• i taki gnijący twór my przejmiemy ? Świetny ruch i perspektywy - stać nas - a co...

  • Ukraina dojdzie w końcu do takiego stanu rozkładu, że sama będzie błagała żeby ją wziąć pod swoje skrzydła. Dajmy trupowi czas, niech gnije.

  • to jest moja ulubiona teoria - to jak będzie wyglądał ten proces ?

  • Przyjdzie pora i nam oddadzą.

  • tel, że Węgrów jest tam teraz jakieś kilkanaście % - to kto miałby ten rejon przejąć ?

  • Nie łudźcie się i nie liczcie na Kukiza. On nie ma żadnego zaplecza politycznego, więc przyjdą do niego różne mendy. Kukiz jest narwany, łatwo go pobudzić, a na dodatek on nie jest uczciwy. Nadaje na JKM różne kłamstwa, chociaż mieli współpracować podczas najbliższych wyborów. Kukiz to jednorazowa efemeryda jak Lepper i Palikot.

  • Pokazali też, że biegają w hełmach wz 68 (koniec lat `60) i nie są tak super wyposażeni jak "zielone ludziki", które się pojawiły na początku krymskiego konfliktu. Już wtedy gdy ich zobaczyłem w zielonych przeróbkach marpata, nowych kamizelkach, nowych hełmach z goglami i wypastowaną bronią, wiedziałem że to pokazówka dla świata. Pupcio to bardzo dobry gracz.
    https://www.youtube.com/watch?v=GgxHuSo9m6E
    Pan Mariusz też dał się nabrać. 13:50 - 14:00, ale eksperci w USSA ? Porażka Panowie eksperci.

  • beresteczko1651 21 maja 2015, 10:00 Ukraina może stracić Zakarpacie tak samo jak Krym

    Ukraina nie może stracić Zakarpacia, może je co najwyżej oddać prawowitym właścicielom:)

  • znaczy się wojny mogą toczyć tylko ci co mają pewność zwycięstwa ? Dobrze, że tacy Finowie nie znali tej teorii i walczyli, i tysiące, miliony innych - którzy stawali do walki bez kalkulacji, ale z wiarą w zwycięstwo - i często ta wiara zwyciężała.

  • sylwia - jaki ty delikatny jesteś, zupełnie nie jak rusek - ale otrząśnij się i napisz - jak to jest z tym ojcem waszego przewodnika z Kremla ? Prawda to w tym artykule czy nie ?

  • Pepiki mają rozum amstafie i nie wojują gdy nie mają szans na zwycięstwo. Oni przeżyli wojnę bez większych strat, a z Polski zostały zgliszcza.

  • I dobrze! Niby dlaczego mieliby lansować konkurenta w jesiennych wyborach?

  • Z powodu chamstwa Ukraińców takich jak ‘wlkp, nie polemizuję z nimi a na obelgi odpowiadam obelgami.

    http://fototekst.pl/dziadek-w-wehrmachcie-ojciec-w-ss/

  • Biorąc pod uwagę iż Cejrowski zrzekł się obywatelstwa polskiego ,to na nikogo zagłosować nie może ,wiec nie wiem po co się wypowiada odnośnie spraw państwa którego nie jest obywatelem.

  • Zacytowany przez P. Jaroslausa wywiad z człowiekiem, który ekshumował masowy grób pomordowanych przrz Ukraińców wołyńskich dzieci jest tak wstrząsający, że wart jest zacytowania go in extenso. Jest on tu: http://menstream.pl/wiadomosci-reportaze-i-wywiady/wyznania-poszukiwacza-ofiar-rzezi-wolynskiej-tego-co-znalazl-nie-chciala-pokazac-zadna-telewizja,0,1355028.html Zaznaczam, że ‘KGB’ w tym artykule to teraz SBU.

    Robert Kmieć zajmuje się poszukiwaniem skarbów od kilkunastu lat. Wyciąga z jezior czołgi, samoloty i wozy opancerzone. Nie robi tego dla fantów, nie szuka łatwego zarobku. Dla niego ta praca jest odkrywaniem historii, często makabrycznej, brutalnej i niewygodnej politycznie. Tak jest w przypadku rzezi wołyńskiej, podczas której tysiące naszych rodaków straciło życie. Czy to było ludobójstwo? Poszukiwacz, który był na miejscu zbrodni i miał w ręku roztrzaskane siekierą czaszki małych dzieci nie ma żadnych wątpliwości. W rozmowie z Menstream.pl opowiada, jak trudno dotrzeć z prawdą do społeczeństwa.

    Menstream.pl: Jak to możliwe, że Ukraina pozwoliła zbliżyć się polskim badaczom do miejsca zbrodni? To przecież niewygodne fakty.

    Robert Kmieć: Dostaliśmy od władz Ukrainy zezwolenie na kilka dni pobytu w okręgu wołyńskim. Pojechał z nami również Adam Sikorski, znany z telewizyjnego programu Było, nie minęło. To on dokumentował całą ekspedycję. Były dwa wyjazdy, w ubiegłym roku i wcześniej, dwa lata temu. Można powiedzieć, że nasze poszukiwania były trochę półlegalne.

    Co to znaczy?

    Po pierwsze trzeba było przetransportować na miejsce georadary i inny sprzęt, który miał nam posłużyć do zlokalizowania i zmierzenia ewentualnych mogił, które mieliśmy zamiar znaleźć. No i nie mogliśmy przecież powiedzieć wprost Ukraińcom, po co tak naprawdę jedziemy na Wołyń.

    Więc jaką wersję usłyszeli?

    Akurat zdarzyło się, że prezydent Bronisław Komorowski miał spotkać się z prezydentem Ukrainy na otwarciu polskiego, powojennego cmentarza. To było niedaleko miejsca, które chcieliśmy sprawdzić. Tłumaczyliśmy więc, że jesteśmy na miejscu w związku z tym wydarzeniem. To była nasza przykrywka.

    I nikt nie obserwował, co tam robicie? Trochę trudno w to uwierzyć.

    Oczywiście byliśmy sprawdzani. Funkcjonariusze KGB co rusz przyjeżdżali, przyglądali się, wypytywali i patrzyli na ręce. Zdarzało się, że chcieli utrudnić nam poszukiwania podrzucając gdzieś niewybuch.

    Żeby przepłoszyć badaczy?

    Tak. Mówili, że mają zgłoszenie od pobliskich mieszkańców, że w okolicy jest jakiś niewypał i muszą to sprawdzić. Oczywiście dla naszego bezpieczeństwa. W rzeczywistości obawiali się tego, co możemy znaleźć.

    Domyślam się, że ekspedycja na ziemię wołyńską przyniosła rezultat.

    To, co zobaczyłem na Ukrainie, ma się nijak do tego, co oglądałem wcześniej, w kilkunastoletniej karierze poszukiwacza. Nie raz miałem do czynienia z grobami żołnierskimi, z których wyciągaliśmy czaszki i kości. Widziałem już po pięćdziesiąt osób pochowanych zbiorowo. Stojąc jednak nad mogiłami w Wołyniu, coś ścisnęło mi serce. Jeszcze po powrocie do kraju, przez trzy tygodnie nie mogłem dojść do siebie. Do dzisiaj trudno dobierać słowa, gdy o tym opowiadam.
    Rzeź wołyńska
    Masowa zbrodnia dokonana przez nacjonalistów ukraińskich na mniejszości polskiej, podczas okupacji terenów II Rzeczypospolitej przez III Rzeszę, w okresie od lutego 1943 do lutego 1944. Ofiarami mordów byli Polacy, w dużo mniejszej skali Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Ormianie, Czesi i przedstawiciele innych narodowości zamieszkujących Wołyń. Dokładna liczba ofiar nie jest znana.

    Co tak Panem wstrząsnęło?

    To może zrozumieć tylko osoba, która stoi nad grobem, w którym spoczywa nie jedna osoba, lecz dziesiątki dzieci powrzucanych jedno na drugie. Bo większość zwłok w odnalezionych przez nas mogiłach, to były właśnie dzieci, w różnym wieku. Znajdowaliśmy szczątki dwulatków, czterolatków, dziesięciolatków.

    Żołnierze Ukraińskiej Powstańczej Armii nie oszczędzali przecież nikogo. Mordowano całe rodziny, bez wyjątku.

    Tylko w jaki sposób. W niektórych czaszkach małych dzieci były dziury wielkości pięści, zapewne od uderzenia młotkiem lub siekierą. Przecież to jest niewyobrażalne, żeby tak postępować z drugim człowiekiem. Pytaliśmy też Ukraińców, którzy zainteresowani podchodzili do nas, czy pamiętają tamte lata. Niektórzy zgodzili się mówić.

    Dantejskie sceny. Akurat prowadziliśmy prace przy ukraińskiej wsi Ostrówki. Lasy i pola obok tej miejscowości do dzisiaj noszą miano trupiego pola, pobliscy mieszkańcy bez problemu potrafią je wskazać. To tam Ukraińcy wymordowali setki Polaków, pozostawiając ciała bez pochówku. W lasach walały się trupy, które stały się później pożywką dla kruków. Dopiero po dwóch tygodniach armia Rosyjska, która zajęła tamte ziemie, nakazała pobliskim mieszkańcom wykopać mogiły i zrzucić do nich zwłoki. Odór rozkładających się ciał było ponoć czuć w promieniu kilku kilometrów, a zwłoki kobiet, dzieci i mężczyzn były już tak rozłożone, że trzeba było ściągać je do mogił bosakami i widłami, bo już się rozczłonkowywały, odpadały ręce, nogi i głowy. I my te mogiły właśnie odkryliśmy.

    Władze Ukrainy zdają sobie sprawę z powagi tego odkrycia? Przyznał Pan, że byliście obserwowani.

    Chyba nie zdają sobie sprawy ze skali naszych odkryć, ponieważ byliśmy bardzo czujni. Najgorzej było z Ukraińcem, to był chyba jakiś konserwator zabytków z okręgu lwowskiego, który został oddelegowany, by nadzorować nasze prace. No i byli jeszcze wspomniani funkcjonariusze z KGB, którzy nas nachodzili.

    Na czym to nękanie polegało?

    Pamiętam, jak mundurowi przyjechali i rzucili wszystkich na maskę samochodu. Rewizja, pytania, oglądanie sprzętu. Było ich kilku. Dowódca przez dłuższy czas wydzwaniał do swoich zwierzchników z pytaniem, co z nami zrobić. W końcu odpuścili, bo nie znaleźli podstaw do zatrzymania. Mieliśmy szczęście. Innym razem prawie się zdemaskowaliśmy. Mundurowi byli o krok, by zobaczyć ogrom naszych odkryć.

    Jak udało się uniknąć kłopotów?

    Gdy już zorientowaliśmy się, z czym mamy do czynienia, trzeba było wszystkie szczątki opisać, skatalogować i policzyć. Pomagali w tym archeolog oraz antropolog, których mieliśmy w naszej ekipie. Wszystko układali skrzętnie na workach, rozłożonych na ziemi obok grobowca. Robiliśmy dokumentację, fotografie, by nikt nie zarzucił nam bezczeszczenia ciał. Nagle usłyszeliśmy dźwięk silnika. To były dwa samochody KGB. Na szczęście droga przez pola była trudna, więc trochę zajęło im dotarcie na nasze stanowisko badawcze. Mieliśmy więc czas, by zareagować. Cztery osoby szybko wykopały nowy dół, do którego poskładaliśmy wydobyte już z mogiły szczątki i ponownie przysypaliśmy je ziemią. Na to poszła beczka, na niej porozkładaliśmy jedzenie, dla niepoznaki. Jak Ukraińcy dotarli na miejsce i zajrzeli do mogiły, było w niej chyba sześć ciał. Tylko tyle znaleźliście? zapytali. Pokręcili się trochę po obozowisku i odjechali.

    Co się później stało z tymi wszystkimi szczątkami? Nadal są zakopane na trupim polu?

    Nie mogliśmy tak tego zostawić. Wszystkie odnalezione przez nas zwłoki zostały przeniesione na polski cmentarz, gdzie została odprawiona msza przez polskiego księdza.

    Na tym samym cmentarzu, na którym mieli spotkać się prezydenci?

    Tak. Z jakiś powodów, których nie znam, do spotkania głów obu państw jednak nie doszło. Były jednak osoby z Polski, rodziny pochowanych tutaj w czasie wojny rodaków. Przyjechali również przedstawiciele duchowieństwa ukraińskiego. Pamiętam, że jak zaczęła się część mszy, podczas której chowano wszystkie znalezione przez nas szczątki, opuścili oni cmentarz i stali za płotem. Wszyscy byli w szoku, nie rozumieli takiego zachowania.

    Jak Pan je interpretuje?

    Jestem prostym człowiekiem, nie wiem, co o tym sądzić. Najważniejsze było dla mnie wtedy upamiętnienie pamięci zamordowanych.

    Na trupim polu też stanął jakiś znak, przypominający o tej zbrodni?

    Ukraińcy pozwolili nam wyciąć dwa drzewa. Zbiliśmy z nich krzyż, który tam stanął. Tylko w ten sposób, oraz krótka modlitwą, mogliśmy oddać hołd wymordowanym rodzinom.

    Co stanie się z zebranym przez badaczy materiałem? Przecież robiliście zdjęcia, kręciliście materiał filmowy.

    To nie zginie. Adam Sikorski robi na jego podstawie film dokumentalno-fabularyzowany. Mogę już zdradzić, że obraz będzie miał premierę we wrześniu tego roku, będą pokazy w Warszawie. Po premierze można spodziewać się niemałego zamieszania.

    Dlaczego? Przecież temat Wołynia nie jest nowy. Polacy już się z nim obyli.

    Tylko ten film przedstawi prawdę historyczną, pokażemy doły śmierci, które zastaliśmy w Ukrainie. Będą inscenizacje mordu, żadnego przekłamania. Moim zdaniem to bardzo wstrząsający materiał. Proszę sobie wyobrazić, że żadna stacja telewizyjna nie jest zainteresowana wyemitowaniem dokumentu, ponieważ jest zbyt drastyczny, zbyt bije w interesy ukraińsko-polskie. Na szczęście znalazł się człowiek, który wyłożył pieniądze na realizację projektu. Tyle mogę powiedzieć.

    Z tego co Pan mówi, ten film może jednak uderzyć w interesy ukraińsko-polskie.

    Jeżeli były mordy, to trzeba pokazać, w jaki sposób ich dokonywano. Nie mówię, byśmy rozpętywali trzecią wojnę światową i szli na Ukraińców. Jednak dopóki władze tego narodu nie przyznają, że takie zbrodnie miały miejsce i nie potępią tego, co się wydarzyło, nie ma mowy o jakimkolwiek pojednaniu. Stepan Bandera, który ponosi odpowiedzialność za zorganizowane ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu, nadal jest przecież traktowany u nich, jak bohater narodowy.

    Trzy lata temu zostało mu nadane największe odznaczenie państwowe na Ukrainie. Później je cofnięto.

    Co z tego, jeśli w zamian postawili mu kolejny pomnik? Ponad osiem szkół na terenie Ukrainy nosi też imię Bandery, podobnie jak około dwieście ulic, nie mówiąc o innych instytucjach. Oni naprawdę uważają go za wielką postać. Jeszcze sporo czasu może minąć, nim zmienimy karty historii. http://politikus.ru/articles/32910-sklonnost-k-sadizmu-istoricheskaya-tradiciya-ukrainskih-nacionalistov.html

    http://www.youtube.com/watch?v=WfuUuZaaGmU

  • jeżeli twój "wywód" jest prawidłowy i wpływ ojca na syna jest tak przemożny , to co się musi dziać w tym przypadku ?
    http://kresy24.pl/68326/ojciec-putina-sluzyl-w-oddzialach-hitlera-i-pacyfikowal-powstanie-warszawskie-prezydent-rosji-jest-z-pochodzenia-jest-niemcem-foto/

  • Zorbas to dosyć popularne greckie nazwisko. Ten Zorbas to potomek greckiego komunisty działający teraz na usługach międzynarodowego oligarchatu.

  • Zorbas to dosyć popularne greckie nazwisko. Ten Zorbas to potomek greckiego komunisty działający teraz na usługach międzynarodowego oligarchatu.

  • Zorbas to dosyć popularne greckie nazwisko. Ten Zorbas to potomek greckiego komunisty działający teraz na usługach międzynarodowego oligarchatu.

  • A gdyby dano mi do wyboru i zapytano kogo bardziej lubię Cejrowskiego czy tasiemca wybrałbym tasiemca

  • wilno 21 maja 2015, 08:29 Tusk deklaruje otwarcie na Białoruś

    Oni i znów robią to samo, co robili na ukrainie, tylko z białorusią będzie jeszcze większa porażka, bo na białorusi absolutna większośc chce być rosją a nie jakąs tam białorusią, ona jest potrzebna tylko Łukaszence i byle jaki zamieszki bardzo prędko cała białoruś przywrócą do rosji.

  • http://gdanszczanin.salon24.pl/556218,kim-pan-jest-panie-lis-ienko

  • "Lis , to człowiek nie z mojej bajki. To gęgacz, który aparycją, wyuczoną modulacją głosu i tłumaczeniem świata maluczkim zjednał sobie serca gospodyń domowych, lemingów, słoików i diabli wiedzą kogo jeszcze. Każdy, kto pobieżnie chodzby interesuje się sprawami publicznymi musiał spotkać się z poglądami Tomasz Lisa dotyczącymi lustracji, czy likwidacji WSI . Kultowy stał się fragment filmu Nocna zmiana, gdy roztrzęsiony Tomasz LIs, gryząc paznokcie pyta Wałęsę:" CO z nami będzie Panie Prezydencie?" "Wycieczkę po historii rodziny Lisów można zacząć od pierwszego zamieszkałego w Zielonej Górze przedstawiciela rodu.

    Wasilij Lisienko (ur. 23.11.1903 – zm. 13.05.1974) – pradziad redaktora Tomasza Lisa, urodził się w Pińsku na Zachodnej Białorusi. Pracował wpierw jako pomocnik młynarza oraz po ukończeniu 13 roku życia trafił do pracy w garbarni.

    Tam poznał idee socjalistyczne i związał się z „bolszewikami“.

    W czasie Rewolucji Październikowej, Wasilij Lisienko, jako 15 letni młodzieniec z bronią ręku brał udział w walce z kapitalistami i wrogami ludu.

    Zamieszany był też w wir wojny Polsko-bolszewickiej 1920 roku, już jako żołnierz czerwonego zwiadu. W roku 1921 poślubił osiemnastoletią Jelenę, która dwa lata później urodziła mu syna Eduarda Wasiljewicza (ur. 26.05.1923 – zm. 23.12.1969).

    W tym czasie Lisienkowowie mieszkali w MIńsku.

    Do 1941 roku Wasilij Lisienko pracował w miejskim aparacie partyjnym jako zastępca kierowika Wydziału Zwalczania Dywersji Gospodarczej.

    Gdy przyszła wojna jako podporucznik przeszedł szlak bojowy i razem z 1. Frontem Ukraińskim dotarł do Zielonej Góry.

    Tu też po wojnie pozostał, wraz z sowieckią jednostką wojskową, a w 1947 roku ściągnął do miasta rodzinę.

    Niestety żona Jelena nie mogła odnaleźć się na obcej ziemi i w 1950 roku powrócia do Związku Sowieckiego, podając jako pretekst chorobę siostry i pomoc podstarzałej matce. Zmarła wkrótce w Moskwie - w 1952 roku.

    Syn Wasilija – Eduard, jako osiemnastoletni młodzieniec został w 1941 roku wcielony do armii i wojnę zakończył pod Kołobrzegiem w szpitalu wojennym. Tak jak ojciec pozostał w Polsce i po wyjściu ze szpitala, w 1947 roku „zameldował się“ w Zielonej Górze. Tam poznał pochodząca z Kesów Polkę – Mirosławę (ur. 14.02.1928 – 06.01.1976), z którą w 1948 roku wziął ślub.

    Niedługo później, w tym samym roku urodził się ich synStiepan Eduardowicz - ojciec Tomasza Lisa.

    Tak więc, prócz Wasilija zaaklimatyzowanego już na nowych terenach, w Zielonej Górze zamieszkali też jego syn Edward wraz z żoną i synem Steipanem.

    Cała rodzina, jako sprawdzeni komunistyczni agitatorzy i propagandziści, szybko znaleźli zatrudnienie w aparacie partyjnym oraz bezpieczeństwa PRL.

    Na fali odwilży i zmian w 1953 roku, cała rodzina Lisienków (z wyjatkiem Wasilija) zmieniła nazwisko na posko brzmiące „Lis“ z uwagi na coraz większą niechęć otoczenia do „ruskich“.

    Wojskowa, ubecka kariera najstarszego z rodu wkrótce zakończyła się. Powołana w 1956 roku tzw. „komisja Mazura“ dopatrzyła się przekroczenia przez niego prawa w czasie służby i wysłano go na emeryturę.

    Został on zwolniony z wojska na mocy decyzji Dowódcy Jednostki Zmechanizowanej w Zielonej Górze, gdzie służył w pionie kontrwywiadu.

    Było to następstwem udowodnienia mu bestialskiego znęcania się nad aresztantami. Dawni towarzysze nie dali jednak Edwardowi zginać. Znaleziono mu robotę na kolei i zatrudniono jako sekretarza POP w DOKP Zielona Góra.

    Edward Lis, syn Wasilija pracował do smierci w KW PZPR w Zielonej Górze i w przedzień wilgilii 1969 roku zmarł na zawał serca w drodze do domu (w wieku 46 lat).

    Sześć lat później w wypadku drogowym zginęła jego żona Mirosława.

    Ojciec Tomasza Lisa – Stiepan (od 1953 roku Stefan) - imał się różnych prac.

    Zawsze jedak pod „patronatem“ lokalnego Urzędu Bezpieczeństwa. Z wykształcenia inżynier zootechnik, w wyuczonym zawodzie nie przepracował jednak wiele. W poczatkach kariery zatrudniony w 128 Pułk Artylerii Przeciwlotniczej, jako podoficer polityczny, z czasem „służył” w KW PZPR oraz WUSW. Był, jak mówią o nim współpracownicy – specjalistą od prowokacji i dywersji (http://kontrowersje.net/tresc/jaka_role_odegral_stefan_lis_w_akcji_elekcja_zorganizowanej_przez_czeslawa_kiszczaka). W 1965 roku Stefan ożenił się z równolatką Wandą, która rok później dała mu syna Tomasza.

    Po 1989 roku, Stefan Lis, już jako wojskowy emeryt, został dyrektorem Okręgowej Stacji Hodowli Zwierząt w Zielonej Górze.

    Wszyscy zmarli przodkowie Tomasza Lisa są „dostępni“ na Cmentarz Komunalny przy ulicy Wrocławskiej w Zielonej Górze

    Pradziad: Wasilij Lisienko (ur. 23.11.1903 – 13.05.1974) - kwatera 15 - rząd 7 - grób 22

    Dziad: Edward (Lisienko) Lis (ur. 26.05.1923 – 23.12.1969) - kwatera 3 - rząd 11 - grób 8

    Babka: Mirosława (Lisenko) Lis (ur. 14.02.1928 – 06.01.1976) - kwatera 3 - rząd 11 - grób 8 "

    Resortowy dziennikarzyna z zezem w oczach.

  • Problem z Zakarpaciem jest taki, że nie jest to żadna Ukraina, tylko ziemie zrabowane i okupowane przez Sowietów, których obecnie zastępuje w tej roli banderowski reżim z Kijowa. Zwykła sprawiedliwość nakazuje, żeby Zakarpacie i inne ukradzione terytoria składające się na tzw. ukrainę wróciły do prawowitych właścicieli, zaś ten nieszczęsny banderowski potworek został przywrócony do należnej mu roli i rozmiarów.

  • Czechy były rusofilskim krajem (przynajmniej do czasu Praskiej Wiosny). Teraz chyba są nie tyle rusofilscy, co bardziej wstrzemięźliwi wobec Ukraińskiego nacjonalizmu (nacjonalizmu nie należy mylić z patriotyzmem). Czechosłowacja miała swój odpowiednik Akcji Wisła gdyż też miała problem z UPA (była krajem tranzytowym dla oddziałów uciekających do Niemiec i Austrii oraz walki z UPA na powojennym pograniczu z ZSRR) i co najważniejsze, ma właściwe podejście do spraw związanych z banderowcami.

  • Skoro zdradek wiedział, to USSA też.

  • kmicic 21 maja 2015, 07:59 Tusk deklaruje otwarcie na Białoruś

    Jego deklaracje wszyscy mają w dupie. Już widzę jak Łukaszenko wpuszcza lisa do kurnika bo zadeklarował że tylko popatrzy...

  • we Lwowie już niewielu Polaków zostało- pomóżmy tej młodej dziewczynie wrócić do zdrowia.

  • uwazam ze po 100-200 grobach dla Wiegrow czy Polski ta ,,weryfikacja,, skonczy sie ,a rzady ich bede obalone..wojna dzis to zabawka wyjatkowo dla takich biednych narodow jak ukraincy czy rosjanie ..tam cena zycia sa znikoma niestety..

  • to teraz poszukaj zefir w otchłaniach swojej głowy jak twoje "pierdu pierdu" na temat bankructwa ukrainy i jej skutków przyczyn etc ma przełożenie na prawo międzynarodowe lub też odwrotnie. i jakie miało na bankructwo rosji, bo to akurat już jest historia. więc powinno być ci łatwiej

  • "dudi":Twoje utyskiwania nic nie pomogą.Obowiązek spłaty zadłużenia przez Ukrainę nadal istnieje pomimo ogłoszenia przez nią bankructwa.To czy rosyjskie obligacje mają,czy nie mają wartość śmieciowych,nie ma tu żadnego znaczenia.Chociaż czytam na forum,że Ukraina wisi Rosji 25mld USD zadłużenia,co niewątpliwie ma wpływ na kondycję finansową Rosji-to też skutek działań ukraińskich geniuszy gospodarczych,prawdopodobnie wyznających twoje zasady z "pierdu pierdu".

  • nie musisz mi opowiadać historyjek o tym jak działa kapitał spekulacyjny, ani genezy bankructwa Rosji, bo to powszechnie wiadomo. chodziło tylko i wyłącznie o to, czy można czy nie można "Jednostronna odmowa spłaty zobowiązań międzynarodowych jest prawnie nieskuteczna-obowiązek spłaty zadłużenia nadal istnieje pomimo ogłoszenia bankructwa" pierdu pierdu. a historia zatoczyła duże koło bo ruskie obligacje znowu są śmieciowe. a ukraina ogłosiła już niewypłacalność?, bo jeżeli tak to coś mi umkneło

  • Weryfikacji także powinna ulec mapa Ukrainy. Ta prezentowana jest jakaś taka dziwna.

  • a ciebie pytalem mędrcu? jak tam Staszic się miewa?

  • wzieli ich do niewoli ludzi z rosyjskimi nazwiskami, co typowo dla ukrainy gdzie mieszany sklad etniczny i wiekszosc maje ile tam rosyjskiej krwi....no i zastrzelony przez tych 12 specnazowcow rosyjskich byl Wadim Pugaczow ,z nazwiska rosjanin)) ale zolnierz ukrainski..Ukraina to nie Polska, maje mieszany sklad ..Co do ,,banderowskich herojew,, to rosjanie pisze o nich dosc milo ..ot fragment z wywiadu u Wlada Shurygina (wojskowy znany ekspert rosyjski i wielki obronca Noworosji (Влад Шурыгин.,,Человек с Севера,, ) http://zavtra.ru/content/view/chelovek-s-severa/
    ,,Czlowiek z Polnocy,,
    ,,Jestesmy znajome przez dlugi czas. Od czasu wojny w Czeczenii, pewnie dlatego ta rozmowa miala miejsce:
    ... Niech tylko zgodzimo ,- pytanie liczebnosci , organizacji i inni dane zostawimo za granicami naszej rozmowy . Rosja w wojnie nie uczestniczyla i nie uczestniczy i kropka ! Dlatego nazywamy nasza strukture "Grupa" Polnoc ", a ja nadal nazywaja" czlowiek z Polnocy ". Odpowiem na pytania, ktore teraz bardzo wazne dla przyszlosci Nowej Rosji, ..
    O przeciwniku.
    Jestem o niego z duzym szacunkiem. Tak czy siak , ale Ukraincy - to my sami. Ta sama rasa, ten samy sklad etniczny. Z atutow -.odpornosc, wytrwalosc..Szczegolnie elitarne jednostki WDW (powietrz.desant), airmobilne , Specnaz. Juz pokonani , juz nie maja czym walczyc dalej .. . Wystawiono im do poddania sie, zlozyc bron i isc - odmowa. Ida na przelom, bez zadnych szans. W zwiazku z tym i gineli bez liczby. Tak, zeby u nas nie bylo ofiar, tylko pokrywali ich przez artylerie i wszystko. bylo kilka razy - po prostu dawali im mozliwosc wyjsc zeby nie rozstrzeliwac . Wiedziali wiec , ze caly sprzet juz stracili na drodze. Dlaczego dodatkowe trupy? To czyichs synowie, mezowie, ojcowie ...
    ze slabych stron -Polecenie, dowodzenie i kontroli, dezorganizacja.
    Ich cala armia to jakis vinaigrette,zbieranina . WSU (sily zbrojne Ukr), Gwardia Narodowa, ochotnicki bataliony. Nie maje jednolitego polecenia. Ten podzial miedzy roznymi urzedami ich blad. My to samie dwadziescia lat temu przeszedlismy na pierwszej Czeczenii. a oni na te same grabie stali teraz .dla nich doswiadczenie innych nie jest dekretem. wlasna krew trzeba umyc sie! ..cala wojna u nich dowodzi komandery batalionow ,a tutaj yuz kazdy po-swojemu . Jeden mowi: "Idz!", Drugi mowi "Stoj", a trzeci w ogole "wycofamy!".
    w samich ZSU porzadku wiecej..
    Wciaz czuje sie dawna szkole radziecka, "system" jaka byla wypracowana przez dziesiatki lat .Interakcja miedzy rodzajami wojsk , organizacja walki,, reakcja na zmieniajaca sie sytuacje. Ale to wszystko jest jak by zamrozone na poczatku lat 90. ubieglego wieku, i tak i zostalo sie...
    czuje sie,ze wlasna armia oni w ogole nie angazowali sie ..System pozostal sie , ale szkola bojowego dowodztwa i kontrole stracili .

  • "dudi":Twoja uwaga odnosi się do skutków kryzysu rosyjskiego m.inn.w 1998r.Taką samą uwagę można odnieść do kryzysu polskiego z 1990r,czy obecnego ukraińskiego.Zawsze w warunkach takich kryzysów najwięcej tracą drobni inwestorzy,czy posiadacze lokalnej waluty kraju objętego kryzysem,czy to przez spadek realnej wartości tej waluty,czy też przepadek oszczędności zdeponowanych w bankach które upadły/firmy!/jeżeli brak odpowiednich zabezpieczeń gwarancyjnych.To jest perfidne,ale właśnie w ten sposób kraj objęty kryzysem zmniejsza koszty obsługi długu wewnętrznego z niekorzyścią dla posiadaczy jego waluty.W Rosji przed 1998r mieliśmy do czynienia z chorobliwym przypadkiem obrony niemal stałego sztywnego kursu USD przy wysokich stopach zwrotu na lokalnej rublowej lokacie bankowej-to raj dla spekulacji i transferu zagranicę twardej waluty pogłębiającego kryzys.Podobnie było w Polsce przez 18-cie miesięcy od stycznia 1990r.To również ryzyko i usypiająca pułapka dla tych,którzy nie zdążą z zamianą lokalnej na twardą walutę przed procesem dewaluacji.W Rosji w VIII/IX 1998r kurs USD wzrósł z kilku do dwudziestu kilku rubli/USD,pozostawiając tych co pozostali z rublami na stratnej pozycji."dudi"jeśli byłeś wśród nich to faktycznie zostałeś ze śmieciami w kieszeni i nie masz za co dziękować Jelcynowi.Dla samej Rosji m.inn.dewaluacja kursu Rbl/USD stała się niemal zbawienna,import stał się nieopłacalny i wraz z powolnym wzrostem cen ropy naft nastąpił powolny,ale wzrost gospodarczy.

  • Myślisz że oddadzą pokojowo....?

  • A zgadnij.

  • dlaczego Wy sie tak rozwlekacie , odebrac Zach.ukraine ,Wilno a I Lukaszence tez skubnac tylko swoje I to wszystko,

  • Niektore panstwa/wiemy okogo chodz/i bardzo dobrze zadbali o stworzenie panstwa Kosowo hehehehehe????????

  • Nic stałego na tym świecie...Niedawno Czesi byli uważani za tchórzliwych oportunistów, my - nie tylko w naszym mniemaniu - za ludzi, którzy nawet guzika bez walki nie oddadzą. Wszystko się zmienia. Teraz nawet banderowiec tu przyjedzie i splunie a najwyższa władza udaje, że deszcz pada. Czesi wyciągnęli wnioski ze swojego złego pijaru, a czy nas coś nie uśpiło?

  • Może zacząłby od otwarcia się na Polaków, wciąż tam mieszkających? Bo grozi nam to samo co na Litwie, że opiekę nad rodakami roztoczy... Rosja. Mniej konszachtów z Łukaszenką i przywódcami Litwy, a więcej kontaktów i wsparcia dla POLAKÓW!

  • jeszcze polwieku i zadnych litwinow ni lotyszy nie bedzie

  • werle 20 maja 2015, 22:58 Tusk deklaruje otwarcie na Białoruś

    Podpalismy baderkraine czas wrocic do podpalania bialorusi

  • mazowszanin 20 maja 2015, 22:27 Rosja domaga się od Ukrainy zwrotu długów

    Nie chcę być złym prorokiem, jednak nasz rząd (reprezentujący podmiot prawa międzynarodowego) stać na taki idiotyzm, a nawet i większy.

  • to, że lepiej to żadna tajemnica - jednak od czasu 1-szej wojny czeczeńskiej jakieś wnioski wyciągnęłi...a projekt "noworosja" wymaga ogromnych nakładów oraz akceptacji bardzo dużych strat - również w ludziach - i chyba tej akceptacji ( niezależnie od motywacji ) na kremlu na razie nie ma...

  • A pokaż mi etalon idealnego systemu politycznego.

  • To, że lepiej to tajemnica poliszynela. Dwa, "projekt Noworosja" nie został zakończony, a dopiero się zaczyna.

  • lyton 20 maja 2015, 21:29 Tusk deklaruje otwarcie na Białoruś

    trochę irytują mnie te ciągłe błędy w waszych artykułach, nie za to was wspieram finansowo

  • fiesta:20.05.2015 17:52 Jeśli jest to prawda to wdepnęliśmy w niezłe gó....o. Chociaż odnośnie listu znalazłem również takie informacje,vide http://www.ekspedyt.org/elig/2015/05/09/35876_sfalszowany-list-grzegorza-schetyny.html