Przy pracach nad przygotowaniem olimpiady w Soczi ludzie są zmuszani do niewolniczej pracy. Ponad jedna trzecia budowniczych padła ofiarą pogwałcenia prawa – zarówno miejscowego, jak i międzynarodowego.

Organizacje pozarządowe zaznaczają, że większość robotników przyciągają obietnice bez pokrycia, takie jak: wysoka pensja, ubezpieczenie medyczne, wyżywienie (trzy posiłki dziennie), bezpłatne mieszkanie w sanatoriach itd. Jednak ani jeden z wyżej wymienionych warunków zazwyczaj nie przekłada się na praktykę. Zamiast sanatoriów są stare wagony, a zamiast wysokiej pensji w najlepszym wypadku – mizerna kwota. O ubezpieczeniu medycznym i wyżywieniu nie ma mowy. Sami robotnicy zaś nie mogą oficjalnie zwrócić się do jakiejkolwiek instancji, ponieważ nie wyrobiono im pozwoleń na pracę. Nierzadko się zdarza, że zabierane są im paszporty. Ci, którym udało się zebrać pieniądze na drogę, wrócili do swoich domów.

Informacja o ciężkich warunkach pracy, w których znajdują się pracownicy rozprzestrzeniła się w ciągu ostatnich kilku lat. Wymienione wyżej fakty pogwałcenia praw człowieka były zawarte w corocznym sprawozdaniu Departamentu Stanu USA “O handlu ludźmi”, który został opublikowany 19 lipca bieżącego roku. Przypadkom łamania prawa w trakcie prac przygotowujących do olimpiady w Soczi jest poświęcony cały rozdział, w którym wskazano, że budowa odbywa się w ciężkich warunkach, a także zdarzają się wypadki pracy przymusowej.

“Olimpstroj” nie nadąża ze skończeniem budowy w terminie, dlatego wynajmuje inne małe przedsiębiorstwa, które wypełniają nałożone na nich obowiązki niedokładnie i niekompetentnie. “Dzięki” korupcyjnym umowom, środki, przeznaczone na prace budownicze, nie dochodzą do adresata, a prości robotnicy znajdują się na skraju nędzy.

W ten sposób skandale wokół olimpiady w Soczi, której organizacja stanowi osobistą ambicję Władimira Putina, trwają i najprawdopodobniej będą trwać dalej. Z powodu korupcji i bezprawia, pojawiających się w trakcie realizacji danego projektu, prezydent często znajdował się w centrum uwagi, co jeszcze bardziej pogorszyło i tak nadszarpnięty wizerunek Rosji w oczach społeczności międzynarodowej. Olimpiada wisi na włosku, a w przyszłości zamiast dumy za pomyślne zorganizowane wydarzenia sportowego Władimira Putina czeka wielka hańba.

Iraklij Margwełaszwili

„Kawkazkij Dniewnik”, kavkasia.ge

Tłum. Agata Runowska

forma płatności