Czeskie Ministerstwo Obrony poinformowało o fiasku planowanego przekazania Ukrainie czołgów T-72M4Cz. Kluczowych elementów systemu kierowania ogniem nie można naprawić ani wymienić. Mimo niepowodzenia programu, czeska armia stopniowo przechodzi na Leopardy 2.
Na początku grudnia w Czechach poinformowano, że modernizacja czołgów T-72M4CZ napotkała problemy techniczne, których nie da się usunąć, co w praktyce przekreśla plan przekazania ok. 30 takich maszyn na Ukrainę i wymusza przyspieszenie przejścia czeskiej armii na czołgi Leopard 2.
W październiku br. czeskie MON przekazało, że po zakończeniu prac modernizacyjnych czołgi mogły zostać przekazane Ukrainie. Decyzję o unowocześnieniu tego sprzętu podjęto na długo przed złożeniem przez Niemcy propozycji przekazania czołgów Leopard 2A4 oraz przed agresją Rosji na Ukrainę. W tamtym okresie wojsko czeskie nie dysponowało wystarczającymi środkami na zakup nowych maszyn, dlatego jedynym rozwiązaniem umożliwiającym utrzymanie zdolności bojowych wojsk pancernych była modernizacja posiadanych pojazdów.
W informacji przekazanej 2 grudnia czeskie Ministerstwo Obrony stwierdziło, że modernizacja T-72M4CZ napotkała poważne trudności, których nie udało się rozwiązać, a kluczowe elementy systemu kierowania ogniem okazały się wadliwe i nienaprawialne. Według dziennika „Nowinki” testy kontrolne prowadzone latem i jesienią wielokrotnie kończyły się niepowodzeniem, a główny problem dotyczył kalibracji, czyli zgrania przyrządów celowniczych z faktyczną linią strzału. Trudności wynikały z uszkodzonych komponentów elektronicznych systemu kierowania ogniem, które nie były objęte wcześniejszą oceną techniczną. Jak poinformowało ministerstwo, „Naprawa tych komponentów nie jest technicznie możliwa, co potwierdził również ich producent”.
Według portalu News.cz źródłem problemów okazał się system kierowania ogniem TURMS-T włoskiego koncernu Galileo Avionica. System ten od wielu lat nie jest produkowany, nie istnieją magazynowe zapasy jego komponentów ani możliwość wznowienia produkcji, co uniemożliwia naprawę lub wymianę kluczowych elementów.
W efekcie czołgi pozostają praktycznie bezużyteczne w warunkach współczesnego pola walki. Ministerstwo obrony oceniło, że przywrócenie ich do pełnej sprawności wymagałoby dodatkowych, wysokich nakładów finansowych na wymianę całego systemu kierowania ogniem, co podniosłoby koszty utrzymania przestarzałej platformy i opóźniło ewentualne dostawy o kolejne dwa lata. Resort uznał takie rozwiązanie za nieekonomiczne i nieuzasadnione, co przesądziło o zakończeniu programu modernizacji.
Czeskie deficyty w czołgach
Problemy T-72M4CZ wpisują się w dłuższą historię czeskiego programu modernizacji czołgów, prowadzonego od lat 90. Z powodu trudnej sytuacji budżetowej, która dotknęła Czechy w drugiej połowie tamtej dekady, pierwotny plan modernizacji 350 czołgów został stopniowo ograniczony do około 30 wozów. Do 2006 r. Czechy zmodernizowały 30 czołgów T-72 do wersji T-72M4CZ, a w 2020 r. we współpracy z firmą VOP CZ przedłużono im resurs.
Równolegle czeska armia dysponowała T-72M1 w liczbie około 33–35 sztuk, używanych głównie do szkolenia oraz jako rezerwa mobilizacyjna, a dodatkowo w magazynach i rezerwach znajdowało się około 55–60 dalszych T-72M1. Poza tym spółki Excalibur Army, CSG i inne podmioty prywatne posiadały kilkadziesiąt T-72M1 kupionych w latach 90. i 2000. od armii lub z nadwyżek po podziale Czechosłowacji. Szacuje się, że w 2021 r. sektor prywatny dysponował około 90–100 czołgami T-72M1 i T-72M. To właśnie z tych zasobów, przede wszystkim z rezerwowych T-72M1 oraz z puli prywatnych, pochodziła zdecydowana większość z ponad 200 czołgów T-72, które Czechy przekazały Ukrainie.
W zakresie własnych zdolności pancernych Czechy stopniowo przechodzą na niemieckie czołgi Leopard 2. Obecnie jedynymi w pełni sprawnymi maszynami w czeskich wojskach lądowych są używane Leopardy 2A4, pozyskane od Niemiec. We wrześniu 2025 r. podpisano dużą umowę na 44 najnowsze czołgi Leopard 2A8 w ramach niemieckiej umowy ramowej z producentem KNDS. Pierwsze Leopardy 2A8 mają trafić do czeskiej armii w 2028 r., a wszystkie dostawy mają zostać zrealizowane do 2031 r. W efekcie Czechy mają stopniowo zastąpić stare T-72 nowoczesnymi Leopardami 2, których łączna liczba ma wynieść 77, w tym 33 starsze Leopardy 2A4 i 44 nowe Leopardy 2A8.
Czechy kontynuują pomoc Ukrainie
Równolegle Czechy kontynuują szeroką pomoc wojskową dla Ukrainy, opartą zarówno na przekazywaniu uzbrojenia z własnych zasobów, jak i na wykorzystaniu potencjału krajowego przemysłu zbrojeniowego. Według danych czeskiego resortu obrony przekazane Ukrainie starsze uzbrojenie osiągnęło wartość 17,4 mld koron, czyli około 700 mln euro, licząc od początku konfliktu w 2022 r. Obejmuje to darowizny sprzętu o wartości 5,77 mld koron oraz znaczące wsparcie amunicyjne.
Do Ukrainy trafiło już 3,7 mln sztuk amunicji, w tym 1,3 mln w samym 2025 r., przy planie osiągnięcia 1,8 mln sztuk do końca roku.
W segmencie pancernym Czechy przekazały Ukrainie ponad 200 czołgów, głównie T-72M1 i T-72 Avenger, pochodzących z głębokich rezerw armii i zasobów prywatnych. W 2022 r. dostarczono między innymi 38 czołgów T-72M1 w kwietniu, 16 zmodernizowanych T-72M1 i T-55 wiosną oraz 11 czołgów T-72 Avenger. W ramach rekompensaty czeska armia otrzymała wsparcie o wartości 25 mld koron, między innymi w postaci czołgów Leopard 2A4.
W listopadzie czeskie ministerstwo obrony ogłosiło zawarcie siedmioletniej umowy pomiędzy państwową spółką VOP CZ a niemieckim Rheinmetall Landsysteme na serwis i naprawę 42 czołgów Leopard 2A4 przekazanych przez Niemcy. Kontrakt przewiduje transfer technologii, szkolenia kadry oraz utworzenie mobilnych zespołów serwisowych, aby stopniowo zbudować w VOP CZ pełne kompetencje w obsłudze i modernizacji czołgów.
Kresy.pl/novinky.cz































