Rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew upomniał media, aby nie osłabiały Rosji i nie dzieliły społeczeństwa podczas swoich rozważań dotyczących metod walki z terroryzmem.
“Rosyjskie media nie mogą dzielić społeczeństwa w kwestii walki z terroryzmem. W innym razie Rosja będzie osłabiona, a jej obywatele niezadowoleni” – oświadczył rosyjski prezydent podczas swojej wizyty w stolicy Dagestanu Machaczkale.
Miedwiediew upomniał rosyjskie media po tym, jak skrytykowały władze za nieskuteczną walkę z terrorystami i bagatelizowanie zagrożenia.
W przeszłości były już przypadki, kiedy media padały ofiarą Kremla. W roku 2003, aby zminimalizować krytykę pod swoim adresem, władze rosyjskie przejęły kontrolę nad niezależną stacją telewizyjną NTV, która skrytykowała akcję służb specjalnych w teatrze na Dubrowce, w której zginęło ponad 100 zakładników zatrutych gazem.
W roku 2004 do ustąpienia ze stanowiska redaktora naczelnego gazety Izwiestia zmuszony został przez jej właścicieli Raf Szakirow po tym, jak gazeta opublikowała zdjęcia rannych i zabitych zakładników ataku terrorystycznego w Biesłanie oraz wyraziła wątpliwość w oficjalną wersję wydarzeń.
Joanna Korol/www.lefigaro.fr/Kresy.pl





























