Byłbym bardzo ostrożny w ocenie odegranego przez Chiny i Rosję teatru .Chiny tak jak Rosja
potrzebują wsparcia w agresywnej polityce wobec sąsiadów,a nieujawnianie poziomu
porozumienia można łatwo wyjaśnić ,chęcią nieprowokowania konsolidacji przeciwników.
Co jest ewidentnie taktyką skuteczną.Chiny należy traktować jak sojusznika Putina.
Jeżeli “ekspert” nie widzie ewidentnej współpracy Rosji i Chin, to nie jest ekspertem, lecz propagandystą.
Wyraźnie widać, że zgodnie z zasadą, iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, Chiny i Rosja rozwijają współpracę i mają do siebie zaufanie, dlatego mogą się skupić na kierunkach, które są dla nich istotne.
Rosja instaluje na Kurylach garnizon wojskowy, który z militarnego punktu widzenia nie ma sensu, ale z propagandowego i owszem. Jest to sygnał negatywny w stronę Japonii i wsparcie dla Chin, które z Japonią mają różne zatargi.
Bez powodu Putin tego nie zrobił. Podobnie jest w innych sprawach między Rosją i Chinami.
W ramach “innych spraw” Chiny mają swoją dalekosiężną politykę: odzyskanie Mongolii i zdobycie Syberii. Rosyjscy eksperci piszą o tym wprost. Putin z Chinami zrobił interes na siłę, odniósł “sukces” który widzi Rosyjska propaganda. Problem w tym że reszta świata tego nie widzi. Rosjanie mają duży problem z Chinami, ta bomba już tyka.
Chiny mają problem z USA, które coraz bardziej panoszą się w tej części Azji i to jest dla nich priorytet, a nie Syberia. Po co mają ją anektować, skoro Rosja dostarcza im surowców z tej krainy?
Idąc tym tokiem myślenia powstaje pytanie: dlaczego Niemcy napadły na ZSRR, skoro ZSRR dostarczało im surowców ze swojego kraju? Dostawy szły przecież jeszcze przez parę godzin po agresji Niemieckiej na ZSRR. Pozdrawiam Pana cieplutko.
Byłbym bardzo ostrożny w ocenie odegranego przez Chiny i Rosję teatru .Chiny tak jak Rosja
potrzebują wsparcia w agresywnej polityce wobec sąsiadów,a nieujawnianie poziomu
porozumienia można łatwo wyjaśnić ,chęcią nieprowokowania konsolidacji przeciwników.
Co jest ewidentnie taktyką skuteczną.Chiny należy traktować jak sojusznika Putina.
tagore
Jeżeli “ekspert” nie widzie ewidentnej współpracy Rosji i Chin, to nie jest ekspertem, lecz propagandystą.
Wyraźnie widać, że zgodnie z zasadą, iż wróg mojego wroga jest moim przyjacielem, Chiny i Rosja rozwijają współpracę i mają do siebie zaufanie, dlatego mogą się skupić na kierunkach, które są dla nich istotne.
Rosja instaluje na Kurylach garnizon wojskowy, który z militarnego punktu widzenia nie ma sensu, ale z propagandowego i owszem. Jest to sygnał negatywny w stronę Japonii i wsparcie dla Chin, które z Japonią mają różne zatargi.
Bez powodu Putin tego nie zrobił. Podobnie jest w innych sprawach między Rosją i Chinami.
jazmig: Po prostu real politik
W ramach “innych spraw” Chiny mają swoją dalekosiężną politykę: odzyskanie Mongolii i zdobycie Syberii. Rosyjscy eksperci piszą o tym wprost. Putin z Chinami zrobił interes na siłę, odniósł “sukces” który widzi Rosyjska propaganda. Problem w tym że reszta świata tego nie widzi. Rosjanie mają duży problem z Chinami, ta bomba już tyka.
Chiny mają problem z USA, które coraz bardziej panoszą się w tej części Azji i to jest dla nich priorytet, a nie Syberia. Po co mają ją anektować, skoro Rosja dostarcza im surowców z tej krainy?
Idąc tym tokiem myślenia powstaje pytanie: dlaczego Niemcy napadły na ZSRR, skoro ZSRR dostarczało im surowców ze swojego kraju? Dostawy szły przecież jeszcze przez parę godzin po agresji Niemieckiej na ZSRR. Pozdrawiam Pana cieplutko.