Do autora tekstu tylko tyle: “Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” (…)
Artykuł nie podobał mi się, dobrze, że “GazWybor” nie zaczął jeszcze stosować tak sugestywnej stylistyki w swoich materiałach…
Do Kresy.pl – Wierzę, że Redakcja nie opublikowała tego materiału w celu grania na emocjach ludzi i wywołania burzy na facebookie…, pozdrawiam
Witam uprzejmie i w imieniu redakcji dziękuję za zaufanie. Rzeczywiście, nie zależy nam na graniu na emocjach. Materiał puściliśmy bo naszym zdaniem przedstawia stan faktyczny. Gazetę Wyborczą postrzegamy jako medium, które posługuje się w swoich publikacjach kłamstwem i manipulacją, a w takim wypadku “sugestywna stylistyka” jest jak najbardziej na miejscu.
Zależy nam także na tym, żeby Polska kierowała się wskazaniami bł. Jana Pawła II. Artykuł miał przypomnieć tylko, że Gazeta Wyborcza tego nie chce.
he he artykuł taki se ale właśnie się Pani myli wybiórcza właśnie taka stylistykę ciągle stosuje w bardziej wyrafinowany sposób ale schemat się zgadza.
Z artykułu “jad strumieniami leje się”. Czy Redakcja jest przekonana, że bł. Jan Paweł II pochwaliłby taką formę “polemiki”? Z całym szacunkiem – moim zdaniem sami sobie zaprzeczacie… A autor tekstu tym bardziej…
Polska od pewnego czasu niesłychanie męczy wykorzystywaniem znanych zmarłych do lansowania różnych poglądów w obrzydliwy sposób, wszytsko jedno – w imię czego…
Zniżyć do poziomu “przeciwnika” można się zawsze, pytanie – czy nie ma innych form “walki”? Jeszcze nigdy nikt nikogo nie wyprzedził, chodząc jego śladami.
Szczerze życzę owocnych poszukiwań innych metod szerzenia nauki Jana Pawła II
Czy JP II, by pochwalił czy nie, trudno zgadnąć. Osobiście uważam, że tekst jest napisany w duchu Tego, który nazywał faryzeuszy “plemieniem żmijowym” i robił oraz mówił wiele innych “niemiłych” rzeczy. Czy On również pluł jadem? Redakcja z pewnością ton polemiki pochwala. Jad jest synonimem trucizny – pogardy, fałszu i hipokryzji. W tym sensie artykuł jest raczej surowicą, która jad neutralizuje. W tym tekście, nie ma niczego, co zasługiwałoby na określenie mianem jadu. Autor obnaża zło toczące nasze społeczeństwo. Takie obnażanie boli – jak wtedy, gdy kogoś ukąsi żmija. Może dlatego twierdzi Pani, że z artykułu jad leje się strumieniami? Jeśli tak, to pełna zgoda.
Do autora tekstu tylko tyle: “Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” (…)
Artykuł nie podobał mi się, dobrze, że “GazWybor” nie zaczął jeszcze stosować tak sugestywnej stylistyki w swoich materiałach…
Do Kresy.pl – Wierzę, że Redakcja nie opublikowała tego materiału w celu grania na emocjach ludzi i wywołania burzy na facebookie…, pozdrawiam
Witam uprzejmie i w imieniu redakcji dziękuję za zaufanie. Rzeczywiście, nie zależy nam na graniu na emocjach. Materiał puściliśmy bo naszym zdaniem przedstawia stan faktyczny. Gazetę Wyborczą postrzegamy jako medium, które posługuje się w swoich publikacjach kłamstwem i manipulacją, a w takim wypadku “sugestywna stylistyka” jest jak najbardziej na miejscu.
Zależy nam także na tym, żeby Polska kierowała się wskazaniami bł. Jana Pawła II. Artykuł miał przypomnieć tylko, że Gazeta Wyborcza tego nie chce.
he he artykuł taki se ale właśnie się Pani myli wybiórcza właśnie taka stylistykę ciągle stosuje w bardziej wyrafinowany sposób ale schemat się zgadza.
Z artykułu “jad strumieniami leje się”. Czy Redakcja jest przekonana, że bł. Jan Paweł II pochwaliłby taką formę “polemiki”? Z całym szacunkiem – moim zdaniem sami sobie zaprzeczacie… A autor tekstu tym bardziej…
Polska od pewnego czasu niesłychanie męczy wykorzystywaniem znanych zmarłych do lansowania różnych poglądów w obrzydliwy sposób, wszytsko jedno – w imię czego…
Zniżyć do poziomu “przeciwnika” można się zawsze, pytanie – czy nie ma innych form “walki”? Jeszcze nigdy nikt nikogo nie wyprzedził, chodząc jego śladami.
Szczerze życzę owocnych poszukiwań innych metod szerzenia nauki Jana Pawła II
Czy JP II, by pochwalił czy nie, trudno zgadnąć. Osobiście uważam, że tekst jest napisany w duchu Tego, który nazywał faryzeuszy “plemieniem żmijowym” i robił oraz mówił wiele innych “niemiłych” rzeczy. Czy On również pluł jadem? Redakcja z pewnością ton polemiki pochwala. Jad jest synonimem trucizny – pogardy, fałszu i hipokryzji. W tym sensie artykuł jest raczej surowicą, która jad neutralizuje. W tym tekście, nie ma niczego, co zasługiwałoby na określenie mianem jadu. Autor obnaża zło toczące nasze społeczeństwo. Takie obnażanie boli – jak wtedy, gdy kogoś ukąsi żmija. Może dlatego twierdzi Pani, że z artykułu jad leje się strumieniami? Jeśli tak, to pełna zgoda.