Antyimigracyjne zgromadzenia w północnoirlandzkiej Ballymenie przerodziły się w starcia z policją. Ta ostatnia informuje o kilkudziesięciu rannych funkcjonariuszach.

Manifestacje w mieście rozpoczęły się w poniedziałek. Były one reakcją na seksualną napaść jakiej miało się dopuścić dwóch 14-letnich chłopców pochodzących z rumuńskiej rodziny, jak sugeruje informacja o korzystaniu przez nich z tłumacza języka rumuńskiego, wobec miejscowej nastoletniej dziewczyny. Właśnie w poniedziałek stawili się oni w lokalnym sądzie i tam początkowo zgromadził się tłum. W kolejnych godzinach spokojny początkowo protest przerodził się w starcia z siłami policyjnymi i atakowanie domów imigrantów.

 

 

Zamieszki trwały nie tylko w nocy z poniedziałku na wtorek, ale także kolejnego wieczoru. W ruch poszły butelki, kamienie a nawet koktajle Mołotowa. Policjanci nie ograniczyli się do używania pałek. Do akcji rozpraszania tłumu wezwano także armatke wodną, jak podaje BBC. CNN twierdzi, że użyto również broni na gumowe pociski.

Według brytyjskiego nadawcy publicznego do środowego wieczoru w Ballymenie zatrzymano pięciu uczestników zamieszek. O ich gwałtowaności niech świadczy fakt, że obrażenia odniosło łącznie 32 funkcjonariuszy północnoirlandzkiej służby policyjnej. Tylko w poniedziałek uszkodzone zostały cztery domy. Jeden z nich został całkowicie wypalony. Płonęły również samochody.

Jedna z rumuńskich mieszkanek powiedziała we wtorek “Irish Times”, że umieszcza brytyjską flagę na swoim oknie, aby uniknąć jego zniszczenia. Na innych drzwiach wisiała brytyjska i filipińska flaga z napisem „Tu mieszka Filipińczyk”, jak pokazało zdjęcie w “The Belfast Telegraph” opisywane przez CNN.

 

W ostatnich latach napięcia na tle imigracji wzrosły na całej wyspie. W listopadzie 2023 r. doszło do największych od dekad zamieszek w stolicy Republiki Irlandii, po ataku nożownika imigracyjnego pochodzenia.

bbc.com/edition.cnn.com/kresy.pl

 

Tagi: , , ,
forma płatności