Wpływowy doradca Putina Władimir Jakunin w wywiadzie dla niemieckiej gazety “Der Spiegel” broni rosyjskiego wsparcia dla gospodarki atomowej Iranu oraz prawa tego kraju do swojego programu nuklearnego.Spiegel: Podczas ostatniej przez Pana wpółinicjonowanej konferencji “World Public Forum – Dialog Cywilizacji” doradca rządu amerykańskiego i irański Ajatollah siedzieli przy jednym stole. Czy doszło do zbliżenia?
Jakunin: Na początek ważne jest, że w ogóle dochodzi do rozmów. Naszą główną ideą jest, że ten, który jest zwolennikiem innego światopoglądu czy też innej religii i reprezentuje inne przekonania, nie jest naszym wrogiem. Podczas spotkań rządu ramy są wąsko wytyczone. Jesteśmy międzynarodową, nie państwową organizacją. U nas można otwarcie mówić o wszystkim. Nie ma żadnych zakazów myśli. W roku 2002 laureatem naszej nagrody był irański prezydent Chatami, później król Jordanii, indyjska polityk Sonja Gandhi i austryjacki były kanclerz Alfred Gusenbauer.
Jak Rosja planuje uniemożliwić Iranowi zbudowanie broni atomowej?
Jako prezydent “Dialogu Cywilizacji” wystrzegam się izolowania narodów i cywilizacji. To może przynieść tylko negatywne efekty. Obserwowaliśmy to już w Iraku i w przypadku Afganistanu. Z tego nie wychodzi nic dobrego. Rosja jest przeciwna rozpowszechnianiu broni atomowej. Dopóki jednak Irańczycy będą się trzymać wytycznych Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, będą naszymi partnerami i mam na myśli tu nie tylko Rosję ale i cały zachód.
Iran oszukuje świat, jak dowiadujemy się poza fabryką Natanz w mieście Ghom budowany jest kolejny zakład gromadzenia uranu. Czy nie czas na sankcje?
Jeśli stwierdzimy, że Iran naruszył umowę o blokowaniu broni atomowej, będzie trzeba przedsięwziąć działania. Najpierw jednak trzeba działać metodami dyplomatycznymi. Sankcje są kolejnym krokiem do eskalacji, jak to widzieliśmy na przykładzie Iraku. Efektem takich działań mógłby być także zakaz pracy inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w Iranie i odłączenie przez Irańczyków kamer w Natanz.
Tą postawą zyskuje sobie Pan na Zachodzie opinię osoby wspierającej reżim irańskiego prezydenta Ahmadineżada.
Potępiamy jego wypowiedzi, które poddają w wątpliwość prawo Izraela do istnienia. Jesteśmy też jednak przeciw zachodniej podwójnej moralności. Dialog z Iranem, który zaczął nowy amerykański rząd, proponowaliśmy już przed laty.
Pomaga pan Iranowi w budowie elektrowni atomowej w Busher…
…której budowa rozpoczęta została przez Simensa i francuskie przedsiębiorstwa. Europa zachodnia i Rosja pomogły Iranowi wejść w epokę atomową. Działo się to w czasie, kiedy eksport tejże techniki do Związku Radzieckiego i krajów układu warszawskiego był zabroniony. Dzisiejsze krytykowanie nas w tej sprawie rodzi podejrzenia, że chodzi o rzucenie kłód pod nogi rosyjskiemu przemysłowi atomowemu. Iran ma prawo do pokojowego korzystania z energii atomowej.
Co się stanie, jeśli Iran będzie miał bombę? Czy równowaga strachu na Bliskim Wschodzie może zapobiec wojnom?
Znam taką argumentację niektórych politologów. Powinniśmy jednak chronić się przed otwarciem tej puszki Pandory. Jeśli kiedykolwiek za dziesięć albo piętnaście lat mielibyśmy dziesiątki państw atomowych, byłoby nam niezwykle trudno zapobiec zdobyciu broni atomowej przez terrorystów. Wśród państw mających ambicje nuklearne jest wiele niestabilnych reżimów.
W czasie ostatniej dorocznej konferencji “Dialog Cywilizacji” Iran był krajem gospodarzem, który mógł się zaprezentować 500 uczestnikom z 50 krajów. Czy miał to być jakiś znak?
Poprzednio krajami goszczącymi były Chiny i Indie. U nas rabinowie siedzą koło duchownych muzułmańskich, a ortodoksyjni księża prawosławni koło katolików i “New Born Christians” z USA. To znak firmowy “dialogu cywilizacji”.
Jak powinien wyglądać nowy porządek gospodarczy świata, żeby można było zapobiegać w przyszłości krachom giełdowych takim jak ten w zeszłym roku?
Przed wybuchem kryzysu finansowego świt zasypany był derywatami i skomplikowanymi produktami pieniężnymi. Suma wirtualnych pieniędzy wynosiła 600 bilionów dolarów. W przeciwieństwie do tego realny sektor wszystkich gospodarek narodowych, wszystkie fabryki i zakłady warte były tylko 60 bilionów dolarów. Musimy zamknąć tę przepaść.
Co Pan proponuje?
Niektórzy uderzyli już w dzwon pogrzebowy anglosaskiego kapitalizmu. Moim zdaniem to pomyłka. Także socjalizm nie zniknął i rola państwa z powodu kryzysu w wielu państwach urosła. Tak poza tym nie wszystko w socjalizmie było złe. Związek Radziecki budował dobre samoloty, wysłał człowieka w kosmos i dbał o ochronę socjalną ludzi. W kapitalizmie myśl społeczna wyrosła jako reakcja na socjalizm. Liczę się z tym, że w przeciągu trzech, czterech lat znajdą się nowe odpowiedzi na sytuację, w której znajdujemy się obecnie.
W jakim miejscu plasuje się Rosja gospodarczo?
Za wcześnie mówić o rozruchu w Rosji czy w Europie, nawet jeśli w niektórych krajach gospodarka zaczyna trochę rosnąć albo giełda, jak na przykład u nas, przyspiesza. My cierpimy szczególnie, ponieważ rosyjska gospodarka jest za mało urozmaicona i jednostronnie skierowana na surowce. Ci, którzy chcą nam wmówić, że Rosja została oszczędzona przez kryzys zwyczajnie się mylą. Rosja także za bardzo postawiła na neoliberalne idee. Skandalem jest, gdy banki wspierane przez państwo, zamiast wprawić gospodarkę w ruch kredytami i rozkręcić gospodarkę, pieniądze inwestują za granicą.
Źródło: Spiegel
Tłumaczenie: Zuzanna Wojtecka
—————————————————
Władimir Jakunin– przewodniczący rosyjskich kolei państwowych; bliski współpracownik byłego prezydenta Rosji Władimira Putina, uważany za jednego z członków wąskiego grona jego doradców. Jest również prezydentem “World Public Forum – Dialog Cywilizacji”, międzynarodowej organizacji pozarządowej, która stawia sobie za cel łączenie ludzi różnych cywilizacji, tradycji i religii.





























