PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni i Stocznia Szczecińska Wulkan podpisały umowę dotyczącą budowy okrętu ratowniczego „Ratownik” dla Marynarki Wojennej. Jednostka ma zostać zwodowana w 2027 roku, a do służby wejść w 2029 roku.

PGZ Stocznia Wojenna w Gdyni oraz Stocznia Szczecińska Wulkan wspólnie zbudują okręt ratowniczy „Ratownik” dla Marynarki Wojennej. Umowę w tej sprawie podpisano 26 maja w Szczecinie.

Jednostka ma mieć 96 metrów długości i 19 metrów szerokości. Otrzyma napęd dieslowski i elektryczny, armatki gaśnicze, lądowisko dla śmigłowców oraz załogę liczącą ponad 100 osób. Okręt będzie przeznaczony do wsparcia okrętów podwodnych, infrastruktury krytycznej i działań polskiej Marynarki Wojennej na Bałtyku.

Zobacz też: Położono stępkę pod ORP Ratownik. Ruszyła zasadnicza faza budowy nowego okrętu [+VIDEO/+FOTO]

Budowa „Ratownika” rozpoczęła się w PGZ Stoczni Wojennej w listopadzie 2025 roku. Stocznia Szczecińska Wulkan odpowiadać będzie za wykonanie jednej czwartej kadłuba. Zgodnie z harmonogramem okręt ma zostać zwodowany w 2027 roku, a gotowość do służby osiągnąć w 2029 roku.

„Dzisiejsze podpisanie umowy pomiędzy Stocznią Szczecińską Wulkan a PGZ Stocznią Wojenną to nie tylko dokument o charakterze gospodarczym. To symbol odbudowy kompetencji, odbudowy ambicji miasta, które ma wielki stoczniowy potencjał” – powiedział Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.

Stocznia Wulkan zajmie się prefabrykacją i montażem sekcji kadłuba, scaleniem bloku dziobowego, malowaniem oraz montażem głównych urządzeń. Chodzi m.in. o pędnik azymutalny, stery strumieniowe i zestaw urządzeń kotwiczno-cumowniczych. Gotowy blok zostanie następnie przetransportowany do Gdyni.

„To dzień, w którym wchodzimy na nowy poziom. Mamy zaufanie sektora obronności w Polsce, wchodzimy na ten najwyższy poziom, uzyskując niezbędne certyfikaty NATO” – powiedział Radosław Kowalczyk, prezes Stoczni Wulkan.

Zlecenie wykonania bloku dziobowego innemu zakładowi jest standardowym modelem stosowanym w przemyśle okrętowym. PGZ Stocznia Wojenna korzysta z podobnego rozwiązania przy budowie fregat programów „Miecznik” i „Wicher”. Ma to pozwolić na lepszą organizację prac i skrócenie czasu budowy.

Prezes PGZ Stoczni Wojennej Marcin Ryngwelski wskazał, że „Ratownik” może mieć również potencjał eksportowy.

„Ten okręt, który za chwilę będziecie razem z nami budować, może stać się nieprawdopodobnie dobrym produktem eksportowym. Mamy już potencjalnego, nowego klienta, który chciałby zamówić dla swojej marynarki dokładnie taki sam okręt” – powiedział.

Umowa wpisuje się w program local content realizowany przez Polską Grupę Zbrojeniową i Fundusz Rozwoju Spółek. Jak podkreślono, przy budowie jednostki uczestniczyć będą dwie polskie stocznie: główny wykonawca z Gdyni oraz szczeciński Wulkan jako wykonawca bloku dziobowego.

Kresy.pl/PGZ/Stocznia Wulkan 

Tagi: ,
forma płatności