Petersburscy milicjanci zatrzymali samotnie pikietujących za to, że ci zbliżyli się do siebie.
Na znak poparcia dla ogólnorosyjskiej akcji domagającej się przywrócenia wyborów gubernatorskich, aktywiści młodzieżowego ruchu “Obrona” postanowili przeprowadzić w Petersburgu w dniach od 22 listopada do 4 grudnia serię jednoosobowych pikiet. Pierwsza akcja miała miejsce w poniedziałek i trwała od godziny 14 do 19.
Pięcioro młodych ludzi wyszło na Newski Prospekt z flagą organizacji i plakatami z napisem: „Gubernatorzy nie są wybierani, dlatego nie spełniają swych obietnic, nie przejmują się swoją reputacją, nie wysłuchują naszego zdania”. Wszyscy stali w znacznej odległości od siebie i rozdawali przechodniom ulotki.
– Nie naruszaliśmy prawa, ale mimo to wzbudziliśmy zainteresowanie funkcjonariuszy milicji, – opowiedziała „Nowej Gaziecie” aktywistka „Obrony” Natalia Griazniewicz. – Milicjanci byli na miejscu jeszcze przed nami, najpierw długo obserwowali, potem wylegitymowali i spisali dane osobowe wszystkich uczestników i zapytali, do której mamy zamiar pikietować. Nie wyrażali niezadowolenia wprost i nie prosili nas o zakończenie pikiety. Zdążyliśmy rozdać prawie 300 ulotek, kiedy moi koledzy nagle zostali zatrzymani.
Według słów członków „Obrony”, jeden z pikietujących – Władisław Iwaszczenko podszedł do drugiego – Grigorija Koppa, aby podzielić się ulotkami. W tym samym momencie podeszli do nich funkcjonariusze milicji.
– Oświadczyli, że „to już nie jest samotne pikietowanie” – mówi Grigorij Kopp. – Złapali nas i zawlekli do samochodu. Bez słów “nie wolno”, bez ostrzeżenia, by się rozejść. Potem milicjanci przyznali się nam, że tylko czekali na taki moment.
Pikietujących odwieźli na 27. oddział milicji, gdzie przetrzymali ich trzy godziny i wypuścili, spisawszy protokół o administracyjnym naruszeniu prawa na podstawie artykułu „O naruszeniu ustanowionego porządku organizacyjnego albo przeprowadzeniu zebrania, mitingu, demonstracji, pochodu lub pikiety”. Oprócz tego, przy zatrzymaniu pikietującym odebrano ulotki, flagę i plakat z wywrotowym napisem. Z tego powodu następna pikieta „Obrony” musi zostać przełożona na koniec tygodnia.
Karolina Filimonova/novayagazeta.ru/Kresy.pl





























