Wygląda na to że znowu zamiast doprowadzić do końca sprawę exhumacji i ustalić dokładnie liczbę zamordowanych korzysta się ze sposobności i szybko ustawia obelisk zamiatając jak zwykle pod dywan przy pomocy kilku uśmiechów i głupawych deklaracji.
Poza tym ciekawe co będzie napisane na tych obeliskach, należy pamiętać, że w imię tzw. “poprawności politycznej” i pod ukraińską cenzurą wypisywane są dziwaczne rzeczy, których celem jest ukrycie prawdziwych sprawców strasznych morderstw przede wszystkim na bezbronnych kobietach, dzieciach i starcach.
Wygląda na to że znowu zamiast doprowadzić do końca sprawę exhumacji i ustalić dokładnie liczbę zamordowanych korzysta się ze sposobności i szybko ustawia obelisk zamiatając jak zwykle pod dywan przy pomocy kilku uśmiechów i głupawych deklaracji.
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dodał, że takich uroczystości na Ukrainie odbywa się ostatnio wiele. Są to rzeczywiste przykłady pojednania, które – zdaniem Andrzeja Kunerta – są ważniejsze od słów. “Jeżeli będziemy dopuszczali do tego, że spory, dyskusje, polemiki […] będą się przenosiły na cmentarze, nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu” – podkreślił.
Witam Pana sam od lat poszukuję odpowiedzi na takie samo pytanie czy jest Pan w stanie zdefiniować jakąś próbę odpowiedzi ? Ja po prostu nie rozumiem tych zachowań i metod ,,Na pogrzeb przyjechało z Polski ponad 100 osób, bliskich zabitych. Pamiętają dokładnie, jak mordowano ich rodziny. Im udało się przeżyć, bo na przykład – tak jak Zofia Suszko – udawali, że zostali zabici. Mimo że często wspominają to, co zdarzyło się w 1943 roku, dotąd nie są w stanie sobie wytłumaczyć, dlaczego doszło do zbrodni na Wołyniu. Szczególnie, że – jak podkreśla pochodzący z Woli Ostrowieckiej Jan Ulewicz – stosunki między Polakami a Ukraińcami były dobre.
Wygląda na to że znowu zamiast doprowadzić do końca sprawę exhumacji i ustalić dokładnie liczbę zamordowanych korzysta się ze sposobności i szybko ustawia obelisk zamiatając jak zwykle pod dywan przy pomocy kilku uśmiechów i głupawych deklaracji.
Poza tym ciekawe co będzie napisane na tych obeliskach, należy pamiętać, że w imię tzw. “poprawności politycznej” i pod ukraińską cenzurą wypisywane są dziwaczne rzeczy, których celem jest ukrycie prawdziwych sprawców strasznych morderstw przede wszystkim na bezbronnych kobietach, dzieciach i starcach.
Wygląda na to że znowu zamiast doprowadzić do końca sprawę exhumacji i ustalić dokładnie liczbę zamordowanych korzysta się ze sposobności i szybko ustawia obelisk zamiatając jak zwykle pod dywan przy pomocy kilku uśmiechów i głupawych deklaracji.
Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dodał, że takich uroczystości na Ukrainie odbywa się ostatnio wiele. Są to rzeczywiste przykłady pojednania, które – zdaniem Andrzeja Kunerta – są ważniejsze od słów. “Jeżeli będziemy dopuszczali do tego, że spory, dyskusje, polemiki […] będą się przenosiły na cmentarze, nie wyjdziemy z tego zaklętego kręgu” – podkreślił.
Nie liczy się ilość ale jakość. Bo wychodzi z tego np. uczczenie mordu mitycznych “lwowskich” profesorów…
Witam Pana sam od lat poszukuję odpowiedzi na takie samo pytanie czy jest Pan w stanie zdefiniować jakąś próbę odpowiedzi ? Ja po prostu nie rozumiem tych zachowań i metod ,,Na pogrzeb przyjechało z Polski ponad 100 osób, bliskich zabitych. Pamiętają dokładnie, jak mordowano ich rodziny. Im udało się przeżyć, bo na przykład – tak jak Zofia Suszko – udawali, że zostali zabici. Mimo że często wspominają to, co zdarzyło się w 1943 roku, dotąd nie są w stanie sobie wytłumaczyć, dlaczego doszło do zbrodni na Wołyniu. Szczególnie, że – jak podkreśla pochodzący z Woli Ostrowieckiej Jan Ulewicz – stosunki między Polakami a Ukraińcami były dobre.