły również ukazywać się polskojęzyczne gazety. W końcu sierpnia 1924 r, Rada Komisarzy Ludowych Ukraińskiej SRR wydała postanowienie "O tworzeniu narodowych rad wiejskich". 22 marca 1925 r, na wspólnym posiedzeniu władz guberni wołyńskiej i okręgu żytomierskiego powołano polski rejon narodowościowy. Natomiast we wszystkich wioskach, w których mieszkało ponad 500 Polaków, zaczęto tworzyć polskie rady wiejskie (na terenie sowieckiej Ukrainy utworzono w sumie 150 polskich rad). Po co chciano utworzyć Polski Region Narodowy? Nie tylko po to by dać Polakom namiastkę państwowości ale również w celach ideologicznych. Region miał służyć jako broń ideologiczna przeciwko II RP. Drugą ważną rzeczą było zbudowanie nowego społeczeństwa socjalistycznego i przeniesienie tej idei do Polski. Komuniści tacy jak Tomasz Dąbek czy Dzierżyński chcieli by wykształciła się nowa elita władzy, która będzie rządzić w przyszłej Polsce. Polskojęzyczna gazeta wychodząca na Ukrainie, "Marchlewszczyzna Radziecka", pisała: "W szeregach polskiej klasy robotniczej rejonu powinni kształcić się przyszli sternicy budownictwa socjalistycznego Polskiej Republiki Rad". W PRN miano powołać różne instytucje administracji autonomicznej między innymi Rady.
    Już na początku 1925 r Kierownictwo Biura Polskiego przy KC KP(b)U przedstawiło w KC WKP(b) projekt utworzenia pierwszego okręgu polskiego. Zastanawiano się gdzie umieścić region, bo wiedziano że Polacy nie stanowią większości. Postanowiono utworzyć go na Wołyniu a dokładniej 120 kilometrów od granicy polskiej. Okręg miał obejmować 96 wsi i miasteczek. Powstał on 21 lipca 1925 r i wszedł do historii pod nazwą „Marchlewszyzna”. Centrum administracyjnym było miasto Dołbysz zmienione potem na Marchlewsk. Utworzenie PRN wywołało duży entuzjazm wśród komunistów polskich. Zjazd założycielski odbył się w kwietniu 1926 r. Inicjatorami utworzenia autonomicznego rejonu polskiego na Ukrainie i Białorusi byli czołowi polscy komuniści - Feliks Kon, Julian Marchlewski, Feliks Dzierżyński i jego żona Zofia, Tomasz Dąbal. Liczba ludności rejonu liczyła około 40 tys. ludzi, większość stanowili Polacy (około 69%). Na początku Marchlewski PRN ustępował innym okręgom na Ukrainie. W tatach 1928-1931 wybudowano elektrownię, szpital, szkołę i fabrykę szkła. Rozbudowywano również urzędy rejonu. Rozbudowę regionu wykorzystywano do celów propagandowych, chwaląc socjalistyczny sposób zarządzania. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych celów polskich komunistów było stworzenie nowego socjalistycznego społeczeństwa. Chciano stworzyć nową inteligencję i klasę robotniczą Z inteligencją nie było problemu bo tworzyli ją działacze KPP. Gorzej było z robotnikami, trzeba było rozbudować przemysł i to się udało – zbudowano huty szkła. Ta nowa elita miała walczyć o Polską Republikę Rad.
    Nieco później, bo 15 marca 1932 r powstał Polski Rejon Narodowy im. Feliksa Dzierżyńskiego na Białorusi, na którego stolicę wybrano Kojdanów (późniejszy Dzierżyńsk) położony w pobliżu Mińska, niedaleko granicy z Polską. Wcześniej na sowieckiej Białorusi utworzono 40 polskich rad wiejskich, które objęły 23 proc. ludności polskiej na Białorusi. W skład Dzierżyńszczyzny weszło kilkadziesiąt wsi położonych wokół Kojdanowa. Planowano utworzenie trzeciego polskiego rejonu autonomicznego na Ukrainie w pobliżu Płoskirowa (Podole). Podobnie jak Marchlewszczyzna był sponsorowany przez państwo. Dzierżyńszyzna stała się bazą naukową dla polskich komunistów. Tutaj powołano polskie technikum hodowlane (maj 1932 rok), które miało przygotowywać kolektywizację polskich wsi. Powołano również Polski Kombinat Naukowy dla kształcenia nauczycieli i Teatr Kołchozowo- Sowchozowy. Dzierżyńszyzna stała się miejscem kulturalnym dla polonii radzieckiej.
    Jak mówiłem wcześniej inteligencję stanowili działacze KPP. Głównym ideologiem Marchlewszczyzny został Tomasz Dąbal. Przez pewien czas jego osobę otaczano swoistym kultem. W Związku Sowieckim funkcjonowało ponad 30 różnych instytucji (kluby, kołchozy, huty), którym nadano imię Dąbala. Nawet nazwę jednej wsi - Kisielówka - zamieniono na Dąbalówka. Przed komunistyczną inteligencją postawiono zadanie stworzenia "polskiej kultury proletariackiej". Komunistyczni inteligenci rozpoczęli od próby zmian obowiązujących zasad ortografii. Dotychczasowa gramatyka, w ich opinii, miała charakter burżuazyjny, ponieważ skomplikowane zasady pisowni sprawiały dużo kłopotów dzieciom chłopów i robotników, nie mających zbyt wiele czasu na naukę. W 1931 r. Bruno Jasieński wezwał do przeprowadzenia "rewolucji językowej". Jej zwolennikiem był również Dąbal, który uważał, że "ideałem rewolucji w dziedzinie uludowienia pisowni polskiej powinno być: jak się mówi - tak się pisze". Likwidacja polskich rejonów autonomicznych uniemożliwiła przeprowadzenie zmian reguł językowych. Komunistyczni inteligenci tworzyli też programy dla szkół Marchlewszczyzny. Lista lektur szkolnych zawierała utwory takich polskojęzycznych pisarzy, jak Kon, Radwański, Bobińska, Niedźwiedzki czy Zacharewicz. Dziś nazwiska te niewiele mówią nawet osobom zawodowo zajmującym się historią polskiej literatury. Na Marchlewszczyźnie działało w 1932 r 78 szkół (w tym 55 polskich), w których było zatrudnionych około 300 nauczycieli. Kadry dla polskich szkół były przygotowywane głównie w Polskim Instytucie Wychowania Społecznego w Kijowie. Na Marchlewszczyźnie funkcjonowały również 83 polskie czytelnie. Polskojęzyczna prasa ukazująca się na Ukrainie w latach 1925-1935 przepełniona była komunistyczną propagandą, bardzo często szkalującą II Rzeczpospolitą. Z ówczesnych polskojęzycznych gazet można się dowiedzieć, że "Polska faszystowska" to "kraj szubienic, głodu i nędzy", w której "ani chleba, ani kartofli nie ma od kilku miesięcy. Ludzie podobni do szkieletów, dzieci giną z głodu", a "polscy bezrobotni mieszkają w jaskiniach i podziemnych norach". Jednak gdy z okazji obchodów jubileuszu 5-lecia rejonu wysłano do Polski pociąg z mieszkańcami Marchlewszczyzny, którzy mieli agitować polskich chłopów, by ci uciekali z Polski do Związku Sowieckiego, okazało się, że nikt nie powrócił. Wszyscy agitatorzy woleli znaleźć schronienie w "faszystowskiej Polsce" niż wrócić do "komunistycznego raju".
    Z inicjatywy ideologów polskiego rejonu autonomicznego zreformowano kalendarz, wprowadzając pięciodniowy tydzień. W ten sposób dzień wolny od pracy był ruchomy i wypadał zawsze w innym dniu tygodnia. Miało to uniemożliwić świętowanie niedzieli.
    Walkę z religią, a co za tym idzie i świętowaniem niedzieli oraz innych świąt religijnych, prowadził również Związek Wojujących Bezbożników, którego Polską Sekcję Antykatolicką założono w Marchlewsku. Efekty antykatolickiej propagandy były jednak nikłe. Mimo że wszystkie kościoły zostały zniszczone lub zamknięte, a księża aresztowani lub straceni, większość Polaków ze wzgardą odrzucała ateistyczną propagandę. Wierni zbierali się potajemnie na modlitwy. Do dziś na terenach dawnej Marchlewszczyzny żyją osoby, które wspominają, jak w dzieciństwie rodzice w ukryciu uczyli ich pacierza lub zbierali się, aby wspólnie odmawiać Różaniec i śpiewać Gorzkie Żale. Przez pewien czas w samym Marchlewsku istniała kaplica, w której posługę pełnił ksiądz Klemes Słowikowski.
    Mizerne efekty przynosiło tworzenie na "Marchlewszczyźnie" kołchozów. Polacy na terenie całego ZSRS stawiali zacięty opór kolektywizacji. W 1930 r. na Podolu, w okolicach Kamieńca, wybuchło zbrojne powstanie polskich chłopów przeciw kolektywizacji, które dopiero po trzech dniach stłumiło wojsko. W końcu lat dwudziestych, w okolicach Baru tamtejsza ludność polska uzbrojona w siekiery i kosy przepędzała aktywistów bolszewickich, a nawet likwidowała posterunki milicji. Do podobnych wydarzeń dochodziło i w innych rejonach. Liczba kołchozów w regionie marchlewskim była znacznie mniejsza niż w innych częściach Ukrainy. Do wiosny 1931 r. skolektywizowano tylko 19 procent wszystkich gospodarstw rolnych. Marchlewszczyzna, jak i cała Ukraina, doświadczyła spowodowanego sztucznie przez władzę sowiecką głodu w latach 1932-1933. Wiele osób zmarło śmiercią głodową. Zdarzały się również przypadki kanibalizmu. Cierpiący głód próbowali nocami wychodzić w pole i zrywać dojrzewające zboże, lecz uzbrojeni wartownicy strzelali do nich lub ich aresztowali. Według obowiązującego wówczas prawa (ustawa o "rozkradaniu socjalistycznego mienia"), kradzież trzech kłosów zboża zagrożona była karą śmierci, nawet w stosunku do dzieci.
    W połowie lat 30. władze sowieckie uznały, że eksperyment stworzenia "sowieckiej Polski" nie powiódł się. Marchlewszczyznę uznano za rejon mało perspektywiczny i postanowiono zakończyć "polski eksperyment". Dla władz sowieckich było oczywiste, że polscy chłopi nie chcieli oddawać swojej ziemi do kołchozów ani wstępować do partii komunistycznej; byli przywiązani do wiary katolickiej i pielęgnowali tradycje ojców. W prasie sowieckiej rozpoczęła się więc nagonka na Polaków. Polak był przedstawiany jako "szpieg faszystowski", sabotażysta" i "szkodnik".
    Marchlewszczyzna została zlikwidowana w 1935 roku, niedługo potem likwidacji uległa również Dzierżyńszczyzna. Zlikwidowano również większość polskich instytucji, w tym wszystkie szkoły i czytelnie. Rozpoczęto wówczas krwawe czystki wśród czołowych komunistycznych działaczy Marchlewszczyzny. Prawie wszystkich przywódców rejonu, zagorzałych, ideowych komunistów, po sfingowanych procesach rozstrzelano. Współorganizator polskiego rejonu, ówczesny I sekretarz KC partii komunistycznej na Ukrainie Stanisław Kosior, Polak z pochodzenia, który wcześniej sam organizował krwawe represje na Ukrainie, w 1939 r. uznany został za "wroga ludu" i stracony.
    NKWD torturami wymuszało na polskich komunistach zeznania obciążające coraz to nowe osoby, począwszy od komunistycznych prominentów, a skończywszy na prostych ludziach. Do 1938 r. represjonowano wszystkich nauczycieli z Marchlewszczyzny, zarzucając im klerykalizm. Zlikwidowano Polski Instytut Pedagogiczny w Kijowie, gdyż rzekomo odkryto w nim istnienie tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej, do której miało należeć wielu polskich działaczy partii komunistycznej na Ukrainie.
    W końcu represjom poddano całą populację Polaków na Ukrainie i Białorusi. Tysiące Polaków zamieszkałych w zachodniej Ukrainie deportowano, m. in. z Marchlewszczyzny do Kazachstanu. Zamieszkujące dziś stepy Kazachstanu ok. 100 tys. ludności polskiego pochodzenia, to w dużej mierze potomkowie lub sami przesiedleńcy z Marchlewszczyzny i Dzierżyńszczyzny. Według szacunków, różne formy represji: deportacje, aresztowania i zesłania do gułagów, rozstrzeliwania, dotknęły około 10 tysięcy osób zamieszkujących Marchlewszczyznę, czyli prawie co czwartego mieszkańca tego rejonu.

    Bibliografia:
    1. W. Kudeła, Z ziemi kazaskiej do Polski, T.I, Kraków 2007.
    2. A. Kulesza, Nieudany eksperyment - Polskie rejony autonomiczne w Związku Sowieckim, Nasz Dziennik 2001-06-19.
    3. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, Polacy w ZSRR w latach 1921-1939, Warszawa 1991.
    4. M, Wilk, Józef Stalin. Polityk i człowiek, Łódź 1997.

    Oprócz tego można dodać następującą literaturę tematu
    1) 1938-1939 Zapomniane ludobójstwo Polaków, Uważam Rze Historia nr 8, listopad 2012.
    2) Katyń 1940 Kim byli mordercy Polaków, Historia Do Rzeczy nr 2, kwiecień 2013.
    3) A. Sołżenicyn, Archipelag GUŁag, Paryż 1973.
    4) E. Mironowicz Kształtowanie sie struktury narodowosciowej w BSRR (1921–1939), Białystok
    5) W. Szarkowa, Czarna Księga Kresów, Warszawa 2011.
    6) STEPHANE COURTOIS, Czarna Księga Komunizmu, Warszawa 1999.
    7) T. Sommer, Dzieci Operacji Polskiej mówią,
    8) T. Sommer, Operacja Polska” czyli rozstrzelać Polaków
    9) M. Iwanow,Polacy w Związku Radzieckim w latach 1921-1939, Wrocław 1990
    10) http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD_(1937-1938), http://nczas.com/wyroznione/operacja-polska-czyli-rozstrzelac-polakow/, http://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%81%D1%8C%D0%BA%D0%B0_%D0%BE%D0%BF%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%86%D1%96%D1%8F_%D0%9D%D0%9A%D0%92%D0%A1,

    Co posłuchać czy obejrzeć:
    https://www.youtube.com/watch?v=eDV2thip2n0
    https://www.youtube.com/watch?v=cqmQBlcD7aM
    http://www.radiownet.pl/publikacje/operacja-polska-w-zsrr-czyli-mordy-na-polakach

  • Kanał powinien być przekopany wzdłuż granicy państwa a uzyskany z jego budowy materiał powinien posłużyć do zamknięcia zalewu i stworzenia wału ziemnego oddzielającego część Polską od Rosyjskiej można go wykorzystać do komunikacji lądowej z częścią półwyspu . wody zalewu przepływając przez kanał jednocześnie będą go pogłębiały.

  • Tylko miejsce zostało wybrane w sposób urągający logice.

  • Paweł Kowal .Prawdopodobnie ukryta agentura OUN - w czasie operacji ,,Wisła " wielu bandytów z tej faszystowskiej organizacji posługując się dokumentami zmordowanych Polskich rodzin legalizowało się jako ,,polacy" osiedlając się w wielu regionach Polski .Jednocześnie przekazując informacje w jaki sposób można nawiązać z nimi kontakt . Ten ze względu na swój wiek nie robił tego osobiście jednak niewiele wiadomo o jego prawdziwych korzeniach i pochodzeniu narodowym . Jednak doskonale wpisuje swój życiorys w opcję banderowską . Podobnie jak Tym czy Sycz oraz tysiące innych agentów tej faszystowskiej organizacji .

  • Już dawno powinno być to zrobione.Rosjanie zarabiają na tych usługach spore pieniądze i robia jeszcze laske wiec olac to i brac się za robote.Zwiekszy się transport morski a tym samym i praca dla ludzi w regionie ze nie wspomnę o samej budowie a potem konserwacji tegoz kanalu.

  • Jego wypowiedzi w sprawie Ukrainy czy naszej mniejszości na Litwie dyskredytują go wogole jako polityka o ile za takiego uwazaja go media.Chory człowieczek bez wyobraźni.

  • tak m. in. "wyczyszczono" z Polaków ziemię w koło Mińska, niszcząc doszczętnie jej polski charakter. To właśnie dlatego na tzw. wschodniej "białorusi" nie ma dziś zwartych skupisk polskości.

  • Pan Soskin założył, że będą walczyć wręcz, a Rosjanie będą mieli skrępowane dłonie :)

  • Po. kroczy od sukcesu do sukcesu aż do pełnego zbudowania teoretycznego państwa

  • Statystyka to piękna nauka, ale nadinterpretacja pewnych danych prowadzi do kuriozalnych wniosków, których upublicznianie nie jest już nawet śmieszne. Idąc dalej tokiem rozumowania dyrektora od transformacji, można śmiało założyć, że ludna Nigeria (ponad 170 mln) lub Bangladesz (ponad 158 mln) bez problemu poradziłyby sobie w konflikcie z Rosją, gdyż "przewaga liczebna nie wynosiłaby 4:1 na korzyść Rosji".

  • Paweł Kowal - czołowy "polski" polityk opcji ukraińskiej. Człowieku za takie brednie jakie opowiadasz to zdrowo myślący obywatele powinni ci zafundować wakacje w jakimś ośrodku zamkniętym. Gdzie tu polska racja stanu? To tylko prowokowanie Rosji i jednoczesne wchodzenie Ukraińcom w zadek. Minister Sikorski wspominał coś o robieniu laski Amerykanom. Kowal nie dość że nadstawia swoje 4 litery Ukraińcom, jednocześnie robi przysłowiową laskę i jeszcze zachęca do zabawienia się z własną żoną i córką o ile ją ma. Ten człowiek ze swoimi poglądami jest po prostu obrzydliwy. Jeśli będzie kiedyś przy władzy to usłyszymy zapewne z jego ust przeprosiny Ukraińców za to że ofiary na Wołyniu śmiały czasami się bronić zamiast jak barany iść na rzeź.

  • ten kowal to jest pasożyt którego już mamy dosyć niech więcej się nie pokazuje-nie ma wstydu ham

  • Panie Kowal nachapałeś się w europarlamencie to Ty kredytuj a nie z naszych podatków

  • Ten politolog zamiast fanzolić głupoty powinien barany paść

  • Ukraina jest niewypłacalna więc trzeba być niespełna władz umysłowych aby mówić o kredytach. Chyba że chodzi o patent jak w Iraku: najpierw zburzymy Donbas a potem za unijne pieniądze będziemy go odbudowywać tylko że Germania jest w tym o od nas o niebo lepsza...

  • Paweł Kowal - czołowy "polski" polityk opcji ukraińskiej. Człowieku za takie brednie jakie opowiadasz to zdrowo myślący obywatele powinni ci zafundować wakacje w jakimś ośrodku zamkniętym. Gdzie tu polska racja stanu? To tylko prowokowanie Rosji i jednoczesne wchodzenie Ukraińcom w zadek. Minister Sikorski wspominał coś o robieniu laski Amerykanom. Kowal nie dość że nadstawia swoje 4 litery Ukraińcom, jednocześnie robi przysłowiową laskę i jeszcze zachęca do zabawienia się z własną żoną i córką o ile ją ma. Ten człowiek ze swoimi poglądami jest po prostu obrzydliwy. Jeśli będzie kiedyś przy władzy to usłyszymy zapewne z jego ust przeprosiny Ukraińców za to że ofiary na Wołyniu śmiały czasami się bronić zamiast jak barany iść na rzeź.

  • PRZYPOMNIJMY: Paweł Kowal – w okresie PRL-u tajny współpracownik WSI, później wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS, a obecnie eurodeputowany PiS, który systematycznie krytykował rezolucję Parlamentu Europejskiego z 25 lutego 2010 roku, potępiającą uhonorowanie Bandery tytułem Bohatera Ukrainy. TAJEMNICĄ POLISZYNELA jest, iż jego ciotunią jest ŻYDÓWECZKA HELENA ŁUCZYWO (córunia dywersanta żydowskiego z KPP Ferdynanda Chabera), obok tego....żydka Michnika-Szechtera była współzałożycielką Gówno Prawda. NA SZUBIENICĘ ŹRÓDŁO 1: http://www.kresykedzierzynkozle.home.pl/page131.php ŹRÓDŁO 2 http://yelita.pl/artykuly/art/luczywo

  • "czy byl kiedykolwiek na Ukrainie" - to chyba pytanie do mnie. Więc odpowiadam Mu. Był! Ale to co widział i co słyszał chyba by Mu się nie spodobało... To już dość dawno było, bo tuż przed 1-szą "Majdanową rewolucją"... Przemierzaliśmy ze znajomymi całą zachodnią Ukrainę… Żółkiew, Łuck, Sławuta, Podhorce, Bar, Kamieniec Podolski, Ołyka, Krzemieniec, Klewań, Ostróg, Tarnopol, Złoczów, Zbaraż… w sumie kilkadziesiąt miejsc w niespełna 2 tygodnie. Noclegi prawie codziennie w innym miejscu. Skłamałbym, gdybym napisał, że nie widziałem tam serdeczności. Ale była to serdeczność - głównie - ze strony Polaków tam zamieszkałych. Wśród Ukraińców bowiem przeważała jakaś rezerwa oraz pewien rodzaj skrywanej niechęci a może nawet skrywanej pogardy. Wcale nie byłem uprzedzony, a odczuwałem to wyraźnie... Pamiętam rozmowę z Ukrainką i jej synem, których podwieźliśmy do Tarnopola, a która urodziła się w Chełmnie... I bardzo dobrze pamiętam też, opowieści polskiego księdza o agresywnym zacietrzewieniu Ukraińców i ich zapalczywości graniczącej z fanatyzmem… Pamiętam też wiele innych zdarzeń, które - gdybyś był Pan ich świadkiem - przewartościowałyby Pańskie poglądy... Bo zakładam, że jesteś Pan Polakiem, i życzysz Polsce jak najlepiej... Czasem zastanawiam się, jak wygląda dziś Ukraina, z pomnikami morderców naszych rodaków...

  • rosja to już słaby kraj , za stalina lepiej manipulowali :)

  • A mnie zaintrygowała nazwa instytutu... Instytut Transformacji Społeczeństwa. Transformują ukraińskie społeczeństwo, to rozumiem, ale z jakiego na jakie? I jakich środków używają do osiągnięcia celu? Stosują "pranie mózgu"? A może nie gardzą i bardziej "dosadnymi" argumentami?

  • Ta mapka chyba trochę za ładna.

    tagore

  • Wychowywano ich w przeświadczeniu o potędze militarnej ich Państwa
    ,może to i lepiej "ślepiec nie boi się węża".

    tagore

  • No ! mowa w stylu polskich politykierów , ten człowiek zaślepiony jest chyba wielkością swojej ukrainy , typowa gadka nacjonalistycznego gościa , banderowskie ukry od maja nie są w stanie poradzić sobie z kilkunastoma tysiącami powstańców ( w tym oczywiście najemnikami i to nie tylko z Rosji) a on śni o potędze i zwycięstwie ukrainy w starciu z Rosjanami, żenująca wypowiedź.

  • a ci ze wschodu Krainy to też będą walczyć?

  • @iwanow:
    11.08.2014 00:56). Ty ograniczony faszysto a może niektórym nie trzeba przypominać bo znają to z autopsji ? podaj w którym oddziale ZUwP piszą ci te teksty ????

  • Panie Tutejszy merytorycznie poziom pana wypowiedzi poraża. Zamiast zabrać głos i odnieść się do meritum wpadł Pan w kanał i rzuca inwektywami za które powinni Pana zbanować.

  • @ tutejszy: 11.08.2014 00:43). dialog na KUL - u ile można zarobić na popieraniu ukraińskiego faszyzmu - Tym no całkiem sporo ,no to włazimy w to szambo!

  • Panie Iwanow - bufory to były potrzebne jak armie przemieszczały się na piechotę lub furmankami. Dzisiaj wystarczy wgrać nowe dane do systemu kierowania i sprawa załatwiona. A Rosja możliwości techniczne niestety ma. Co do wojsk konwencjonalnych - zapomina Pan chyba że my graniczymy z Rosją od północnego wschodu oraz patrząc na politykę Białorusi którą można uznać na chwilę obecną jako przedłużenie Rosji na zachód, graniczymy także z Rosją od wschodu( czyli granica białoruska). Ukraina to taki dziurawy płot postawiony w lesie na dodatek w 1/3 długości tego lasu. Pomijam już kwestię "przyjazności" takiego sąsiada wobec Polski. A Wołyń jest ważny bo na mordach takich jak wołyński Ukraina buduje swoją tożsamość narodową i kreuje bohaterów których miejsce jest na śmietniku historii a nie na cokołach pomników co tam jest nagminne.

  • Jan_De: 10.08.2014 23:47). Drogi Panie W tym całym cyrku sprowokowanym na forum przez wszelkiej maści idiotów i faszystowskich popleczników najdziwniejsze jest to ,że ta banderowsko-faszystowska swołocz nieustannie atakuje ukraińców ze wschodu. Którzy nota bene okazali się w okresie II W.Ś prawdziwymi przyjaciółmi Polaków na Kresach ratując bezinteresownie tysiące Polskich rodzin przed UPO-wskimi siekierami . Często ucieczka za Zbrucz była dla nich jedynym ratunkiem od śmierci. Jest niewątpliwie udowodnione że OUN począwszy od 1929 r (wcześniej inne organizacje) nie zaprzestała nawet na chwilę walki z Polską . Działalność tą kontynuuje obecnie ZUwP . Niewybaczalnym błędem popełnionym przez PRL jest zaniechanie po Operacji Wisła dalszego sprawdzania ile członków UPA-OUN przedostało się poza zasięg tej operacji .Z dokumentów archiwalnych wynika że mogło to być nawet ok 11 000 osób i to one obecnie manipulują opinią Publiczną w celu uzyskania poparcia dla faszystowskiej Hunty. Słusznie Pan zauważył fakt że .....,, ich umysły zamknięte są na najbardziej nawet celne argumenty"... wynika to z prostej analogii i programu ruchu Faszyzmu ukraińskiego . ( Ciekawe spostrzeżenia znajdzie pan w opracowaniu ,,Droga do nikąd -Antoni B Szczęśniak i Wiesław Z Szota.) W obecnej sytuacji jest tylko jedna droga dla Polskiej racji stanu .Wykorzystać fakt wojny pomiędzy dwoma nacjami i tak jak Orban ugrać jak najwięcej Korzyści dla Polski . Fakt że Putin rozszarpie ten faszystowsko stalinowski twór jest bardziej niż pewny ,to kwestia czasu . My musimy pamiętać o potwornych stratach poniesionych i ciągle ponoszonych , w wyniku okupacji Wschodnich województw RP.

  • Weź już nie pierdol ty żydowski, upowski, pisowski (niepotrzebne skreślić) dywesrancie. Ja byłem na Kresach południowo-wschodnich jak na razie 3 RAZY i TAK - NEO BANDERYZM ŻYJE I MA SIĘ BARDZO DOBRZE. Bufor - srufor - ozjasz szechter. Polska nie potrzebuje protezy. Polska albo będzie silna, albo dalej będzie neo kolonią i w końcu zniknie. Tak jak chcą tego ludzie tego samego plemienia co obecni władcy zachodniej krainy. Rezunów na gałąź a władców do mydelniczki!

  • wy tylko pamiętacie o Wołyniu, morderstwach upowców - ciagle te widly i straszenie faszyzmem - staje sie to nudne - ciekawe, czy byl kiedykolwiek na Ukrainie - reszta to biała plama - problem sowietów nie istnieje, no nie??? piszę w imieniu Polaków, swoich przodków, bo jak widzę na tym forum niektórym trzeba przypominać, niektóre fakty z historii stosunków pol-sow - ograniczam swoja perspetywę niestety - ale jak wielokrotnie pisałem - przyda nam się Ukraina jako bufor przed Rosją

  • niech najpierw nas sowieci przeproszą - niech Katyń i morderstwa polskich żołnierzy uznają za ludobójstwo - tak ciężko to zrozumieć - maja sowieci niesamowitą umiejętność z skłóceniu ludzi - dziwnym trafem o wyrwaniu sie spod władzy sowietów zdecydowalo sie tyle ludów - niestety nie widzi Pan tego... gdyby nie towarzysze z moskwy to po kościach by sie sparawa rozeszka - jakos ruskich nie morduja Baltowie - zamarzylo sie Putlerowi zdobycie w białych rękawiczkach Ukrainy i na jego rękach jest krew i wplątanie w to wszystko Europy - tak sądzi większość Polaków i nic na to nie może Pan poradzić - tyle w temacie

  • dialog w Tworkach: jak się nazywacie? Maczek!, cooo? a kto wam tak powiedział? jak to kto Napoleon? z drugiego łóżka: nie wierzcie mu, nic mu takiego nie mówiłem.

    jesli KUL to kloaka, to w tej kloace jest do, niżej dna siedzą maczki i inne Jany Debile

  • A w czyim imieniu Pan to piszesz? I czy to wszystko o czym pamiętacie? Czy nie ograniczacie zbytnio swojej historycznej perspektywy.....? Bo My pamiętamy jeszcze o "paru" innych faktach z przeszłości...

  • Dziękuję za link... Przeczytałem, ale zaskoczony nie jestem. Żadnej pokory, żalu, przeprosin... o ekspiacji nie wspominając... Za to o Jedwabnym, jak najbardziej... Wie Pan, co przeraża mnie w opiniach Panów takich jak uri czy iwanow? Nie to, że ich umysły zamknięte są na najbardziej nawet celne argumenty... To potrafię zrozumieć. Niektórym poglądy pozwalają dostrzec prawdę, a innym ją przeoczyć... Przeraża mnie natomiast to, że ich serca wyprane są z wszelkich ludzkich uczuć... Nie znam żadnej ich wypowiedzi, w której dostrzegłbym jakieś współczucie dla "likwidowanych" na wschodzie, w której okazali by szacunek dla myślących inaczej... Nic z tych rzeczy! Ekspiacja, to słowo dla nich całkowicie obce i niezrozumiale. Tak, to mnie przeraża, i tego się boję...

  • pamiętamy