"Zdaniem niektórych kapłanów nie ma chyba miejsca na język polski w liturgii kościoła katolickiego na Ukrainie. Niejasne jest dla Polaków jedno: dlaczego językiem przyszłości w Kościele może być tylko ukraiński. Modlitwa w języku ojczystym nie powinna być żadnym gestem, ani przywilejem, bowiem Polacy na Kresach mają prawo modlić się po polsku. Tak jak przedstawiciele wszystkich innych narodowości. Takie są ustalenia Konstytucji o Liturgii Soboru Watykańskiego II, które mówią o możliwości wprowadzania języków ojczystych. Języków ojczystych, a nie państwowych. Dlaczego Polacy na Ukrainie mają być pozbawieni tego prawa?...
Kościół rzymsko-katolicki...istnieje tu od wieków. W czasach Rzeczpospolitej był Kościołem Polaków. Procentowo pod względem liczebnym w czasie istnienia Związku Sowieckiego ucierpiał chyba najbardziej ze wszystkich kościołów....
Zdawało się, że wraz z upadkiem komunizmu Polacy odzyskali zewnętrzną wolność, powoli można będzie odradzać polskość na tych ziemiach. W czasie ostatniego spisu ludności okazało się, że na Ukrainie „nie doliczono się” 70 000 tys. Polaków. Nie trudno domyślić się, że ludzie wciąż boją się lub też nie chcą sobie komplikować życia w nie zawsze przyjaznej dla Polaków ukraińskiej rzeczywistości. To co czynią kapłani w niektórych parafiach – eliminując język polski z liturgii bez porozumienia z parafianami i sugerowanie lub wręcz wmawianie Polakom, że nimi nie są - jest kolejnym ciosem zadanym tym ludziom...
Księża powtarzają, że Kościół nie ma za zadania podtrzymywania świadomości narodowej Polaków – powołane są do tego odpowiednie organizacje z Polski. Zgoda, tylko czy księża są świadomi, że bez pomocy i wsparcia Kościoła starania Polski w tym kierunku są skazane na niepowodzenie – bez języka polskiego w kościele, Polacy są skazani na wynarodowienie.... Zdaniem ks. Dzwonkowskiego5 najsilniejszym motywem do zachowania i rozwoju polskości na terenach obecnej Ukrainy, było zwracanie się do Boga w języku polskim...
Obecnie Polska robi wszystko co w jej mocy, aby pomoc rodakom zamieszkałym na Wschodzie. Również bardzo często odnawia i remontuje kościoły – w tym przypadku księża nie widzą nic niestosownego w odbudowywaniu za pieniądze polskich organizacji i podatników, świątyń, do których za chwilę niefrasobliwie wprowadzą język ukraiński. Wręcz zabiegają o pieniądze z Polski, bo wiedzą, że rodacy z Kraju chętnie „kupią” opowieść o Polakach, którzy pozostali po drugiej stronie granicy Sytuacja taka wydaje im się zupełnie na miejscu. A przecież zgodnie z logiką kapłanów, można było by te fundusze przeznaczyć na stworzenie polskich klas w szkołach lub polskich szkół.
Na fotografii same młode byczki banderowskie, które mają rządzić. Na front wysyłają mniejszości (Polaków, Węgrów i kogo tam jeszcze mają) oraz sześćdziesięciolatków z łapanki, a sobie budują Bukowel za półtora miliarda dolarów.
A co do pierwszego komentarza: SAMA PRAWDA! Mnie też zachowanie JP2 i mojego(!) Kościoła przerażało i przeraża.
"Najsłynniejszym zbrodniarzem, wywodzącym się z rodziny greckokatolickich duchownych, był Stepan Bandera... Cerkiew greckokatolicka po powstaniu niepodległej Ukrainy w 1991 roku uległa na nowo fascynacji ideologią nacjonalistyczną. Dlatego też nad Dniestrem i Dnieprem wspomniany Stepan Bandera przedstawiany jest młodzieży jako wzór do naśladowania. Czynią to władze tak świeckie, jak i cerkiewne. Biskupi greckokatoliccy święcą także pomniki UPA, co w szczególny sposób rani rodziny ofiar. Z tego też powodu deklaracje o pojednaniu, padające z ust zwierzchnika ukraińskich grekokatolików, abpa Świętosława Szewczuka z Kijowa, są uważane przez Polaków za mało wiarygodne."
Znalezione w sieci:
"Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę w 1991r. polityka Państwa Watykańskiego nastawiona jest na umocnienie Cerkwi grekokatolickiej i ukraińskości, przejawia się to w eliminowaniu z liturgii języka polskiego. Mniejszość polska na Ukrainie fakt ten przyjęła z bólem tym większym, iż proces ten rozpoczął się podczas pontyfikatu papieża Polaka. Polacy uważają, iż Kościół ich zdradził, są przekonani, że w wyniku polityki Watykanu w niedługim czasie znikną resztki polskości, jakie zostały na byłych polskich Kresach Wschodnich. Można śmiało powiedzieć, że poprzez Kościół, w sensie duchowym, dokonuje się to, czego tzw. UPA nie zdołała fizycznie dokonać w latach 1942-1947. Podkreślić należy, iż Cerkiew grekokatolicka nigdy nie służyła interesom Polski, działała natomiast i działa nadal w zgodzie ze strategiczną polityką Watykanu, nie tylko w dziele ewangelizacji.
Polityka Stolicy Apostolskiej prowadzona jest w kierunku unikania tematu wyjątkowo okrutnego ludobójstwa, dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów /OUN/ i jej formacje zbrojne. Na ziemiach II RP i w czasie trwania wojny z tą organizacją w symbiozie działała Cerkiew grekokatolicka, jej duchowym przywódcom / z wyjątkami/ nie przeszkadzało przyjęcie przez OUN faszystowskiej, antychrześcijańskiej doktryny Doncowa opartej na nienawiści i zachęcającej do zbrodni.
Z tego względu prawda o największej w historii tragedii Polaków jest niewygodna dla Watykanu, gdyż należałoby powiedzieć że: OUN współpracowała z Niemcami, że wielu działaczy tej faszystowskiej organizacji pochodziło z rodzin księży grekokatolickich, że byli szkoleni na terenie Niemiec hitlerowskich i dowodzili ukraińskimi formacjami zbrojnymi podlegającymi Abwehrze, a następnie bojówkami tzw. UPA. Wspomnieć należałoby o pomocy Niemcom policji ukraińskiej w likwidacji gett żydowskich i o tym, że w czasie okupacji niemieckiej w 1942r. grekokatoliccy emisariusze, wychowani w duchu nacjonalizmu ukraińskiego, wyruszyli na prawosławny Wołyń, gdzie podburzali ludność ukraińską tłumacząc, że zabicie Lacha i komunisty nie jest grzechem gdyż ich obecność na ziemi ukraińskiej stanowi przeszkodę w powstaniu samostijnej Ukrainy. Nośne hasła trafiały na podatny grunt, popi /z wyjątkami/ przygotowywali lud do działań eksterminacyjnych, w wyniku których w sposób okrutny wymordowano min. 200.000 Polaków, a także wiele tysięcy osób innych narodowości w tym Ukraińców nie aprobujących programu UPA.
Trzeba wreszcie przyznać, że Polaków mordowali nie tylko Ukraińcy prawosławni lecz przede wszystkim grekokatolicy w Małopolsce Wschodniej i że kres ludobójstwu w 1947r. położyła operacja „Wisła”. Wspomnieć należy o roli grekokatolickich kapelanów w dywizji SS-Galizien i UPA oraz politycznych przywódców. Od końca 1942r. obowiązywał rozkaz zastępcy Bandery Łebedia-„ zaszczepiać nienawiść do Lachów i zabijać ich przy każdym spotkaniu”. Łebed- organizator ludobójstwa w 1944r. za zgodą Niemców, przed frontem wschodnim uciekł do Rzymu, schronienie znalazł w grekokatolickim klasztorze bazylianów. Cerkiew grekokatolicka miała swoje przedstawicielstwo w Rzymie, papież Pius XII wiedział o zagładzie polskich Kresów, ale tej zbrodni nigdy nie potępił. W wyniku interwencji P. Szandruka u gen. W. Andersa i papieża Piusa XII żołnierze SS-Galizien nie ponieśli kary za dokonane zbrodnie wojenne.
Na temat tego ludobójstwa trwa swoista zmowa milczenia, za ten stan rzeczy obciąża się polityków, ale milczał papież Jan Paweł II. Podczas pielgrzymki na Ukrainę w czerwcu 2001r. nie wspomniał o inspiratorach i sprawcach polskiego holokaustu, mimo że dysponował wiedzą o losach Kresowian. Wiedział o paleniu kościołów wraz z wiernymi i dziećmi przystępującymi do pierwszej Komunii, o masowej zbrodni popełnionej przez OUN-UPA na niewyobrażalna skalę, a jednak nie potępił zjawiska jakim był ekstremizm galicyjski wspierany przez Cerkiew grekokatolicką. Ten fakt natychmiast wykorzystały środowiska sprzyjające OUN-UPA w Polsce i na Ukrainie.
Jan Paweł II nie był zainteresowany ujawnieniem prawdy, chociaż głosił maksymę „Żyjcie w prawdzie”. Pamiętał o ludobójstwie Ormian, Indian, zajął stanowisko wobec inkwizycji i starszych braci w wierze, a o potwornie skrzywdzonych rodakach zapomniał. W ostatnim dniu pobytu na Ukrainie beatyfikował 28 grekokatolików w tym 27 księży- ofiar reżymu stalinowskiego. W homilii wygłoszonej we Lwowie papież mówił-„Wstawiają się za wami święci i błogosławieni, którzy na ukraińskiej ziemi zdobyli koronę sprawiedliwości, którym dzisiaj oddajemy szczególna cześć”. I dalej „ W ciągu ostatnich stuleci nagromadziło się zbyt wiele stereotypów w myśleniu i zbyt wiele wzajemnych uraz i nietolerancji, aby usunąć przeszkody z tej drogi, nie ma innego sposobu jak zapomnieć o przeszłości, wzajemnie się przeprosić za krzywdy zadane i doznane”.
Jan Paweł II w dwóch zdaniach, w domyśle, odniósł się do ludobójstwa chociaż tego słowa nie wypowiedział- „Odczuwamy głęboką wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuścili się chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego jak i ukraińskiego, zamieszkujący te ziemie. Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości”.
Ta wypowiedź poraziła świadków upowskiego szaleństwa i bestialstwa ukraińskich esesmanów bowiem obciążenie współodpowiedzialnością Polaków jest fałszem historycznym. Kto nie dotrzymał wierności ewangelicznym zasadom czy bezbronni starcy, kobiety i dzieci porąbane siekierami i wrzucane do studni lub palone? Czy mordowani księża odprawiający nabożeństwa w obrządku łacińskim, którzy nie opuścili swoich wiernych? Dotąd żaden z nich nie został wyniesiony na ołtarze, z pewnością dlatego, że byli mordowani przez OUN-UPA narzędziami święconymi w unickich i prawosławnych cerkwiach. Na podstawie niepełnych dokumentów zginęło 160 księży, 17 zakonników 22 zakonnice, wielu zostało rannych, a ponad 100 ratowało się ucieczką. Zburzono lub spalono wiele zabytków architektury sakralnej. Było to największe na tych ziemiach uderzenie w instytucję kościoła rzymskokatolickiego od początku jego powstania./H. Komański, Sz. Siekierka Ludobójstwo dokonane na duchownych obrządku łacińskiego przez OUN-UPA oraz zniszczenia obiektów sakralnych rzymskokatolickich na Kresach Południowo-Wschodnich 1939-1947. /Wyd. SUOZUN /
W homilii wygłoszonej we Lwowie papież wysoko ocenił heroiczność metropolitów Szeptyckiego, a od 1944r. Slipyja, którzy udzielali błogosławieństwa formacjom SS-„Galizien”. O kontrowersyjnej postaci jaką był Szeptycki papież mówi-„ Jak nie wspomnieć tu o dalekowzrocznej i konsekwentnej pracy duszpasterskiej sługi Bożego A. Szeptyckiego, którego proces beatyfikacyjny jest w toku i którego mamy nadzieje ujrzeć kiedyś w chwale świętych”.
Czy świętym może zostać duchowny, który na terenie objętym swoim duszpasterstwem tolerował zbrodnicze działania grekokatolików i nie zajął stanowiska wobec próśb abp. Twardowskiego w sprawie powstrzymania mordów? Czy świętym może być człowiek moralnie wspierający Hitlera, który nie protestował przeciwko likwidacji profesorów uczelni lwowskich oraz masakrze Polaków i Żydów w 1941r. po wkroczeniu do Lwowa wojsk niemieckich wraz z ukraińskimi batalionami „Nachtigall” i „ Roland”.
W homilii, wygłoszonej 23 czerwca papież wspomniał o Wielkim Głodzie na Ukrainie, Czarnobylu, pominął milczeniem tragiczne losy wiernych i duchowieństwa polskiego w jednej z najstarszych Archidiecezji Lwowskiej. W szczytowym okresie rzezi Polaków ordynariuszami tej Archidiecezji byli: abp Bolesław Twardowski, po jego śmierci /22.11.1944r. / biskup Eugeniusz Baziak. Papież wymienił obu z nazwiska, wyłącznie w kontekście osobistym ponieważ z rąk abp Baziaka otrzymał święcenia biskupie.
Postawa Jana Pawła II prezentowana w homiliach wygłoszonych na Ukrainie wskazała kierunek działań ukraińskiemu Kościołowi grekokatolickiemu w nowym układzie geopolitycznym. Kardynał Lubomyr Huzar, powołując się na przesłanie papieża w którym mowa: „o wychowaniu młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii”, wystosował dokument na temat pojednania obu narodów, wybaczenia wzajemnych krzywd i wzniesienia się ponad historyczne zaszłości. W dokumencie brak słowa o prawdziwym obliczu OUN-UPA, kardynał dostosował się do współczesnej taktyki działań kontynuatorów zasłaniających się narodem, którzy do dnia dzisiejszego nie odeszli od ideologii i strategicznych celów OUN. Kardynał Huzar ukrywa sprawców, nie mówi komu mamy wybaczyć, wie doskonale że naród ukraiński nie mordował, poza tym jakim prawem występuje w imieniu narodu skoro reprezentuje kilkuprocentową społeczność Ukrainy.
W liście opublikowanym 26 czerwca 2005r. biskupi grekokatoliccy na Ukrainie i rzymskokatoliccy w Polsce dokonali aktu wzajemnego przebaczenia: „W imię sprawiedliwości, miłosierdzia i dobra naszych narodów”, przy tej okazji przypomnieli, iż „Wpływ papieskiej pielgrzymki / na Ukrainę / pozwolił na wspólne oddanie hołdu ofiarom bratobójczych konfliktów”. Sformułowanie wzięte wprost z ukraińskiej nacjonalistycznej historiografii, nie było bratobójczych konfliktów była natomiast jednostronna rzeź bezbronnych i z tego względu cierpień nie można bilansować ani mówić o „wzajemnym przebaczaniu”. Akt przebaczania zawsze łączy się z przyznaniem winowajcy do winy, a ten warunek nie został spełniony. Zwierzchnicy obu kościołów wybaczyli bezimiennym oprawcom de facto bez aktu ekspiacji. Jak w tej sytuacji mają zachować się Polacy? Przywdziać worek pokutny i pamięć o latach zagłady zlikwidować, byłoby to wbrew zasadom europejskiej kultury chrześcijańskiej.
Wysiłki pojednawcze, podejmowane przez kardynałów i prezydentów, problemu nie rozwiązały ponieważ pominięto kłopotliwy, ze względów politycznych, temat zbrodni OUN-UPA. Ofiary nadal wołają o pamięć, a Kresowianie o prawdę. Rozumieją to polscy biskupi i księża, którzy biorą udział w uroczystościach religijnych, w odsłanianiu pomników i tablic inskrypcyjnych poświęconych ofiarom OUN-UPA. Właściwie oni w homiliach przekazują historię bez zniekształceń, wielu księży swoje przeżycia utrwaliło w relacjach pisemnych.
Rodziny pomordowanych i kombatanci ubolewają, że tak ważna sprawa narodowa została podporządkowana celom politycznym. Po wojnie ukraińscy nacjonalistyczni działacze związali się z polityką amerykańską , mieli również poparcie Stolicy Apostolskiej.
Papież Jan Paweł II jako głowa Państwa Watykańskiego 7 czerwca 1982r. zawarł porozumienie z prezydentem USA Reganem. Miało ono na celu podtrzymać ruch społeczny „Solidarność”, a w dalszej perspektywie doprowadzić do politycznych przemian w Europie Wschodniej. Według amerykańskiego tygodnika „ Time”/ artykuł Carla Bernsteina / H. Allen, z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział:” Był to jeden z największych tajnych sojuszy w całej historii”. W ślad za tym do Polski popłynął strumień pieniędzy i wskazówki o znaczeniu strategicznym. Ten moment historii był darem niebios dla ukraińskiej banderowskiej diaspory bowiem zbliżał się czas powrotu na Ukrainę. Niemcy, odpowiedzialni za unicestwianie narodów i polski holokaust nie tylko na Kresach Wschodnich, zaczęli częściej pisać o zbrodniczym „ wypędzeniu” i swojej „martyrologii” z pominięciem własnych win.
W Polsce tymczasem ideotwórcza kadra „Solidarności” odcięła się od spuścizny swoich przodków i przemawiała już w nowym antykomunistycznym duchu. Zmiana systemu realnego socjalizmu była kwestią czasu. Po transformacji w 1989r. narzucono Polsce nowego partnera strategicznego - Ukrainę. Spadkobiercy OUN byli już dobrze przygotowani do wybielania wizerunku zbrodniczej organizacji. Sprawa poparcia dla odradzającej się ideologii OUN i zacierania śladów zbrodniczego dziedzictwa UPA połączyła wielu ludzi.
W tym układzie nie ma nadziei na potępienie sprawców ludobójstwa, nad tym czuwają siły dla których polska racja stanu jest bez znaczenia. Społeczeństwo nie orientuje się w zawiłościach wielkiej polityki i nie wie, jak daleko sięga konspiracja mniejszości narodowych i oficjalna ingerencja ambasady ukraińskiej.
Apologetom OUN-UPA udaje się ograniczyć barbarzyństwo do obszaru Wołynia, winą za „bratobójcze konflikty” obciążyć Polaków, w encyklopediach, podręcznikach i publicystyce narzucić swoją wersję historii. W przypadku ludobójstwa nie istnieją nawet teoretyczne podstawy do jego usprawiedliwienia, należy wyraźnie wskazać kto był mordercą, a kto ofiarą.
Ks. Antoni Moskal - Poświęcenie Pomnika Rzezi Wołyńskiej Mistrza Andrzeja Pityńskiego w Domostawie."
Zastanawiam się, co by dziś powiedział Roman Dmowski w orędziu do narodu, gdyby ożył?
Mało znam dorobek Dmowskiego, ale tak sobie myślę, że powiedziałby:
Nie zajmujcie się mną i nie zajmujcie się Ziutkiem - zajmijcie się Polską.
To, że brakuje w historii Ukrainy naukowców, artystów itd. to jedna sprawa, a to, czy jest to wina tych ludzi, to inna sprawa. - Trzeba być Bogiem, aby obiektywnie i sprawiedliwie osądzić ludzi i narody.
Byłbym ostrożny w stawianiu tezy, że są narody "lepsze" i "gorsze", bo za chwilę wjedzie tu jakiś Chyży Ruj i powie, że dla niego polskość to nienormalność.
Najlepiej, jak człowiek najpierw spowiada się ze swoich grzechów, a potem robi rachunek sumienia bratu i sąsiadowi.
Prawda jest taka, że za mało wiemy o prawdziwej historii Europy i Polski, zwłaszcza tej przedpiastowskiej. I nie mam na myśli zapyziałych fanatyków typu Bieszek.
Być może nieurodzajne i pozbawione naturalnych bogactw i lukratywnych szlaków handlowych ziemie miedzy Odrą a Bugiem zmuszały ludzi do większej pracy głową, a z drugiej strony nie były atrakcyjnym obiektem do plądrowania i kolonizacji. - Żyzna Ukraina przyciągała natomiast wszelkiej maści awanturników i bandytów, od okrutnych Scytów, potem Wandalów, poprzez wszelkiej maści koczowników ze stepów Azji, po Waregów, Tatarów i Turków.
Zwłaszcza wpływ Waregów jest decydujący, bo przynieśli oni ze sobą mentalność wojowników, a nie naukowców. I to Waregowie w dużej mierze przyczynili się do bitwy nad rz. Kałką, wkurzając Imperium Mongołów i w konsekwencji do zagłady Kijowa w 1240 r. - Tutaj sztuczna inteligencja wygenerowała bajkę, która oddaje klimat tamtych czasów: https://www.youtube.com/watch?v=qLxH37FmFpI
Z zagrożenia ze strony Waregów zdawał sobie sprawę Mieszko I i być może dlatego wydał jedyna córkę Świętosławę za króla Szwecji, a potem króla Danii. Być może Bolesław Chrobry mógł spokojnie sobie budować imperium, bo jego siostrzeniec Kanut Wielki rządził w Anglii, Danii, Norwegii i zachodniej Szwecji. Knut umarł w 1035 r., a najazd czeskiego Brzetysława na Gniezno i upadek Polski był w 1038 r. - przypadek?
Niechby taki Brzetysław najechał Bolesława Chrobrego 20 lat wcześniej, to tysiące wściekłych Wikingów z Anglii, Danii i Norwegii zarąbało by toporami Pragę czeską do fundamentów. Nawet cesarz niemiecki wiedział, ze Bolesławem lepiej za ostro nie pogrywać, bo może dostać toporem Knuta w plecy.
Polacy mieli ok. 1000 r. swoją szansę, którą wykorzystali. Jesteśmy za to wdzięczni naszym przodkom! Ale też mieliśmy szczęście, że św. Cyryl i Metody działali za miedzą na Morawach, a nie w Kijowie.
Mieliśmy Ottona III w Gnieźnie, św.Wojciecha, św. Stanisława, wpływ obrządku cyrylo-metodiańskiego, potem moralny i polityczny wpływ Rzymu.
Po prostu byliśmy bliżej centrów tzw. kultury wysokiej, a Ukraina miała wybór między dziczą Waregów, tyranią Mongołów i pychą Bizancjum.
Mieliśmy więcej szczęścia.
Tu nie chodzi o żadne przenikanie kultur.Tu chodzi o to ze ukrainie brak w historii naukowców,artystów,pisarzy,kompozytorów itd(mogą sie za to "pochwalić"całym tabunem rzeźników najwyższej "klasy")to próbują na siłę(to nie pierwszy przypadek) ukrainizować POLAKÓW. I tyle lub aż tyle.
Co 5. film na youtube jest wygenerowany przez sztuczna inteligencję.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/youtube-zalewa-fala-niskiej-jakosci-filmow-ai-eksperci-bija-na-alarm/zx2fgsy
Na razie jest to jeszcze tak prymitywne, że można odróżnić bełkot maszynowy od dzieła sztuki, ale za rok, za dwa... trudno będzie odróżnić prawdziwy wywiad z Robertem Lewandowskim od wygenerowanego sztucznie.
A póki co można jeszcze się pośmiać (słowa są Asnyka, ale muzyka i grafika raczej sztuczne)
https://www.youtube.com/watch?v=UhmxOOdbXBo&list=RDUhmxOOdbXBo&start_radio=1
No i mamy 2 miliony wyświetleń ;)
Oczywiście, prof. Koneczny nie pisał o mojej rodzinie, ale o zauważalnym zjawisku(!) ucieczki myślących i zamożnych Rusinów do Polski przed ukraińską bandyterką.
Ale wracając do Kossaka. Tak się złożyło, że temat polskiego malarstwa z lat 1870-1900 mam nieźle przepracowany. Przeczytałem kilkadziesiąt pamiętników i zbiorów listów polskich malarzy (i innych artystów) z tego okresu: Brandt, Gierymscy, Chełmoński, Witkiewicz, Chmielowski i inni, a w tle Kossak, Sienkiewicz, Modrzejewska, Paderewski itd.
Kossak był nie tyle natchnionym artystą, który sprzedawał swoje obrazy, ale raczej biznesmenem, który miał talent malarski. Świadomie malował konie i scenki batalistyczne, a potem korzystnie sprzedawał swoje obrazy. To był przemysł artystyczny i nic dziwnego, że rodzina Kossaków była potężna finansowo. Cóż, szlachta polska uważała, że w każdym dworku powinien wisieć obraz z jeźdźcami w strojach narodowych. I kupowali to na potęgę. A skoro kupowali, to ktoś to malował. Po Kossaku rzuciło się na ten biznes niemałe grono epigonów, spośród których wyróżnił się Wierusz-Kowalski.
Dla porównania był malarz holenderski, który setkami obrazów malował krowy, czarno-białe krowy holenderskie. Miał kilku/nastu uczniów, którzy mu podmalowywali jakiś naiwny pejzaż, a on sam, ręką mistrza domalowywał krowy. I sprzedawało się to w Holandii jak ciepłe bułeczki. Jeszcze farba dobrze nie obeschła a obraz już wisiał w jakim drobnomieszczańskim salonie w Holandii. Bo Holendrzy byli dumni ze swoich krów razy holenderskiej. :)
Był inny malarz, który malował święte obrazy. Koledzy mówili o nim, że "i w psa nie wierzy, ale madonny maluje" - taka praca.
Był też polski malarz Czachórski, który malował młode damy z bukietami kwiatów - target biznesowy jasno określony i rynek zbytu pewny. Ale, fakt, malował piękne dziewczęta i piękne kwiaty, bez dwóch zdań. https://niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2016/09/podarek-slubny-czachorski.jpg?v=1575465776
Ale Kossak nie był plagiatorem ani tandeciarzem. Malował naprawdę pięknie, z klasą, z rozmachem, dynamicznie, realistycznie, po prostu miał wielki talent. I traktował swój biznes poważnie. - Jeździł na polowania ze szlachtą, nie zmyślał naiwnych scenek, obserwował konie i jeźdźców w akcji, robił szkice.
A że nie chciał tego robić dla idei, za darmo... no cóż, widać nie do końca się "spolszczył" ;)
Według Ukrainców nie tylko Kossak ale sam Chrystus był Ukraińcem. Kto wierzy w ukraińskie brednie? Może Tusk i Sikorski bo oni naprawdę myślą, że Ukraina nas chroni od Rosji i ciągle dają im haracz/rakiet po 100 milionów dolarów bez mrugnięcia oka. Ukraińcy ponoć w Polsce nie pracują na siebie i swoje rodziny tylko na Polskę i Polaków. Brednie ukraińskie aż się mnożą w Polsce. Trzeba być kompletnym głupcem aby wierzyć we wszystko co Ukraińcy piszą i mówią, lepiej wyśmiać zdecydowanie ich płaskie i mało inteligentne kłamstwa a jak już ewidentnie złapie się ukr. winowajców przestępstwa w Polsce to i tak winna jest Rosja.
Nie wpadajmy w skrajności. To normalne, że sąsiednie kultury przenikają się. Polska kultura ma głęboko zakorzenione prawo do osobistej wolności i to jeszcze z czasów lechickich, przedpiastowskich. - Juliusz Kossak skorzystał z tego prawa.
Podobnie skorzystał z tego prawa wybitny poeta żydowskiego pochodzenia Julian Tuwim, który wybrał polskość "bo tak mi się podoba". Urzekła go wolność. Pisał po polsku i... myślał po polsku, chociaż oficjalnie nie był katolikiem.
W XIX w. wiele rodzin z Ukrainy uciekało do Polski przed fanatyzmem i po prostu rozlewem krwi. Moi pradziadkowie wybrali Polskę, bo już mieli dość tych hajdamaków i obłędu osepłepców. Nawiasem mówiąc była to pobożna rodzina, która dała Polsce kilku księży. Pisał zresztą o tym prof. Koneczny.
Wymiana kulturowa była czymś powszechnym w XIX w. zanim odrodziły się nowożytne narody. Mało kto wie, że pradziadek poety rosyjskiego Puszkina, zapiekłego szowinisty, był... murzynem, niewolnikiem przywiezionym z Afryki. W tamtym społeczeństwie ("germańskie państwo dla słowiańskich niewolników") odnalazł się jak ryba w wodzie. I tak jego prawnuk został ikoną rosyjskiego imperializmu i podżegaczem wojennym przeciwko Polsce w okresie (sprowokowanego przez Rosjan) Powstania Styczniowego.
Wikipedia mówi, że matka Juliusza Kossaka była Rusinką i zależało jej, aby ochrzcić syna w cerkwi unickiej. - Jej święte prawo.
Z drugiej strony warto też pamiętać, że tysiące (!) polskich chłopów, którzy uciekali w XVI-XVII w. na Ukrainę, gdzie łatwiej było się dorobić, z czasem się zruszczyło. - Wymiana szła w obie strony.
Troche "humoru "made in ukraina"„Najwybitniejszym Ukraińcem tamtego czasu, który cały swój talent i pracę oddał polskiemu malarstwu, był genialny batalista Juliusz Kossak (1824–1899). Syn ukraińskich rodziców, wychowanek buczackich bazylianów, Kossak za młodu przystał do polskiego »obywatelstwa« i w nim się rozpłynął”Takie tezy znalazły się m.in. w materiałach z ukraińskiego kanału YouTube „Żywa przeszłość” oraz w serwisie litopys.org.ua. Tymczasem Kossak był polskim artystą, urodzonym w Małopolsce, w Nowym Wiśniczu nieopodal Krakowa."
Wydaje się, że jest dwa problemy z hodowlą owadów dla ludzi:
1) człowiek nie jest naturalnie przystosowany do trawienia owadów, więc jeśli przez tysiące lat nie był to główny pokarm ludzi, to byłoby bardzo arogancko(!) i głupio sądzić, że nie było powodów tego stanu rzeczy. Dlaczego nawet w dżungli amazońskiej ludzie suszą ziarna i mielą je na mąkę, a nie owady? Być może były populacje, które próbowały i... źle skończyły. Może owadzie g*o rozwalało wątrobę, nerki... Nazwijmy to ewolucją czy jak kto tam chce, ale tysiące lat doświadczeń zasługują na szacunek.
Mówiąc krótko, mogą być szkodliwe efekty uboczne spożywania białka owadów w ogóle na większa skalę niż jedna mucha na rok.
2) praktyka hodowli owadów jest taka, ze ponieważ są to zwierzęta bardzo małe, nikt ich nie patroszy, a więc są mielone w całości, razem z swoimi fekaliami itd. - Wyobraźmy sobie, że w rzeźni świń lub krów zwierzęta nie są patroszone, ale w całości mielone na kotlety. - Czy taka papka była by zdrowa?
WNIOSEK: wystarczy wpisać do chatGPT: jakie zwierzęta jedzą owady i łatwo się dowiedzieć, że owadami żywią się np. pstrągi i okonie, i wiele mniejszych ryb. Hodowanie owadów na mączkę wrzucaną do stawów rybnych mogło by mieć sens, bo ryby są dostosowane do przetwarzania owadów, a ludzie nie są. Być może układy pokarmowe ryb potrafią neutralizować toksyny z owadzich fekaliów itd.
Znalezienie tych informacji zajęło mi mniej czasu niż napisane tego tekstu i każdy może to zrobić. Dlaczego więc są ludzie którzy pompują grube miliony w zboczone pomysły? - Satanizm...
Nawet Nicole Kidman zachwycająca się jedzeniem robaków nie pomogła. Idiotyczne pomysły zawsze są weryfikowane przez rzeczywistość. Szkoda tylko że naszym kosztem.
"Wyznaczony zostaje termin akcesji Ukrainy do UE w latach 2027–2028" - komik upadł na głowę z dużej wysokości. Nikt NORMALNY w UE się na to nie zgodzi. Przed EWENTUALNYM przyjęciem do UE Ukraina musiałaby wypełnić wszystkie, literalnie WSZYSTKIE warunki pod którymi zostałaby przyjęta a to perspektywa MINIMUM 10-15 lat.
Ileż to pomyj wylano na głowę młodego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, że niby taki nieudolny, że zamiast brać się za łby z Turczynem za Ukrainu, wolał siedzieć na chacie i obmyślać strategie rządzenia rozległym krajem.
A tymczasem Traktat w Buczaczu, który oddawał całą południową Ukrainę, praktycznie aż po Kijów, był majstersztykiem dyplomacji. I być może była to JEDYNA droga do ocalenia Rzeczypospolitej - oddanie Ukrainy pod panowanie Turcji w zamian za sojusz przeciwko Rosji.
Polecam mapkę ze szczególnym miejscem Kijowa: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/aa/Polish%E2%80%93Lithuanian_Commonwealth_as_a_fief_of_the_Ottoman_Empire_1672-1676.PNG
Pozbycie się Ukrainy miało same zalety:
* koniec buntów kozackich
* koniec fochów i ambicji magnatów kresowych
* koniec wykrwawiania się wojsk koronnych na Dzikich Polach
* powrót do polityki piastowskiej, przytemperowanie Brandenburczyków, Szwedów i Prusaków
* odzyskanie Gdańska i okna na świat, w tym na kolonie na Karaibach i handel z Dalekim Wschodem
* sojusz taktyczny z Turcją chronił by Polskę od wschodu i być może dało by się namówić Turków do odcięcia Rosji od M.Kaspijskiego - to handel z Azja Centralną przez Wołgę był podstawą siły ekonomicznej Moskwy
* I co z tego, że Turcja podbiła by Austrię, a nawet Włochy? - Hiszpanię też zdobyli w XIII w., a potem odrodzona Hiszpania podbiła świat.
Sojusz z Turcja w XVII w. to była jedyna szansa na ocalenie Polski przed rozbiorami. Warto było oddać Turcji nawet i Lwów.
Sobieski walcząc z Turcją nie walczył w obronie Polski, ale w obronie interesów magnatów kresowych i tej, szlachty która utraciła swoje ukochane majątki na Ukrainie.
Odsiecz Wiednia to była konsekwencja jego głupiej polityki wobec Turcji, która odepchnięta na wschodzie Rzeczypospolitej poszła na zachód. A mogli podbić Chazarię.
--
Nawiązując do aktualnej sytuacji. Może lepiej oddać Rosji Ukrainę w zamian za przypilnowanie polskich interesów na zachodzie.
Tak sobie myślę, że ten czerwony dywan dla Zełenskiego podczas jego ostatniej (miejmy nadzieję) wizyty w Warszawie to była gruba przesada.
Prezydent Trump pokazał, że Zełenskiego można i trzeba przyjmować tak po prostu, jak chłopaka z sąsiedniej wioski. - Jechał w pobliżu, po drodze wstąpił na piwo. Siema.
I dla symetrii można by się ubrać na luzie, bez przesady: stara koszula z lumpeksu, trampki - jak Donek w Angoli.
Nie przesadzajmy z tymi honorami...
Najkrócej mówiąc, prezydent Donald Trump dopisał kolejne 100 punktów do prestiżu. Chwała tym, którzy mając możliwości i dobrą wolę bronią życia i zdrowia niewinnych.
Jako chrześcijanin czuję się w obowiązku podziękować Panu Prezydentowi za poskromienie bandytów i morderców z ISIS.
Tego nie wiem...
Stwierdzam natomiast, stawiając jednocześnie całkowicie odwrotną tezę niz Skórka, że to zbyt liberalne podejście ówczesnej Polski tworzyło przestrzeń dla rozwoju tego typu chorych ideologii i budowania przestępczych struktur...
Niektórzy się za bardzo rozpędzili. Zapomnieli że w Polsce językiem urzędowym jest język polski. Jakoś nie słyszałem, żeby w np. Niemczech, we Francji czy we Włoszech przeprowadzane były (jakiekolwiek) egzaminy po polsku.
Przedwojenna polityka RP byla bardzo liberalna. W tym samym czsie w ukrainskiej srr robiono masowe czystki i z rozmysłem zaglodzono miliony ukrainców.
Ci co znalezli sie po strobie polskiej powinni byc wdzięczni losowi i przede wszystkim Polsce. Tymbardziej że na pewno docieraly do nich informacje co sie dzieje na wschodzie! Tymczasem w zamian urządzili bestialski mord na Polakach!
Polski Ukrainiec Skórka nie jest godzien nosić polskie obywatelstwo za takie słowa. Czuję się osobiście urażony jego antypolską wypowiedzią naruszającą dobre imię Polski i Polaków. Może by tak Skórka usunął antypolskie pomniki ludobójców ukraińskich na zach. Ukrainie, muzea UPA, nazwy ulic banderowców zamiast pleść brednie Działaj Skórka w imię przyjaźni i nie szerz nienawiści!
Polski Ukrainiec Skórka nie jest godzien nosić polskie obywatelstwo za takie słowa. Czuję się osobiście urażony jego antypolską wypowiedzią naruszającą dobre imię Polski i Polaków. Może by tak Skórka usunął antypolskie pomniki ludobójców ukraińskich na zach. Ukrainie, muzea UPA, nazwy ulic banderowców zamiast pleść brednie niegodne Polaka. Wielki wstyd dla was Skórka! Działaj Skórka w imię przyjaźni i nie szerz nienawiści!
Aaaa...... za przyszły "konflikt" będzie winna obecna Polska?.
Niesamowite rozumowanie człowieka ukształtowanego wg. cywilizacji turańskiej (prof. Feliks Koneczny dzieło pt. Cywilizacje)!.
Polecam w tym aspekcie następne bezczelne i roszczeniowe OSKARŻENIE;
https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-ukrainy-wzywa-polske-do-reakcji-na-ksenofobiczne-zachowania-wobec-ukraincow/
Szkoda że to nie działa w druga stronę kiedy to ukraińcy prześladują czy buja polskie dzieci.Wtedy cisza.Milicja nie chce nawet przyjmować zawiadomień choć w odwrotnej sytuacji potrafi wszcząć sprawe z urzędu.Pytam co ze sprawa 11 letniego Polaka kopniętego w głowe przez "hieroja" z ukrainy?Nie aresztowano więc zwiał czy umorzono?I takich spraw jest mnóstwo ale Sikorski jako sługus ukrainy będzie interweniował w sprawie ukraińców a nie Polaków co pokazuje kim jest.
Jednego cepie nieprzewidziałeś że jak banderowcy opuszczą okopy i nastanie rozejm to pierwsi z upadliny uciekną aw Europie nikt za broń z młodych niechwyci jeno nieliczna garstka cepów bo na oewno nie ciapate
„Naród ukraiński z pewnością nie zasłużył na takie traktowanie” - A na jakie sobie ZASŁUŻYŁ ?
Jak mówią Amerykanie: Gdzie byli Ukraińcy, gdy amerykańscy żołnierze krwawili na plażach w Normandii?
Ukraińcy byli wtedy strażnikami w obozach w Treblince, Sobiborze i Majdanku. A inni Ukraińcy mordowali starców, kobiety i dzieci nie tylko na Wołyniu.
Z religią jest trochę jak z alkoholem.
Piłeś wódkę, nie popijaj piwem.
Piłeś piwo, nie popijaj kwaśnym mlekiem.
Nie za wiele wiem o Perunie, ale na pewno Wieleci (zachodni Słowianie z okolic dzisiejszego Berlina) składali religijne ofiary z ludzi, podobnie Prusowie. Oba te plemiona źle skończyły.
No dobrze, a jak założenia okażą się nieprawdziwe, i Rosja nie będzie płacić reparacji? a zamrożonych aktywów, podobnie jak teraz, nie będzie prawa albo odwagi ruszyć? z czego kraje (w tym Polska, a dokładnie polscy podatnicy) będą spłacać? najpewniej z własnej kieszeni. Tusk się wypnie (nie wiem, nie pamiętam, nie wiedziałem). Będziemy płacić <b>MY</b>.
Tacy z nich katoliccy teolodzy jak z koziej dupy dudy!.
Tyle i aż tyle w tym temacie.
To co się wyrabia w PO-Land obecnym komunistycznym kołchozie UE
z wieloma wariackimi ideologiami; lgbtq+, klimatyzm, bziatyzm,... itp.
to się w pale nie mieści.
PRL w poprzednim komunistycznym kołchozie ZSRR z jedynie słuszną
ideologią PROLETARIAT to był malutki pikuś!.
Zełenski, jak Ukraińcy w końcu się zorientują, że z premedytacją wykrwawiłeś ich kraj i okradłeś, to żadna operacja plastyczna ani zmiana płci nic ci nie pomoże.
No i ukrofilka Gozdyra miała pożywkę do swojego programu.To nic nie da,on nie tylko nic nie odda a jeszcze więcej weźmie bo ma teraz rzad sług swoich.Jedyny plus jego przyjazdu to ten ze tusk nie musiał towarowym jechac do kijowa by swojemu przełożonemu zdac relacje na temat kolejnych miliardów dla ukrainy i Żełeńskiego i jego przyjaciół.
"Zdaniem niektórych kapłanów nie ma chyba miejsca na język polski w liturgii kościoła katolickiego na Ukrainie. Niejasne jest dla Polaków jedno: dlaczego językiem przyszłości w Kościele może być tylko ukraiński. Modlitwa w języku ojczystym nie powinna być żadnym gestem, ani przywilejem, bowiem Polacy na Kresach mają prawo modlić się po polsku. Tak jak przedstawiciele wszystkich innych narodowości. Takie są ustalenia Konstytucji o Liturgii Soboru Watykańskiego II, które mówią o możliwości wprowadzania języków ojczystych. Języków ojczystych, a nie państwowych. Dlaczego Polacy na Ukrainie mają być pozbawieni tego prawa?...
Kościół rzymsko-katolicki...istnieje tu od wieków. W czasach Rzeczpospolitej był Kościołem Polaków. Procentowo pod względem liczebnym w czasie istnienia Związku Sowieckiego ucierpiał chyba najbardziej ze wszystkich kościołów....
Zdawało się, że wraz z upadkiem komunizmu Polacy odzyskali zewnętrzną wolność, powoli można będzie odradzać polskość na tych ziemiach. W czasie ostatniego spisu ludności okazało się, że na Ukrainie „nie doliczono się” 70 000 tys. Polaków. Nie trudno domyślić się, że ludzie wciąż boją się lub też nie chcą sobie komplikować życia w nie zawsze przyjaznej dla Polaków ukraińskiej rzeczywistości. To co czynią kapłani w niektórych parafiach – eliminując język polski z liturgii bez porozumienia z parafianami i sugerowanie lub wręcz wmawianie Polakom, że nimi nie są - jest kolejnym ciosem zadanym tym ludziom...
Księża powtarzają, że Kościół nie ma za zadania podtrzymywania świadomości narodowej Polaków – powołane są do tego odpowiednie organizacje z Polski. Zgoda, tylko czy księża są świadomi, że bez pomocy i wsparcia Kościoła starania Polski w tym kierunku są skazane na niepowodzenie – bez języka polskiego w kościele, Polacy są skazani na wynarodowienie.... Zdaniem ks. Dzwonkowskiego5 najsilniejszym motywem do zachowania i rozwoju polskości na terenach obecnej Ukrainy, było zwracanie się do Boga w języku polskim...
Obecnie Polska robi wszystko co w jej mocy, aby pomoc rodakom zamieszkałym na Wschodzie. Również bardzo często odnawia i remontuje kościoły – w tym przypadku księża nie widzą nic niestosownego w odbudowywaniu za pieniądze polskich organizacji i podatników, świątyń, do których za chwilę niefrasobliwie wprowadzą język ukraiński. Wręcz zabiegają o pieniądze z Polski, bo wiedzą, że rodacy z Kraju chętnie „kupią” opowieść o Polakach, którzy pozostali po drugiej stronie granicy Sytuacja taka wydaje im się zupełnie na miejscu. A przecież zgodnie z logiką kapłanów, można było by te fundusze przeznaczyć na stworzenie polskich klas w szkołach lub polskich szkół.
Na fotografii same młode byczki banderowskie, które mają rządzić. Na front wysyłają mniejszości (Polaków, Węgrów i kogo tam jeszcze mają) oraz sześćdziesięciolatków z łapanki, a sobie budują Bukowel za półtora miliarda dolarów.
A co do pierwszego komentarza: SAMA PRAWDA! Mnie też zachowanie JP2 i mojego(!) Kościoła przerażało i przeraża.
"Najsłynniejszym zbrodniarzem, wywodzącym się z rodziny greckokatolickich duchownych, był Stepan Bandera... Cerkiew greckokatolicka po powstaniu niepodległej Ukrainy w 1991 roku uległa na nowo fascynacji ideologią nacjonalistyczną. Dlatego też nad Dniestrem i Dnieprem wspomniany Stepan Bandera przedstawiany jest młodzieży jako wzór do naśladowania. Czynią to władze tak świeckie, jak i cerkiewne. Biskupi greckokatoliccy święcą także pomniki UPA, co w szczególny sposób rani rodziny ofiar. Z tego też powodu deklaracje o pojednaniu, padające z ust zwierzchnika ukraińskich grekokatolików, abpa Świętosława Szewczuka z Kijowa, są uważane przez Polaków za mało wiarygodne."
Dla mnie to najwybitniejszy POLSKI polityk,obecni to mu nawet do pięt nie sięgają,miernoty.
I teraz przyjeżdżają do tych złych Lachów za pracą,a Lachy jak nic nie nauczyły sie z historii tak dalej naiwni.
"Wyrok" nie dziwi bo on ma tylko udawać że cos się niby robi z tymi nielegalnymi imigrantami oraz karze Januszy biznesu.
A był przedstawiciel polskojęzycznego rzadu? Np Sikorski ?
Znalezione w sieci:
"Po uzyskaniu niepodległości przez Ukrainę w 1991r. polityka Państwa Watykańskiego nastawiona jest na umocnienie Cerkwi grekokatolickiej i ukraińskości, przejawia się to w eliminowaniu z liturgii języka polskiego. Mniejszość polska na Ukrainie fakt ten przyjęła z bólem tym większym, iż proces ten rozpoczął się podczas pontyfikatu papieża Polaka. Polacy uważają, iż Kościół ich zdradził, są przekonani, że w wyniku polityki Watykanu w niedługim czasie znikną resztki polskości, jakie zostały na byłych polskich Kresach Wschodnich. Można śmiało powiedzieć, że poprzez Kościół, w sensie duchowym, dokonuje się to, czego tzw. UPA nie zdołała fizycznie dokonać w latach 1942-1947. Podkreślić należy, iż Cerkiew grekokatolicka nigdy nie służyła interesom Polski, działała natomiast i działa nadal w zgodzie ze strategiczną polityką Watykanu, nie tylko w dziele ewangelizacji.
Polityka Stolicy Apostolskiej prowadzona jest w kierunku unikania tematu wyjątkowo okrutnego ludobójstwa, dokonanego przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów /OUN/ i jej formacje zbrojne. Na ziemiach II RP i w czasie trwania wojny z tą organizacją w symbiozie działała Cerkiew grekokatolicka, jej duchowym przywódcom / z wyjątkami/ nie przeszkadzało przyjęcie przez OUN faszystowskiej, antychrześcijańskiej doktryny Doncowa opartej na nienawiści i zachęcającej do zbrodni.
Z tego względu prawda o największej w historii tragedii Polaków jest niewygodna dla Watykanu, gdyż należałoby powiedzieć że: OUN współpracowała z Niemcami, że wielu działaczy tej faszystowskiej organizacji pochodziło z rodzin księży grekokatolickich, że byli szkoleni na terenie Niemiec hitlerowskich i dowodzili ukraińskimi formacjami zbrojnymi podlegającymi Abwehrze, a następnie bojówkami tzw. UPA. Wspomnieć należałoby o pomocy Niemcom policji ukraińskiej w likwidacji gett żydowskich i o tym, że w czasie okupacji niemieckiej w 1942r. grekokatoliccy emisariusze, wychowani w duchu nacjonalizmu ukraińskiego, wyruszyli na prawosławny Wołyń, gdzie podburzali ludność ukraińską tłumacząc, że zabicie Lacha i komunisty nie jest grzechem gdyż ich obecność na ziemi ukraińskiej stanowi przeszkodę w powstaniu samostijnej Ukrainy. Nośne hasła trafiały na podatny grunt, popi /z wyjątkami/ przygotowywali lud do działań eksterminacyjnych, w wyniku których w sposób okrutny wymordowano min. 200.000 Polaków, a także wiele tysięcy osób innych narodowości w tym Ukraińców nie aprobujących programu UPA.
Trzeba wreszcie przyznać, że Polaków mordowali nie tylko Ukraińcy prawosławni lecz przede wszystkim grekokatolicy w Małopolsce Wschodniej i że kres ludobójstwu w 1947r. położyła operacja „Wisła”. Wspomnieć należy o roli grekokatolickich kapelanów w dywizji SS-Galizien i UPA oraz politycznych przywódców. Od końca 1942r. obowiązywał rozkaz zastępcy Bandery Łebedia-„ zaszczepiać nienawiść do Lachów i zabijać ich przy każdym spotkaniu”. Łebed- organizator ludobójstwa w 1944r. za zgodą Niemców, przed frontem wschodnim uciekł do Rzymu, schronienie znalazł w grekokatolickim klasztorze bazylianów. Cerkiew grekokatolicka miała swoje przedstawicielstwo w Rzymie, papież Pius XII wiedział o zagładzie polskich Kresów, ale tej zbrodni nigdy nie potępił. W wyniku interwencji P. Szandruka u gen. W. Andersa i papieża Piusa XII żołnierze SS-Galizien nie ponieśli kary za dokonane zbrodnie wojenne.
Na temat tego ludobójstwa trwa swoista zmowa milczenia, za ten stan rzeczy obciąża się polityków, ale milczał papież Jan Paweł II. Podczas pielgrzymki na Ukrainę w czerwcu 2001r. nie wspomniał o inspiratorach i sprawcach polskiego holokaustu, mimo że dysponował wiedzą o losach Kresowian. Wiedział o paleniu kościołów wraz z wiernymi i dziećmi przystępującymi do pierwszej Komunii, o masowej zbrodni popełnionej przez OUN-UPA na niewyobrażalna skalę, a jednak nie potępił zjawiska jakim był ekstremizm galicyjski wspierany przez Cerkiew grekokatolicką. Ten fakt natychmiast wykorzystały środowiska sprzyjające OUN-UPA w Polsce i na Ukrainie.
Jan Paweł II nie był zainteresowany ujawnieniem prawdy, chociaż głosił maksymę „Żyjcie w prawdzie”. Pamiętał o ludobójstwie Ormian, Indian, zajął stanowisko wobec inkwizycji i starszych braci w wierze, a o potwornie skrzywdzonych rodakach zapomniał. W ostatnim dniu pobytu na Ukrainie beatyfikował 28 grekokatolików w tym 27 księży- ofiar reżymu stalinowskiego. W homilii wygłoszonej we Lwowie papież mówił-„Wstawiają się za wami święci i błogosławieni, którzy na ukraińskiej ziemi zdobyli koronę sprawiedliwości, którym dzisiaj oddajemy szczególna cześć”. I dalej „ W ciągu ostatnich stuleci nagromadziło się zbyt wiele stereotypów w myśleniu i zbyt wiele wzajemnych uraz i nietolerancji, aby usunąć przeszkody z tej drogi, nie ma innego sposobu jak zapomnieć o przeszłości, wzajemnie się przeprosić za krzywdy zadane i doznane”.
Jan Paweł II w dwóch zdaniach, w domyśle, odniósł się do ludobójstwa chociaż tego słowa nie wypowiedział- „Odczuwamy głęboką wewnętrzną potrzebę uznania różnych przejawów niewierności ewangelicznym zasadom, jakich nierzadko dopuścili się chrześcijanie pochodzenia zarówno polskiego jak i ukraińskiego, zamieszkujący te ziemie. Czas już oderwać się od bolesnej przeszłości”.
Ta wypowiedź poraziła świadków upowskiego szaleństwa i bestialstwa ukraińskich esesmanów bowiem obciążenie współodpowiedzialnością Polaków jest fałszem historycznym. Kto nie dotrzymał wierności ewangelicznym zasadom czy bezbronni starcy, kobiety i dzieci porąbane siekierami i wrzucane do studni lub palone? Czy mordowani księża odprawiający nabożeństwa w obrządku łacińskim, którzy nie opuścili swoich wiernych? Dotąd żaden z nich nie został wyniesiony na ołtarze, z pewnością dlatego, że byli mordowani przez OUN-UPA narzędziami święconymi w unickich i prawosławnych cerkwiach. Na podstawie niepełnych dokumentów zginęło 160 księży, 17 zakonników 22 zakonnice, wielu zostało rannych, a ponad 100 ratowało się ucieczką. Zburzono lub spalono wiele zabytków architektury sakralnej. Było to największe na tych ziemiach uderzenie w instytucję kościoła rzymskokatolickiego od początku jego powstania./H. Komański, Sz. Siekierka Ludobójstwo dokonane na duchownych obrządku łacińskiego przez OUN-UPA oraz zniszczenia obiektów sakralnych rzymskokatolickich na Kresach Południowo-Wschodnich 1939-1947. /Wyd. SUOZUN /
W homilii wygłoszonej we Lwowie papież wysoko ocenił heroiczność metropolitów Szeptyckiego, a od 1944r. Slipyja, którzy udzielali błogosławieństwa formacjom SS-„Galizien”. O kontrowersyjnej postaci jaką był Szeptycki papież mówi-„ Jak nie wspomnieć tu o dalekowzrocznej i konsekwentnej pracy duszpasterskiej sługi Bożego A. Szeptyckiego, którego proces beatyfikacyjny jest w toku i którego mamy nadzieje ujrzeć kiedyś w chwale świętych”.
Czy świętym może zostać duchowny, który na terenie objętym swoim duszpasterstwem tolerował zbrodnicze działania grekokatolików i nie zajął stanowiska wobec próśb abp. Twardowskiego w sprawie powstrzymania mordów? Czy świętym może być człowiek moralnie wspierający Hitlera, który nie protestował przeciwko likwidacji profesorów uczelni lwowskich oraz masakrze Polaków i Żydów w 1941r. po wkroczeniu do Lwowa wojsk niemieckich wraz z ukraińskimi batalionami „Nachtigall” i „ Roland”.
W homilii, wygłoszonej 23 czerwca papież wspomniał o Wielkim Głodzie na Ukrainie, Czarnobylu, pominął milczeniem tragiczne losy wiernych i duchowieństwa polskiego w jednej z najstarszych Archidiecezji Lwowskiej. W szczytowym okresie rzezi Polaków ordynariuszami tej Archidiecezji byli: abp Bolesław Twardowski, po jego śmierci /22.11.1944r. / biskup Eugeniusz Baziak. Papież wymienił obu z nazwiska, wyłącznie w kontekście osobistym ponieważ z rąk abp Baziaka otrzymał święcenia biskupie.
Postawa Jana Pawła II prezentowana w homiliach wygłoszonych na Ukrainie wskazała kierunek działań ukraińskiemu Kościołowi grekokatolickiemu w nowym układzie geopolitycznym. Kardynał Lubomyr Huzar, powołując się na przesłanie papieża w którym mowa: „o wychowaniu młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii”, wystosował dokument na temat pojednania obu narodów, wybaczenia wzajemnych krzywd i wzniesienia się ponad historyczne zaszłości. W dokumencie brak słowa o prawdziwym obliczu OUN-UPA, kardynał dostosował się do współczesnej taktyki działań kontynuatorów zasłaniających się narodem, którzy do dnia dzisiejszego nie odeszli od ideologii i strategicznych celów OUN. Kardynał Huzar ukrywa sprawców, nie mówi komu mamy wybaczyć, wie doskonale że naród ukraiński nie mordował, poza tym jakim prawem występuje w imieniu narodu skoro reprezentuje kilkuprocentową społeczność Ukrainy.
W liście opublikowanym 26 czerwca 2005r. biskupi grekokatoliccy na Ukrainie i rzymskokatoliccy w Polsce dokonali aktu wzajemnego przebaczenia: „W imię sprawiedliwości, miłosierdzia i dobra naszych narodów”, przy tej okazji przypomnieli, iż „Wpływ papieskiej pielgrzymki / na Ukrainę / pozwolił na wspólne oddanie hołdu ofiarom bratobójczych konfliktów”. Sformułowanie wzięte wprost z ukraińskiej nacjonalistycznej historiografii, nie było bratobójczych konfliktów była natomiast jednostronna rzeź bezbronnych i z tego względu cierpień nie można bilansować ani mówić o „wzajemnym przebaczaniu”. Akt przebaczania zawsze łączy się z przyznaniem winowajcy do winy, a ten warunek nie został spełniony. Zwierzchnicy obu kościołów wybaczyli bezimiennym oprawcom de facto bez aktu ekspiacji. Jak w tej sytuacji mają zachować się Polacy? Przywdziać worek pokutny i pamięć o latach zagłady zlikwidować, byłoby to wbrew zasadom europejskiej kultury chrześcijańskiej.
Wysiłki pojednawcze, podejmowane przez kardynałów i prezydentów, problemu nie rozwiązały ponieważ pominięto kłopotliwy, ze względów politycznych, temat zbrodni OUN-UPA. Ofiary nadal wołają o pamięć, a Kresowianie o prawdę. Rozumieją to polscy biskupi i księża, którzy biorą udział w uroczystościach religijnych, w odsłanianiu pomników i tablic inskrypcyjnych poświęconych ofiarom OUN-UPA. Właściwie oni w homiliach przekazują historię bez zniekształceń, wielu księży swoje przeżycia utrwaliło w relacjach pisemnych.
Rodziny pomordowanych i kombatanci ubolewają, że tak ważna sprawa narodowa została podporządkowana celom politycznym. Po wojnie ukraińscy nacjonalistyczni działacze związali się z polityką amerykańską , mieli również poparcie Stolicy Apostolskiej.
Papież Jan Paweł II jako głowa Państwa Watykańskiego 7 czerwca 1982r. zawarł porozumienie z prezydentem USA Reganem. Miało ono na celu podtrzymać ruch społeczny „Solidarność”, a w dalszej perspektywie doprowadzić do politycznych przemian w Europie Wschodniej. Według amerykańskiego tygodnika „ Time”/ artykuł Carla Bernsteina / H. Allen, z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, powiedział:” Był to jeden z największych tajnych sojuszy w całej historii”. W ślad za tym do Polski popłynął strumień pieniędzy i wskazówki o znaczeniu strategicznym. Ten moment historii był darem niebios dla ukraińskiej banderowskiej diaspory bowiem zbliżał się czas powrotu na Ukrainę. Niemcy, odpowiedzialni za unicestwianie narodów i polski holokaust nie tylko na Kresach Wschodnich, zaczęli częściej pisać o zbrodniczym „ wypędzeniu” i swojej „martyrologii” z pominięciem własnych win.
W Polsce tymczasem ideotwórcza kadra „Solidarności” odcięła się od spuścizny swoich przodków i przemawiała już w nowym antykomunistycznym duchu. Zmiana systemu realnego socjalizmu była kwestią czasu. Po transformacji w 1989r. narzucono Polsce nowego partnera strategicznego - Ukrainę. Spadkobiercy OUN byli już dobrze przygotowani do wybielania wizerunku zbrodniczej organizacji. Sprawa poparcia dla odradzającej się ideologii OUN i zacierania śladów zbrodniczego dziedzictwa UPA połączyła wielu ludzi.
W tym układzie nie ma nadziei na potępienie sprawców ludobójstwa, nad tym czuwają siły dla których polska racja stanu jest bez znaczenia. Społeczeństwo nie orientuje się w zawiłościach wielkiej polityki i nie wie, jak daleko sięga konspiracja mniejszości narodowych i oficjalna ingerencja ambasady ukraińskiej.
Apologetom OUN-UPA udaje się ograniczyć barbarzyństwo do obszaru Wołynia, winą za „bratobójcze konflikty” obciążyć Polaków, w encyklopediach, podręcznikach i publicystyce narzucić swoją wersję historii. W przypadku ludobójstwa nie istnieją nawet teoretyczne podstawy do jego usprawiedliwienia, należy wyraźnie wskazać kto był mordercą, a kto ofiarą.
Ks. Antoni Moskal - Poświęcenie Pomnika Rzezi Wołyńskiej Mistrza Andrzeja Pityńskiego w Domostawie."
Zastanawiam się, co by dziś powiedział Roman Dmowski w orędziu do narodu, gdyby ożył?
Mało znam dorobek Dmowskiego, ale tak sobie myślę, że powiedziałby:
Nie zajmujcie się mną i nie zajmujcie się Ziutkiem - zajmijcie się Polską.
To, że brakuje w historii Ukrainy naukowców, artystów itd. to jedna sprawa, a to, czy jest to wina tych ludzi, to inna sprawa. - Trzeba być Bogiem, aby obiektywnie i sprawiedliwie osądzić ludzi i narody.
Byłbym ostrożny w stawianiu tezy, że są narody "lepsze" i "gorsze", bo za chwilę wjedzie tu jakiś Chyży Ruj i powie, że dla niego polskość to nienormalność.
Najlepiej, jak człowiek najpierw spowiada się ze swoich grzechów, a potem robi rachunek sumienia bratu i sąsiadowi.
Prawda jest taka, że za mało wiemy o prawdziwej historii Europy i Polski, zwłaszcza tej przedpiastowskiej. I nie mam na myśli zapyziałych fanatyków typu Bieszek.
Być może nieurodzajne i pozbawione naturalnych bogactw i lukratywnych szlaków handlowych ziemie miedzy Odrą a Bugiem zmuszały ludzi do większej pracy głową, a z drugiej strony nie były atrakcyjnym obiektem do plądrowania i kolonizacji. - Żyzna Ukraina przyciągała natomiast wszelkiej maści awanturników i bandytów, od okrutnych Scytów, potem Wandalów, poprzez wszelkiej maści koczowników ze stepów Azji, po Waregów, Tatarów i Turków.
Zwłaszcza wpływ Waregów jest decydujący, bo przynieśli oni ze sobą mentalność wojowników, a nie naukowców. I to Waregowie w dużej mierze przyczynili się do bitwy nad rz. Kałką, wkurzając Imperium Mongołów i w konsekwencji do zagłady Kijowa w 1240 r. - Tutaj sztuczna inteligencja wygenerowała bajkę, która oddaje klimat tamtych czasów: https://www.youtube.com/watch?v=qLxH37FmFpI
Z zagrożenia ze strony Waregów zdawał sobie sprawę Mieszko I i być może dlatego wydał jedyna córkę Świętosławę za króla Szwecji, a potem króla Danii. Być może Bolesław Chrobry mógł spokojnie sobie budować imperium, bo jego siostrzeniec Kanut Wielki rządził w Anglii, Danii, Norwegii i zachodniej Szwecji. Knut umarł w 1035 r., a najazd czeskiego Brzetysława na Gniezno i upadek Polski był w 1038 r. - przypadek?
Niechby taki Brzetysław najechał Bolesława Chrobrego 20 lat wcześniej, to tysiące wściekłych Wikingów z Anglii, Danii i Norwegii zarąbało by toporami Pragę czeską do fundamentów. Nawet cesarz niemiecki wiedział, ze Bolesławem lepiej za ostro nie pogrywać, bo może dostać toporem Knuta w plecy.
Polacy mieli ok. 1000 r. swoją szansę, którą wykorzystali. Jesteśmy za to wdzięczni naszym przodkom! Ale też mieliśmy szczęście, że św. Cyryl i Metody działali za miedzą na Morawach, a nie w Kijowie.
Mieliśmy Ottona III w Gnieźnie, św.Wojciecha, św. Stanisława, wpływ obrządku cyrylo-metodiańskiego, potem moralny i polityczny wpływ Rzymu.
Po prostu byliśmy bliżej centrów tzw. kultury wysokiej, a Ukraina miała wybór między dziczą Waregów, tyranią Mongołów i pychą Bizancjum.
Mieliśmy więcej szczęścia.
Tu nie chodzi o żadne przenikanie kultur.Tu chodzi o to ze ukrainie brak w historii naukowców,artystów,pisarzy,kompozytorów itd(mogą sie za to "pochwalić"całym tabunem rzeźników najwyższej "klasy")to próbują na siłę(to nie pierwszy przypadek) ukrainizować POLAKÓW. I tyle lub aż tyle.
Co 5. film na youtube jest wygenerowany przez sztuczna inteligencję.
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/youtube-zalewa-fala-niskiej-jakosci-filmow-ai-eksperci-bija-na-alarm/zx2fgsy
Na razie jest to jeszcze tak prymitywne, że można odróżnić bełkot maszynowy od dzieła sztuki, ale za rok, za dwa... trudno będzie odróżnić prawdziwy wywiad z Robertem Lewandowskim od wygenerowanego sztucznie.
A póki co można jeszcze się pośmiać (słowa są Asnyka, ale muzyka i grafika raczej sztuczne)
https://www.youtube.com/watch?v=UhmxOOdbXBo&list=RDUhmxOOdbXBo&start_radio=1
No i mamy 2 miliony wyświetleń ;)
Oczywiście, prof. Koneczny nie pisał o mojej rodzinie, ale o zauważalnym zjawisku(!) ucieczki myślących i zamożnych Rusinów do Polski przed ukraińską bandyterką.
Ale wracając do Kossaka. Tak się złożyło, że temat polskiego malarstwa z lat 1870-1900 mam nieźle przepracowany. Przeczytałem kilkadziesiąt pamiętników i zbiorów listów polskich malarzy (i innych artystów) z tego okresu: Brandt, Gierymscy, Chełmoński, Witkiewicz, Chmielowski i inni, a w tle Kossak, Sienkiewicz, Modrzejewska, Paderewski itd.
Kossak był nie tyle natchnionym artystą, który sprzedawał swoje obrazy, ale raczej biznesmenem, który miał talent malarski. Świadomie malował konie i scenki batalistyczne, a potem korzystnie sprzedawał swoje obrazy. To był przemysł artystyczny i nic dziwnego, że rodzina Kossaków była potężna finansowo. Cóż, szlachta polska uważała, że w każdym dworku powinien wisieć obraz z jeźdźcami w strojach narodowych. I kupowali to na potęgę. A skoro kupowali, to ktoś to malował. Po Kossaku rzuciło się na ten biznes niemałe grono epigonów, spośród których wyróżnił się Wierusz-Kowalski.
Dla porównania był malarz holenderski, który setkami obrazów malował krowy, czarno-białe krowy holenderskie. Miał kilku/nastu uczniów, którzy mu podmalowywali jakiś naiwny pejzaż, a on sam, ręką mistrza domalowywał krowy. I sprzedawało się to w Holandii jak ciepłe bułeczki. Jeszcze farba dobrze nie obeschła a obraz już wisiał w jakim drobnomieszczańskim salonie w Holandii. Bo Holendrzy byli dumni ze swoich krów razy holenderskiej. :)
Był inny malarz, który malował święte obrazy. Koledzy mówili o nim, że "i w psa nie wierzy, ale madonny maluje" - taka praca.
Był też polski malarz Czachórski, który malował młode damy z bukietami kwiatów - target biznesowy jasno określony i rynek zbytu pewny. Ale, fakt, malował piękne dziewczęta i piękne kwiaty, bez dwóch zdań. https://niezlasztuka.net/wp-content/uploads/2016/09/podarek-slubny-czachorski.jpg?v=1575465776
Ale Kossak nie był plagiatorem ani tandeciarzem. Malował naprawdę pięknie, z klasą, z rozmachem, dynamicznie, realistycznie, po prostu miał wielki talent. I traktował swój biznes poważnie. - Jeździł na polowania ze szlachtą, nie zmyślał naiwnych scenek, obserwował konie i jeźdźców w akcji, robił szkice.
A że nie chciał tego robić dla idei, za darmo... no cóż, widać nie do końca się "spolszczył" ;)
Według Ukrainców nie tylko Kossak ale sam Chrystus był Ukraińcem. Kto wierzy w ukraińskie brednie? Może Tusk i Sikorski bo oni naprawdę myślą, że Ukraina nas chroni od Rosji i ciągle dają im haracz/rakiet po 100 milionów dolarów bez mrugnięcia oka. Ukraińcy ponoć w Polsce nie pracują na siebie i swoje rodziny tylko na Polskę i Polaków. Brednie ukraińskie aż się mnożą w Polsce. Trzeba być kompletnym głupcem aby wierzyć we wszystko co Ukraińcy piszą i mówią, lepiej wyśmiać zdecydowanie ich płaskie i mało inteligentne kłamstwa a jak już ewidentnie złapie się ukr. winowajców przestępstwa w Polsce to i tak winna jest Rosja.
Nie wpadajmy w skrajności. To normalne, że sąsiednie kultury przenikają się. Polska kultura ma głęboko zakorzenione prawo do osobistej wolności i to jeszcze z czasów lechickich, przedpiastowskich. - Juliusz Kossak skorzystał z tego prawa.
Podobnie skorzystał z tego prawa wybitny poeta żydowskiego pochodzenia Julian Tuwim, który wybrał polskość "bo tak mi się podoba". Urzekła go wolność. Pisał po polsku i... myślał po polsku, chociaż oficjalnie nie był katolikiem.
W XIX w. wiele rodzin z Ukrainy uciekało do Polski przed fanatyzmem i po prostu rozlewem krwi. Moi pradziadkowie wybrali Polskę, bo już mieli dość tych hajdamaków i obłędu osepłepców. Nawiasem mówiąc była to pobożna rodzina, która dała Polsce kilku księży. Pisał zresztą o tym prof. Koneczny.
Wymiana kulturowa była czymś powszechnym w XIX w. zanim odrodziły się nowożytne narody. Mało kto wie, że pradziadek poety rosyjskiego Puszkina, zapiekłego szowinisty, był... murzynem, niewolnikiem przywiezionym z Afryki. W tamtym społeczeństwie ("germańskie państwo dla słowiańskich niewolników") odnalazł się jak ryba w wodzie. I tak jego prawnuk został ikoną rosyjskiego imperializmu i podżegaczem wojennym przeciwko Polsce w okresie (sprowokowanego przez Rosjan) Powstania Styczniowego.
Wikipedia mówi, że matka Juliusza Kossaka była Rusinką i zależało jej, aby ochrzcić syna w cerkwi unickiej. - Jej święte prawo.
Z drugiej strony warto też pamiętać, że tysiące (!) polskich chłopów, którzy uciekali w XVI-XVII w. na Ukrainę, gdzie łatwiej było się dorobić, z czasem się zruszczyło. - Wymiana szła w obie strony.
Troche "humoru "made in ukraina"„Najwybitniejszym Ukraińcem tamtego czasu, który cały swój talent i pracę oddał polskiemu malarstwu, był genialny batalista Juliusz Kossak (1824–1899). Syn ukraińskich rodziców, wychowanek buczackich bazylianów, Kossak za młodu przystał do polskiego »obywatelstwa« i w nim się rozpłynął”Takie tezy znalazły się m.in. w materiałach z ukraińskiego kanału YouTube „Żywa przeszłość” oraz w serwisie litopys.org.ua. Tymczasem Kossak był polskim artystą, urodzonym w Małopolsce, w Nowym Wiśniczu nieopodal Krakowa."
Wydaje się, że jest dwa problemy z hodowlą owadów dla ludzi:
1) człowiek nie jest naturalnie przystosowany do trawienia owadów, więc jeśli przez tysiące lat nie był to główny pokarm ludzi, to byłoby bardzo arogancko(!) i głupio sądzić, że nie było powodów tego stanu rzeczy. Dlaczego nawet w dżungli amazońskiej ludzie suszą ziarna i mielą je na mąkę, a nie owady? Być może były populacje, które próbowały i... źle skończyły. Może owadzie g*o rozwalało wątrobę, nerki... Nazwijmy to ewolucją czy jak kto tam chce, ale tysiące lat doświadczeń zasługują na szacunek.
Mówiąc krótko, mogą być szkodliwe efekty uboczne spożywania białka owadów w ogóle na większa skalę niż jedna mucha na rok.
2) praktyka hodowli owadów jest taka, ze ponieważ są to zwierzęta bardzo małe, nikt ich nie patroszy, a więc są mielone w całości, razem z swoimi fekaliami itd. - Wyobraźmy sobie, że w rzeźni świń lub krów zwierzęta nie są patroszone, ale w całości mielone na kotlety. - Czy taka papka była by zdrowa?
WNIOSEK: wystarczy wpisać do chatGPT: jakie zwierzęta jedzą owady i łatwo się dowiedzieć, że owadami żywią się np. pstrągi i okonie, i wiele mniejszych ryb. Hodowanie owadów na mączkę wrzucaną do stawów rybnych mogło by mieć sens, bo ryby są dostosowane do przetwarzania owadów, a ludzie nie są. Być może układy pokarmowe ryb potrafią neutralizować toksyny z owadzich fekaliów itd.
Znalezienie tych informacji zajęło mi mniej czasu niż napisane tego tekstu i każdy może to zrobić. Dlaczego więc są ludzie którzy pompują grube miliony w zboczone pomysły? - Satanizm...
Nawet Nicole Kidman zachwycająca się jedzeniem robaków nie pomogła. Idiotyczne pomysły zawsze są weryfikowane przez rzeczywistość. Szkoda tylko że naszym kosztem.
"Wyznaczony zostaje termin akcesji Ukrainy do UE w latach 2027–2028" - komik upadł na głowę z dużej wysokości. Nikt NORMALNY w UE się na to nie zgodzi. Przed EWENTUALNYM przyjęciem do UE Ukraina musiałaby wypełnić wszystkie, literalnie WSZYSTKIE warunki pod którymi zostałaby przyjęta a to perspektywa MINIMUM 10-15 lat.
Ileż to pomyj wylano na głowę młodego króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, że niby taki nieudolny, że zamiast brać się za łby z Turczynem za Ukrainu, wolał siedzieć na chacie i obmyślać strategie rządzenia rozległym krajem.
A tymczasem Traktat w Buczaczu, który oddawał całą południową Ukrainę, praktycznie aż po Kijów, był majstersztykiem dyplomacji. I być może była to JEDYNA droga do ocalenia Rzeczypospolitej - oddanie Ukrainy pod panowanie Turcji w zamian za sojusz przeciwko Rosji.
Polecam mapkę ze szczególnym miejscem Kijowa: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/aa/Polish%E2%80%93Lithuanian_Commonwealth_as_a_fief_of_the_Ottoman_Empire_1672-1676.PNG
Pozbycie się Ukrainy miało same zalety:
* koniec buntów kozackich
* koniec fochów i ambicji magnatów kresowych
* koniec wykrwawiania się wojsk koronnych na Dzikich Polach
* powrót do polityki piastowskiej, przytemperowanie Brandenburczyków, Szwedów i Prusaków
* odzyskanie Gdańska i okna na świat, w tym na kolonie na Karaibach i handel z Dalekim Wschodem
* sojusz taktyczny z Turcją chronił by Polskę od wschodu i być może dało by się namówić Turków do odcięcia Rosji od M.Kaspijskiego - to handel z Azja Centralną przez Wołgę był podstawą siły ekonomicznej Moskwy
* I co z tego, że Turcja podbiła by Austrię, a nawet Włochy? - Hiszpanię też zdobyli w XIII w., a potem odrodzona Hiszpania podbiła świat.
Sojusz z Turcja w XVII w. to była jedyna szansa na ocalenie Polski przed rozbiorami. Warto było oddać Turcji nawet i Lwów.
Sobieski walcząc z Turcją nie walczył w obronie Polski, ale w obronie interesów magnatów kresowych i tej, szlachty która utraciła swoje ukochane majątki na Ukrainie.
Odsiecz Wiednia to była konsekwencja jego głupiej polityki wobec Turcji, która odepchnięta na wschodzie Rzeczypospolitej poszła na zachód. A mogli podbić Chazarię.
--
Nawiązując do aktualnej sytuacji. Może lepiej oddać Rosji Ukrainę w zamian za przypilnowanie polskich interesów na zachodzie.
Do latawców strzelali z rakiet, a do balonów nie chcieli poderwać F16?
Tak sobie myślę, że ten czerwony dywan dla Zełenskiego podczas jego ostatniej (miejmy nadzieję) wizyty w Warszawie to była gruba przesada.
Prezydent Trump pokazał, że Zełenskiego można i trzeba przyjmować tak po prostu, jak chłopaka z sąsiedniej wioski. - Jechał w pobliżu, po drodze wstąpił na piwo. Siema.
I dla symetrii można by się ubrać na luzie, bez przesady: stara koszula z lumpeksu, trampki - jak Donek w Angoli.
Nie przesadzajmy z tymi honorami...
To jak tvp to przygotowuje to będzie ZERO wiarygodności,ma byc tylko kontynuacja igrzysk ,czymś ciemny lud trzeba zająć,
Nie powstańcza armia tylko zdegenerowani bandyci,a już z sprawa z ta siostra pokazuje jakimi są "ludzmi".
Czyli klasyka "interesów naszych polityków"my zabulimy całość ( bo SAFE to POŻYCZKA) a chroniona będzie Europa.
Wstrząsające, a to tylko jeden z wielu przypadków:
https://www.youtube.com/watch?v=TYuGdLpgxQM
Najkrócej mówiąc, prezydent Donald Trump dopisał kolejne 100 punktów do prestiżu. Chwała tym, którzy mając możliwości i dobrą wolę bronią życia i zdrowia niewinnych.
Jako chrześcijanin czuję się w obowiązku podziękować Panu Prezydentowi za poskromienie bandytów i morderców z ISIS.
Tego nie wiem...
Stwierdzam natomiast, stawiając jednocześnie całkowicie odwrotną tezę niz Skórka, że to zbyt liberalne podejście ówczesnej Polski tworzyło przestrzeń dla rozwoju tego typu chorych ideologii i budowania przestępczych struktur...
Niektórzy się za bardzo rozpędzili. Zapomnieli że w Polsce językiem urzędowym jest język polski. Jakoś nie słyszałem, żeby w np. Niemczech, we Francji czy we Włoszech przeprowadzane były (jakiekolwiek) egzaminy po polsku.
Czcigodny Panie Wronq.
To dlaczego oni tacy są?
Zaślepieni ideologią dekalogu Dmytro Dońcowa?
Przedwojenna polityka RP byla bardzo liberalna. W tym samym czsie w ukrainskiej srr robiono masowe czystki i z rozmysłem zaglodzono miliony ukrainców.
Ci co znalezli sie po strobie polskiej powinni byc wdzięczni losowi i przede wszystkim Polsce. Tymbardziej że na pewno docieraly do nich informacje co sie dzieje na wschodzie! Tymczasem w zamian urządzili bestialski mord na Polakach!
Polski Ukrainiec Skórka nie jest godzien nosić polskie obywatelstwo za takie słowa. Czuję się osobiście urażony jego antypolską wypowiedzią naruszającą dobre imię Polski i Polaków. Może by tak Skórka usunął antypolskie pomniki ludobójców ukraińskich na zach. Ukrainie, muzea UPA, nazwy ulic banderowców zamiast pleść brednie Działaj Skórka w imię przyjaźni i nie szerz nienawiści!
Polski Ukrainiec Skórka nie jest godzien nosić polskie obywatelstwo za takie słowa. Czuję się osobiście urażony jego antypolską wypowiedzią naruszającą dobre imię Polski i Polaków. Może by tak Skórka usunął antypolskie pomniki ludobójców ukraińskich na zach. Ukrainie, muzea UPA, nazwy ulic banderowców zamiast pleść brednie niegodne Polaka. Wielki wstyd dla was Skórka! Działaj Skórka w imię przyjaźni i nie szerz nienawiści!
Aaaa...... za przyszły "konflikt" będzie winna obecna Polska?.
Niesamowite rozumowanie człowieka ukształtowanego wg. cywilizacji turańskiej (prof. Feliks Koneczny dzieło pt. Cywilizacje)!.
Polecam w tym aspekcie następne bezczelne i roszczeniowe OSKARŻENIE;
https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-ukrainy-wzywa-polske-do-reakcji-na-ksenofobiczne-zachowania-wobec-ukraincow/
Szkoda że to nie działa w druga stronę kiedy to ukraińcy prześladują czy buja polskie dzieci.Wtedy cisza.Milicja nie chce nawet przyjmować zawiadomień choć w odwrotnej sytuacji potrafi wszcząć sprawe z urzędu.Pytam co ze sprawa 11 letniego Polaka kopniętego w głowe przez "hieroja" z ukrainy?Nie aresztowano więc zwiał czy umorzono?I takich spraw jest mnóstwo ale Sikorski jako sługus ukrainy będzie interweniował w sprawie ukraińców a nie Polaków co pokazuje kim jest.
Jednego cepie nieprzewidziałeś że jak banderowcy opuszczą okopy i nastanie rozejm to pierwsi z upadliny uciekną aw Europie nikt za broń z młodych niechwyci jeno nieliczna garstka cepów bo na oewno nie ciapate
„Naród ukraiński z pewnością nie zasłużył na takie traktowanie” - A na jakie sobie ZASŁUŻYŁ ?
Jak mówią Amerykanie: Gdzie byli Ukraińcy, gdy amerykańscy żołnierze krwawili na plażach w Normandii?
Ukraińcy byli wtedy strażnikami w obozach w Treblince, Sobiborze i Majdanku. A inni Ukraińcy mordowali starców, kobiety i dzieci nie tylko na Wołyniu.
"Nie trzeba ludzi gnębić" rzekło się niechcący prawdę. A w polityczny więzieniach przeludnienie.
sprzedawczyki
Oczywiście PZL-130 się do tego nie nadaje bo jest polski.
Zaraz się dowiemy że w zbiornikach nie było ropy tylko nielegalne substancje.
Było wybrać Bartoszewicza na prezydenta, też byśmy mięli.
Ale od samego poczatku chodzi o to aby dac Ukrainie za nic.
Z religią jest trochę jak z alkoholem.
Piłeś wódkę, nie popijaj piwem.
Piłeś piwo, nie popijaj kwaśnym mlekiem.
Nie za wiele wiem o Perunie, ale na pewno Wieleci (zachodni Słowianie z okolic dzisiejszego Berlina) składali religijne ofiary z ludzi, podobnie Prusowie. Oba te plemiona źle skończyły.
No dobrze, a jak założenia okażą się nieprawdziwe, i Rosja nie będzie płacić reparacji? a zamrożonych aktywów, podobnie jak teraz, nie będzie prawa albo odwagi ruszyć? z czego kraje (w tym Polska, a dokładnie polscy podatnicy) będą spłacać? najpewniej z własnej kieszeni. Tusk się wypnie (nie wiem, nie pamiętam, nie wiedziałem). Będziemy płacić <b>MY</b>.
Tacy z nich katoliccy teolodzy jak z koziej dupy dudy!.
Tyle i aż tyle w tym temacie.
To co się wyrabia w PO-Land obecnym komunistycznym kołchozie UE
z wieloma wariackimi ideologiami; lgbtq+, klimatyzm, bziatyzm,... itp.
to się w pale nie mieści.
PRL w poprzednim komunistycznym kołchozie ZSRR z jedynie słuszną
ideologią PROLETARIAT to był malutki pikuś!.
Zełenski, jak Ukraińcy w końcu się zorientują, że z premedytacją wykrwawiłeś ich kraj i okradłeś, to żadna operacja plastyczna ani zmiana płci nic ci nie pomoże.
Przy poprzednich wymianach dysproporcja była kosmiczna bodajże 6 tys ukraińskich poległych za ponad 100 rosyjskich.
No i ukrofilka Gozdyra miała pożywkę do swojego programu.To nic nie da,on nie tylko nic nie odda a jeszcze więcej weźmie bo ma teraz rzad sług swoich.Jedyny plus jego przyjazdu to ten ze tusk nie musiał towarowym jechac do kijowa by swojemu przełożonemu zdac relacje na temat kolejnych miliardów dla ukrainy i Żełeńskiego i jego przyjaciół.
Słyszałem co powiedział Żełenski-KONSULTACJE w sprawie dronów.Niestety prezydent daje sie manewrowac przez ukrofila Przydacza.Będzie tracił.