Przewodniczący unijnego zespołu do spraw Białorusi, eurodeputowany Jacek Protasiewicz twierdzi, że Mińsk nie dotrzymał obietnic złożonych pięć miesięcy temu Brukseli. Delegacja Parlamentu Europejskiego spotkała się w Mińsku z ambasadorami unijnych państw akredytowanych na Białorusi.
Europejscy posłowie chcą ocenić, czy białoruskie władze przestrzegają praw człowieka i wprowadzają demokratyczne reformy.
Przewodniczący zespołu do spraw Białorusi, Jacek Protasiewicz powiedział Polskiemu Radiu, że gdyby dziś miała zapaść w Parlamencie Europejskim decyzja o dalszej współpracy z Mińskiem, jego rekomendacje byłyby negatywne. Protasiewicz uważa, że białoruskie władze nie dotrzymały słowa i wciąż represjonują działaczy opozycji. Eurodeputowany zwraca uwagę na brutalne akcje milicji podczas pokojowych demonstracji, przymusowe wcielanie do wojska oponentów władzy i brak niezależnych mediów. Delegacja Parlamentu Europejskiego spotka się jeszcze z szefem białoruskiej dyplomacji Siergiejem Martynowem, grupą liderów opozycji i działaczami Związku Polaków na Białorusi.
Unia Europejska w październiku 2008 roku zawiesiła na pół roku, sankcje wobec białoruskich władz. W kwietniu zapadną decyzje co do dalszej współpracy Brukseli z Mińskiem. W białoruskiej stolicy rozmowy na ten temat prowadzili już w tym tygodniu przedstawiciele Rady Europy i Komisji Europejskiej.
IAR/mb




























