Estonia rozbudowuje stałe umocnienia na południowo-wschodniej granicy z Rosją. Powstają rowy przeciwpancerne, bunkry oraz przeszkody inżynieryjne, będące elementem „Bałtyckiej Linii Obrony”.
W południowo-wschodniej Estonii rozpoczęto prace nad rowami przeciwpancernymi, które mają stanowić integralną część bałtyckiej strefy obronnej. Budowa stałych umocnień na tym odcinku granicy z Rosją została podjęta przez Estońskie Siły Obronne (EDF) we współpracy z Centrum Inwestycji Obronnych (RKIK). Projekt jest realizowany jako element szeroko zakrojonego planu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i obejmuje szereg działań infrastrukturalnych na terenach publicznych oraz prywatnych.
W bieżącym r. na projekt przeznaczono 4,4 mln euro. Zgodnie z założeniami do końca r. planowane jest utworzenie do 28 bunkrów i 10 magazynów, a także instalacja przeszkód przeciwpancernych typu „zęby smoka” w wyznaczonych strefach. Rowy powstają w miejscach, które zostały wskazane przez EDF w oparciu o analizy dotyczące ukształtowania terenu i potrzeb obronnych. Większość wschodniej granicy Estonii przebiega wzdłuż cieków wodnych, natomiast na południowym wschodzie – przez gęsto zalesione obszary, gdzie realizowane są obecnie prace.
Według Armina Siilivaska, kierownika projektu bałtyckiej strefy obronnej w RKIK, obecnie w budowie znajduje się do czterech kilometrów rowu przeciwpancernego. Lokalizacje dla 28 bunkrów są potwierdzane, a ich ukończenie przewidziano na jesień. Powstanie również do 10 magazynów. Równolegle przygotowywane są umowy z właścicielami gruntów prywatnych oraz samorządami – możliwe formy współpracy to wykup, dzierżawa lub zamiana terenów. W przypadku obecnie realizowanego odcinka prace prowadzone są na gruncie należącym do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Na południowo-wschodniej granicy, m.in. w regionie Setomaa i okolicach wsi Vinski w okręgu Võru, prowadzone są prace ziemne polegające na wykopie próbnych odcinków rowów przeciwpancernych o głębokości około trzech metrów i szerokości czterech metrów. Jak wyjaśnia podpułkownik Ainar Afanasjev, dowódca jednostki inżynieryjnej dywizji EDF, taki rów spowalnia działania przeciwnika, a próba pokonania przeszkody czyni pojazdy opancerzone łatwym celem dla środków ogniowych. Przeszkody są montowane zarówno na gruntach państwowych, jak i prywatnych.
Romet Niilus, szef placówki granicznej Piusa w Zarządzie Policji i Straży Granicznej (PPA), podkreśla, że budowane rowy różnią się od zwykłych przydrożnych wykopów – mają na celu spowolnienie potencjalnego agresora i umożliwienie szybkiej reakcji na ewentualny incydent. Rowy przeciwpancerne będą również wspierać nadzór graniczny w czasie pokoju.
Obecnie powstające przeszkody są częścią tzw. „Bałtyckiej Linii Obrony” – wspólnej inicjatywy państw bałtyckich, której celem jest utworzenie sieci przeszkód terenowych, schronów i magazynów na wypadek zagrożenia militarnego.
Estoński rząd zatwierdził w kwietniu czteroletni projekt ustawy o dodatkowym finansowaniu obronności w wysokości 2,8 mld euro. Minister obrony Hanno Pevkur zaznaczył, że „podjęto historyczną decyzję z punktu widzenia estońskiej obrony narodowej” i dodał, że „już w przyszłym roku wydatki na obronę wzrosną do ok. 5,4 proc. PKB i pozostaną na tym poziomie przez dłuższy czas”.
4 czerwca estoński parlament zdecydował o wycofaniu się z Konwencji Ottawskiej zakazującej min przeciwpiechotnych. Rząd w Tallinie uzasadnia decyzję koniecznością zwiększenia elastyczności w obronie terytorium kraju w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.
Ponadto Estonia planuje budowę nowej bazy wojskowej w pobliżu Narwy, aby wzmocnić swoją obecność militarną przy granicy z Rosją. Obiekt ma pomieścić również siły sojusznicze, w tym żołnierzy z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Przypomnijmy, że Estonia zainstaluje jesienią 18 bunkrów na granicy z Rosją. Plan zakłada ukończenie budowy pierwszej bazy składającej się z 14 bunkrów na północnym wschodzie jesienią. Pozostałe 4 bunkry powstaną na granicy południowo-wschodniej.
Przeczytaj także: Estonia opracowała rakiety przeciwlotnicze kierowane przez sztuczną inteligencję
Kresy.pl/news.err.ee





























