Założyciel portalu społecznościowego Facebook i generalny dyrektor korporacji Meta Mark Zuckerberg zapowiedział, że polityce firm nadejdą zmiany. Jedną z nich będzie rezygnacja z weryfikatorów, którzy byli “zbyt stronniczy politycznie i zniszczyli więcej zaufania niż stworzyli”.

We wtorek zostało opublikowane oświadczenie założyciela portalu społecznościowego Facebook i dyrektora korporacji Meta Marka Zuckerberga, który zapowiedział zmiany w prowadzeniu mediów społecznościowych podległych firmie.

Na początku Zuckerberg powiedział, że budowane przez niego media społecznościowe miały “dać ludziom głos”. Jednakże jak sam zauważył wiele się zmieniło na przestrzeni lat.

“Toczy się powszechna debata na temat potencjalnych szkód związanych z treściami online, a rządy i tradycyjne media naciskają na coraz większą cenzurę. Wiele z tych działań ma wyraźnie polityczny charakter, ale istnieje również wiele szkodliwych treści: narkotyki, terroryzm, wykorzystywanie dzieci. Są to sprawy, które traktujemy bardzo poważnie i chcę mieć pewność, że postępujemy odpowiedzialnie. Zbudowaliśmy więc wiele złożonych systemów do moderowania treści. Ale problem ze złożonymi systemami polega na tym, że popełniają błędy, nawet jeśli przypadkowo cenzurują tylko 1% postów – to wciąż miliony ludzi, a my osiągnęliśmy punkt, w którym jest po prostu zbyt wiele błędów i zbyt wiele cenzury – Mark Zuckerberg”.

Zuckerberg powiedział, że niedawne wybory prezydenckie w USA stały się “kulturowym punktem zwrotnym”, dla ustalania kierunków działania mediów społecznościowych kierowanych przez Metę. Dyrektor korporacji przedstawił jakie nastąpią zmiany.

Pierwszą i bardzo ważną zmianą będzie rezygnacja z usług weryfikatorów i zastąpieniem ich notatkami społecznościowymi, działającymi na podobnej zasadzie jak na portalu X.  Szef Mety powiedział, że weryfikatorzy byli politycznie stronniczy.

“Po tym, jak Trump został wybrany prezydentem w 2016 roku, tradycyjne media bez przerwy pisały o tym, że dezinformacja stanowi zagrożenie. Próbowaliśmy w dobrej wierze odpowiedzieć na te obawy, nie stając się arbitrami prawdy. Ale weryfikatorzy faktów byli po prostu zbyt stronniczy politycznie i zniszczyli zniszczyli więcej zaufania niż stworzyli,, zwłaszcza w USA” – Mark Zuckerberg.

Ponadto znikną ograniczenia dotyczących tematów takich jak imigracja oraz kwestie płci. Zuckerberg powiedział, że “to, co zaczęło się jako ruch na rzecz większej inkluzywności, było coraz częściej wykorzystywane do zamykania opinii i wykluczania ludzi o innych poglądach”.

Zapowiedziano rezygnację z filtrów, które skanowały każde naruszenie zasad. Zuckerberg powiedział, że stanowiły one zdecydowaną większość cenzury na platformach Mety.

Po trzecie. Zmieniamy sposób, w jaki egzekwujemy nasze zasady, aby ograniczyć błędy, które stanowią zdecydowaną większość cenzury na naszych platformach. Kiedyś mieliśmy filtry, które skanowały każde naruszenie zasad.

“Problem polega na tym, że filtry popełniają błędy i usuwają wiele treści, których nie powinny, więc ograniczając je, znacznie zmniejszymy ilość cenzury na naszych platformach. Zamierzamy również dostosować nasze filtry treści, aby wymagały znacznie większego zaufania przed usunięciem treści. W praktyce jest to kompromis” – Mark Zuckerberg.

Na koniec Mark Zuckerbrg zapowiedział, że Meta będzie współpracować z administracją prezydenta Donalda Trumpa, aby stanąć do wspólnej walki ze światowymi rządami, które atakują amerykańskie firmy i naciskają na cenzurę. Oznajmił, że Europa wprowadza coraz więcej przepisów uderzających w wolność słowa.

“Wreszcie, będziemy współpracować z prezydentem Trumpem, aby przeciwstawić się rządom na całym świecie, które atakują amerykańskie firmy i naciskają na cenzurę. Stany Zjednoczone mają najsilniejszą, konstytucyjną ochronę wolności słowa na świecie. Europa wprowadza coraz większą liczbę przepisów instytucjonalizujących cenzurę i utrudniających tworzenie tam czegokolwiek innowacyjnego. Kraje Ameryki Łacińskiej mają tajne sądy, które mogą nakazywać firmom ciche usuwanie treści. Chiny ocenzurowały nasze aplikacje nawet przed działaniem w tym kraju” – Mark Zuckerberg.

W kontekście cenzorskich działań Facebooka, warto przypomnieć w jaki sposób ograniczane były działania naszego portalu. W lipcu 2024 r. portal ocenzurował artykuł portalu Kresy.pl dot. wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który krytycznie odniósł się do nowej polsko-ukraińskiej umowy o bezpieczeństwie. „Odbieram to w kategoriach coraz głębszego wciągania nas przez Ukrainę w ten konflikt” – mówił polityk. Portal Kresy.pl odwołał się od decyzji serwisu. Kilka dni później post został przywrócony.

To nie był pierwszy tego typu przypadek.

W 2019 roku administratorzy naszej strony na Facebooku otrzymali oficjalne ostrzeżenie o możliwym „cofnięciu publikacji” (czytaj: usunięciu) naszej strony w tym serwisie. Powodem jest słynne zdjęcie przedstawiające żołnierzy Wermachtu wyłamujących polski graniczny szlaban we wrześniu 1939 roku. Zdaniem Facebooka zdjęcie to łamało “standardy społeczności”. Jakby tego było mało, wpis był zamieszczony przez nas 4,5 roku przed komunikatem serwisu. Po pewnym czasie Facebook wysłał do naszych redaktorów powiadomienie mówiące, że zdjęcie zostało przywrócone, oraz, że przeprasza za pomyłkę. Był to pierwszy przypadek, w którym firma wycofała się z kontrowersyjnej decyzji względem naszego portalu.

Wcześniej platforma ograniczała widoczność naszych wpisów.

Polityka Facebooka jest jawnym łamaniem konstytucyjnych zapisów o zakazie stosowania cenzury prewencyjnej. Artykuł 54 Konstytucji RP jasno stanowi, że „Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane”.

Czytaj: Facebook ostrzega Kresy.pl – koncern twierdzi, że historyczne zdjęcie Goebbelsa łamie regulamin

Czytaj: Kresy.pl w piątce najbardziej sprawdzonych mediów według badaczy z Oksfordu

 

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności