Wielka niemożność Rosji

We Władywostoku zakończyło się spotkanie przedstawicieli 21 państw należących do Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC). Dla Rosji to ogromna szansa na rozwój współpracy z Azją. Jest jednak bardziej niż wątpliwe, że Kreml z niej skorzysta. Brak mu bowiem strategii – pisze “Gazeta Polska Codziennie”.

Z badań przeprowadzonych przed rozpoczęciem spotkania we Władywostoku przez firmę doradczą PriceWaterhouseCoopers wynika, że Rosja cieszy się większym zainteresowaniem inwestorów niż USA, Chiny, Korea Południowa czy Singapur. I zupełnie nie wie, jak to wykorzystać. Przede wszystkim musiałaby podpisać traktat pokojowy z Japonią. Ale żeby to się stało, należyrozwiązać problem Wysp Kurylskich, zajętych pod koniec wojny przez wojska radzieckie.

Mimo to biznesmeni z innych krajów znad Pacyfiku gotowi byliby zainwestować w rosyjski Daleki Wschód, ale obecnie jest on jak pułapka: nie ma z niego dobrych dróg do centrum kraju i dalej do Europy. Rosyjscy analitycy snują plany unowocześnienia tras kolejowych łączących Władywostok z Moskwą (Kolei Transsyberyjskiej i BAM-u, czyli Bajkalsko-Amurskiej Magistrali). Ale potrzeba na to miliard rubli, a w Rosji nikt ich nie chce dać.

Możliwość korzystania z najkrótszej drogi znad Pacyfiku do Europy oznaczałaby 370 mld dol. oszczędności dla krajów Wspólnoty na tranzycie plus dodatkowe 300 mld dol. ze wzrostu obrotów handlowych. Podczas rozmów we Władywostoku wskazywano też na możliwości rozbudowy tzw. Drogi Północnej, czyli szlaku żeglugowego po Oceanie Lodowatym, wzdłuż północnych wybrzeży rosyjskich. Wraz ze zmniejszaniem się pokrywy lodowej w Arktyce, szlak kusi coraz bardziej, mimo że nadal można z niego korzystać tylko sezonowo. Statki płynące tym szlakiem z japońskiej Jokohamy do Rotterdamu zamiast miesiąca na morzu, żeglowałyby tylko 15 dni. W dodatku nie płynęłyby przez rejon zagrożony atakami piratów. Tyle że rosyjska infrastruktura meteorologiczna wzdłuż szlaku jest w rozsypce, trzeba byłoby ją odbudować. A przystanie wzdłuż wybrzeża są zamknięte dla obcych, bowiem rozmieszczono tam straż graniczną i oddziały wojska, demonstrując rosyjską obecność w Arktyce dla poparcia roszczeń wobec roponośnego szelfu kontynentalnego. Nie ma więc miejsca dla międzynarodowego handlu.

Pozostają dostawy rosyjskich surowców. Wielu moskiewskich analityków uważa, że Rosja powinna stać się azjatycką „surowcową prowincją”. To pogardliwe określenie używane jest w Moskwie dla opisania dążeń zachodnich koncernów wobec Rosji – teraz wróciło jako pożądany stan wobec Azji. Jednak kolejne nieudane rosyjskie przedsięwzięcia w sektorze energetycznym (z najnowszym przerwaniem prac na złożach w Morzu Barentsa) sprawiają, że Azja szuka ropy i gazu gdzie indziej. Chiny po 20 latach negocjacji z Moskwą zbudowały rurociąg z… Kazachstanu. I choć politycznie Rosja i Chiny ostatnio nieco zbliżyły się do siebie, to nieufność wciąż króluje w ich wzajemnych relacjach, szczególnie gospodarczych.

Niezalezna.pl/KRESY.PL
[link=http://niezalezna.pl/32690-wielka-niemoznosc-rosji]
forma płatności