W rejonie Grodna na tablicach ogłoszeń pojawiły się kartki z informacją, że Związek Polaków zbiera fundusze na zorganizowanie zjazdu. Wszyscy Polacy mieszkający na Białorusi proszeni są o wpłacanie pieniędzy na konto firmy „Polonik”, z której pomieszczeń korzysta Związek Polaków kierowany przez Andżelikę Borys.
„To prowokacja mająca skompromitować nasz związek” – powiedział Polskiemu Radiu redaktor naczelny Magazynu Polskiego na uchodźctwie, Igor Bancer. Bancer twierdzi, że na słupach ogłoszeniowych pojawiły się informacje podpisane przez Andżelikę Borys i opatrzone pieczęcią Związku Polaków.
Według słów grodzieńskiego dziennikarza – szefowa Związku przebywa obecnie w Polsce i telefonicznie poleciła swoim współpracownikom powiadomić o fałszerstwie białoruskie organy ścigania. Igor Bancer przypomina, że do podobnej prowokacji doszło już rok temu. Nieznani sprawcy opublikowali w jednej z gazet informację, że spółka „Polonika” współpracująca ze Związkiem Polaków pomaga w uzyskaniu wiz do Polski. Po tym incydencie firma była nachodzona przez inspektorów podatkowych i milicję. Działacze Związku Polaków obawiają się, że i tym razem będzie podobnie. Szef Magazynu Polskiego na uchodźctwie, Igor Bancer powiedział Polskiemu Radiu, że – pojawienie się fałszywych ogłoszeń to próba skompromitowania Andżeliki Borys i kierowanego przez nią Związku oraz uniemożliwienia przeprowadzenia, zaplanowanego na marzec, zjazdu.
IAR/mb





























