Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wezwał w poniedziałek do zakończenia eskalacji w relacjach z Polską i przedstawił pięciopunktowy plan.
Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Powodem było nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Po tej decyzji część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci Ukrainy (m.in. Poroszenko), zadeklarowała zwrot lub zrzeczenie się polskich odznaczeń.
„Przesyłki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy daliśmy upust zrozumiałym emocjom. A teraz wszyscy muszą się uspokoić” — napisał Poroszenko.
Były prezydent Ukrainy podkreślił, że Polska pozostaje dla Kijowa strategicznym sąsiadem i sojusznikiem. Wskazał, że przez terytorium Polski przechodzi znaczna część wsparcia bezpieczeństwa dla Ukrainy, w tym logistyczny hub zaopatrzenia ukraińskich sił zbrojnych w broń. Zaznaczył również, że od Warszawy w dużym stopniu zależy droga Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO.
Poroszenko przypomniał też, że Polska przyjęła ponad milion ukraińskich uchodźców. „Ukraińsko-polskie relacje nie są miejscem na hype, wzajemne obrażanie się i polityczną kapitalizację emocji. Dlatego czas zakończyć eskalację tam, gdzie potrzebne są chłodna głowa, profesjonalna dyplomacja i państwowa odpowiedzialność” — stwierdził.
Виклики, які стоять перед Україною, потребують здорового, дорослого, професійного, державницького підходу.
Посилки з орденами поїхали до Варшави. Всі ми вихлюпнули зрозумілі емоції. А тепер усім треба заспокоїтись. Польща — наш стратегічний сусід, союзник, держава, через яку… pic.twitter.com/1skjBuXRXo
— Петро Порошенко (@poroshenko) June 22, 2026
Zobacz: Poroszenko jeździ „banderomobilem” [+FOTO/+VIDEO]
Czytaj: Poroszenko porównał Andrija Parubija do Stepana Bandery
Polityk ocenił, że spory między Kijowem a Warszawą mogą dotyczyć m.in. rolnictwa, przewoźników, konkurencji, polityki i pamięci historycznej, ale powinny być rozwiązywane przez dyplomację, komunikację i wzajemny szacunek, a nie przez konflikty w mediach społecznościowych.
„Nasza wspólna historia jest zbyt skomplikowana, pełna wzajemnych krzywd i uraz, i nikt jeszcze nie przepisał lepszego lekarstwa niż «przebaczamy i prosimy o przebaczenie». Przyszłość nie powinna być zakładnikiem przeszłości. Tym bardziej, że nie przeszłość jest przyczyną tego kryzysu w stosunkach dwustronnych, ale problemy wewnętrzne, populizm i pogoń za sondażami” — napisał były prezydent Ukrainy.
Poroszenko postawił pytania o to, kto obecnie odpowiada na Ukrainie za dyplomację wobec Polski, komunikację polityczną z polskimi władzami, parlamentem, administracją prezydencką, samorządami, ekspertami i mediami. Pytał także, co robi się na rzecz odbudowy zaufania i jaka atmosfera będzie towarzyszyć konferencji w Gdańsku.
„Ukraina nie ma luksusu kłócenia się z Polską. Polska nie ma luksusu kłócenia się z Ukrainą. Walczymy o niepodległość i istnienie ukraińskiej państwowości. I musimy chronić każdego sojusznika, każde narzędzie, każdą możliwość. Rosja będzie tylko oklaskiwać każde nasze wzajemne upokorzenie, każde nieostrożne słowo, każdy nowy skandal” — zaznaczył.
W przedstawionym planie Poroszenko zaproponował po pierwsze zatrzymanie publicznej eskalacji. Drugi punkt zakłada natychmiastowy audyt ukraińskiej polityki wobec Polski, obejmujący odpowiedzialność, strategię, kanały komunikacji, problemy i możliwe rozwiązania.
Trzeci punkt dotyczy powrotu do profesjonalnej dyplomacji. Poroszenko napisał, że nie chodzi o „show”, obrazy, komunikację przez media, publiczny szantaż ani rywalizację o to, „kto ostrzej i boleśniej odpowie Polakom”, ale o systematyczną pracę z państwem i społeczeństwem polskim.
Czwarty punkt zakłada oddzielenie emocji od interesu narodowego Ukrainy. Według Poroszenki interesem tym jest silny sojusz z Polską, wsparcie Ukrainy w UE i NATO, wspólne bezpieczeństwo oraz wspólne powstrzymywanie Rosji.
W piątym punkcie były prezydent Ukrainy wskazał na konieczność doprowadzenia do obiecanego otwarcia wszystkich klastrów negocjacyjnych z Unią Europejską w lipcu. „To również zależy od Warszawy i tutaj nie można lekceważyć ryzyka” — napisał.
„Czas pracować i odbudowywać ukraińsko-polskie strategiczne partnerstwo. Nie można dopuścić do rozdzielenia Ukrainy i Mołdawii w integracji europejskiej. Mówiłem już nie raz: trzeba przestać tracić ludzi, terytoria i czas. Teraz dodam: równie ważne jest, byśmy nie tracili partnerów i sojuszników” — podsumował Poroszenko.
Zobacz: KPRP: Zełenski wycofał się z ustalonego spotkania z Nawrockim
interfax.com.ua / Kresy.pl
































