Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się we wtorek w Ottawie z ministrem obrony Kanady Davidem J. McGuintym. Podczas wizyty podpisano porozumienie, które ma zwiększyć współpracę obronną Polski i Kanady, w tym sprzedaż polskiego sprzętu do Kanady.
Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego za sposób rozegrania sprawy ewentualnego odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W Porannej rozmowie w RMF FM ocenił, że polskie władze same zastawiły na siebie polityczną pułapkę. „Prezydent Nawrocki pokazał, że jest miękiszonem. Wystraszył się konsekwencji i słusznie, bo to byłby wielki skandal międzynarodowy” — powiedział.
W poniedziałek Czaputowicz odniósł się do zamieszania wokół możliwego odebrania prezydentowi Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia. Sprawa pojawiła się po decyzji władz na Ukrainie o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.
Rodzina Donalda Trumpa zarobiła od połowy 2024 roku co najmniej 2,3 mld dolarów na przedsięwzięciach kryptowalutowych, podczas gdy zewnętrzni inwestorzy w promowane przez Trumpów aktywa i powiązane spółki ponieśli straty o zbliżonej skali — wynika z analizy Reutersa.
Agencja przeanalizowała cztery projekty związane z Trumpami: World Liberty Financial, memecoin $TRUMP, spółkę ALT5 Sigma, działającą następnie jako AI Financial Corp, oraz American Bitcoin. Według Reutersa wspólnym elementem tych przedsięwzięć był model, w którym rodzina prezydenta USA angażowała niewielki kapitał własny lub nie angażowała go wcale, korzystała z rozpoznawalności nazwiska Trumpa i uzyskiwała przychody ze sprzedaży tokenów, opłat lub udziałów.
Brytyjskie siły zbrojne dokonały abordażu tankowca na kanale La Manche. Władze w Londynie uznały go za część rosyjskiej "floty cieni".
Do abordażu doszło wczesnym rankiem w niedzielę, jak poinformował sam premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer. Na pokład wytypowanego tankowca wkroczyli funkcjonariusze Narodowej Agencji ds. Przestępczości (National Crime Agency). Osłaniali ich komandosi z Royal Marine Commandos. Aystowały im również samoloty Królewskich Sił Powietrznych RAF P-8, a także okręty HMS Sutherland i HMS Ledbury.
BBC donosi o zajęciu statku o nazwie Smyrtos. „Ta udana operacja zadaje Rosji kolejny cios i przypomina tym, którzy podsycają wojnę Putina na Ukrainie, że nie pozwolimy im się ukryć” - skomentował brytyjski premier. Według strony śledzącej ruch MarineTraffic, Smyrtos pływa pod banderą Kamerunu i stoi właśnie na kotwicy u wybrzeży Weymouth w kanale La Manche.
Trzech obywateli Polski oraz dwóch obywateli Ukrainy usłyszało zarzuty w sprawie organizowania cudzoziemcom przekraczania granicy wbrew przepisom. Według Straży Granicznej podejrzani mieli zakładać fikcyjne firmy i pozornie zatrudniać obcokrajowców, aby umożliwić im ubieganie się o wizy pracownicze.
Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Modlin przeprowadzili działania w śledztwie nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie. Jak podała SG w poniedziałkowym komunikacie, zarzuty usłyszało pięć osób: trzech obywateli Polski i dwóch obywateli Ukrainy.
Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza rozwija czworonożne roboty naziemne określane w chińskich mediach jako „robo-wilki”. Maszyny przypominające duże psy mają wspierać żołnierzy w rozpoznaniu, transporcie zaopatrzenia i działaniach bojowych.
Roboty zostały pokazane w ćwiczeniach 76. Grupy Armii. Według chińskich mediów państwowych maszyny działały razem z żołnierzami i dronami, wykonując zadania rozpoznawcze, wspierając precyzyjne uderzenia oraz osłaniając natarcie.
„Robo-wilki” mają być wyposażone w kamery, sensory, systemy LiDAR oraz moduły umożliwiające przenoszenie zapasów lub uzbrojenia. Chińskie źródła podają, że część robotów używanych podczas ćwiczeń miała karabiny QBZ-191 albo moduły rozpoznawcze. Maszyny mają poruszać się w trudnym terenie i działać tam, gdzie wysłanie żołnierzy wiązałoby się z dużym ryzykiem.
Minister spraw zagranicznych Elina Valtonen powiedziała, że Finlandia jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu NATO 5 proc. wydawanych na obronę. Jest to jest drogą obliczona na dekadę.
W zeszłym roku państwa członkowskie zgodziły się na zwiększenie wydatków na wojsko do 3,5 proc. PKB, a dodatkowe 1,5 proc. przeznaczyć na wydatki związane z obronnością. Cel ten miał zostać osiągnięty w ciągu 10 lat. Dała jednak do zrozumienia, że Finlandia zamierza iść tą drogą osiągnięcia celu budżetowego, ale nie skonkretyzowała perspektywy czasowej, jak zrelacjonował portal nadawcy publicznego Yle.
Zarazem Valtonen powiedziała, że osiągnięcie tego celu jest ważne, ponieważ wzmacnia on odstraszanie, poprawia zbiorową obronę i przynosi korzyści przemysłowi obronnemu państw członkowskich.






























