Polacy z Brześcia walczą o powrót dwojga deportowanych nauczycieli do tamtejszej polskiej szkoły – donosi “Rzeczpospolita”. Jak pisze gazeta, Piotr Boroń i Halina Zajkowska zamiast wrócić do Brześcia lub prowadzić naukę po polskiej stronie granicy w Terespolu, mają wyjechać do pracy na Ukrainę. Tak zdecydował Centralny Ośrodek Szkolenia Nauczycieli. Polacy na Białorusi są tym oburzeni i uważają, ze ich dzieci stracą szansę na kontynuowanie nauki. Uczniowie i ich rodzice zaczęli już zbierać podpisy w obronie nauczycieli. Decyzje o deportacji zaskarżono też do władz w Mińsku.
Wychowankowie deportowanych pedagogów szukają też sposobów na alternatywne formy nauczania. Kupiono sprzęt do przeprowadzania telemostów między uczniami a przebywającymi w Polsce nauczycielami. Uczniowe klas maturalnych otrzymali również polskie wizy, by jeździć na lekcje do Terespola.
Tymczasem MEN twierdzi, że wysyła pedagogów na Ukrainę, aby mogli kontyuować pracę i zaliczyć nieprzerwany rok stażu pracy. “Rzeczpospolita” dowiedziała się w ministerstwie, że skuteczność zaskarżenia decyzji deportacyjnej jest bardzo wątpliwa. Resort zaproponował skierowanie do Brześcia dwóch nowych nauczycieli, ale na to nie zgadza się dyrekcja szkoły.
O szczegółach sprawy pisze “Rzeczpospolita”.
IAR/mb





























