“Dominikanie na ziemiach polskich w epoce nowożytnej”

Tę książkę powinni nabyć miłośnicy Kresów i badacze interesujący się zwłaszcza dziejami Kościoła rzymskokatolickiego na ich obszarze.

Ta obszerna licząca ponad 600 stron praca w znacznej mierze jest poświęcona różnym aspektom działalności Zakonu Kaznodziejskiego na Wschodzie Rzeczypospolitej. Jest to niejako naturalne. Świadczy nie tylko o stałym wzroście zainteresowania badaczy tym obszarem, ale przede wszystkim o tym, że nadszedł czas usuwania białych plam z kościelnej historiografii i przypomnienia wkładu zakonu dominikanów w misję religijno-cywilizacyjną Rzeczypospolitej na dawnych Kresach. Klasztory dominikańskie pełniły przecież różnorakie funkcje. Stanowiły nie tylko centra duszpastersko-religijne, ale były centrami kultury emanującymi na cała okolicę. Konwenty prowadziły szkoły , drukarnie, wydawnictwa i biblioteki. Istniały przy nich szpitale , przytułki i kuchnie dla ubogich. Pełniły rolę hoteli i miejsc, w których obradowała okoliczna szlachta. Generalnie rzecz biorąc były integralną częścią sarmackiej kultury. Kresowi magnaci nie żałowali kasy na ich fundowanie. Wystarczy wspomnieć, ze w szczytowym okresie rozwoju sama tylko prowincja ruska św. Jacka z ośrodkiem we Lwowie liczyła prawie 50 konwentów.

Omawiana praca składająca się z ponad dwudziestu artykułów pozwala lepiej poznać działalność Zakonu Kaznodziejskiego na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej. Omawiają one takie zagadnienia jak: skład personalny prowincji ruskiej, rola dominikańskich sanktuariów w kształtowaniu się kultury prowincjonalnej, obecność cudownych obrazów w kościołach dominikańskich z terenu Wielkiego Księstwa Litewskiego i działalność typograficzną konwentu w Łucku. Jeden ze szkiców omawia kontakty dominikanów z klasztorów wołyńskich z miejscową ludnością, częściowo prawosławną oraz zakonników z lwowskiego klasztoru Bożego Ciała z Żydami we Lwowie. Ciekawy jest szkic traktujący o zapleczu gospodarczym klasztorów dominikańskich w diecezji kamienieckiej w świetle aktywizacji z 1823r. Wynika z niego, że podolscy gospodarze byli bardzo zaradnymi gospodarzami, a ich klasztory ważnymi ośrodkami rolniczymi na Podolu. Administrowane przez dominikanów dobra zapewniały całkiem niezłe utrzymanie posiadanym przez nich klasztorom. Specjalizowały się w produkcji zbóż i ich przetwórstwa. Dużą rolę w funkcjonowaniu ich zaplecza gospodarczego odgrywały bowiem młyny. Najlepsze rezultaty osiągał w uprawie zbóż klasztor w Murafie. Był najbogatszy na Podolu. I utrzymywał się przede wszystkim ze sprzedaży produktów rolnych.

Praca ukazała się jako kolejny tom Studiów i Źródeł Dominikańskiego Instytutu Historycznego w Krakowie, placówce naukowej, prowadzącej interdyscyplinarne badania nad szeroko rozumianą historią Zakonu Kaznodziejskiego. Została zredagowana przez Annę Markiewicz i Marka Miławieckiego OP. Praca została dofinansowana przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ukazała się ona staraniem krakowskiego Wydawnictwa „Esprit S.C.”. Należy mieć nadzieję, że książka ta jest tylko wstępem do dalszych kwerend i badań, których efektem będą monografie wszystkich kresowych prowincji Zakonu Kaznodziejskiego, a także przynajmniej ich głównych konwentów. Cywilizacyjna misja dominikanów na Kresach nie powinna być zapomniana. Trzeba ją odkurzyć i przypomnieć. Tym bardziej, że Zakon Kaznodziejski znów wrócił na Wschód.

Marek A. Koprowski

Dominikanie na ziemiach polskich w epoce nowożytnej, redakcja Anna Markiewicz i Marek Miławiecki OP, wydanie I Kraków 2009, s. 604, ilustracje i indeksy , c. 49 zł.

forma płatności