Ze względu na państwowy obowiązek nabywania około 2/3 gazu od terminalu gazu skroplonego Independence w Kłajpedzie, który jest droższy od gazu dostępnego na rynku, w Wilnie nie można liczyć na niższe rachunki.
Gaz z terminalu Independence jest o około 17% droższy niż gaz sprzedawany na giełdzie oraz niemal o 36% droższy niż gaz, który Vilniaus energija może nabywać od spółki Lietuvos dujų tiekimas. Tak wynika z raportu specjalnej grupy roboczej powołanej w samorządzie Wilna. Miała ona zbadać zasadność cen ogrzewania w Wilnie i możliwości ich zmniejszenia.
„Rozumiemy, że terminal gazu skroplonego jest obiektem narodowego bezpieczeństwa energetycznego, jednakże należy powiedzieć, że największy ciężar jego utrzymania przypada wilnianom, którzy znacznie przepłacają za ogrzewanie. Państwo zarządziło, by przedsiębiorstwo Vilniaus energija kupowało większą część (aż 73% w ciągu roku) gazu od terminalu gazu skroplonego. Gaz ten jest o jedną trzecią droższy niż na rynku (…)”– powiedział Vidmantas Jankauskas, członek grupy roboczej i były przewodniczący Państwowej Komisji ds. Kontroli Cen i Energetyki, cytowany przez serwis L24.lt.
Już w marcu przedsiębiorstwo Vilniaus energija będzie musiało zakupić od terminalu o 15,6% gazu więcej niż w lutym. Pozostałą część potrzebnego gazu przedsiębiorstwo ma kupić od Lietuvos dujų tiekimas. Ma on być o jedną trzecią tańszy.
Zdaniem Jankauskasa wileński samorząd nie ma możliwości wpływu na sytuację, gdyż obowiązek nabywania gazu od terminalu odgórnie narzuciły instytucje państwowe. Zalecono jednak zgłoszenie propozycji, by koszty utrzymania terminalu zostały podzielone między wszystkich mieszkańców Litwy.
W marcu Kowno, za zezwoleniem państwa, kupiło mniej drogiego gazu od terminalu. Z kolei Wilno zobowiązało się do kupna większej ilości droższego gazu niż w lutym.
L24.lt / kresy.pl






























