Francuscy złodzieje mieli bardzo niemiłą niespodziankę w czasie napadu na jeden z barów sieci MacDonalds w mieście Besancon we wschodniej części kraju.

Do baru wtargnęło dwóch przestępców, głośno wygrażając, zaczeli strzelać w sufit, po czy zażądali wydania zawartości kasy. Było w niej 2 tysiące euro. Nie mieli szczęścia. Wśród około 40 klientów swój posiłek spożywali funkcjonariusze elitarnego oddziału antyterrorystycznego francuskiej Żandarmerii Narodowej (GIGN). Początkowo nie użyli broni w tłumie “ponieważ sytuacja tylko pogorszyłaby się, a życie wielu osób byłoby zagrożone” – powiedział prokurator Besancon Edwige Roux-Morizot. Zaczeli działać gdy nadarzyła się do tego sposobność. Gdy jeden z rabusiów się potknął, funcjonariusze natychmiast go obezwładnili. Jego towarzysz próbwał atakować, ale otrzymał postrzał w brzuch zanim wystrzelił.

Obaj przestępcy są już w areszczie. Odpowiedzą za napad z bronią w ręku.

polsatnews.com/kresy.pl

forma płatności