Premier Grenlandii Múte Egede zapowiedział w swoim noworocznym orędziu kontynuowanie starań o uzyskanie pełnej niepodległości od Danii. Wspomniał o “kajdanach kolonializmu”.

Grenlandzki premier poruszył tę kwestię w noworocznym orędziu z minionego tygodnia. “Nadszedł czas, abyśmy sami zaczęli decydować o swojej przyszłości – także o tym, z kim będziemy blisko współpracować i kto będzie naszym partnerem handlowym” – oświadczył Múte Egede.

“Historia i obecna sytuacja pokazują, że współpraca z Królestwem Danii nie doprowadziła do pełnej równości” – powiedział.

“Nadeszła chwila, by nasz kraj zrobił kolejny krok. Tak jak inne kraje na świecie musimy dążyć do usunięcia przeszkód w współpracy – które można określić jako kajdany kolonializmu – i iść do przodu” – stwierdził premier Grenlandii.

Grenlandia – największa wyspa świata, zamieszkana przez około 57 tys. osób – była duńską kolonią. W 1979 r. stała się autonomicznym terytorium Danii.

W 2009 roku uzyskała prawo do przeprowadzenia referendum niepodległościowego, a w zeszłym roku grenlandzki rząd zaprezentował pierwszy projekt konstytucji.

Ruch na rzecz niepodległości Grenlandii zyskuje coraz więcej zwolenników.

Tymczasem w grudniu prezydent-elekt USA Donald Trump ponownie wyraził swoje zainteresowanie zakupem tego autonomicznego terytorium.

Czytaj: Dania wzmacnia obronę Grenlandii po słowach Trumpa

Zobacz także: Dania zmienia swój herb

euractiv.pl / euronews.com / Kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności