Nic na bok: ani Katyń, ani Pragę, ani Wołyń.
Ponieważ obecny hitlerowski reżym ukraiński wysunąl żądania terytorialone wobec Polski, należy do niego się odnosić jako do bieżącego kolejnego wroga i przygotowywać się do zbrojnej walki z ukraińskimi grupami dywersyjnymi. Walka ta nastąpi po ukończeniu wojny domowej na wschodzie b. Ukrainy.
P. Sylwia: Czy mam przez to rozumieć że P. Sylwia przyjedzie tu do nas z bardzo daleka by przystąpić „do zbrojnej walki z ukraińskimi grupami dywersyjnymi”? Pozdrawiam.
W artykule jest totalnie pominięty fakt że KGB od 1944 r miało dokładne informacje o UPA oraz ją (przynajmniej na terenach ukrainy ) dokładnie z inwigilowaną Wszelkie twierdzenia o rzekomej walce do lat 1960 to po prostu jedno wielkie manipulowanie ,rzekome grupy były tworzone i sterowane przez agentów KGB .
Plakat propagandowy na początku tego artykułu jest gorący od namiętności że uuuuuu ! Co się musiało dziać po wkroczeniu Armii Wolności na tereny gdzie uciemiężona ludności przez burżuazyjnych Polaków miała zakaz zawierania i ujawniania związków homoseksualnych. Żołnierze Wolności nieśli ze sobą nie tylko wolność i dobrobyt ale także novum obyczajowe które dla mieszkańców zachodniej Białorusi i Zachodniej że tak powiem Ukrainy były czymś niespotykanym ale też czymś upragnionym bo słyszeli że też tak można a męska wyobraźnia działa szczególnie po samogonie. Ileż to męskich serc zostało zranionych gdy zmieniano partnerów do woli. Obyczaj namiętnych powitań i gorących libacji zakończonych obopólnym zadowoleniem przyniesionych przez Żołnierzy Wolności trafił na podatny ukraińsko -białoruski grunt. Męska namiętna ale też i szorstka miłość trwa tam do dziś.
Ukraińska Powstańcza Armia to formacja zbrojna stworzona przez frakcję banderowską OUN pod koniec 1942 roku. Od 1944 coraz bardziej była infiltrowana przez NKWD. Było to ściśle wpisane w działania mające na celu pełne opanowanie ziem II RP włączonych po 1945 do ZSRS.
Każdy kto wie coś o sposobach działań NKWD, łatwo się domyśli na czym to polegało. Ziemie II RP włączone do ZSRS były przez prawie 30 lat poza zasięgiem oddziaływania sowieckiego. Ludzie tam żyjący byli wychowywani w sposób nie-sowiecki. Należało tych ludzi wyeliminować. Tylko jak ich rozpoznać, nikt nie ma na czole napisane co myśli…
Prawie 30 lat, to długi czas – to całe jedno pokolenie. NKWD zdawało sobie sprawę z tego faktu. Ludność Polska została wcześniej bądź to wymordowana, bądź wysiedlona. Przestała być problemem. Z ludnością ukraińską nie dało się tak zrobić. Powtórka z Hołodomorem raczej nie wchodziła w grę.
UPA siłą rzeczy przyciągała element sowietom wrogi. Każdy dołączała sam do band UPA, a nie był kierowany tam przez NKWD – demaskował się jako wróg. Pojawiała się niepowtarzalna okazja do jego likwidacji. Jego i jego rodziny.
Na przełomie lat 50-tych i 60-tych uznano, że wrogowie sowietów na tzw. Zapadnij Ukrainie zostali wystarczająco przetrzebieni. Cały wrogi element skłonny do czynu – został wyeliminowany. Na resztę padł blady strach.
Główny herszt UPA – Wasyl Kuk, został przez sowietów schwytany i (wszystko na to wskazuje) nakłoniony do współpracy. Napisał nawet w roku 1960 i opublikował „List otwarty Wasyla Kuka do Jarosława Stećko, Mykoły Łebedia, Stepana Łenkawskiego, Darii Rebet, Iwana Hryniocha i do wszystkich Ukraińców mieszkających za granicą”. W liście tym uznawał władzę sowiecką na Ukrainie, krytykował metody walki OUN i UPA, a także wzywał wszystkie ukraińskie organizacje, prowadzące walkę narodowowyzwoleńczą, do ich ujawnienia i uznania ZSRS. Tak zakończyła działalność UPA.
Na zbrodni nie da się zbudować niczego wielkiego, chwalebnego i trwałego. Dlatego trzeba sobie uświadomić, na jakim fundamencie powstało obecne państwo za naszą wschodnią granicą.
Obóz Narodowo – Radykalny rozpoczyna projekt „Stop UPAdlaniu polskiej ziemi!”. Na fanpage’u akcji na Facebooku tworzymy mapę miejsc w Polsce, w których znajdują się obiekty gloryfikujące bandy OUN- UPA. Wszystkich, którzy sprzeciwiają się banderowskiej propagandzie prosimy o nadsyłanie informacji o lokalizacji takich pomników lub tablic pamięci – bardzo mile widziane są ich zdjęcia. Kolejnym krokiem – już po utworzeniu stosownej mapy – będzie pisanie listów protestacyjnych w postaci formalnych wniosków do władz samorządowych z żądaniem usunięcia takich pomników. Pod tymi protestami będziemy zbierać podpisy od osób prywatnych i organizacji patriotycznych. Zachęcamy do dzielenia się swą wiedzą dot. występowania takich obiektów w Polsce oraz udostępnienia strony znajomym.
Bardzo dobry artykuł z którym całkowicie się zgadzam.Polecam.
Nic na bok: ani Katyń, ani Pragę, ani Wołyń.
Ponieważ obecny hitlerowski reżym ukraiński wysunąl żądania terytorialone wobec Polski, należy do niego się odnosić jako do bieżącego kolejnego wroga i przygotowywać się do zbrojnej walki z ukraińskimi grupami dywersyjnymi. Walka ta nastąpi po ukończeniu wojny domowej na wschodzie b. Ukrainy.
P. Sylwia: Czy mam przez to rozumieć że P. Sylwia przyjedzie tu do nas z bardzo daleka by przystąpić „do zbrojnej walki z ukraińskimi grupami dywersyjnymi”? Pozdrawiam.
Bardzo dobry tekst,kubeł zimnej wody na łby pisuarów i reszty miernot.Ruski i Ukrainiec są siebie warci a ukrainska dzicz zasługuje na wielki ucisk
W artykule jest totalnie pominięty fakt że KGB od 1944 r miało dokładne informacje o UPA oraz ją (przynajmniej na terenach ukrainy ) dokładnie z inwigilowaną Wszelkie twierdzenia o rzekomej walce do lat 1960 to po prostu jedno wielkie manipulowanie ,rzekome grupy były tworzone i sterowane przez agentów KGB .
Plakat propagandowy na początku tego artykułu jest gorący od namiętności że uuuuuu ! Co się musiało dziać po wkroczeniu Armii Wolności na tereny gdzie uciemiężona ludności przez burżuazyjnych Polaków miała zakaz zawierania i ujawniania związków homoseksualnych. Żołnierze Wolności nieśli ze sobą nie tylko wolność i dobrobyt ale także novum obyczajowe które dla mieszkańców zachodniej Białorusi i Zachodniej że tak powiem Ukrainy były czymś niespotykanym ale też czymś upragnionym bo słyszeli że też tak można a męska wyobraźnia działa szczególnie po samogonie. Ileż to męskich serc zostało zranionych gdy zmieniano partnerów do woli. Obyczaj namiętnych powitań i gorących libacji zakończonych obopólnym zadowoleniem przyniesionych przez Żołnierzy Wolności trafił na podatny ukraińsko -białoruski grunt. Męska namiętna ale też i szorstka miłość trwa tam do dziś.
Ukraińska Powstańcza Armia to formacja zbrojna stworzona przez frakcję banderowską OUN pod koniec 1942 roku. Od 1944 coraz bardziej była infiltrowana przez NKWD. Było to ściśle wpisane w działania mające na celu pełne opanowanie ziem II RP włączonych po 1945 do ZSRS.
Każdy kto wie coś o sposobach działań NKWD, łatwo się domyśli na czym to polegało. Ziemie II RP włączone do ZSRS były przez prawie 30 lat poza zasięgiem oddziaływania sowieckiego. Ludzie tam żyjący byli wychowywani w sposób nie-sowiecki. Należało tych ludzi wyeliminować. Tylko jak ich rozpoznać, nikt nie ma na czole napisane co myśli…
Prawie 30 lat, to długi czas – to całe jedno pokolenie. NKWD zdawało sobie sprawę z tego faktu. Ludność Polska została wcześniej bądź to wymordowana, bądź wysiedlona. Przestała być problemem. Z ludnością ukraińską nie dało się tak zrobić. Powtórka z Hołodomorem raczej nie wchodziła w grę.
UPA siłą rzeczy przyciągała element sowietom wrogi. Każdy dołączała sam do band UPA, a nie był kierowany tam przez NKWD – demaskował się jako wróg. Pojawiała się niepowtarzalna okazja do jego likwidacji. Jego i jego rodziny.
Na przełomie lat 50-tych i 60-tych uznano, że wrogowie sowietów na tzw. Zapadnij Ukrainie zostali wystarczająco przetrzebieni. Cały wrogi element skłonny do czynu – został wyeliminowany. Na resztę padł blady strach.
Główny herszt UPA – Wasyl Kuk, został przez sowietów schwytany i (wszystko na to wskazuje) nakłoniony do współpracy. Napisał nawet w roku 1960 i opublikował „List otwarty Wasyla Kuka do Jarosława Stećko, Mykoły Łebedia, Stepana Łenkawskiego, Darii Rebet, Iwana Hryniocha i do wszystkich Ukraińców mieszkających za granicą”. W liście tym uznawał władzę sowiecką na Ukrainie, krytykował metody walki OUN i UPA, a także wzywał wszystkie ukraińskie organizacje, prowadzące walkę narodowowyzwoleńczą, do ich ujawnienia i uznania ZSRS. Tak zakończyła działalność UPA.
Na zbrodni nie da się zbudować niczego wielkiego, chwalebnego i trwałego. Dlatego trzeba sobie uświadomić, na jakim fundamencie powstało obecne państwo za naszą wschodnią granicą.
Obóz Narodowo – Radykalny rozpoczyna projekt „Stop UPAdlaniu polskiej ziemi!”. Na fanpage’u akcji na Facebooku tworzymy mapę miejsc w Polsce, w których znajdują się obiekty gloryfikujące bandy OUN- UPA. Wszystkich, którzy sprzeciwiają się banderowskiej propagandzie prosimy o nadsyłanie informacji o lokalizacji takich pomników lub tablic pamięci – bardzo mile widziane są ich zdjęcia. Kolejnym krokiem – już po utworzeniu stosownej mapy – będzie pisanie listów protestacyjnych w postaci formalnych wniosków do władz samorządowych z żądaniem usunięcia takich pomników. Pod tymi protestami będziemy zbierać podpisy od osób prywatnych i organizacji patriotycznych. Zachęcamy do dzielenia się swą wiedzą dot. występowania takich obiektów w Polsce oraz udostępnienia strony znajomym.
Oficjalna strona akcji: https://www.facebook.com/pages/Stop-UPAdlaniu-polskiej-ziemi/310464339154828?fref=ts
Do Ssandi jest jedn pomnik upa na Podkarpaćiu.
Czy mógłbyś podać jego lokalizację?
UPA nie walczyła z sowietami wszystkie potyczki jakie miały miejsce odbywały się w celu zdobycia broni odsyłam do prof W. Poliszczuka