MSZ w komunikacie dot. zaangażowania Polski w działania koalicji pod przewodnictwem USA przeciw ISIS stwierdza, że oczekując wzmocnienia flanki wschodniej sojuszu, musimy pomagać sojusznikom zagrożonym na Południu Europy.
W oświadczeniu podkreślono, że już w ubiegłym roku Polska zadeklarowała, że weźmie udział w działaniach tzw. Globalnej Koalicji, uczestnicząc jak dotąd w działaniach humanitarnych, m.in. na rzecz szkół w Kurdystanie.
Przypominano również, że minister Antoni Macierewicz w czwartek w Brukseli „potwierdził uczestnictwo Polski”w działaniach Koalicji, deklarując działania rozpoznawcze, szkoleniowe i humanitarne.
Zdaniem MSZ stanowisko Polski wobec międzynarodowego terroryzmu „nie może być inne”:
„Kraje południowej Europy to nasi sojusznicy w NATO. Oczekując wzmocnienia flanki wschodniej sojuszu, musimy pomagać sojusznikom zagrożonym na Południu Europy”– czytamy w komunikacie.
Według ministra Macierewicza, szczegóły dotyczące współuczestnictwa Polski w działaniach przeciwko terrorystom z tzw. Państwa Islamskiego zostaną ustalone w ciągu najbliższych tygodni. PO oczekuje sprecyzowania informacji, do czego dokładniej zobowiązał się polski rząd. Rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz odnosząć się do tego stwierdził, że działania strony polskiej miałyby dotyczyć wyłącznie zaangażowania szkoleniowego, m.in. szkolenia chrześcijańskiej policji w Syrii. „Nie ma żadnej mowy o zaangażowaniu bojowym i wysyłaniu wojsk do Syrii”– podkreślił Misiewicz. Jego zdaniem procesu doprecyzowania wymiaru polskiego zaangażowania może potrwać około dwóch miesięcy.
PAP / Kresy.pl





























