Autor ma mierną wiedzę o republikach kaukaskich i obyczajach, jakie tam panują. Tam rządzą rody i klany, a nie Putin i Rosjanie. Bez pomocy klanu Kadyrowa i innych, z nim sprzymierzonych, Rosja by nie wygrała wojny w Czeczenii. Rosjanie mogą mieć tam swoje wojska, ale bez współpracy z klanami, te wojska niczego tam nie zrobią, szczególnie w górach. Dlatego cały ten tekst jest na poziomie analityków zachodnich, którzy analizowali to, co się dzieje w ZSRS i nigdy nie umieli przewidzieć, co się tam stanie.
A gdzie ten Kadyrow, a co ja paczę, na zdjeciu Liroy z “kałachem” 😉
Autor ma mierną wiedzę o republikach kaukaskich i obyczajach, jakie tam panują. Tam rządzą rody i klany, a nie Putin i Rosjanie. Bez pomocy klanu Kadyrowa i innych, z nim sprzymierzonych, Rosja by nie wygrała wojny w Czeczenii. Rosjanie mogą mieć tam swoje wojska, ale bez współpracy z klanami, te wojska niczego tam nie zrobią, szczególnie w górach. Dlatego cały ten tekst jest na poziomie analityków zachodnich, którzy analizowali to, co się dzieje w ZSRS i nigdy nie umieli przewidzieć, co się tam stanie.
ciekawy tekst choć z czeczenią to sprawa wygląda jeszcze inaczej
Podobne wątki piszą opozycyjne media w RF. Tylko i szukają sposobu pokłócić wszystkich.