• Jednym słowem usraelskie parchy chcą nas wydoić.Kilka takich kontraktów i zydki będą miały swoje wydumane 65 mld USD za "szkody" spowodowane szkopskim "dobrodziejstwem".Goj Polaczek nadaje się przecież tylko do dojenia przez pasożyta-chwała mędrcom syjonu z MON.

  • Fajdanie czyli posła sposób na życie.
    Inauguracja nowej kadencji parlamentu, a zwłaszcza expose premiera, to w każdym państwie święto demokracji. Ale nawet taką uroczystość może zepsuć wystąpienie politycznej muchy plujki. Tak się też ostatnio stało w polskim Sejmie. Podczas zadawania pytań nowej pani premier, niejaki poseł Michał Kamiński, soczyście pluł na Polaków na Litwie, co wywołało oburzenie i konsternację wśród posłów. W kuluarach sejmowych zadawano sobie pytanie, czy to efekt kolejnych pijackich zwidów posła, czarnej roboty na zamówienie obcych służb, czy też jest to efekt bredni zawodowego skandalisty? Bo tenże poseł, przynoszący od lat wstyd parlamentaryzmowi, bez skandali żyć nie może.
    Chwilę po tym, jak w poprzednim rządzie został sekretarzem stanu, zasłynął aferą zegarkową. Skompromitował siebie i rząd Ewy Kopacz zatajając w oświadczeniach majątkowych zegarek marki Picot wart, bagatela, 37 tys. zł, a całą sprawę badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. W ilu partiach politycznych był M. Kamiński nikt w Polsce zliczyć nie może, było ich tak wiele, że można to tylko usprawiedliwiać rozdwojeniem jaźni, choć znający go politycy mówią wprost o politycznej schizofrenii. Gdy był w PiS, pluł na Platformę i Tuska, teraz będąc w PO pluje obficie na PiS i jej prezesa, przy tym bezczelnie i cynicznie, bez niczyjej zgody, podpiera się autorytetem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ten haniebny sposób próbuje uwiarygodniać swoje urojenia. Nie ma szacunku nawet dla powagi śmierci i pamięci o tak wielkim człowieku. Bo u niego cel w brutalny sposób uświęca środki. Nie inaczej było z jego pytaniem sejmowym, w którym szkalując i oczerniając Wilniuków powoływał się na rzekomą zbieżność swoich poglądów z poglądami nieżyjącego prezydenta. Jakże to wszystko żałosne. Szkoda tylko, że niektóre media, dla taniego rozgłosu i sztucznego poklasku, dają mu tubę do błazeńskich popisów, które stały się znakiem rozpoznawczym jego działalności. Jakby nie widziały kim jest, jakim wielkim politycznym szkodnikiem, jaką złą opinię daje on o polskiej polityce na świecie.
    Michał Kamiński, nazywany ze względu na swoje słabości Miśkiem, swoją karierę polityczną rozpoczynał w faszyzującej organizacji NOP, która kojarzy się z demonstracjami, na których uczestnicy wykrzykują rasistowskie hasła, pozdrawiają się unosząc rękę. Zasłynął wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami o skrajnie radykalnym charakterze. W 1993 r. rozdawał na Dworcu Centralnym w Warszawie ulotki, w których pisano, że "przybysze ze Wschodu przywożą tyfus, malarię i inne choroby", co przypominało sposób, w jakim hitlerowska propaganda traktowała Żydów. O jego dziwacznych zachowaniach i poglądach świadczy także wizyta u słynącego z krwawych mordów gen. Pinocheta, którego osobiście odwiedził w areszcie składając mu hołd. Pomimo dyskryminacji Polaków na Litwie, wychwala władze litewskie nazywając je przyjacielskimi, a polską mniejszość szowinistami. Przyjaźni się z wieloma politykami ukraińskimi, czym się sam chwali, również z tymi o poglądach pro banderowskich i pro upowskich, a których wypowiedzi dają wiele do myślenia. Zwłaszcza te rewizjonistyczne o rzekomym prawie Ukraińców do polskiego Przemyśla. Za tę przyjaźń otrzymał nawet ukraińskie odznaczenia. Tajemnicą poliszynela są jego bliskie relacje, którym bądź co bądź powinny się przyjrzeć polskie służby, z obywatelami Ukrainy, których zatrudniał w Europarlamencie. Choć w przypadku osób spoza Unii, to nie taka prosta sprawa. A przez to mieli oni dostęp do wielu dokumentów i instytucji unijnych. Pytanie, czyje interesy były realizowane w ten sposób? Czy ktoś nie wykorzystywał lub nie wykorzystuje nadal słabości polityka do realizowania swoich interesów?
    Choćby słabości Kamińskiego do mocnych trunków, o których pisały szeroko media. „Dziennikarze telewizyjni się skarżą, że jak Misiek przychodzi do nich na wywiad, to jedzie od niego wódą. Niezależnie od tego, o której ten wywiad jest”- pisał tygodnik „W sieci”. A najpoważniejszy dziennik „Rzeczpospolita” wtórował pisząc, że „coraz większym kłopotem Kancelarii Premier Kopacz jest także słabość Kamińskiego do mocnych trunków, nadmiernie wyrazista już w czasach PiS. W Platformie krążą na ten temat anegdoty, ale tak naprawdę nikomu do śmiechu nie jest”. Jego cele życiowe najtrafniej ujął jednak dziennik „Fakt”, warto to zacytować, gdy będąc jeszcze ministrem PO „beztrosko wybrał się rządową limuzyną na piwko, choć była dopiero godz. 13. Po wypiciu szklanki bursztynowego płynu, wsiadł ponownie do limuzyny i kazał się odwieść kierowcy. Tego dnia miał jeszcze ważne zadanie – jedną z częstych wizyt w „Kropce nad i” w TVN24. Musiał pewnie zebrać myśli, żeby znów móc postraszyć PiS-em z ekranu telewizora.” Nic dziwnego, że z takim życiorysem jest wykorzystywany lub wynajmowany do polityczno-medialnego plucia na lewo i prawo. I nic dziwnego, że z takim zamiłowaniem do gorzałki bredzi trzy po trzy, tak jak wtedy, gdy podczas inauguracji nowej kadencji sejmu rozpoczął ją od oczerniania Polaków na Litwie. Ale czy ktoś, kto przed ostatnimi wyborami nagrał wyśmiewany przez wszystkich spot, w którym sam ze sobą gada i sam do siebie śpiewa może być brany na poważnie? Przed wojną o takich mówiło się, że nie zaprasza się ich na salony, bo mogliby nafajdać. A Michał Kamiński, jak widać, z politycznego fajdania uczynił sobie sposób na życie. Wypada żywić nadzieję, że na opamiętanie nigdy nie jest za późno, że może zrobi sobie rachunek sumienia i tak jak Szaweł, z atakującego porządnych ludzi, zmieni się w porządnego człowieka.
    Mariusz Grabowski

  • Fajdanie czyli posła sposób na życie.
    Inauguracja nowej kadencji parlamentu, a zwłaszcza expose premiera, to w każdym państwie święto demokracji. Ale nawet taką uroczystość może zepsuć wystąpienie politycznej muchy plujki. Tak się też ostatnio stało w polskim Sejmie. Podczas zadawania pytań nowej pani premier, niejaki poseł Michał Kamiński, soczyście pluł na Polaków na Litwie, co wywołało oburzenie i konsternację wśród posłów. W kuluarach sejmowych zadawano sobie pytanie, czy to efekt kolejnych pijackich zwidów posła, czarnej roboty na zamówienie obcych służb, czy też jest to efekt bredni zawodowego skandalisty? Bo tenże poseł, przynoszący od lat wstyd parlamentaryzmowi, bez skandali żyć nie może.
    Chwilę po tym, jak w poprzednim rządzie został sekretarzem stanu, zasłynął aferą zegarkową. Skompromitował siebie i rząd Ewy Kopacz zatajając w oświadczeniach majątkowych zegarek marki Paul Picot wart, bagatela, 37 tys. zł, a całą sprawę badało CBA. W ilu partiach politycznych był M. Kamiński nikt w Polsce zliczyć nie może, było ich tak wiele, że można to tylko usprawiedliwiać rozdwojeniem jaźni, choć znający go politycy mówią wprost o politycznej schizofrenii. Gdy był w PiS, pluł na Platformę i Tuska, teraz będąc w PO pluje obficie na PiS i jej prezesa, przy tym bezczelnie i cynicznie, bez niczyjej zgody, podpiera się autorytetem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ten haniebny sposób próbuje uwiarygodniać swoje urojenia. Nie ma szacunku nawet dla powagi śmierci i pamięci o tak wielkim człowieku. Bo u niego cel w brutalny sposób uświęca środki. Nie inaczej było z jego pytaniem sejmowym, w którym szkalując i oczerniając Wilniuków powoływał się na rzekomą zbieżność swoich poglądów z poglądami nieżyjącego prezydenta. Jakże to wszystko żałosne. Szkoda tylko, że niektóre media, dla taniego rozgłosu i sztucznego poklasku, dają mu tubę do błazeńskich popisów, które stały się znakiem rozpoznawczym jego działalności. Jakby nie widziały kim jest, jakim wielkim politycznym szkodnikiem, jaką złą opinię daje on o polskiej polityce na świecie.
    Michał Kamiński, nazywany ze względu na swoje słabości Miśkiem, swoją karierę polityczną rozpoczynał w faszyzującej organizacji NOP, która kojarzy się z demonstracjami, na których uczestnicy wykrzykują rasistowskie hasła, pozdrawiają się unosząc rękę. Zasłynął wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami o skrajnie radykalnym charakterze. W 1993 r. rozdawał na Dworcu Centralnym w Warszawie ulotki, w których pisano, że "przybysze ze Wschodu przywożą tyfus, malarię i inne choroby", co przypominało sposób, w jakim hitlerowska propaganda traktowała Żydów. O jego dziwacznych zachowaniach i poglądach świadczy także wizyta u słynącego z krwawych mordów gen. Augusta Pinocheta, którego osobiście odwiedził w areszcie składając mu hołd. Pomimo dyskryminacji Polaków na Litwie, wychwala władze litewskie nazywając je przyjacielskimi, a polską mniejszość szowinistami. Przyjaźni się z wieloma politykami ukraińskimi, czym się sam chwali, również z tymi o poglądach pro banderowskich i pro upowskich, a których wypowiedzi dają wiele do myślenia. Zwłaszcza te rewizjonistyczne o rzekomym prawie Ukraińców do polskiego Przemyśla. Za tę przyjaźń otrzymał nawet ukraińskie odznaczenia. Tajemnicą poliszynela są jego bliskie relacje, którym bądź co bądź powinny się przyjrzeć polskie służby, z obywatelami Ukrainy, których zatrudniał w Europarlamencie. Choć w przypadku osób spoza Unii, to nie taka prosta sprawa. A przez to mieli oni dostęp do wielu dokumentów i instytucji unijnych. Pytanie, czyje interesy były realizowane w ten sposób? Czy ktoś nie wykorzystywał lub nie wykorzystuje nadal słabości polityka do realizowania swoich interesów?
    Choćby słabości Kamińskiego do mocnych trunków, o których pisały szeroko media. „Dziennikarze telewizyjni się skarżą, że jak Misiek przychodzi do nich na wywiad, to jedzie od niego wódą. Niezależnie od tego, o której ten wywiad jest”- pisał tygodnik „W sieci”. A najpoważniejszy dziennik „Rzeczpospolita” wtórował pisząc, że „coraz większym kłopotem Kancelarii Premier Kopacz jest także słabość Kamińskiego do mocnych trunków, nadmiernie wyrazista już w czasach PiS. W Platformie krążą na ten temat anegdoty, ale tak naprawdę nikomu do śmiechu nie jest”. Jego cele życiowe najtrafniej ujął jednak dziennik „Fakt”, warto to zacytować, gdy będąc jeszcze ministrem PO „beztrosko wybrał się rządową limuzyną na piwko, choć była dopiero godz. 13. Po wypiciu szklanki bursztynowego płynu, wsiadł ponownie do limuzyny i kazał się odwieść kierowcy. Tego dnia miał jeszcze ważne zadanie – jedną z częstych wizyt w „Kropce nad i” w TVN24. Musiał pewnie zebrać myśli, żeby znów móc postraszyć PiS-em z ekranu telewizora.” Nic dziwnego, że z takim życiorysem jest wykorzystywany lub wynajmowany do polityczno-medialnego plucia na lewo i prawo. I nic dziwnego, że z takim zamiłowaniem do gorzałki bredzi trzy po trzy, tak jak wtedy, gdy podczas inauguracji nowej kadencji sejmu rozpoczął ją od oczerniania Polaków na Litwie. Ale czy ktoś, kto przed ostatnimi wyborami nagrał wyśmiewany przez wszystkich spot, w którym sam ze sobą gada i sam do siebie śpiewa może być brany na poważnie? Przed wojną o takich mówiło się, że nie zaprasza się ich na salony, bo mogliby nafajdać. A Michał Kamiński, jak widać, z politycznego fajdania uczynił sobie sposób na życie. Wypada żywić nadzieję, że na opamiętanie nigdy nie jest za późno, że może zrobi sobie rachunek sumienia i tak jak Szaweł, z atakującego porządnych ludzi, zmieni się w porządnego człowieka.
    Mariusz Grabowski

  • Fajdanie czyli posła sposób na życie.
    Inauguracja nowej kadencji parlamentu, a zwłaszcza expose premiera, to w każdym państwie święto demokracji. Ale nawet taką uroczystość może zepsuć wystąpienie politycznej muchy plujki. Tak się też ostatnio stało w polskim Sejmie. Podczas zadawania pytań nowej pani premier, niejaki poseł Michał Kamiński, soczyście pluł na Polaków na Litwie, co wywołało oburzenie i konsternację wśród posłów. W kuluarach sejmowych zadawano sobie pytanie, czy to efekt kolejnych pijackich zwidów posła, czarnej roboty na zamówienie obcych służb, czy też jest to efekt bredni zawodowego skandalisty? Bo tenże poseł, przynoszący od lat wstyd parlamentaryzmowi, bez skandali żyć nie może.
    Chwilę po tym, jak w poprzednim rządzie został sekretarzem stanu, zasłynął aferą zegarkową. Skompromitował siebie i rząd Ewy Kopacz zatajając w oświadczeniach majątkowych zegarek marki Paul Picot wart, bagatela, aż 37 tys. zł, a całą sprawę badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. W ilu partiach politycznych był M. Kamiński nikt w Polsce zliczyć nie może, było ich tak wiele, że można to tylko usprawiedliwiać rozdwojeniem jaźni, choć znający go politycy mówią wprost o politycznej schizofrenii. Gdy był w PiS, pluł na Platformę i Tuska, teraz będąc w PO pluje obficie na PiS i jej prezesa, przy tym bezczelnie i cynicznie, bez niczyjej zgody, podpiera się autorytetem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ten haniebny sposób próbuje uwiarygodniać swoje urojenia. Nie ma szacunku nawet dla powagi śmierci i pamięci o tak wielkim człowieku. Bo u niego cel w brutalny sposób uświęca środki. Nie inaczej było z jego pytaniem sejmowym, w którym szkalując i oczerniając Wilniuków powoływał się na rzekomą zbieżność swoich poglądów z poglądami nieżyjącego prezydenta. Jakże to wszystko żałosne. Szkoda tylko, że niektóre media, dla taniego rozgłosu i sztucznego poklasku, dają mu tubę do błazeńskich popisów, które stały się znakiem rozpoznawczym jego działalności. Jakby nie widziały kim jest, jakim wielkim politycznym szkodnikiem, jaką złą opinię daje on o polskiej polityce na świecie.
    Michał Kamiński, nazywany ze względu na swoje słabości Miśkiem, swoją karierę polityczną rozpoczynał w faszyzującej organizacji NOP, która kojarzy się z demonstracjami, na których uczestnicy wykrzykują rasistowskie hasła, pozdrawiają się unosząc rękę. Zasłynął wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami o skrajnie radykalnym charakterze. W 1993 r. rozdawał na Dworcu Centralnym w Warszawie ulotki, w których pisano, że "przybysze ze Wschodu przywożą tyfus, malarię i inne choroby", co przypominało sposób, w jakim hitlerowska propaganda traktowała Żydów. O jego dziwacznych zachowaniach i poglądach świadczy także wizyta u słynącego z krwawych mordów gen. Augusta Pinocheta, którego osobiście odwiedził w areszcie składając mu hołd. Pomimo dyskryminacji Polaków na Litwie, wychwala władze litewskie nazywając je przyjacielskimi, a polską mniejszość szowinistami. Przyjaźni się z wieloma politykami ukraińskimi, czym się sam chwali, również z tymi o poglądach pro banderowskich i pro upowskich, a których wypowiedzi dają wiele do myślenia. Zwłaszcza te rewizjonistyczne o rzekomym prawie Ukraińców do polskiego Przemyśla. Za tę przyjaźń otrzymał nawet ukraińskie odznaczenia. Tajemnicą poliszynela są jego bliskie relacje, którym bądź co bądź powinny się przyjrzeć polskie służby, z obywatelami Ukrainy, których zatrudniał w Europarlamencie. Choć w przypadku osób spoza Unii, to nie taka prosta sprawa. A przez to mieli oni dostęp do wielu dokumentów i instytucji unijnych. Pytanie, czyje interesy były realizowane w ten sposób? Czy ktoś nie wykorzystywał lub nie wykorzystuje nadal słabości polityka do realizowania swoich interesów?
    Choćby słabości Kamińskiego do mocnych trunków, o których pisały szeroko media. „Dziennikarze telewizyjni się skarżą, że jak Misiek przychodzi do nich na wywiad, to jedzie od niego wódą. Niezależnie od tego, o której ten wywiad jest”- pisał tygodnik „W sieci”. A najpoważniejszy dziennik „Rzeczpospolita” wtórował pisząc, że „coraz większym kłopotem Kancelarii Premier Kopacz jest także słabość Kamińskiego do mocnych trunków, nadmiernie wyrazista już w czasach PiS. W Platformie krążą na ten temat anegdoty, ale tak naprawdę nikomu do śmiechu nie jest”. Jego cele życiowe najtrafniej ujął jednak dziennik „Fakt”, warto to zacytować, gdy będąc jeszcze ministrem PO „beztrosko wybrał się rządową limuzyną na piwko, choć była dopiero godz. 13. Po wypiciu szklanki bursztynowego płynu, wsiadł ponownie do limuzyny i kazał się odwieść kierowcy. Tego dnia miał jeszcze ważne zadanie – jedną z częstych wizyt w „Kropce nad i” w TVN24. Musiał pewnie zebrać myśli, żeby znów móc postraszyć PiS-em z ekranu telewizora.” Nic dziwnego, że z takim życiorysem jest wykorzystywany lub wynajmowany do polityczno-medialnego plucia na lewo i prawo. I nic dziwnego, że z takim zamiłowaniem do gorzałki bredzi trzy po trzy, tak jak wtedy, gdy podczas inauguracji nowej kadencji sejmu rozpoczął ją od oczerniania Polaków na Litwie. Ale czy ktoś, kto przed ostatnimi wyborami nagrał wyśmiewany przez wszystkich spot, w którym sam ze sobą gada i sam do siebie śpiewa może być brany na poważnie? Przed wojną o takich mówiło się, że nie zaprasza się ich na salony, bo mogliby nafajdać. A Michał Kamiński, jak widać, z politycznego fajdania uczynił sobie sposób na życie. Wypada żywić nadzieję, że na opamiętanie nigdy nie jest za późno, że może zrobi sobie rachunek sumienia i tak jak Szaweł, z atakującego porządnych ludzi, zmieni się w porządnego człowieka.
    Mariusz Grabowski

  • Fajdanie czyli posła sposób na życie.
    Inauguracja nowej kadencji parlamentu, a zwłaszcza expose premiera, to w każdym państwie jest święto demokracji. Ale nawet taką uroczystość może zepsuć wystąpienie politycznej muchy plujki. Tak się też ostatnio stało w polskim Sejmie. Podczas zadawania pytań nowej pani premier, niejaki poseł Michał Kamiński, soczyście pluł na Polaków na Litwie, co wywołało oburzenie i konsternację wśród posłów. W kuluarach sejmowych zadawano sobie pytanie, czy to efekt kolejnych pijackich zwidów posła, czarnej roboty na zamówienie obcych służb, czy też jest to efekt bredni zawodowego skandalisty? Bo tenże poseł, przynoszący od lat wstyd parlamentaryzmowi, bez skandali żyć nie może.
    Chwilę po tym, jak w poprzednim rządzie został sekretarzem stanu, zasłynął aferą zegarkową. Skompromitował siebie i rząd Ewy Kopacz zatajając w oświadczeniach majątkowych zegarek marki Paul Picot wart, bagatela, 37 tys. zł, a całą sprawę badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. W ilu partiach politycznych był M. Kamiński nikt w Polsce zliczyć nie może, było ich tak wiele, że można to tylko usprawiedliwiać rozdwojeniem jaźni, choć znający go politycy mówią wprost o politycznej schizofrenii. Gdy był w PiS, pluł na Platformę i Tuska, teraz będąc w PO pluje obficie na PiS i jej prezesa, przy tym bezczelnie i cynicznie, bez niczyjej zgody, podpiera się autorytetem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ten haniebny sposób próbuje uwiarygodniać swoje urojenia. Nie ma szacunku nawet dla powagi śmierci i pamięci o tak wielkim człowieku. Bo u niego cel w brutalny sposób uświęca środki. Nie inaczej było z jego pytaniem sejmowym, w którym szkalując i oczerniając Wilniuków powoływał się na rzekomą zbieżność swoich poglądów z poglądami nieżyjącego prezydenta. Jakże to wszystko żałosne. Szkoda tylko, że niektóre media, dla taniego rozgłosu i sztucznego poklasku, dają mu tubę do błazeńskich popisów, które stały się znakiem rozpoznawczym jego działalności. Jakby nie widziały kim jest, jakim wielkim politycznym szkodnikiem, jaką złą opinię daje on o polskiej polityce na świecie.
    Michał Kamiński, nazywany ze względu na swoje słabości Miśkiem, swoją karierę polityczną rozpoczynał w faszyzującej organizacji NOP, która kojarzy się z demonstracjami, na których uczestnicy wykrzykują rasistowskie hasła, pozdrawiają się unosząc rękę. Zasłynął wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami o skrajnie radykalnym charakterze. W 1993 r. rozdawał na Dworcu Centralnym w Warszawie ulotki, w których pisano, że "przybysze ze Wschodu przywożą tyfus, malarię i inne choroby", co przypominało sposób, w jakim hitlerowska propaganda traktowała Żydów. O jego dziwacznych zachowaniach i poglądach świadczy także wizyta u słynącego z krwawych mordów gen. Augusta Pinocheta, którego osobiście odwiedził w areszcie składając mu hołd. Pomimo dyskryminacji Polaków na Litwie, wychwala władze litewskie nazywając je przyjacielskimi, a polską mniejszość szowinistami. Przyjaźni się z wieloma politykami ukraińskimi, czym się sam chwali, również z tymi o poglądach pro banderowskich i pro upowskich, a których wypowiedzi dają wiele do myślenia. Zwłaszcza te rewizjonistyczne o rzekomym prawie Ukraińców do polskiego Przemyśla. Za tę przyjaźń otrzymał nawet ukraińskie odznaczenia. Tajemnicą poliszynela są jego bliskie relacje, którym bądź co bądź powinny się przyjrzeć polskie służby, z obywatelami Ukrainy, których zatrudniał w Europarlamencie. Choć w przypadku osób spoza Unii, to nie taka prosta sprawa. A przez to mieli oni dostęp do wielu dokumentów i instytucji unijnych. Pytanie, czyje interesy były realizowane w ten sposób? Czy ktoś nie wykorzystywał lub nie wykorzystuje nadal słabości polityka do realizowania swoich interesów?
    Choćby słabości Kamińskiego do mocnych trunków, o których pisały szeroko media. „Dziennikarze telewizyjni się skarżą, że jak Misiek przychodzi do nich na wywiad, to jedzie od niego wódą. Niezależnie od tego, o której ten wywiad jest”- pisał tygodnik „W sieci”. A najpoważniejszy dziennik „Rzeczpospolita” wtórował pisząc, że „coraz większym kłopotem Kancelarii Premier Kopacz jest także słabość Kamińskiego do mocnych trunków, nadmiernie wyrazista już w czasach PiS. W Platformie krążą na ten temat anegdoty, ale tak naprawdę nikomu do śmiechu nie jest”. Jego cele życiowe najtrafniej ujął jednak dziennik „Fakt”, warto to zacytować, gdy będąc jeszcze ministrem PO „beztrosko wybrał się rządową limuzyną na piwko, choć była dopiero godz. 13. Po wypiciu szklanki bursztynowego płynu, wsiadł ponownie do limuzyny i kazał się odwieść kierowcy. Tego dnia miał jeszcze ważne zadanie – jedną z częstych wizyt w „Kropce nad i” w TVN24. Musiał pewnie zebrać myśli, żeby znów móc postraszyć PiS-em z ekranu telewizora.” Nic dziwnego, że z takim życiorysem jest wykorzystywany lub wynajmowany do polityczno-medialnego plucia na lewo i prawo. I nic dziwnego, że z takim zamiłowaniem do gorzałki bredzi trzy po trzy, tak jak wtedy, gdy podczas inauguracji nowej kadencji sejmu rozpoczął ją od oczerniania Polaków na Litwie. Ale czy ktoś, kto przed ostatnimi wyborami nagrał wyśmiewany przez wszystkich spot, w którym sam ze sobą gada i sam do siebie śpiewa może być brany na poważnie? Przed wojną o takich mówiło się, że nie zaprasza się ich na salony, bo mogliby nafajdać. A Michał Kamiński, jak widać, z politycznego fajdania uczynił sobie sposób na życie. Wypada żywić nadzieję, że na opamiętanie nigdy nie jest za późno, że może zrobi sobie rachunek sumienia i tak jak Szaweł, z atakującego porządnych ludzi, zmieni się w porządnego człowieka.
    Mariusz Grabowski

  • Ty mnie nie pouczaj, bo ja mieszkam na Śląsku i wiem kogo i jak nazwać. W opolskim jest mnóstwo szkopów, to nie są Ślązacy. Należą obecnie do organizacji mniejszości niemieckiej, co jednoznacznie oznacza, jakiej oni są narodowości. Ci ludzie właśnie prześladują Polaków wracających z Kresów.

  • Amerykanie potraktowali ich jak lokajów, bo nimi w istocie byli. Podobnie będzie z politykami PiS, którzy kupią za drogie pieniądze amerykański złom w nadziei, że w zamian Amerykanie ulokują u nas kompanię swojego wojska.

  • Kiedyś była "nocna zmiana". Teraz mamy nocne ślubowania. Historia zatoczyła wielkie koło i wróciła do pewnego punktu tylko aktorzy zamienili się miejscami.

  • Czy w świetle podanych tu materiałów, a bez dogłębnego zbadania sprawy, nadal mają uzasadnienie bluzgi i pomyje wylane tutaj, na mieszkających tam ludzi?

  • tak jak napisałem - nie ma skutku bez przyczyny - jedni nienawidzą ( i mają za co ), drudzy lubią - za co ? Może za Puszkina, Dostojewskiego,Czajkowskiego i Tołstoja... a może ca coś innego ???

  • @Jazmig. Nazywanie mniej lub bardziej (albo i wcale) zgermanizowanych Ślązaków Szkopami jest tak samo celne jak nazywanie rosyjskojęzycznych repatriantów o polskim pochodzeniu Ruskimi. Obie opinie wyrazi podlec, który działa wbrew prawdzie i polskim interesom.

  • Jednego mniej

  • Zastrzeleni bandyci to mahometanie: Arab i Arabka.

  • Przemawia wrodzona mentalność komuszego parcha Stolcmana.Gdyby z trybuny "X" Zjazdu PZPR padały stwierdzenia,że jeśli prawo nie służy narodowi,to naród może to prawo zmienić-bo Partia to Naród,zaś Naród to Partia-wg Kwaśniewskiego byłoby OK,nie byłoby zagrożenia i demokracja byłaby w rozkwicie.Obłudnemu Stolcmanowi nie podoba się,że "X"Zjazd PZPR zastąpiony został demokratycznie wybranym Sejmem i Senatem RP,dlatego bredzi.-------"Nie ma powodów,by sędziów wybierać w ciągu kilku godzin",ano nie ma,tak samo jak nie ma powodów by ten proces trwał "kilkanaście dni,kilka tygodni"-ale ta pijacka ,parchata morda,"morda moja",dalej bredzi,coraz bardziej zatruwając umysły w tym Państwie-to jej parchaty cel.

  • a ja Rosjan bardzo lubię, tak jak wschodnich Ukraińców.

  • Znalazlem opinie innych osob o incydencie w Lewicach na stronie: ( http://www.tvp.info/22841220/won-do-repatriantek-z-uzbekistanu-mieszkaly-na-stepach-to-jak-teraz-maja-zyc-z-normalnymi-ludzmi ).

  • baciar 3 grudnia 2015, 09:28 Niesiołowski szaleje w Sejmie [VIDEO]

    czy tego pajaca wybrali tacy sami jak on to po prostu żenada wali w tę ławke jakby zaraz mirabelki miały mu spaść z drzewa a może lepiej niech spada na szczaw

  • Odpowiedzi do wpisu wedana też są ciekawe, podaje niektóre: ___________~policyjoo gdzie jezdeś %/ do ~wedan: No w końcu ktoś pokusił o opisanie tego co się tam dzieje ;)_____________~Xxxy do ~wedan: Jak to łatwo można manipulować ludzi. Nie wierze redaktorowi. Wierze w to co napisał wedan. Czyli Info TV jest totalnie niewiarygodne.____~j do ~Xxxy: i bardzo dobrze że wierzysz Wedanowi, to tylko część historii niestety, o tym że syn tej Pani regularnie leje żonę, wszczyna awantury nikt nie napisał. A to niestety tylko mały fragment :-(

  • żądnego ciapatego gnoja nie możemy wpuścić do Polski. Rodacy zbrójmy się w CP.

  • Sprawa może mieć drugie dno... Nie komentuję prawdziwości znalezionego przez ze mnie wpisu, ocenę pozostawiam forumowiczom. _______________~wedan 30 lis 21:05: Cała prawda o konflikcie. (szkoda, że reporterzy nie skusili się o dokładne zbadanie sprawy)
    Obserwuję tą sytuację z odległości, która na szczęście chroni mnie przed udziałem w tym całym cyrku. Mieszkało tam kilka rodzin repatrianckich i nigdy nie było z nimi żadnych kłopotów (przez tych Państwa jedna z rodzin repatrianckich się wyprowadziła do Raciborza, a byli naprawdę ok). Zmieniło się to dopiero gdy wprowadzili się ci ludzie. Ta Pani to Kobieta zaburzona psychicznie z synem socjopatą. Tam w tym domu od początku trwa wojna tej Pani z jej (a jakże) matką, też repatriantką. Regularne awantury i wzywanie policji z byle powodu. Mentalność typowo wschodnia z naleciałością romską (tak dla zobrazowania). Roszczenia i awanturnictwo. Syn tej Pani regularnie wszczynał w miejscowości awantury, nie przyjmował do wiadomości, że ludzie w naszym kraju funkcjonują na innym poziomie cywilizacyjnym i stosują się do innych norm zachowania. Wpraszanie się pod wpływem alkoholu na zamknięte imprezy, próby załatwiania sobie wszystkiego za pomocą przemocy. Syn tej Pani wraz żoną dzieckiem i matką kilkakrotnie zatrzymywania byli w galerii w Kędzierzynie - Koźlu po kradzieżach. Zawsze linią obrony było właśnie bycie repatriantem. W tym domu na swoje nieszczęście mieszkania mają też rodowici Polacy i w końcu pewne zachowania tych ludzi zaczęły budzić frustrację. Ludzie ci zaczęli się bronic bo nikt nie reagował na prośby o pomoc. Najgorsze jest to, że policja przez tak długi czas nie potrafiła zrobić z tym porządku. Zadziałał jednak taki mechanizm zachowania władz jaki teraz wymusza się na nas w związku z emigrantami. Powiem krótko; dla dobra tej małej społeczności i innych rodzin repatrianckich należy tych ludzi wyprowadzić, a tej Pani udzielić pomocy psychiatrycznej (nie ma tu żadnej złośliwości) bo robi krzywdę sobie i otoczeniu. Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/opole/polska-miala-byc-dla-nich-rajem-miejscowi-kaza-im-sie-wynosic-wyzywaja-od-ruskich/n544g5

  • Tam mieszkają Niemcy, którzy udawali Ślązaków i dlatego ich nie wysiedlono po wojnie. Szkopy robią tym ludziom problemy.

  • Podzielam ten pogląd. TK powinien podać się do dymisji.

  • nie ma skutku bez przyczyny...

  • mopveljerzyjj 3 grudnia 2015, 08:02 Kwaśniewski atakuje Kornela Morawieckiego

    TO TEN ŻYD,KTÓRY BYŁ ZA TYM ŻEBY POCZYNANIA UPA W POLSCE NIE UZNAWAĆ ZA LUDOBÓJSTWO. DRAŃ OSTATNIEGO GATUNKU.

  • współczuje tym paniom to samo przezywałem tylko jako dziecko czasem nawet nie chciałem wychodzić na dwór by się bawić z innymi ale cóz mam prostą odpowiedź dla tych wieśniaków z opolskiego KTO POLAKA NIE SZANUJE NIECH GO W DUPE POCAŁUJE i nic więcej dodac

  • WYBIJCIE TO SOBIE Z GŁOWY... BARDZO WAŻNE !!! Irak on 2 grudnia 2015 : Nie chcemy Jankesów
    Iracki rząd odrzucił potrzebę rozmieszczenia w kraju jakichkolwiek obcych sił mających na celu walkę z Państwem Islamskim. Stanowisko to jest odpowiedzią na plany Stanów Zjednoczonych, chcących powrócić do Iraku w ramach "kontyngentu sił specjalnych".
    "Nie potrzebujemy żadnych obcych sił lądowych na irackiej ziemi", podkreślił premier Iraku, Haider al-Abadi we wtorek.
    Iracki rząd podkreśla, że każda operacja wojskowa lub rozmieszczenie obcych wojsk - specjalnych lub nie - w jakimkolwiek miejscu w Iraku nie może wydarzyć się bez zatwierdzenia, koordynacji i pełnego przestrzegania irackiej suwerenności.
    Wcześniej amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter, powiedział że Waszyngton wysyła do Iraku "ekspedycyjną" grupę swoich sił specjalnych, które mają także brać udział w operacjach na terenie Syrii.
    Irackie milicje ludowe walczące z Państwem Islamskim, takie jak Falangi Hezbollahu, Ruch Badr i Asaib Ahl al-Haq także zareagowały na amerykańskie oświadczenie, podkreślając że będą zwalczały wszystkich napotkanych żołnierzy USA.
    "Będziemy ścigali i zwalczali wszystkie amerykańskie wojska rozmieszczone w kraju. Staną się oni naszym pierwszorzędnym celem. Walczyliśmy z nimi wcześniej i jesteśmy gotowi na wznowienie tej walki." - powiedział rzecznik prasowy Falang Hezbollahu, Jafaar Husseini.

  • Popieram pomysł "fiesta", to powinna zrobić szkoła, to by była najlepsza lekcja historii. A ponadto gdzie radni, wójt, dyrektor tej szkoły, po prostu wstyd za tamtą miejscową społeczność.

  • Fajdanie czyli posła sposób na życie
    Inauguracja nowej kadencji parlamentu, a zwłaszcza expose premiera, to w każdym państwie święto demokracji. Ale nawet taką uroczystość może zepsuć wystąpienie politycznej muchy plujki. Tak się też ostatnio stało w polskim Sejmie. Podczas zadawania pytań nowej pani premier, niejaki poseł Michał Kamiński, soczyście pluł na Polaków na Litwie, co wywołało oburzenie i konsternację wśród posłów. W kuluarach sejmowych zadawano sobie pytanie, czy to efekt kolejnych pijackich zwidów posła, czarnej roboty na zamówienie obcych służb, czy też jest to efekt bredni zawodowego skandalisty? Bo tenże poseł, przynoszący od lat wstyd parlamentaryzmowi, bez skandali żyć nie może.
    Chwilę po tym, jak w poprzednim rządzie został sekretarzem stanu, zasłynął aferą zegarkową. Skompromitował siebie i rząd Ewy Kopacz zatajając w oświadczeniach majątkowych zegarek marki Paul Picot wart, bagatela, 37 tys. zł, a całą sprawę badało Centralne Biuro Antykorupcyjne. W ilu partiach politycznych był M. Kamiński nikt w Polsce zliczyć nie może, było ich tak wiele, że można to tylko usprawiedliwiać rozdwojeniem jaźni, choć znający go politycy mówią wprost o politycznej schizofrenii. Gdy był w PiS, pluł na Platformę i Tuska, teraz będąc w PO pluje obficie na PiS i jej prezesa, przy tym bezczelnie i cynicznie, bez niczyjej zgody, podpiera się autorytetem świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W ten haniebny sposób próbuje uwiarygodniać swoje urojenia. Nie ma szacunku nawet dla powagi śmierci i pamięci o tak wielkim człowieku. Bo u niego cel w brutalny sposób uświęca środki. Nie inaczej było z jego pytaniem sejmowym, w którym szkalując i oczerniając Wilniuków powoływał się na rzekomą zbieżność swoich poglądów z poglądami nieżyjącego prezydenta. Jakże to wszystko żałosne. Szkoda tylko, że niektóre media, dla taniego rozgłosu i sztucznego poklasku, dają mu tubę do błazeńskich popisów, które stały się znakiem rozpoznawczym jego działalności. Jakby nie widziały kim jest, jakim wielkim politycznym szkodnikiem, jaką złą opinię daje on o polskiej polityce na świecie.
    Michał Kamiński, nazywany ze względu na swoje słabości Miśkiem, swoją karierę polityczną rozpoczynał w faszyzującej organizacji NOP, która kojarzy się z demonstracjami, na których uczestnicy wykrzykują rasistowskie hasła, pozdrawiają się unosząc rękę. Zasłynął wieloma kontrowersyjnymi wypowiedziami i działaniami o skrajnie radykalnym charakterze. W 1993 r. rozdawał na Dworcu Centralnym w Warszawie ulotki, w których pisano, że "przybysze ze Wschodu przywożą tyfus, malarię i inne choroby", co przypominało sposób, w jakim hitlerowska propaganda traktowała Żydów. O jego dziwacznych zachowaniach i poglądach świadczy także wizyta u słynącego z krwawych mordów gen. Augusta Pinocheta, którego osobiście odwiedził w areszcie składając mu hołd. Pomimo dyskryminacji Polaków na Litwie, wychwala władze litewskie nazywając je przyjacielskimi, a polską mniejszość szowinistami. Przyjaźni się z wieloma politykami ukraińskimi, czym się sam chwali, również z tymi o poglądach pro banderowskich i pro upowskich, a których wypowiedzi dają wiele do myślenia. Zwłaszcza te rewizjonistyczne o rzekomym prawie Ukraińców do polskiego Przemyśla. Za tę przyjaźń otrzymał nawet ukraińskie odznaczenia. Tajemnicą poliszynela są jego bliskie relacje, którym bądź co bądź powinny się przyjrzeć polskie służby, z obywatelami Ukrainy, których zatrudniał w Europarlamencie. Choć w przypadku osób spoza Unii, to nie taka prosta sprawa. A przez to mieli oni dostęp do wielu dokumentów i instytucji unijnych. Pytanie, czyje interesy były realizowane w ten sposób? Czy ktoś nie wykorzystywał lub nie wykorzystuje nadal słabości polityka do realizowania swoich interesów?
    Choćby słabości Kamińskiego do mocnych trunków, o których pisały szeroko media. „Dziennikarze telewizyjni się skarżą, że jak Misiek przychodzi do nich na wywiad, to jedzie od niego wódą. Niezależnie od tego, o której ten wywiad jest”- pisał tygodnik „W sieci”. A najpoważniejszy dziennik „Rzeczpospolita” wtórował pisząc, że „coraz większym kłopotem Kancelarii Premier Kopacz jest także słabość Kamińskiego do mocnych trunków, nadmiernie wyrazista już w czasach PiS. W Platformie krążą na ten temat anegdoty, ale tak naprawdę nikomu do śmiechu nie jest”. Jego cele życiowe najtrafniej ujął jednak dziennik „Fakt”, warto to zacytować, gdy będąc jeszcze ministrem PO „beztrosko wybrał się rządową limuzyną na piwko, choć była dopiero godz. 13. Po wypiciu szklanki bursztynowego płynu, wsiadł ponownie do limuzyny i kazał się odwieść kierowcy. Tego dnia miał jeszcze ważne zadanie – jedną z częstych wizyt w „Kropce nad i” w TVN24. Musiał pewnie zebrać myśli, żeby znów móc postraszyć PiS-em z ekranu telewizora.” Nic dziwnego, że z takim życiorysem jest wykorzystywany lub wynajmowany do polityczno-medialnego plucia na lewo i prawo. I nic dziwnego, że z takim zamiłowaniem do gorzałki bredzi trzy po trzy, tak jak wtedy, gdy podczas inauguracji nowej kadencji sejmu rozpoczął ją od oczerniania Polaków na Litwie. Ale czy ktoś, kto przed ostatnimi wyborami nagrał wyśmiewany przez wszystkich spot, w którym sam ze sobą gada i sam do siebie śpiewa może być brany na poważnie? Przed wojną o takich mówiło się, że nie zaprasza się ich na salony, bo mogliby nafajdać. A Michał Kamiński, jak widać, z politycznego fajdania uczynił sobie sposób na życie. Wypada żywić nadzieję, że na opamiętanie nigdy nie jest za późno, że może zrobi sobie rachunek sumienia i tak jak Szaweł, z atakującego porządnych ludzi, zmieni się w porządnego człowieka.
    Mariusz Grabowski

  • To chyba wyniki antyrosyjskosci, ktora tkwi w polskim spoleczenstwe. Mailem kiedys dobrego przyjacola Polaka w USA. Jezdzilismy wraz z rodzinami na szaszlyki, na biljard. Dopoki on nie dowwiedzil sie, ze jestem Rosjaninem. Z tej chwili jwgo rodzina zrezygnowala z przyjazni.

  • Zamieszczam opinie jaka znalazlem na internecine opisujaca w jaki sposob amerykanskie lotnictwo do tej pory bombardowalo I bombarduje panstwo islamskie.

    Spinning their wheels in Syria: US Air Force has been returning to base with unused bombs and missles

    Brandon Turbeville
    Activist Post
    Wed, 02 Dec 2015 17:32 UTCMap
    Ever since the U.S. bombing campaign over Syria that allegedly targeted ISIS began months ago, many Americans have been increasingly confused by the American impotence against the terrorist organization while the Russians have managed to decimate the jihadists after only a few weeks of steady bombing.

    Since the United States has demonstrated time and time again its ability to bomb an entire country into the Stone Age, the capabilities of the U.S. Air Force should not be in question. Thus, either ISIS is a congerie of Supermen and special forces fighters (disproven by the effectiveness of Russian bombing) or the ineffectiveness of the US airstrikes are intentional.

    This American malfeasance, however, is more than mere incompetence or laziness. As I have written on a number of occasions, the American bombing campaign, for what it's worth, has been focused on Syrian civilian and Syrian military infrastructure.

    For instance, as Russian forces dropped bombs and missiles on top of ISIS fighters all across Syria, lobbing cruise missiles from the Caspian, regular sortie missions, and combat helicopter attacks against ISIS and other "relatively moderate" cannibals and terrorists, the United States launched a bombing mission of its own against two power plants in Aleppo.

    The power plants were located in al-Rudwaniya east of Aleppo and resulted in power outages affecting the Syrian people, adding to the American tradition of bombing civilian infrastructure instead of ISIS and other terrorist targets in Syria. The power outages only further contributed to the misery surrounding the people of Aleppo who have been bombarded by barbarians funded by the United States and NATO, intent on raping and beheading their way through the city and declaring their caliphate of pre-civilization on civilized people.

    Yet the targeting of Syrian civilian infrastructure is not the only reason that American bombs have avoided ISIS. Simply put, the U.S. Air Force is refusing to actually target ISIS to begin with and are returning to base with their missiles and bombs intact or having intentionally missed the target altogether.

    This information, which had been reported in the past but is now being reported more and more in the open along with increasing confirmation, indicates that U.S Air Force pilots have only been using about 25% of their ordnance on targets in Syria (including the infrastructure targets actually being bombed).

    U.S. Air Force pilots who have returned from bombing raids in Syria are reporting that they are being forced to return back to base with around 75% of their ordnance because they are unable to get clearance to actually launch the strikes.

    The head of the Russian Parliament's International Affairs Committee, Alexei Pushkov, wrote that the United States actually spent an entire year bombing nothing but the desert as opposed to any ISIS targets.

    Even a leading member of Congress was forced to address the issue at a meeting of the House Foreign Affairs Committee where he spoke with U.S. military leaders about the American "campaign" against ISIS.

    "You went 12 full months while ISIS was on the march without the U.S. using that air power and now as the pilots come back to talk to us they say three-quarters of our ordnance we can't drop, we can't get clearance even when we have a clear target in front of us. I don't understand this strategy at all because this is what has allowed ISIS the advantage and ability to recruit," Royce said.

    The Pentagon's excuse for this policy is unconvincing to say the least - that the U.S. is refusing to bomb targets that may endanger the lives of civilians. Indeed, it must be increasingly difficult for Pentagon officials to utter such statements with a straight face after having supported a policy of arming terrorists and jihadists to rape and behead their way across Libya, Syria, and Iraq killing scores of civilians in the process, an invasion that rivals the American massacre of civilians after its invasion of Iraq in 2003.

    Beyond belief: The U.S. finally explains why they've avoided bombing ISIS' oil wells

    Surely, civilian lives rarely enter into the equation when it comes to Syria except when propaganda deems it necessary.

    The failure of the American bombing campaign against ISIS thus demonstrates that there has been no change of heart by the Americans when it comes to the terrorist organization it has created, funded, and armed to fight against the secular government of Bashar al-Assad.

    If the United States truly wished to defeat ISIS, it would never have funded it to begin with. At the very least, it would cease to do so now. Bombers would not only return empty handed, but they would have dealt a severe blow to the Jarablus corridor from which ISIS fighters and equipment consistently enter into Syria via their Turk facilitators. Clearly, there is no American interest in destroying ISIS.

    Instead, the interest lies in continuing to use it as a proxy army against the Syrian government, Lebanon, Iran, and ultimately, Russia.

  • Parafia katolicka Marii Magdaleny w Lewicach, proboszcz ks. Marek Antoni Wcislo, tel. 077- 486 - 8339
    (informacja internetowa z 2011r) - strona: http://www.nasza-wiara.pl/Lewice-Parafia-sw.-Marii-Magdaleny/1870-Parafia-sw.-Marii-Magdaleny-w-Lewicach.html

  • Bedac na miejscu tych pan, poszedlbym do ksiedza w parafii, opowiedzial o zeslaniu przodkow z Polski w glab Rosji przez carska Rosje , opowiedzial o dyskryminacji przez miejscowa ludnosc w Lewicach, gm. Branice, a nastepnie poprosil ksiedza o interwencje w tej sprawie podczas niedzielnej mszy w kosciele.

  • powyzej zamiescilem link do raportu rosyjskich sil zbrojnych opisujacego w jezyku angielskim sposob w jaki ISIS transportuje rope do Turcji. Anglia bedzie bombardowac Syrie ale nie bedzie blokowac handlu ropa przez ISIS.
    Gdyby USA, Francja, Anglia chcialy po prostu zniszczyc ISIS to po prostu by zamknely granice z Turcja.

  • http://eng.syria.mil.ru/en/index/syria/news/more.htm?id=12070708@cmsArticle

  • http://eng.syria.mil.ru/en/index/syria/news/more.htm?id=12070708@cmsArticle

  • http://eng.syria.mil.ru/en/index/syria/news/more.htm?id=12070708@cmsArticle

    Tu jest link do rosyjskiego raportu opisujacego w jaki sposob ropa jest transportowana do Turcji, jakimi trasami etc. Jest to sprawozdanie w formie filmu przetlumaczonego z jezyka rosyjskiego na angielski.
    Wysylanei jakichkolwiek polskich zolnierzy do walki z ISIS w momencie gdy USA pozwalaja na sprzedaz ropy przez ISIS do turcji za ktora rope ISIS moze kupic bron i amunicje ktora bedzie zabijac polskich zolnierzy byloby zdrada Polski przez politykow ktorzy by tych zolnierzy wyslali.

  • Brak świadomości i tyle ale i miejscowi przecież tradycyjnie się nienawidzą, tylko tu używają niedozwolonych argumentów, brak wyczucia i delikatności. Kilka lat temu w telewizji widziałem wywiad z Polką mieszkającą w Moskwie, która stwierdziła z goryczą, że wszędzie czuje się obco, bo "w Moskwie nie uważają ją za swoją, mówią na nią BARINA a jak odwiedza Polskę to mówią na nią RUSKA".

  • co za swołocz. Pewnie woleli by ciapatego.

  • Zakrawa na UPAinę.

  • Bardzo dobrze zrobili UPA-inskim sqrwysynom u wladzy w Kijowie.

  • Niemcy zawarly TAJNY UKLAD z Turcja na przyjecie 400-500 tysiecy islamskich imigrantow z Turcji i wkrotce zaczna krzyczec, ze cala Europa musi przyjac taka liczbe imigrantow - powiedzial prezydent Wegier V.Orban.
    Dla Polakow wniosek, zeby nie pozwolili sobie narzucic GERMANSKICH RZADOW w Polsce.

  • Za delikatnie, pomioty upaińskie rozumieją jedynie argumenty bata i naganu w dłoni. Tylko tak można wyegzekwować u nich szacunek.

  • W pełni zasłużone 1 miejsce. Chwila, gdy mój kraj będzie miał przywódcę jego pokroju, będzie długowyczekiwaną w moim życiu. Zyskamy szacunek u sąsiadów, upaina i litwa będą na kolankach, odzyskamy stracone terytoria, zaczniemy się liczyć na arenie międzynarodowej.

  • Jeszcze jedno, żeby rozwiać twoje wątpliwości: za UPAdliną idę w ogień !!!

  • BUHAHAHAHAHA szczynka wypocił zdanie, nad którego konstrukcją spędził pewnie szmat czasu, by brzmiało inteligentnie i chamsko zarazem. szczyna, nie jesteś w stanie mnie urazić, bo wiem kim jestem i znam swoją wartość. W przeciwieństwie do ciebie zakompleksiony rusofobie. Napisz coś jeszcze, bo poprawiasz mi humor przygłupie HAHAHAHAHAHAHA

  • mopveljerzyjj 2 grudnia 2015, 20:50 Amerykanie wysyłają żołnierzy do Iraku i Syrii

    Irak: Nie chcemy Jankesów

    Iracki rząd odrzucił potrzebę rozmieszczenia w kraju jakichkolwiek obcych sił mających na celu walkę z Państwem Islamskim. Stanowisko to jest odpowiedzią na plany Stanów Zjednoczonych, chcących powrócić do Iraku w ramach "kontyngentu sił specjalnych".

    "Nie potrzebujemy żadnych obcych sił lądowych na irackiej ziemi", podkreślił premier Iraku, Haider al-Abadi we wtorek.

    Iracki rząd podkreśla, że każda operacja wojskowa lub rozmieszczenie obcych wojsk - specjalnych lub nie - w jakimkolwiek miejscu w Iraku nie może wydarzyć się bez zatwierdzenia, koordynacji i pełnego przestrzegania irackiej suwerenności.

    Wcześniej amerykański sekretarz obrony, Ashton Carter, powiedział że Waszyngton wysyła do Iraku "ekspedycyjną" grupę swoich sił specjalnych, które mają także brać udział w operacjach na terenie Syrii.

    Irackie milicje ludowe walczące z Państwem Islamskim, takie jak Falangi Hezbollahu, Ruch Badr i Asaib Ahl al-Haq także zareagowały na amerykańskie oświadczenie, podkreślając że będą zwalczały wszystkich napotkanych żołnierzy USA.

    "Będziemy ścigali i zwalczali wszystkie amerykańskie wojska rozmieszczone w kraju. Staną się oni naszym pierwszorzędnym celem. Walczyliśmy z nimi wcześniej i jesteśmy gotowi na wznowienie tej walki." - powiedział rzecznik prasowy Falang Hezbollahu, Jafaar Husseini.

  • Wszyscy są za sądzeniem zbrodniarzy nazistowskich. Dlaczego nikt nie postawi przed sądem dziesiątków tysięcy zbrodniarzy upa, których ręce są zbroczone we krwi i cierpieniu 250 tysięcy bestialsko pomordowanych Polaków ??? Zamiast wisieć paradują dumnie ulicami upainy, zamiast być napiętnowanymi buduje się im pomniki, gloryfikuję ich zwyrodnialcze czyny i dekoruje medalami... Oto jak rządzący doprowadzili do skarlenia polityki naszego kraju... Przez 26 lat nie zrobiono nic, by ich ukarać za popełnione. lecz mam nadzieję, że dożyję chwili, gdy w Rzeczpospolitej powstanie grupa specjalna (wzorem izraelskim) do wyłapywania tych banderowskich pomiotów. Należy to zrobić zanim naturalnie wymrą..

  • mopveljerzyjj 2 grudnia 2015, 20:47 Amerykanie wysyłają żołnierzy do Iraku i Syrii

    TRZEBA BYŁO MILCZEĆ I WYGLĄDAĆ JAK GŁUPEK A TAK ZABRAŁEŚ GŁOS I ROZWIAŁEŚ WSZELKIE WĄTPLIWOŚCI ... A JEŚLI CHODZI O BOGA TO MÓDL SIĘ DO NIEGO O ROZUM DLA SIEBIE.

  • Były prezydent Turcji Abdullah Gul ostro skrytykował politykę swego następcy Recepa Erdogana wobec krajów sąsiednich. Jego zdaniem "Pewnego dnia na Turcji zemszczą się błędy szaleńczej polityki Erdogana wobec Syrii." Gul przyznał też, że Ankara odegrała kluczową rolę w ułatwianiu ekstremistom walki przeciwko władzom syryjskim. Nie szczędził też krytyki wobec Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, amerykańską koalicję przeciwko "Państwu Islamskiemu" określił mianem "klubu idiotów". Dodał też, że finansowane z Arabii Saudyjskiej grupy terrorystyczne takie jak Front al-Nusra współpracują ze służbami państw zachodnich w tym CIA. Podkreślił także, że "Państwo Islamskie" jest wpierane przez Narodową Organizację Wywiadowczą tj. wywiad turecki.

    (na podst. Press TV)

  • ROSJA ZAKRĘCIŁA KIJOWSKIM BANDYTOM KUREK Z GAZEM I WSTRZYMAŁA DOSTAWY WĘGLA WRAZ Z SEPARATYSTAMI...NO I DOCHRAPALI SIĘ !!!