KOR: początek zorganizowanej opozycji demokratycznej w PRL

Komitet Obrony Robotników (KOR), powołany 23 września 1976 roku, stał się pierwszą w PRL jawną organizacją opozycyjną, która wprost kwestionowała praktykę represji wobec społeczeństwa.

Jego narodziny były bezpośrednią reakcją na wydarzenia Czerwca 1976 – falę strajków i protestów robotniczych w Radomiu, Ursusie i Płocku, wywołaną decyzją władz o drastycznej podwyżce cen żywności. Po brutalnym stłumieniu wystąpień tysiące osób zostało aresztowanych, skazanych na więzienie, zwolnionych z pracy i poddanych brutalnym represjom, w tym słynnym „ścieżkom zdrowia”.

Zieja, Lipski, Andrzejewski, Barańczak, Macierewicz, Kuroń, Olszewski

Grupa intelektualistów, pisarzy i działaczy społecznych uznała, że konieczne jest stworzenie mechanizmu solidarności z robotnikami. 23 września opublikowano „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, w którym zażądano przywrócenia do pracy wszystkich zwolnionych, amnestii dla więzionych oraz ujawnienia skali nadużyć. Dokument podpisało 14 osób, m.in. Jerzy Andrzejewski, Stanisław Barańczak, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, prof. Edward Lipiński, ksiądz Jan Zieja, Antoni Macierewicz i Piotr Naimski. Współautorem „Apelu” był też Jan Olszewski, jednak celowo nie wpisano go na listę ujawnionych członków KOR, aby mógł udzielać pomocy prawnej robotnikom.

Do KOR szybko dołączyli kolejni przedstawiciele środowisk inteligenckich i akademickich, w tym Halina Mikołajska, Adam Michnik, ksiądz Zbigniew Kamiński, Stefan Kaczorowski.

KOR wyróżniał się zasadą jawności – nazwiska członków publikowano w „Komunikatach KOR”, co miało chronić przed manipulacją służb. – Jawność działań KOR była wyzwaniem rzuconym władzom, które zakładały że „knucie” przeciwko nim jest możliwe tylko potajemnie. Publiczne podawanie adresów i telefonów sprawiało, że działalność „bezpieki” stawała się w tym zakresie bezcelowa i niemożliwa do propagandowego wykorzystania. Można więc powiedzieć, że twórcy KOR wyprzedzili nie tylko myślenie obywateli, ale również Służbę Bezpieczeństwa, która nie spodziewała się takich działań – mówił Dziejom.pl prof. Jerzy Eisler. – Był jeszcze jeden powód podjęcia decyzji o jawności działań KOR. Ofiary prześladowań organizowanych przez władze po Czerwcu 1976 roku musiały znać adresy, pod którymi mogły otrzymać pomoc – wyjaśniał.

Utajnione pozostawały jedynie druk i kolportaż wydawnictw. Komitet skupiał się na niesieniu pomocy prawnej i materialnej represjonowanym robotnikom i ich rodzinom, zbierał dokumentację o łamaniu prawa przez władze, organizował obronę sądową i zapewniał wsparcie finansowe. Szczególną rolę odegrało Biuro Interwencji prowadzone przez Zofię i Zbigniewa Romaszewskich, które rejestrowało przypadki naruszeń praw człowieka.

Problemem nie tylko kłamstwa, lecz także przemilczanie

Od początku działalności wokół KOR-u koncentrował się także niezależny obieg wydawniczy. – Największą zasługą opozycji przedsierpniowej było przełamanie monopolu na słowo drukowane. Największym problemem nie jest to, że jakiś temat jest przedstawiany kłamliwie, ale to, że coś jest zupełnie przemilczane – przypominał prof. Eisler.

Powstała prasa drugiego obiegu („Biuletyn Informacyjny”, „Robotnik”, „Krytyka”, „Głos”, „Zapis”), niezależne wydawnictwa (m.in. Niezależna Oficyna Wydawnicza NOWA, założona przez Mirosława Chojeckiego), a także Latający Uniwersytet, Studenckie Komitety Solidarności, Wolne Związki Zawodowe i niezależny ruch chłopski.

Dzięki wsparciu środowisk emigracyjnych i międzynarodowych organizacji, takich jak Amnesty International, Komitet zyskał rozgłos poza granicami Polski. Od 1977 do 1980 oficjalnym przedstawicielem KOR za granicą był Leszek Kołakowski.

Władze PRL próbowały rozbić inicjatywę represjami. W 1977 roku, po śmierci studenta Stanisława Pyjasa i aresztowaniach działaczy, doszło do protestacyjnych głodówek i manifestacji. Nacisk opinii publicznej oraz Zachodu skłonił władze do ogłoszenia amnestii. Jesienią 1977 roku KOR przekształcił się w Komitet Samoobrony Społecznej KOR, rozszerzając swoje struktury. Pod koniec działalności z KOR-em współpracowało około 3 tysięcy osób.

Czytaj też: Tajne archiwa KOR-u zostaną upublicznione

Znaczenie Komitetu wykraczało poza pomoc dla represjonowanych. Był on ośrodkiem konsolidacji opozycji demokratycznej, z którego wyrastały kolejne inicjatywy – od niezależnych wydawnictw, przez Studenckie Komitety Solidarności, po Wolne Związki Zawodowe. To właśnie doświadczenie i sieć kontaktów KOR-u stały się fundamentem dla powstania NSZZ „Solidarność” w 1980 roku.

Choć w 1981 roku KSS KOR został rozwiązany, jego działalność odegrała kluczową rolę w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego w PRL. Działacze Komitetu znaleźli się później w pierwszym szeregu „Solidarności”, uczestniczyli w obradach Okrągłego Stołu i procesie transformacji ustrojowej po 1989 roku.

Kresy.pl / Dzieje.pl

Czytaj też: Ks. Isakowicz-Zaleski: polski establishment hoduje potwora za wschodnią granicą

Tagi: , , , ,
forma płatności