Chińska Republika Ludowa zdecydowała się na rozszerzenie zerowych stawek celnych na handel z wszystkimi państwami afrykańskimi, które utrzymują z nimi stosunki dyplomatyczne.

Oznacza, że wolny handel z Chinami objął cały kontynent afrykański oprócz jednego, niewielkiego państwa – Eswatini. To królestwo nadal uznaje władze na Tajwanie, którą to wyspę Pekin traktuje jako swoją zbuntowaną prowincję. Ponad połowa państw afrykańskich korzystała już z bezcłowego dostępu do rynku ChRL. Wtorkowa decyzja jej władz daje go kolejnym 20 krajom, jak podał na swojej stronie internetowej chiński rząd.

Nowe regulacje będą obowiązywać od 1 maja roku bieżącego. Ich obowiązywanie ma termin do 30 kwietnia 2028 roku. Zwolnienie nie jest jednak całkowite. W oświadczeniu określono, że w przypadku produktów objętych kontyngentami taryfowymi, jedynie stawka celna w ramach kontyngentu zostanie obniżona do zera, natomiast stawka celna poza kontyngentem pozostanie bez zmian.

W ciągu dwuletniego okresu realizacji bezcłowego handlu Chiny będą nadal promować negocjacje i podpisywanie umów o partnerstwie gospodarczym z poszczególnymi krajami afrykańskimi.

Ten nowy krok Pekinu na rzecz intensyfikacji handlu z Afryką następuje po tym, jak 1 grudnia wprowadził zerową taryfę celną dla wszystkich towarów importowanych z 33 najsłabiej rozwiniętym państw “czarnego lądu”.

Ministerstwo Handlu ChRL podkreśliło we wtorek, że państwo stanie się pierwszym na świecie, które otworzyło niemal całkowicie swój rynek dla prawie całej Afryki.

Chiński rząd nie omieszkał podkreślić, że w czasach narastającego “unilateralizmu i protekcjonizmu” ChRL nie ustaje w wysiłkach na rzecz otwarcia swoje rynku, co można potraktować jako zawoalowaną krytykę USA.

Czytaj także: Reuters: Chiny zwiększają presję gospodarczą na USA mimo pojednawczej retoryki

gov.cn/kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności